Witam
Mam 33 lata. Jestem mama 5 letniej córki i jestem też po przejściach. Mąż zostawil mnie z córką gdy ona miała 2 miesiące ( nakryłam go, że mial regularny romans z koleżanką z pracy przez rok ) Przeszlam piekło rozwodowe, które trwało 4 lata. Byłam oskarżana o Bóg wie co i chiał mi odebrać dziecko.
W międzyczasie poznałąm obcenego partnera, który wspierał mnie w tym strasznym czasie i moją córkę traktował jak własną
NIestety przez rozwód wpadłam w depresję lękową, alkoholizm i roztyłam się
Nasze życie intymne pogorszyło się. Złapałam go na tym, ze ma profile na portalach seks randkowych, szuka kobiet do seksu i chce mnie zdradzic
raz mu wybaczylam teraz znowu po raz 2 czy 3 sytuacja sie powtarza
do tego uprawia cyber seks przez kamerki z innymi kobietami
co robic?
nie mam juz sily. Corka jest przywiazana do niego nazywa go tatą a ja jestem w rozsypce
prosze o rady....pomoc
Nie wiesz, co masz robić? Jakich usprawiedliwień używasz, by nie zrobić tego, co dyktuje rozum?
Rodzina mowi, ze to dupek i bede cierpiec nie umiem mu zaufac juz. Teraz jak go skonfrontowałam to zwalił winę na mnie, ze piję , że mam depresję, że się zaniedbałam
.... itp
Rodzina mówi jedno, on mówi drugie. A Ty, tak sama z siebie, masz jakieś zdanie o całej tej sytuacji?
Zdradza cię, więc wasz związek nie ma sensu.
Idź na terapię. Masz córkę, zadbaj o nią i o siebie.
Kocham go wiadomo, ale jakos w glębi duszy czuję, że on źle się zachowuje wobec mnie i lepiej być samą niż tak cierpieć.
Teraz mi powiedział, że wszystko przez to, że przytyłam i nie kręci go moja tusza
powiedzialam mu, żeby spadał... zobaczymy co będzie jutro...
dalam mu wybor poprosilam by pokazal swoje konto na seks randkach wiadomości do innych kobiet, zeby byl transparentny, ale on odmowil i powiedzial, ze nie pamieta hasla
chyab wszystko wiadomo co?
Wiadomo od pierwszego Twego posta. Niewiadoma jest tylko Twoja decyzja, chociaż czy na pewno niewiadoma?
Swoją drogą, jaka byłaby Twoja decyzja, gdyby owe konto pokazał.
On zwala cala winę na mnie ja mam niskie poczucie wartosci i wyrzuty sumienia.
Mysle, ze to nie ma sensu rozumiem ogladac jakies zdjecia czy filmy, ale kamerki internetowe i anons na seks portalu, ze chce sie seksu bez zobowiazan to chyba za wiele
Kolezanka mi mowi, ze powinnam go na terapie dac, ale po co skoro on zwala wine na mnie i obraza
On jest jakimś przedmiotem, by go 'dawać' na terapię?
A może, niezależnie od decyzji dotyczącej tego związku, sama idź na terapię? Dokonasz wówczas zmian w swoim myśleniu, także o sobie.
Ale proszę cię - nie pij. Masz dziecko.
Nie dziwi mnie Twoja depresja. Nie dziwi mnie podejście partnera i fakt, że przestałaś go podniecać swoim wyglądem. Dziwi mnie natomiast, że:
a) dalej z nim jesteś
b) nie chodzisz na terapię - ZRÓB TO NATYCHMIAST
c) pijesz, szczególnie, że masz na wychowaniu małe DZIECKO - NATYCHMIAST coś z tym zrób,
bo nie dość, że zniszczysz siebie i swoje życie, to zafundujesz swojemu dziecku potężne piekło.
Dlatego nie wchodzi się z związku w związek, bo nie ma się jeszcze stabilności emocjonalnej i odbudowanego poczucia wartości. Łatwo o powtórkę z rozrywki.
Ok. Pijesz, roztylas sie i to jest jakis problem. Ale rozwiazanie tego problemu nie lezy w portlach i seksie poza zwiazkiem. Mozesz sie za siebie wziasc ale to i tak nie ma nic wspolnego
z postawa nielojalnosci wobec Ciebie, Twojego partnera. Sytuacja sie powtarza ale czy potrafisz zareagowac tak samo jak w przeszlosci? Moim zdaniem problem Twoj lezy
w poleganiu na wlasnej siebie, na wierze w siebie, dlatego ponawia sie sytuacja, ktora to testuje. Kiedys ktos Ci pomogl teraz moze czas ze sama musisz sobie
pomoc. Moze boisz sie byc sama?
Oczywiscie wymowki twojego partnera sa dziecinne i nie maja sensu. Wie to kazdy i wiesz to rowniez Ty. Co wiecej doszlo do sytuacji gdzie wyglada na to jakbys to zaakceptowala. Ale
przede wszystkim obecny partner Cie nie szanuje skoro jawnie na Twoich oczach robi cos co Ciebie boli. To egoista.
No i trzeba by usunas przyczyny twojego samopoczucia. Czy to jakas sytuacja, myslenie czy postepowanie same w sobie.