POŚWIĘCAŁEŚ się dla niej. Dawałeś jej kawałek siebie, kawałek swojego życia. Teraz masz do niej żal, że Ci to zabrała. MUSISZ zrezygnować z tego żalu -- to tak jakby dać dziecku zabawkę, a za chwilę zabrać, bo ono nie jest takie grzeczne jak się spodziewałeś. Nie da się tak KUPIĆ OSOBY. Sorry! Nie oszukuj tak. POświęcanie się jest złe, bo automatycznie oczekujesz od drugiej osoby czegoś. To wszystko co poświęciłeś dla dziewczyny to jest tylko twoja wola, twój dar, twój egoizm... było, przepadło, nie ma już tego. Ale za to przeżyłeś z nią piękne chwile. Skończyło się.
Masz dwa wyjścia...
Pogodzić się z FAKTEM, że już nie jesteście razem. Zaakceptować to. NIE przekreślać wspólnych pięknych chwil, ciesz się, że przeżyłeś co przeżyłeś. Ona MUSIAŁA odejść, bo tak jej serce powiedziało. Chiwilowo będziesz cierpiał, miłość będziesz gasić. Jeśli to miłość prawdziwa, to nigdy jej nie zgasisz, tylko schowasz gdzieś w głębi serca. To zostaje na zawsze w człowieku.
Drugie wyjście to rozwiązanie siłowe. Szybko, szybko szukasz nowych dziewczyn. Wchodzisz z nimi w relacje. Nie musisz nic ukrywać -- jak są mądre to zrozumieją, że właśnie ropadł Ci się związek. Jak będziesz miał kontakty z innymi dziewczynami, to wtedy zmini się perspektywa i spojrzysz na to co czujesz do dawnej ukkochanej...
PS. warto spróbować seksu z inną... tylko sobie krzywdy nie zrób -- choroby nie złap, dziecka nie zrób, nie uprawiaj seksu ze łzami w oczach że straciłeś dziewczynę, bo jeszcze sobie seks popsujesz