Witam jestem tu nowa. Opisze w skrocie moj problem. Wprawdzie decyzje juz podjelam ale ciezko mi tak nagle przekreslic wszystko. Prosze o wsparcie osob ktore rowniez maja/mialy podobny problem.
Mam 27, od 7 lat w powaznym (jak sadzilam) zwiazku. Wszystki bylo na poczatku fajnie pieknie wiadomo, jak zawsze. Po 3 latach zaczelo zgrzytac, a teraz juz tylko zyjemy obok siebie , mieszkamy razem. Poznalam go juz z komornikiem na karku. Potem zajal mu konto jedno, drugie.... Nie interesowal sie dlugiem dopoki nie zajal mu pensji, zaczal powoli splacac ale szybciej rosly odsetki. Moi rodzice pozyczyli mu kilka tys zeby splacil dlug. Splacil. Rodzicow moich splacal malymi kwotami systematycznie. A tu kolejny komornik. Za mandaty. Kolejna pozyczka. Wtedy o tym nie wiedzialam ale okazalo sie ze grywal w gierki hazardowe i przepuszczal kase. Bral pozyczki w parabankach. Splacal jeden dlug a tu robil sie kolejny. Poprosil rodzicow moich o kolejna pozyczke kilka tys na splate "providentow" bylo ich kilka. Pomimo tego ze ciagle mial dlugi u mojej rodziny, czesto pozyczal swojej (na kanape nowa dla rodzicow , na naprawe auta itd) . Ciagle klamal, ukrywal przede mna dlugi ale ja glupia nie jestem. Wszystko sie w koncu wydalo. Prwnego dnia kupil nowe super auto za kilkadziesiat tys. Oklamal ze rodzice mu dali kase (jakis spadek). Okazalo sie jednak ze kupil auto za brudne pieniadze, tlumaczyl ze nie wiedzial o tym ze sa kradzione,ze zostal oszukany przez znajoma ktora wciagnela go w jakies szemrane interesy. A w co niby wierzyl? Historia tak nieprawdopodobna ze smiac sie chce, nie bede jej nawet przytaczac bo to zalosne.... ;( Super bryka sie popsula i trzeba bylo 2tys wydac na naprawe. Skad je wzial? Tak, z "providentow" czy innych avivusow. Niczego nie nauczyl sie na bledach....
Przez 7 lat on zyje z dlugami. Wychodzi z jednego wchodzi w drugi. Przez 7 lat nalogowo klamal w przeroznych kwestiach. Na pewno wiecie jak faceci potrafia bezczelnie w oczy klamac kiedy wiecie ze prawda zupelnie inna, a oni dalej ida w zaparte wymyslajac tak zenujace , smieszne wymowki ze czlowiek mysli "z kim jak kur... Sie zwiazalam" ;(
Powaznych rozmow na temat naszego zwiazku bylo setki. Ostatnich szans dawalam tysiace (moj blad) ...obietnic slyszalam miliony ...i NIC ... NIC sie nie zmienilo !! Plakal, przysiegal ze sie ogarnie i nic. Stracilam cierpliwosc. Moi rodzice doradzaja zebym go zostawila bo on pociagnie mnie na dno i do niczego z nim nie dojde... Planowalismy kiedys przyszlosc, dzieci, dom z ogrodkiem. Ale to byly marZenia, jak nozna miec dzieci z kims kto ma 35 lat i zlotowki nie odlozonej? Tylko dlugi... Jak mozna miec kredyt z kims kto widnieje w Biku od lat? Po 7 latach zrozumialam ze ON SIE NIE ZMIENI NIGDY. A ja mu nie ufam i nigdy juz nie zaufam. Zal mi tych lat bo byly tez u mile chwile... Ale ja tak dluzej nie moge, chce czegos wiecej od zycia. Jest mi ciezko bo jestem wrazliwa i boje sie ze jak go wywale z domu (wynajmujemy) to on sobie nie poradzi... Przyjdzie z placzem a ja znowu ulegne... Zaznacze jeszcze ze to wszystko odbilo sie na moim postrzeganiu jego osoby jak na cio.te zyciowa, brak zaradnego odpowiedzialnego faceta, dlatego nie sypiam z nim od dawna bo stracilam ochote na bliskosc, nie mam ochoty na niego patrzec juz....jestem na zyciowym zakrecie, bardzo mi ciezko , cenie sobie stabilizacje i boje sie samotnosci... Ale nie widze z nim przyszlosci. On nie potrafi utrzymac siebie a co dopiero byloby z dziecmi?
2 2015-10-12 13:42:55 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-10-12 13:43:24)
ON jest nieporadny życiowo? ON? Przecież załatwia wszystko co chce i od kogo chce.
Jeśli jednak przyjąć, że to on jest niezaradnym, to jak nazwać kobietę, która mimo wiedzy o jego długach, ciągłych pożyczkach, swobodnym (by nie nazwać tego dosadniej) wydawaniu pieniędzy, jest z nim i boi się, że... on sobie bez niej nie poradzi?
Przytomności życzę.
Wydaję mi się, że odpowiedziałaś na swoje pytania i jesteś pewna w swojej decyzji. Jedyne co mogę Ci poradzić, to się jej trzymaj, bo tylko marnujesz czas na tego mężczynę.
Taki facet nigdy się nie zmieni.
Nie zmarnuj sobie życia tylko zostaw go jak najszybciej !
Z takim oszustem to nie będziesz mieć spokojnego życia, tylko będziesz ciągle zarabiać na jego długi.