Niczego nie potrafię :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Niczego nie potrafię :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Niczego nie potrafię :(

Mam dziś mega kryzys. Jestem jakimś totalnym niewypałem, uwierzcie mi sad(
Na co dzień wesoła , miła dziewczyna. Natomiast w sprawach technicznych i ogólnie lewus na maxa. Nie potrafię , nie mam absolutnie smykałki do gotowania, żle sprzątam. Obsługa kompa to porażka też na jakimś wyższym poziomie. Ostatnio zaczęłam pracę jako opiekunka dzieci i nawet nie potrafiłam dziś wózka odblokować, mylę ubranka, nawet maluchów nie ogarniam, nie mam z nimi pomysłu. Jedyne co lubię to angielski, udzielam korepetycji, uwielbiam to, mam klientów , jak pracowałam w podstawówce było ok, teraz jak byłam na lekcji próbnej w szkole językowej z maturzystami spojrzeli na mnie dziwnie, ja młodo wyglądam, byli nie za fajni, chcieli poprawiać itd, stwierdziłam że i do tego się nie nadaję. Przecież mój chłopak mnie wkrótce zostawi. Ja naprawdę nie radzę sobie z prostymi czynnościami. W pracy wychodze na zamotańca ;/ niektóre takie bystre a ja sad(( mam dość.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niczego nie potrafię :(

Taka osoba jak ja nie powinna absolutnie się wiązać , prawda? już nie mówię o zakładaniu rodziny, może to przez to że mama mnie przeważnie wyręczała, nic nie pokazywała, ja głównie się uczyłam ale z drugiej strony to ma się też jakoś wrodzone chyba sad(( tylko nie wiem po kim taka niepełnosprytna jestem.

3

Odp: Niczego nie potrafię :(

nie wmawiaj sobie niczego

4

Odp: Niczego nie potrafię :(

To rzeczywistość a nie wmawianie moja Droga. Dziewczyny mają prawo jazdy, super gotują, są bystre a ja nic z tych rzeczy. Nie nadaję się ani na żonę ani w ogóle do pracy , bo zawsze coś zamotam itd.Niezaradna życiowo ze mnie istota.

5 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-09-25 21:25:55)

Odp: Niczego nie potrafię :(

Grunt to przestać się nad sobą użalać, bo w ten sposób niczego się nie nauczysz. Nie jesteś głupia. Jedni szybciej się uczą np. gotowania czy jazdy samochodem, a inni potrzebują dużo czasu. To nie znaczy, że ktoś jest głupi. Każdy z nas ma jakieś swoje ograniczenia, trzeba je zaakceptować. Jeśli chłopak Cię zostawi, to właśnie dlatego, że masz takie podejście, a nie że z niektórymi rzeczami gorzej sobie radzisz. Jednak najłatwiej jest nam zwalać winę na jakieś czynniki niezależne od nas, zamiast wziąć się za siebie. Moim zdaniem najważniejsze są starania i robienie czegoś ze swoimi słabościami. Każdy będzie podziwiał taką osobę.

Moja była przyjaciółka nie umiała gotować (jadła na mieście albo kanapki w domu), sprzątać, prawo jazdy zdała za ósmym razem, ale znalazła pracę w której się spełniała i znalazł się facet, który ją pokochał. Tylko ona nie przejmowała się, że nie jest we wszystkim idealna. Sama napisałaś, że Twoim "konikiem" jest angielski, więc tego się trzymaj. Nie musisz uczyć akurat licealistów. Możesz spróbować uczyć dorosłych albo właśnie dzieci, skoro dobrze Ci się z nimi współpracowało. A uczenie dzieci wcale nie jest proste, więc już nie bądź dla siebie taka surowa. Licealiści lubią poprawiać i pokazywać, że są mądrzejsi. Grunt to odpowiednie podejście i dystans do siebie. Nie ma ludzi nieomylnych. Nawet jeśli świetnie zna się język, to można zrobić różne błędy. Moi nauczyciele też robili i nikt nie myślał, że są beznadziejni. Praca z licealistami czy studentami może być bardzo fajna, bo tutaj obie strony uczą się od siebie. Także powinnaś spojrzeć na to w ten sposób.

6

Odp: Niczego nie potrafię :(

Bardzo mądra wypowiedz i budująca, natomiast mam wrażenie, że wychodzę ostatnio na idiotkę, spadło moje poczucie wartości przez to bo jak można być tak lewym w sprawach życiowych , właściwie życiowo technicznych?? No tak angielski to fajna sprawa ale zraziłam się do liceum. Poza tym chyba lepiej uczyć prywatnie na korepetycjach niż w szkołach językowych gdzie połowę kasy bierze szef, prawda?

7

Odp: Niczego nie potrafię :(

Powiem ci tak, jak podchodzisz do zadania i myślisz,  nie umiem tego zrobić, nie potrafię, na pewno mi nie wyjdzie to uwierz mi faktycznie tego nie zrobisz. Mam przykład po sobie, piekłam ciasta i  były bardzo dobre bez większego angażowania się w pieczenie, ale jak przyjeżdżali do mnie teściowie (w stosunku do mnie bardzo krytyczni), żadne ciasto mi nie wyszło, jak nie przypalone, to jakieś za bardzo wilgotne to znowu za słodkie lub za kwaśne. Dobre ciasto zdarzyło im się zjeść u mnie tylko kilka razy, jak tak wpadli bez zapowiedzi.  Tak krytykowali mnie na każdym kroku aż im uwierzyłam, że synowi ich trafiła się wręcz łamaga, wiesz mi, że nie umiałam nawet  ładnie obrać ich ziemniaków (w domu swoje potrafiłam smile.
W pracy też, powiedzmy miałam sporządzić np. raport lub sprawozdanie jak pomyślałam, ze tego nie umiem to ciężko mi szło, brałam pracę do domu i siedziałam czasami długo w nocy i ledwo skleciłam kilka zdań, wszystko było bez sensu. Zaczęłam kontrolować swoje myśli (oczywiście dopiero po terapii), odrzucać te które mówią - nie dasz rady, na ich miejsce na siłę wciskałam - no pewnie ze potrafisz, przecież to nic trudnego inni to robią to i ty dasz radę. Na początku musiałam stoczyć walkę  sama z sobą, trochę to trwało ale z czasem udało mi się i w pracy jestem cenionym pracownikiem, dostaję nagrody. Czasami przemknie mi myśl, znowu nic nie umiem, ale szybko  się jej pozbywam, teraz to świadomie  robię.  A z teściami nie utrzymuje teraz kontaktów i tak mi dobrze.
Piszesz, że jesteś dobra w angielskim, dajesz korepetycję to w tym się rozwijaj, to doda ci pewności siebie, a wtedy i pozostałe sprawy też będą przychodzić ci łatwiej, tylko podstawa, nie dopuszczaj myśli, że  jesteś jak to napisałaś zamotańcem. Nikt nie musi być dobry we wszystkim i co z tego, że słabo gotujesz, znajdź sobie kilka potraw, jakieś pasty czy sałatki, poćwicz w samotności, a później popisz się nimi przed rodziną, przed znajomymi, doda ci to pewności siebie w gotowaniu.
Co chodzi o sprzątanie, to też twój porządek i nikomu nic do tego. Podstawa to nie wolno myśleć o sobie źle, a już na pewno mówić o sobie, że jest się jakimś niewypałem, bo jak tak będziesz myśleć to inni tak cię będą odbierać.

8 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-09-25 23:46:15)

Odp: Niczego nie potrafię :(
Bernadetta87 napisał/a:

Bardzo mądra wypowiedz i budująca, natomiast mam wrażenie, że wychodzę ostatnio na idiotkę, spadło moje poczucie wartości przez to bo jak można być tak lewym w sprawach życiowych , właściwie życiowo technicznych?? No tak angielski to fajna sprawa ale zraziłam się do liceum. Poza tym chyba lepiej uczyć prywatnie na korepetycjach niż w szkołach językowych gdzie połowę kasy bierze szef, prawda?

To ustal sobie jakieś 3-4 w miarę proste rzeczy, których chcesz się nauczyć, a z którymi masz problem. Nie wiem o jakie techniczne rzeczy dokładnie Ci chodzi i co byś chciała gotować, a czego nie umiesz. Na początek możesz sobie wyznaczyć np. taki cel, że nauczysz się robić ryż z kurczakiem i warzywami. To nie jest trudne danie, więc na początek wystarczy. Kurczaka wystarczy oczyścić, posolić, pokroić i usmażyć na patelni. Do tego gotujesz ryż i na patelnię wrzucasz mrożoną mieszankę warzyw. Możesz zaszaleć z sosem i zrobić jakiś z paczki (wystarczy proszek zmieszać z wodą). Wiadomo, że te proszki to chemia i nie powinno się tak jeść codziennie, ale chodzi o nauczenie się jakiejś prostej rzeczy na początek. Sama sobie wymyśl kilka takich przykładów, bo ja nie wiem z czym masz problem, musiałabyś tu więcej napisać. Załóżmy, że przydałaby Ci się umiejętność obsługi np. Worda czy Excela. Nie musisz od razu umieć wszystkiego i znać każdej funkcji. Ustal sobie ze 2 funkcje, które są Ci najbardziej potrzebne i ich się naucz. Jeśli porozbijasz sobie problemy na takie małe kroczki, to zaczną wydawać się mniej straszne. A zapewniam Cię, że samoocena rośnie, gdy się opanowuje nowe umiejętności.

No i zacznij doceniać samą siebie, zwróć uwagę na to, co umiesz. Niezaradna i beznadziejna osoba nie nauczyłaby się języka. Niezaradna osoba nie znalazłaby sobie pracy i nie zarabiałaby. Nie każdy musi umieć/lubić/chcieć gotować albo sprzątać. O ile po mieszkaniu nie biegają karaluchy, a Ty nie chodzisz głodna, to przecież dobrze sobie radzisz. A jak kto lubi mieć ugotowane albo posprzątane, to indywidualna kwestia. Nie wszystkie musimy być kucharkami albo perfekcyjnymi paniami domu.

9

Odp: Niczego nie potrafię :(

Nigdy tak nie myśl o sobie. Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Doceniaj mocne a nad słabymi zawsze można popracować. Ja jak Cię czytam widzę dwa silne atuty : miła i dobra z Ciebie dziewczyna, a to cenne w tych czasach i znasz język więc sobie poradzisz w życiu, pracujesz, masz chłopaka, jesteś sprawna smile Doceń to , co masz. Posłuchaj fajnej muzy, zrób coć by nastrój Ci się polepszył.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Niczego nie potrafię :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024