Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!

Cześć, kłaniam się Wam.
Miałem przestać radzić się w internecie, uznałem, że trzeba się pogodzić ze stanem faktycznym, czyli, że nie jestem zbyt interesującą osobą, ale po spotkaniu pewnej dzierlatki wszystkie moje postanowienia poszły hen daleko... Miałem też krótko opisać swój problem, ale już czuję, że wyjdzie z tego długi wywód, niekoniecznie uporządkowany, niekoniecznie mądry, tak więc ostrzegam Was z góry! ; )

I od czego tu zacząć hmm. O wiem! Z dwa-trzy lata temu, a może nawet cztery, tak ten czas leci, pisałem na tym forum, że jestem mega nieśmiałym chłopakiem, że nie potrafię zagadać do dziewczyny, ogólnie, że jestem totalną pierdołą. To był początek liceum, chciałem zacząć wszystko od nowa, po gimnazjum, w którym nie zamieniłem ani słowa z dziewczyną żadną, bo trafiłem w środowisko zupełnie mi obce, gdzie zupełnie, totalnie nie pasowałem. Więc wchodziłem w okres 3 lat liceum z głową do góry, pełen nadziei! O słodka naiwności big_smile. No nie wyszło mi w liceum, dwa pierwsze lata to była moja klęska, bo dalej byłem nieśmiały, dziewczyny nawet się śmiały, żem taka szara myszka. Z czego ta nieśmiałość wynikała? W sumie dalej może wynikać z jednego - wyglądu. Jestem chyba nieatrakcyjny, to znaczy.. Taką krótką charakterystykę jakby dać - bardzo żem chudy chłopak, próbowałem przytyć, ale i finanse i różne okoliczności mi to uniemożliwiły. Co nie znaczy, że nie dbam o siebie. Ćwiczę fizycznie i raz usłyszałem komplement, że mam fajne ciało, ale powiem to w ten sposób - bez koszulki, na plaży, mimo tego, że skóra i kości wyglądam lepiej, niż w koszulkach normalnie. Może sęk w tym, że kupuje ubrania, które na mnie wiszą? No nieważne.. Co do twarzy.. Ha, no twarz jak twarz, z tym, że u mnie rewelacji nie ma, a wiele mankamentów jest. No więc ustalmy - atrakcyjny fizycznie to ja nie jestem. Chociaż mam dni kiedy sobie myślę - "nie no, nie jesteś taki zły" tongue..

Trzeci rok liceum to już większy sukces, coś się zmieniło, ba, nawet miałem dziewczynę, ale to nie był mój sukces, gdyż.... to ja zostałem "poderwany".. I tak ten, który powinien być łowcą, stał się zwierzyną. No nie wyszedł związek, z mojej winy, to był początek tej mojej "transformacji". Ale co się zmieniło? Stałem się bardziej obojętny, kiedyś dziewczyny niemalże deifikowałem, i robiłbym to zapewne do teraz, łudząc się, że one to lubią, ale ... kiedyś wyżaliłem się na forum to mnie dziewuszki mocno sprowadziły na ziemię, za co jestem wdzięczny do teraz.

No ale do meritum, bo chciałbym mimo wszystko rad, a nie wyżalić się tylko smile.

Potrafię już otworzyć usta i porozmawiać z dziewczyną, ale nie potrafię wykonać inicjatywy, zagadać.. No hola, hola, przecież napisałem, że potrafię otworzyć usta! No właśnie.. Podam Wam na przykładzie. Przez wakacje teraz pracowałem w firmie, która zatrudnia masę młodych ludzi. Ogólnie można pracować albo samemu, albo indywidualnie. Jestem trochę dzikus, nie umiem się integrować tak dobrze jak inni, więc pracuję sam. Ale jako, że mam już sporą praktykę, często przysyłano mi nowe osoby, często dziewczyny. W takich momentach, głupio mi było milczeć i po prostu zagadywałem. No i czasami mnie dziewczyny olewały (strasznie mało mówiły, a ja nie chciałem wyciągać na siłę niczego), a czasem nawet sporo rozmawialiśmy.. Ale takie moje budowanie relacji ogranicza się jedynie do tu i teraz.. Na przykład inni koledzy, którzy pracują z dziewczynami, dosiadają się do nich na przerwach i tak dalej, a ja nie potrafię, bo mam wrażenie, że żadna tego nie chce wink. Jakby to powiedzieć.. "Obawiam się" dalszej "integracji". Hah, wygląda to niemalże tak, że jak ze mną rozmawiają już te dziewczyny, to pewnie przez to, że są miłe i nie chcą być chamskie dla mnie (chyba taką logikę mam). Czasami jak wykaże zainteresowanie dziewczyną, wypytuje ją o coś, to ona odpowiada, a potem milczy, nie widzę chęci do rozmowy, być może do nawiązania znajomości. O Boże, znowu zaplątałem, a chciałem zupełnie inaczej to wszystko rozpisać.

Czego ja chce? Chciałbym umieć nawiązywać relacje z dziewczynami. Tak, to jest sedno. Nie mam praktycznie koleżanek, bo nie umiem się "sprzedać" chyba. Nie szukam dziewczyny, chciałbym po prostu potrafić dogadać się z dziewczynami. Za parę dni zaczynam studia, wiecie, będzie integracja i tak dalej, może nie jestem już tak nieśmiały, ale widząc już jak na fejsie chłopaki tam zbierają wokół siebie grono, obawiam się, że zostanę w ogonie ;P. Nie będę potrafił zainteresować żadnej dziewczyny, nie zdobędę znajomości. Nie lubię podchodzić i zagadywać nowych osób, bo właśnie  - mam wrażenie, że one nie chcą ze mną rozmawiać, albo, że inni faceci są bardziej atrakcyjni ode mnie na każdej płaszczyźnie, więc będą chciały iść do nich, ekstrawertyków, a nie spokojnego "nudziarza" tongue. Eh.. Nie tak chciałem przedstawić swój problem, ale mam nadzieję, że chociaż w części dałem do zrozumienia, co jest moim problemem.

Chciałbym od Was rad, bo zaczynają się studia, a ja czuje się jak 3 lata temu przed liceum..  Nie chce, bym po 5 latach dalej stał w miejscu.
Wiem, że trochę infantylnie to rozpisałem, w miejscach może nawet żałośnie, ale wolałem już napisać spontanicznie, nie zastanawiając się za bardzo nad formą.
Pozdrawiam!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!

Dziewczyny, które lubią ekstrawertyków nie nadają się do związku z tobą. Z takimi nie dogadasz się. To nie jest kwestia nieśmiałości, tylko rozsądku. Wiesz że jest duża szansa że trafisz na idiotkę. Gdyby relacje z dziewczynami były tak łatwe do nawiązania jak z chłopakami, to nie byłyby one żadną trudnością dla ciebie.

3

Odp: Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!

E tam gadasz pysiaczku. Jezeli juz nie wstydzisz sie chociaż zagadadc do dziewczyny - to wróżę Ci nawet zmianę nastawienia z introwertyka na ekstrawertyka.
W gadaniu z babkami nie ma nic nadzwyczajnego - niektóre kobiety preferują, aby traktować je jak kolegów.
Studia to wspaniały okres. Nie ma juz jakichś większych oporów przed poznawaniem ludzi, to są poza tym osoby, które i interesują się tym, co Ty. Zagadywanie o notatki i branie przypadkowych numerow. Jak wrócę do domu napiszę wieceij.

4

Odp: Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!

Piszesz, że boisz się zostania w ogonie i słusznie - bo już w nim jesteś. Ale nie jest tak źle skoro miałeś dziewczynę i pewnie uprawialiście seks to twój wygląd jest znośny. Może próbuj przez internet, tam będziesz miał szansę najpierw na poznanie od strony osobowości i powolne przełamywanie nieśmiałości. Masz gg? - możemy pogadać, bo w sumie jesteśmy w podobnej sytuacji

5

Odp: Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!
Akaya napisał/a:

E tam gadasz pysiaczku. Jezeli juz nie wstydzisz sie chociaż zagadadc do dziewczyny - to wróżę Ci nawet zmianę nastawienia z introwertyka na ekstrawertyka.
W gadaniu z babkami nie ma nic nadzwyczajnego - niektóre kobiety preferują, aby traktować je jak kolegów.
Studia to wspaniały okres. Nie ma juz jakichś większych oporów przed poznawaniem ludzi, to są poza tym osoby, które i interesują się tym, co Ty. Zagadywanie o notatki i branie przypadkowych numerow. Jak wrócę do domu napiszę wieceij.

To, że ktoś umie rozmawiać, nawet jest towarzyski i lubi ludzi nie zmienia go w ekstrawertyka. Introwertycy to nie są nieśmiałe, socjalnie nieogarnięte osoby, czy coś w ten deseń. 

Co do autora tematu: myślę, że skoro się rozwijasz, to jest już dobrze. Jeśli chodzi o Twój wygląd, to chudość nie robi z Ciebie nieatrakcyjnego osobnika. Serio. Ja osobiście mam słabe serce do chudzielców, chociaż nie lubię jak starają się to usilnie tuszować i noszą jakieś worowate ciuchy, zamiast dopasować to do swoich wymiarów. Nie jestem jedyna z pewnością, jest tez pewnie dużo pannic, którym to w najgorszym wypadku nie przeszkadza. 

Druga sprawa: jakiejś się chciało Cię podrywać. Patrząc po forum, nie za dużo się na to decyduje, więc zamiast zadręczać się, że żeś nie "upolował", pomyśl o tym jako o przesłance, że nie jest z Tobą tak źle. Przy czym lepiej by było jakbyś się na tym tylko nie opierał, ale pomyśleć o tym pozytywnie nie powinno zaszkodzić. Na pewno lepszy skutek niż jojczenie, że to nie Twój sukces.

Nie chcą współpracować w rozmowie? Opcji jest sporo. Od ich własnej nieśmiałości, przez nudność Twoich pytań do faktu, że one po prostu same nie mają nic do powiedzenia, bo są nudne. Nie bierz sobie tego do siebie, natomiast jeśli sytuacja się niemiłosiernie powtarza, to zmieniłabym tematy na bardziej interesujące. Ludzie wolą gadać o czasie po pracy niż o pracy z reguły. O weekendzie, o wakacjach, o koncertach, czymkolwiek. Nie musisz nic wiedzieć na ten temat, wystarczyć powinno zainteresowanie.

Twoje odczucia "nie chcą ze mną gadać", to kwestia postrzegania siebie. One równie dobrze mogą uważać, że do nich nie podchodzisz, bo uważasz je za nudne, szczególnie po tak mrukowatych odpowiedziach, jakie udzieliły big_smile
No i babki są różne. Nie wrzucaj ich do jednego wora, bo siebie tym skrzywdzisz. Nie samobiczuj się, bo to samospełniająca się przepowiednia.
Ja też nie jestem najlepsza w kontaktach z dziewczynami, więc powinnam się może zamknąć. Ale dziewczyny są różne i o ile z większością się nie dogadam, to mam kumpeli kilka. Znaczy da się. Babki szukają w kumpelstwie z facetami wiele rzeczy, powinieneś znaleźć swoją niszą. Zamiast sie koncentrowac na tym, co nie wyszło, skoncentruj się na tym, z która masz dość wspólnego, żeby mieć o czym pogadać.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Studia niedługo, a ja nie umiem się integrować, zwłaszcza z kobietami!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024