Nie potrafie gotowac - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Nie potrafie gotowac

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Nie potrafie gotowac

Kiedys nie wydawalo mi sie to problemem, ale od kiedy mieszkam z narzeczonym coraz bardziej mnie to meczy i smuci...
Wiekszosc dan, ktore chce przygotowac po prostu okazuja sie klapa... nie wiem dlaczego tak jest, robie wszystko wedlug przepisow, a wychodzi tragedia...
Umiem zrobic obiad, jakies miesa, kilka zup, ale np.ciasta lub inne podobne potrawy juz sa koszmarem... jest mi glupio bo moj narzeczony potrafi gotowac, a ja nie, on zrobi ciasta, wszystko jakos mu wychodzi i jest pyszne smile
powiem szczerze... nie kreci mnie to smile nie lubie stac w kuchni, babrac sie w mace i bulce tartej, koszmar. ale chce umiec bo niedlugo mam zostac zona... jak to powiedzial moj facet: wszystkie kobiety powinny umiec to robic. a ja nie umiem, nie lubie...
ale chyba jednak wypada Prawda? czuje sie gorsza od niego z tego powodu, jak mowi np. przy znajomych ze robil ciasto, pewnie zastanawiaja sie dlaczego on a nie ja...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie potrafie gotowac

Pewnie zaraz usłyszysz że skoro nie lubisz to nie musisz, że facet też ma ręce i gotować może.
Praktyka jednak mówi co innego, rzeczywiście umiejętność pichcenia jest przydatna kiedy zakładasz własne gospodarstwo, coś jeść przecież musicie, dojdą dziecięce buzie do wykarmienia. Ja proponuję nie porywać się na wyszukane dania ale serwować na prawdę proste potrawy, które nie mają prawa się nie udać smile

W necie jest mnóstwo przepisów dla kulinarnych nieudaczników wink

3

Odp: Nie potrafie gotowac

Nie ma żadnej reguły, że to kobieta powinna gotować. Skoro Twój narzeczony umie, to niech przejmie ten obowiązek, a Ty zajmuj się w domu innymi sprawami - tymi, z którymi świetnie sobie radzisz, a on nie. Jeśli Twój partner uważa, że wszystkie kobiety powinny umieć gotować, to proponuję, byś zapytała go, czy potrafi naprawić wszystko w samochodzie, zrobić profesjonalny remont w domu, naprawiać elektrykę czy też obronić swoją kobietę przed grupą rzezimieszków. Bo przecież "każdy facet musi to umieć" tongue

4

Odp: Nie potrafie gotowac

Anemonne ma rację,tylko że faceci często ulegają takim stereotypom i po prostu chcą by żona gotowała.A,jak widać, majeczce też przeszkadza że nie umie.
W związku z tym moje rady:
1.Polubić gotowanie,bo inaczej się nie da (w tym celu gotować proste rzeczy które wychodzą,a z czasem samopoczucie się poprawi) 
2.Nie wierzyć w zupełności przepisom.Zwłaszcza w ciastach potrzebne jest wyczucie,często trzeba dodać np.więcej mąki

5

Odp: Nie potrafie gotowac

Gotowanie to po prostu kwestia wprawy.Przepis przepisem,ale często jest tak że trzeba samemu się zastanowić i coś zmienić lub dodać inny składnik.Może skoro narzeczony potrafi to gotujcie wspólnie i podpatruj jak to robi.
Umiejętność gotowania jest naprawdę ważna i tego nie przeskoczysz,spróbuj szukać przepisów jakichś sprawdzonych a nie z pierwszej lepszej stronki,gdzie każdy dodaje co chce.

6

Odp: Nie potrafie gotowac

Mówisz wg przepisów. A próbowałaś bez nich? Na żywioł?

7

Odp: Nie potrafie gotowac
Małpa69 napisał/a:

Mówisz wg przepisów. A próbowałaś bez nich? Na żywioł?

ojej jak z przepisow mi nie wychodzi to co dopiero by bylo na zywiol smile tragedia jakas...
no tak moj facet ma takie myslenie, ze kazda kobieta powinna umiec gotowac. tyle ze u mnie w domu nie mial mnie kto nauczyc, mieszkalam z mezczyznami wiec moze dlatego jestem taka noga..
i jeszcze jedna sprawa jak pisala Anemone, gdybym spytala mojego przyszlego meza czy umie wszystko naprawic odpowie ze tak i ja to potwierdze, jest prawdziwa zlota raczka, wszystko mu wychodzi, czego sie nie dotknie to nie moze sie nie udac. Dlatego popadam w kompleksy i jakas paranoje, ze on jest takim geniuszem a ja taka ciapka...
Nie lubie gotowac, no ale racja musze to umiec robic chociaz troszke... mam 24 lata, niedlugo bede zona, az wstyd mi przed sama soba ze jestem taka niedorajda...

8

Odp: Nie potrafie gotowac

ja nie umiem piec i dalam sobie spokój, robie czasem tylko placki na zimno dla dzieci i ciasteczka
a wypróbuj gazety ,,przyślij przepis,, tam sa fajne i tanie łatwe przepisy, kosztuje 1 zl co miesiąc gazeta

9 Ostatnio edytowany przez Ma??pa69 (2014-05-15 17:54:43)

Odp: Nie potrafie gotowac
majeczka22 napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Mówisz wg przepisów. A próbowałaś bez nich? Na żywioł?

ojej jak z przepisow mi nie wychodzi to co dopiero by bylo na zywiol smile tragedia jakas...
no tak moj facet ma takie myslenie, ze kazda kobieta powinna umiec gotowac. tyle ze u mnie w domu nie mial mnie kto nauczyc, mieszkalam z mezczyznami wiec moze dlatego jestem taka noga..
i jeszcze jedna sprawa jak pisala Anemone, gdybym spytala mojego przyszlego meza czy umie wszystko naprawic odpowie ze tak i ja to potwierdze, jest prawdziwa zlota raczka, wszystko mu wychodzi, czego sie nie dotknie to nie moze sie nie udac. Dlatego popadam w kompleksy i jakas paranoje, ze on jest takim geniuszem a ja taka ciapka...
Nie lubie gotowac, no ale racja musze to umiec robic chociaz troszke... mam 24 lata, niedlugo bede zona, az wstyd mi przed sama soba ze jestem taka niedorajda...

Majeczko, ja myślę że to nie chodzi o to czy ktoś Cię uczył czy nie. Mnie nikt nie uczył gotować, a jakoś instynktownie wiem czego dodać i jak coś zrobić, że gotuję bez przepisów, a wszyscy chwalą moją kuchnię. Wydaje mi się że to tak jak z talentem artystycznym czy muzycznym, to albo się ma, albo nie, oczywiście ćwicząc i pracując nad problemem możesz gotować lepiej, ale nie będziesz gotowała tak dobrze jak ktoś kto ma talent i zmysł do łączenia składników i gotowania. Ja nie używam żadnych przepisów, robię wszystko po swojemu i na oko. A jednocześnie zdaje sobie sprawę że komuś może sprawiać trudność zrobienie prostej potrawy nawet z przepisem. Dlaczego tak jest? Po prostu tak jest, nie każdy umie gotować tak jak nie każdy umie malować czy śpiewać. Ale ćwicz i próbuj z czasem będzie lepiej smile

Na pewno nie traktuj kuchni jak pracowni matematycznej, nie stresuj się, próbuj różnych rzeczy, smakuj, baw się, a myślę że będzie Ci łatwiej i przyjemniej. Nie lubisz gotować to już problem, podejdź do tego jak do zabawy, nie do czegoś pełnego regułek i wyliczeń. Ja bym zwariowała gdybym gotując miała wszystko liczyć, mierzyć co do grama, to odbiera frajdę z gotowania a niekoniecznie przekłada się na efekty.

Zrób może spagetti moją metodą, niczego nie licz. Kup mięso mielone, pieczarki, świeżą bazylię, przecier pomidorowy. Usmaż mięsko, smażąc je dodaj suszonej bazylii, soli, pieprzu, trochę pieprzu cayenne, kiedy wszystko się lekko podsmaży dolej przecier i gotuj przez chwilę, dodaj świeżej bazylii porwanej na kawałki. Ugotuj makaron, oprósz go serem i polej sosem. Nic nie liczysz, nic nie musi być wg proporcji. Możesz nie dawać pieczarek i zrobić z samym mięsem, możesz nie dać mięsa i dać same pieczarki. Baw się smile

10

Odp: Nie potrafie gotowac

Dziekuje za odpowiedzi smile bede probowac, moze cos w koncu wyjdzie... nie mowie, ze nie umiem nic, kilka razy nawet kopytka i pierogi zrobilam smile kilka zupek tez mi wychodzi... ciasta to koszmar smile
Malpa69 masz racje, trzeba miec do tego smykalke, ja nie mam i jakos musze nauczyc sie z tym zyc smile

11

Odp: Nie potrafie gotowac

Jest mnóstwo przepisów w sieci na naprawdę łatwe obiady,zupy,desery. Poszukaj ich i nie poddawaj się!

12

Odp: Nie potrafie gotowac

Ja talentu do gotowania nie mam i nie przepadam za gotowaniem, ale z przepisu jakoś mi wychodzi, lepiej raz, gorzej, metodą prób i błędów. Zgadzam się, nie każda kobieta ma to we krwi, a stereotypy każde są krzywdzące. Nawet fajnie wyszła mi na święta zebra z wiśniami. Ja bez przepisu często nawet prostych za bardzo nie wiem jak zrobić, więc muszę mieć przepis i tak z 2 razy z nim zrobić, potem już zapamiętam, więc zrobię to. No, ale na początek raczej muszę mieć przepis i spoko, też tak się zrobi wink Może nie robię kulinarnych eksperymentów, ale może i kiedyś zrobię, nic na przymus wink

13

Odp: Nie potrafie gotowac

Jeżeli Twój facet umie gotować i mu to wychodzi, a Ty nie umiesz i nie lubisz i do tego Ci to nie wychodzi, to widze tylko jedno zozwiązanie... Wspólne gotowanie. Niech on Cię uczy! Niech pokazuje co i jak, niech poprawia kiedy coś Ci nie wyjdzie. Wspólne pichcenie to naprawdę super sprawa, a jeśli chcesz się uczyć sama, to proponuję małymi kroczkami od najprostszych rzeczy smile Trzymam kciuki smile
Pozdrawiam smile

14

Odp: Nie potrafie gotowac
Makrauchenia napisał/a:

Jeżeli Twój facet umie gotować i mu to wychodzi, a Ty nie umiesz i nie lubisz i do tego Ci to nie wychodzi, to widze tylko jedno zozwiązanie... Wspólne gotowanie. Niech on Cię uczy! Niech pokazuje co i jak, niech poprawia kiedy coś Ci nie wyjdzie. Wspólne pichcenie to naprawdę super sprawa, a jeśli chcesz się uczyć sama, to proponuję małymi kroczkami od najprostszych rzeczy smile Trzymam kciuki smile
Pozdrawiam smile

Zgadzam się smile Sama nie lubię gotować jak pisałam za bardzo, gotuję, bo muszę generalnie, ale wspólne gotowanie może być już fajniejsze wink

15

Odp: Nie potrafie gotowac
majeczka22 napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Mówisz wg przepisów. A próbowałaś bez nich? Na żywioł?

ojej jak z przepisow mi nie wychodzi to co dopiero by bylo na zywiol smile tragedia jakas...
no tak moj facet ma takie myslenie, ze kazda kobieta powinna umiec gotowac. tyle ze u mnie w domu nie mial mnie kto nauczyc, mieszkalam z mezczyznami wiec moze dlatego jestem taka noga..
i jeszcze jedna sprawa jak pisala Anemone, gdybym spytala mojego przyszlego meza czy umie wszystko naprawic odpowie ze tak i ja to potwierdze, jest prawdziwa zlota raczka, wszystko mu wychodzi, czego sie nie dotknie to nie moze sie nie udac. Dlatego popadam w kompleksy i jakas paranoje, ze on jest takim geniuszem a ja taka ciapka...
Nie lubie gotowac, no ale racja musze to umiec robic chociaz troszke... mam 24 lata, niedlugo bede zona, az wstyd mi przed sama soba ze jestem taka niedorajda...

Nie masz się czego wstydzić. Moja ciocia potrafi gotować, tak, żeby nakarmić rodzinę, gotuje prosto i smacznie, wybitną kucharką nie jest i nie będzie, i jej na tym nie zależy. Ale piec nie potrafi kompletnie. Jej mąż, dzieci i wszyscy zdążyli do tego przywyknąć.
Z kolei moja mama jest świetną kucharką, ale sama przyznaje, że bardzo późno nauczyła się gotować. Pierwsze pierogi gotowała 6 godzin i uchowały się 3, reszta się rozgotowała.
Do kuchni wchodź wyluzowana, nie musisz być mistrzem świata we wszystkim , skoro facet dobrze gotuje, to gotujcie razem, najlepiej z drinkami i przy dobrej muzyce. Luz, spokój i praktyka - a z pewnością będzie lepiej

16

Odp: Nie potrafie gotowac

Spróbuj gotować z myślą o sobie, to, co lubisz, kieruj się wyczuciem. Można zacząć od rzeczy prostych, jakiś makaron z sosem, od zera zrobiony samodzielnie (sos wink ), doprawiony po twojemu. Ważne żebyś odkrywała i bawiła się tym. To nie są wyścigi ani popisywanie się. Ja trochę umiem, a trochę nie - mam problemy z zawinięciem gołąbków na przykład... No i co - jest wiele innych rzeczy, które zrobię pysznie, a reszta przyjdzie z czasem... Albo i nie smile

17

Odp: Nie potrafie gotowac

Wybierz się na jakiś kurs gotowania, tam nauczysz się wszystkich podstaw, reszta przyjdzie sama wink

18 Ostatnio edytowany przez EvitaPeron (2014-08-28 10:34:12)

Odp: Nie potrafie gotowac

A ja dam Ci inną radę: po prostu się nie zrażaj!
Znajdź sobie kilka prostych przepisów, ćwicz i będzie git.

Dam Ci jeden przepis, na świetną zupę serową:
1 litr bulionu grzybowego (litr wrzątku i 2 kostki grzybowe)
do gorącego bulionu wrzucasz 2 serki topione śmietankowe (te podłużne)
gotujesz, aż wszystko się rozpuści,
dodajesz łyżkę śmietany
przyprawiasz: pieprzem, solą(jeśli trzeba) i co tam jeszcze lubisz (ja np daję jeszcze odrobinę curry)
Podawaj z grzankami lub groszkiem ptysiowym.

a prosty sos do makaronu?
przecier pomidorowy
2 ząbki czosnku drobno siekane
1 cebula
sól, pieprz, bazylia i sporo oregano

cebulkę podsmażasz, na to wrzucasz czosnek i całą resztę, gotujesz chwilę na małym ogniu aż zabulgocze i gotowe!
sos smakuje bardzo "włosko" całym sekretem jest oregano;)

19 Ostatnio edytowany przez Eileen (2014-08-28 12:07:33)

Odp: Nie potrafie gotowac
majeczka22 napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Mówisz wg przepisów. A próbowałaś bez nich? Na żywioł?

ojej jak z przepisow mi nie wychodzi to co dopiero by bylo na zywiol smile tragedia jakas...
no tak moj facet ma takie myslenie, ze kazda kobieta powinna umiec gotowac. tyle ze u mnie w domu nie mial mnie kto nauczyc, mieszkalam z mezczyznami wiec moze dlatego jestem taka noga..
i jeszcze jedna sprawa jak pisala Anemone, gdybym spytala mojego przyszlego meza czy umie wszystko naprawic odpowie ze tak i ja to potwierdze, jest prawdziwa zlota raczka, wszystko mu wychodzi, czego sie nie dotknie to nie moze sie nie udac. Dlatego popadam w kompleksy i jakas paranoje, ze on jest takim geniuszem a ja taka ciapka...
Nie lubie gotowac, no ale racja musze to umiec robic chociaz troszke... mam 24 lata, niedlugo bede zona, az wstyd mi przed sama soba ze jestem taka niedorajda...

Majeczka, a właśnie niekoniecznie. Ja kiedyś nie umiałam ugotować jajka na miękko, parówki robiłam w czajniku elektrycznym, a kurczaka... udało mi się dosłownie rozpuścić w oleju. Wszyscy Ci radzą prostsze potrawy itd., a u mnie właśnie było odwrotnie - zaczęłam od tych skomplikowanych, bo po prostu do takiego schabowego czy ziemniaków nie miałam nabożeństwa, możliwe, że nawet teraz bez bezustannego nadzoru schabowy by się spalił. tongue Dla mnie właśnie ratunkiem były skomplikowane potrawy, do których mogłam podejść jak do jakiejś czynności twórczej, a nie do odbębniania obiadku. Satysfakcja ze schabowego - żadna, a z kurczaka w cieście półfrancuskim z kremem z porów? Dla mnie większa, poza tym każde nowe dziwne danie to coś interesującego, bardzo rzadko do tej pory robię coś sobie dwa razy, chyba że raz u mamy, raz u babci, raz u... żeby każdy spróbował.
No i to ma jeszcze jedną zaletę, dla kalek-kucharek bardzo ważną (przynajmniej mi to pomogło) - jak weźmiesz się za coś, co pochłania nawet więcej czasu, to siedzisz w kuchni cały czas i pilnujesz. Np. jedna rzecz się gotuje, Ty coś kroisz, a jednocześnie pilnujesz, żeby nie wykipiało, wrzucasz coś na patelnię, w garnku mieszasz sos, ale też Ci się nic nie przypali, bo w tej kuchni siedzisz i masz pod kontrolą wszystko. Dla mnie to jest ratunek do tej pory, bo z jednej strony potrafię zrobić większość trudniejszych potraw, ale z drugiej strony połowa pizz czy innych rzeczy do odgrzania kończy spalona, a rosół funkcjonuje na zasadzie "raz wyjdzie, raz nie" - zawsze jest "za bardzo jakiś" i wtedy pozostaje ratowanie jakimiś kostkami, bulionetkami, warzywami... w zależności od tego, jaki za bardzo był. tongue

20

Odp: Nie potrafie gotowac

Majeczko, od założenia wątku minęło już sporo czasu, jestem ogromnie ciekawa czy zrobiłaś jakieś kulinarne postępy?

Kiedy byłam nastolatką, niespecjalnie ciągnęło mnie do kuchni. Potem jednak wciągnęły mnie słodkie wypieki i te doprowadziłam do perfekcji, ale mimo to wciąż lekko przerażała wizja podobna do Twojej, czyli że niebawem wyjdę za mąż i wypadałoby umieć coś upichcić. Skoro tak, to zaczęłam gotować, tak zwyczajnie, po prostu i wyłącznie na wyczucie. I tak na przykład gotując zupę pomidorową (moja pierwsza w życiu) zastanowiłam się co w niej jest i jakie przyparwy mi do niej pasują. Ugotowałam i byłam z siebie naprawdę dumna wink. Potem przyszedł czas na inne, coraz bardziej skomplikowane dania, które powstawały dokładnie w ten sam sposób. Do dziś tak mam, że z przepisów korzystam niezmiernie rzadko. Weźmy zresztą pod uwagę, że niemal każdą potrawę można przygotować na wiele sposobów, zatem pole do popisu jest szerokie.

Od jakiegoś czasu w gotowanie wciąga się mój mąż, który jeszcze całkiem niedawno nie potrafił ugotować zwykłego rosołu, a dziś bigoś czy żeberka w kapuście to dla niego bułka z masłem wink. Pokazałam, coś tam podpowiedziałam, a teraz radzi sobie już sam. Czasem tylko ma problem z przyprawami, bo poza solą i pieprzem jeszcze nie bardzo ma wyczucie co się z czym dobrze komponuje, dlatego najczęściej sięga po gotowe mieszanki. 

Ja mam trochę jak Eileen, czyli najbardziej zabija mnie rutyna, z kolei wielką frajdę sprawia gotowanie czegoś, co jest w jakiś sposób twórcze lub przynajmniej nowe.

Jeśli sama nie czujesz się na siłach, to warto podpytać, przyjrzeć się jak robią to inni. Niestety same przepisy, jeśli nie ma się wyczucia i wprawy, niewiele dają. Niemniej dobrym ich źródłem mogą być blogi kulinarne, w których można pisać, komentować i pytać, a autor przepisu siedzi przed monitorem i odpowiada na pojawiające się wątpliwości.

Odp: Nie potrafie gotowac
majeczka22 napisał/a:

Kiedys nie wydawalo mi sie to problemem, ale od kiedy mieszkam z narzeczonym coraz bardziej mnie to meczy i smuci...
Wiekszosc dan, ktore chce przygotowac po prostu okazuja sie klapa... nie wiem dlaczego tak jest, robie wszystko wedlug przepisow, a wychodzi tragedia...
Umiem zrobic obiad, jakies miesa, kilka zup, ale np.ciasta lub inne podobne potrawy juz sa koszmarem... jest mi glupio bo moj narzeczony potrafi gotowac, a ja nie, on zrobi ciasta, wszystko jakos mu wychodzi i jest pyszne smile
powiem szczerze... nie kreci mnie to smile nie lubie stac w kuchni, babrac sie w mace i bulce tartej, koszmar. ale chce umiec bo niedlugo mam zostac zona... jak to powiedzial moj facet: wszystkie kobiety powinny umiec to robic. a ja nie umiem, nie lubie...
ale chyba jednak wypada Prawda? czuje sie gorsza od niego z tego powodu, jak mowi np. przy znajomych ze robil ciasto, pewnie zastanawiaja sie dlaczego on a nie ja...

Witaj Maju! Troche jakbym czytala o sobie, choc gotowac (gdy oczywiscie mama udostepni mi nasza mala kuchnie), lubie i lubie cos tam poeksperymentowac, ale moze uwielbiam czy kocham to slowo na wyrost. I tu uwaga, ja mam 30 lat, za maz planuje za 2,moze max 3 lata i gdy przez 2 tygodnie moj chlopak ze mna mieszkal, moja kuchnia bardzo mu smakowala (poprzedniemu tez)...Widzisz...mnie tez jakos tak do 20 roku zycia nie ciagnelo, a moze raczej nie musialam tego robic (i nadal nie musze, bo moja mama jest na rencie, jestesmy w domu poki co we dwie i obiad jest gotowany 3, 4 razy w tygodniu (czasem zupa na dwa dni)...Moja zmora rowniez jest mąka, ktorej nienawidze, a ktorą niestety nasza ojczysta kuchnia stoi : kluski, placki, nalesniki, zageszczanie sosow i ciasta...O pieczeniu nie mam zielonego pojecia i kompletnie mnie do tego nie ciagnie, poniewaz slynny polski deser czyli ciasto moge zjesc raz w miesiacu kawalek i mi starcza (albo i rzadziej)...Nawet sie z tym przed nikim nie kryje : przed mama, przed chlopakiem, przed kolezankami z pracy (znakomitymi gospodyniami).Zawsze mowie, ze ja "nie jestem ciastowa"...Moj chlopak na szczescnie nie uwaza ze kazda kobieta powinna to umiec itp. sam za bardzo nie umie, ale twierdzi ze jakby musial, to by sie nauczyl.Jest bardzo wyrozumialy i typowo PRL-owskie myslenie na temat miejsca kobiety w swiecie, wgo nie dotyczy.Sam nie jest tez zlota raczka, ogolnie mowiac oboje troszke jestesmy artystycznymi duszami i mamy takie momenty ze ten swiat i te nasze czasy, nas kompletnie nie pociagaja :-P I co my mamy powiedziec?? Kaleka w kuchni to ja nie jestem.Lubie robic miesa, salatki, makarony i zupy.Do ciast sie w ogole nie przymierzam, bo po prostu mnie to nie kreci...A czy kazdego faceta kreci pilka nozna??? Bo tez wiem, ze nie...Podstawowe rzeczy umiem i lubie robic, ale na pewno Cie rozumiem w tej kwestii i w kwestii tego "babarania sie" ;-) Np.nie rozumiem tego kultu ciast w Polsce..Nigdzie na swiecie tego sie tak nie praktykuje..Moze Wlosi maja slynne tiramisu, w Anglii z tego co wiem maja jakis pudding, a tak to nie slyszalam.Juz wole lody, czekolade czy np.koktail z owocow.Wiem, ze mi sie oberwie, ale nie musimy tego lubic.Reasumujac gotowanie (ale potaw nie z mąką w tle) - TAK, pieczenie - RACZEJ NIE.

22

Odp: Nie potrafie gotowac

Ja kiedys też nie umiałam ale z czasem zaczęło mi to wychodzić coraz lepiej. Poza tym wiadomo, ze nie każdy ma takie wyczucie co do smaku, przypraw.

23

Odp: Nie potrafie gotowac

wydaje mi się,że dobrze jest jak obie strony w związku umieją choć trochę gotować. Widzę na przykladzie moich rodziców, gdzie ojciec nie jest w stanie nic ugotować z wyjątkiem parówek( a przynajmniej od zawsze tak twierdzi ) i zawsze czeka aż  mama wróci z pracy żeby coś ugotować.
U mnie w związku mój mąż gotuje lepiej ale robi przy tym tyle bałaganu....Ja się uczyłam gotować z książek z przepisami, podglądałam w tv i mam kilka dań, które wychodzą mi bardzo przyzwoicie. Natomiast nie potrafię piec, każde niemal ciasto to porażka smile

24

Odp: Nie potrafie gotowac

Ja w ogóle nie umiem gotować i nie widzę w tym nic złego. ktoś inny gotuje, korzystam też z cateringu, podają mi obiad i ja jem, proste i wygodne.

25

Odp: Nie potrafie gotowac
nika05 napisał/a:

Ja w ogóle nie umiem gotować i nie widzę w tym nic złego. ktoś inny gotuje, korzystam też z cateringu, podają mi obiad i ja jem, proste i wygodne.

Bo to nie jest nic złego, choć ta umiejętność bardzo ułatwia nam życie, pozwala także uniknąć pewnych niezręcznych sytuacji.
Nie umiesz, akceptujesz to i wszystko jest w porządku, ale czy nie wolałabyś jednak umieć?

26

Odp: Nie potrafie gotowac

Ja się przyznaję, że nie mam ręki do gotowania, zawsze coś źle zrobię. Nie wiem, jakoś chyba po prostu nie mam takiej intuicji do tego, niby różne rzeczy są oczywiste, ale nie dla mnie. Cóż, mam inne talenty, tak się pocieszam big_smile A że nie odbiło mi na tyle, żeby się odżywiać w restauracjach czy zamawiać jakieś fastfoody, gotuję w redmondzie (taki wielofunkcyjny sprzęt multicooker) i jeśli robię wszystko zgodnie z przepisem (jest książeczka dołączona), to nie powiem, że mi wychodzi normalne jedzenie. Mój narzeczony przez kilka miesięcy się nie zorientował, że obcuje z kulinarną idiotką big_smile big_smile

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Nie potrafie gotowac

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024