trudna sytuacja z matka partnera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » trudna sytuacja z matka partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: trudna sytuacja z matka partnera

Czy to normalne ze matka partnera mówi o tym, że miał byc z kims innym?
I, że (niby dla żartu) bedą mu szukać żony?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

To jest takie nietrafione nie na miejscu

3

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Czuje Sie jak taki smiec. Podobno nic do mnie nie mają a te słowa świadczą chyba o czymś innym. Myslalam ze jestem przewrazliwiona. Ale chyba cos jest nie tak.. co zrobić ??

4

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

A twój partner nie może mamie powiedzieć, że przesadza i że nie powinna się wobec ciebie tak zachowywać? No sorry, ale to jego zadanie i powinien się z mamą stanowczo rozmówić.

5

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Właśnie problem w tym ze on uważa ze jestem przerwrazliwiona, ze wymyslam bo ona żartuje. A ją nie chce tam jezdzic. Po prostu jej żarty mnie rania. Może jestem wrażliwa na tym punkcie no ale jest granica...

6

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Może jesteś przewrażliwiona, może nie. Nie mnie o tym rozstrzygać.
Słowa matki Twego partnera ranią Cię, nie są dla Ciebie żartobliwymi. Rzecz w tym, że ona o tym nie wie. Faktycznie, ważnym jest stosowanie granic, gdy je ktoś przekracza najlepszą metodą jest... poinformowanie go o tym. Powiedzenie o swoich uczuciach spowodowanych zachowaniem tejże osoby.

Tymczasem masz pomysł, by zerwać kontakty z nią, by do jej domu nie jeździć. Zastanów się nad tym, jakie tego będą konsekwencje? Lepiej się będziesz czuła? Nie będziesz tworzyła czarnych scenariuszy z sobą i nią w rolach głównych? Jak wpłynie na Twoją relację z partnerem?

7

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

No właśnie.. boję Sie z nią rozmawiac. Jest osoba która lubi "obgadac". Jest mi ciężko bo nie jestem rozumiana nawet przez NIEGO. Chyba sam.Sie jej boi. Ta sytuacja oddała mnie nawet od niego.

8

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Wcale ci się nie dziwię, że masz do niego żal. Trudna sytuacja, niestety wiele ( sorrki )dość prymitywnych teściowych/przyszłych teściowych, lubi sobie tak pożartować, robią to bezmyślnie, albo celowo. Możesz ignorować te jej "żarty", może to ją zniechęci,nie będzie miała satysfakcji, że ci "dokopała".

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-09-26 10:47:12)

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Boisz się z nią rozmawiać. Rozłóż ten strach na czynniki pierwsze. Co ona faktycznie może Tobie zrobić? Co Tobie w wyniku tejże rozmowy się stanie?
Napisałaś, że matka Twego partnera lubi obgadywać. Ona pierwsza i jedyna w Twym otoczeniu? Inni nie obgadują? Wszyscy dokoła mówią wprost o swych żalach? Wszyscy dokoła Ciebie wyjaśniają nieporozumienia?

Sporo fantazjujesz na temat tego, co myśli matka partnera, na temat jego uczuć wobec niej, znacznie mniej - wiesz. Może najwyższa pora na to, by to zmienić?

Twierdzisz, że sytuacja oddala Cię od partnera. Sytuacja? Nie Twoja reakcja? Nie załatwianie sprawy wprost z osobą, której ona dotyczy, tylko z jej dorosłym synem?

Sytuacja sama się nie zmieni. Masz, wbrew swym obawom, na nią wpływ. Możesz jednak dalej grać grę.

10

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Żarty żartami faktycznie każdy ma granice. Pamiętam jak spotykałam się z moim obecnym nazyczonym. Matka kolezanki niby na żarty dogadywala ze M. powinien być jej córki. Ze ale fajnego ma ziecia. I do tego dogadywala córce ze powinna się wsiąść za M. Mile to nie było wiedząc ze ja i M. zaczęliśmy się właśnie spotykać. Wydaje mi się ze to jest coś w rodzaju:  " popatrz co tracisz" i może twoja teściowa uswiadami cię ze jej synus to bożyszcze. ze jak się nim zabawisz to maja dla niego coś lepszego na oku. Obroc może to wszystko w żart : lepszej ode mnie nie ma proszę pani. Albo widocznie pani syn nie przypasowl tamtej klaczy... No i na koniec wie co pani, jestem tak zajebista ze uwiodlam pa i syna jednym spojzeniem za to on tak łatwo poszedł za mną. Trochę pewności siebie, troche chamstwa. W końcu ona też jest nie mila. A za pewne da ci spokuj po takich tekstach. się

11

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

To nie są żarty, tylko złośliwość wymierzona w Ciebie z premedytacją. Nie rozumiem tylko, dlaczego Ty czujesz się jak śmieć?
Oczywiście, to nie jest miłe znaleźć się w takich okolicznościach, ale skąd u Ciebie tak niskie poczucie własnej wartości?
Fakt, że ktoś jest chamem (bo tak właśnie zachowuje się jego matka), nie świadczy o Tobie.
To ona prezentuje żenujący poziom kultury osobistej; obraża gościa, a do tego robi idiotę z własnego syna, któremu trzeba wyswatać babę, bo sam nie poradzi.
Trudno ukryć, że nie pasujesz jej, jako partnerka syna, ale to Wy stanowicie parę. Jednak takie jazdy już na początku związku (jak długo jesteście razem?) nie wróżą dobrze na przyszłość.
Obawiam się, że jeśli ona nie kryje się ze swoją niechęcią względem Ciebie,  to bardzo prawdopodobne, że urabia synka w domu.
Mogłabyś wdać się z nią w żonglerkę słowną, jak radzi FallenAngle, ale co to da? Jeśli brakuje Ci pewności siebie, będziesz spięta, pod wpływem stresu zabraknie Ci argumentów, nie każdy potrafi na poczekaniu znaleźć celną ripostę.
Zgadzam się z Tobą, że nie chcesz tam chodzić i tego się trzymaj.
Nie odpuszczaj natomiast rozmowy z chłopakiem, nie kłóć się z nim, ale sukcesywnie tłumacz, że zachowanie jego matki wobec Ciebie jest aroganckie, a on nie reagując na jej obraźliwe zachowanie, okazuje Ci brak szacunku.
To tak jakbyś tam, w ich domu, przy całym towarzystwie, zagadała do jego ojca, że może znajdziesz mu fajną młodą laseczkę, bo jeszcze niezły przystojniak z niego wink

12

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

"Klasyg" w wykonaniu teściowej....

13

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

riposta z ojcem jest całkiem sensowna:)

14

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Słowa matki twojego faceta są nietaktowne i złośliwe ale wiesz, przeciez kompletnie nie musisz ich brać do siebie.

15

Odp: trudna sytuacja z matka partnera
rossanka napisał/a:

Słowa matki twojego faceta są nietaktowne i złośliwe ale wiesz, przeciez kompletnie nie musisz ich brać do siebie.

Pewnie, że nie musi.

Tylko jest coś takiego, że zawsze chce się dobrze wypaść przed matką partnera.
I w momencie, gdy relacja jest trudna - jest przykro.

Ciężko nie przejmować się opinią jednej z najważniejszych osób w życiu Twojego faceta.

Ja np. bardzo się starałam, by teściowa mnie polubiła. Na szczęście trafiłam na miłą, dobrą i rozsądną teściówkę. Jej też zależało, bym ją polubiła.
Nasze relacje są bardzo ok, nawet zwierzam się jej z moich niektórych trosk i w pewnych sprawach dogaduję się z nią lepiej, niż z moją mamą.
Musiałyśmy się oczywiście dotrzeć na początku.

Autorko - wiesz, ja stawiam na szczerość. Złóż wizytę mamie Twojego faceta. Kup ciastka, albo upiecz ciasto i po prostu idź z nią pogadać.
Bądź szczera i otwarta, wywal z siebie co Cię boli. Nie masz nic do stracenia przecież.

16

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Dziekuje wam za rady!
Jestem przekonana ze nie jestem odpowiednia dla jej syna (za gruba, za glupia, za, za, za.... ). Jesteśmy ze sobą dość dlugo... Zaczela mi jezdzic jak jeszcze nie bylismy roku ze sobą.
On nie chce z tym nic zrobić, a ja sie wstydzę, jest starsza, chcialabym (jak napisaliście) dobrze wypaść. Nie raz przygotowałem ciasto dla nich... Nie raz pomagalam, bo po prostu Chcialam pokazać ze mogą na mnie liczyc. Ze umiem cos zrobić. A później było coraz gorzej. I moze i ona mu gada... Bardzo możliwe. Jest mi po prostu przykro. Wyzywa- na żarty...BRKUJE MI SIŁ...

17

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Dziekuje wam za rady!
Jestem przekonana ze nie jestem odpowiednia dla jej syna (za gruba, za glupia, za, za, za.... ). Jesteśmy ze sobą dość dlugo... Zaczela mi jezdzic jak jeszcze nie bylismy roku ze sobą.
On nie chce z tym nic zrobić, a ja sie wstydzę, jest starsza, chcialabym (jak napisaliście) dobrze wypaść. Nie raz przygotowałem ciasto dla nich... Nie raz pomagalam, bo po prostu Chcialam pokazać ze mogą na mnie liczyc. Ze umiem cos zrobić. A później było coraz gorzej. I moze i ona mu gada... Bardzo możliwe. Jest mi po prostu przykro. Wyzywa- na żarty...BRKUJE MI SIŁ...

18

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Brak Ci sił. Nie dziwię się. Musisz mnóstwo ich użyć, by ukryć uczucia.

Chciałabyś dobrze wypaść. Rozumiem. Nie rozumiem jednak metody. Bycie uległą i pozwalająca na niewybredne żarty wobec siebie nie jest dobrym sposobem na zdobycie szacunku. Kogokolwiek.

Twój partner jest w najtrudniejszej (wybacz, trudniejszej od Ciebie) sytuacji: jest między młotem a kowadłem. W tym trudniejszej, że filcujesz się do roli małej, niezaradnej, dziewczynki. A on woli - tak podejrzewam - związek z kobietą.

Może najwyższy czas, by przestać patrzeć na innych (w tym na tę kobietę) z pozycji na klęczkach?

19

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Starsze pokolenie ma cos takiego ze jak gruba i niska(przykład).to nie pasuje im to.oceniają po wyglądzie.
Albo fantastyczny chłopak ale np niski.no i juz tez gadanie.
Pora na rozmowę z chłopakiem co on na to i czy twoi rodzice go tez źle traktują.a skoro dobrze TP dlaczego jego mama nie?

20

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Jestem przecietna,  dbam o siebie i chyba skoro bym jemu nie odpowiadala to by ze mna nie byl. Gruba tragicznie nie jestem,  ale chyba im i tak to nie pasuje. 
Moi rodzice go uwielbiaja,  widac to i on na pewno to czuje. Jest akceptowany i szanowany. 
I ja nie chce sie uzalac,  bo i wy nie chcecie tutaj pocieszczac desperatki ale co mam zrobic... 
Jak sie zaczne z nimi szarpac czy klocic to chyba nic dobrego z tego nie wyjdzie.  To starsza kobieta.  Nie chce wywolac burzy.  Ale zalezy mi na tym zeby mnie zaakceptowali.  Ilez mozna sluchac ze ta albo tamta.
Nie wiem.. Po prostu nie wiem

21

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Kto doradził szarpanie????

Masz trzy drogi postępowania:
1. przestaniesz jeździć do jego matki, zerwiesz z nią kontakty
2. jeździć będziesz do niej dalej i dalej, tak jak do tej pory, będziesz robiła dobra minę do złej gry
3. przy najbliższej okazji powiesz jej, że jest Ci przykro/smutno, gdy słyszysz takie zdania z jej ust (czyli powiesz jej o tym, co z Tobą się dzieje na skutek jej zachowania).

Każda z powyższych dróg ma wady i zalety. Którą z nich wybierzesz? Wybór zależy tylko od Ciebie. Ty przecież będziesz ponosiła konsekwencje tej decyzji (jakakolwiek ona będzie).

22

Odp: trudna sytuacja z matka partnera
Oberżyna napisał/a:

Właśnie problem w tym ze on uważa ze jestem przerwrazliwiona, ze wymyslam bo ona żartuje. A ją nie chce tam jezdzic. Po prostu jej żarty mnie rania. Może jestem wrażliwa na tym punkcie no ale jest granica...

cholera....żarty?!?!? w taki sposób żartujemy ?! Nie, w taki sposób jasno przekazujemy informację, której boimy się wyrazić bezpośrednio, a w tym przypadku tą informacją jest " nie akceptuję nie lubię cię, wolę aby mój syn związał się z kimś innym" Tak mi się przynajmniej wydaje, bo nikt normalny, kto "kibicuje" młodej parze nie robi takich rzeczy.

Bardzo niedobrze, że Twój chłopak nie widzi w tym problemu...Zapytaj go, czy byłby zadowolony, gdyby Twoi rodzice tak zachowywali się w stosunku do niego?  Bo być może on nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie to może być dla Ciebie przykre...
Doskonale Cię rozumiem, gdyż ostatnio tez przeżyłam bardzo traumatyczne zdarzenia z przyszłą (jeszcze) teściową.... (możesz zajrzeć w mój post/temat "przyszła teściowa jest zazdrosna i utrudnia nam życie-już nie mam siły", też znajduje się w tym dziale, może po przeczytaniu mojej sytuacji coś fajnego przyjdzie Ci do głowy smile)

Uwierz mi ! Nie jesteś przewrażliwiona, masz prawo odczuwać, co odczuwasz i masz prawo do wymagania szacunku do swojej osoby ! Nie masz się czego bać, to że to Twoja przyszła teściowa, że tak nie wypada itp itd... ONA JAKOŚ SIĘ TYM NIE PRZEJMUJE I W OGÓLE SIĘ Z TYM NIE CZAI !!! Ty też nie powinnaś się czaić i otwarcie mówić, co Ci się nie podoba.
Ja też byłam zawsze taka, że nie mówiłam swojego zdania na głos, a w samotności cierpiałam.... To nie jest dla nas dobre sad(
Teraz, po opisanej przeze mnie sytuacji - zmieniłam podejście, czegoś ta sytuacja mnie nauczyła.

Pamiętaj, że ludzie będą nas traktowali tak, jak my im na to pozwolimy (Bartłomiej Stolarczyk: NAUCZ ICH , JAK MAJA CIĘ TRAKTOWAĆ !. PRAKTYCZNY PODRĘCZNIK ASERTYWNOŚCI, odsyłam do tej lekturki:))

W razie czego, mogę jeszcze jakoś pomóc, wymienić się doświadczeniami itp itd smile

Pozdrowionka

23

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Moja matka tak sobie zażartowała jak pierwszy raz zobczyła moją żonę. Pokazałem jej drzwi i wystawiłem z walizkami. Nie odwiozłem na dworzec, a nie mieszkamy w tej samej miejscowości.
O mnie tak samo "żartowali" sobie w rodzinie żony. Wstała i powiedziała że jak się nie podobam, to nie ich sprawa, nie muszą nas odwiedzać a i my nie musimy odwiedzać ich.

Czasami warto coś powiedzieć na samym początku, bo wbrew opinii wielu, nie są to żarty, ale dosadne uwagi, które pozostawione bez odpowiedzi, będą się kumulować.

ja nie pozwoliłem swojej matce wejść na głowę, w odwecie nie oddzywa się praktycznie w ogóle. Nie narzekam.

24

Odp: trudna sytuacja z matka partnera
facetJAKwielu napisał/a:

Moja matka tak sobie zażartowała jak pierwszy raz zobczyła moją żonę. Pokazałem jej drzwi i wystawiłem z walizkami. Nie odwiozłem na dworzec, a nie mieszkamy w tej samej miejscowości.
O mnie tak samo "żartowali" sobie w rodzinie żony. Wstała i powiedziała że jak się nie podobam, to nie ich sprawa, nie muszą nas odwiedzać a i my nie musimy odwiedzać ich.

Czasami warto coś powiedzieć na samym początku, bo wbrew opinii wielu, nie są to żarty, ale dosadne uwagi, które pozostawione bez odpowiedzi, będą się kumulować.

ja nie pozwoliłem swojej matce wejść na głowę, w odwecie nie oddzywa się praktycznie w ogóle. Nie narzekam.

jakbym mogła, to bym kliknęła "Lubię To!", więcej: "Podziwiam TO!" albo "Gratuluję Postawy!" smile
postawa godna podziwu, gdyż jakby nie patrzeć w dzisiejszym świecie niektórym facetom jest bardzo ciężko sprzeciwić się swojej własnej matce, bo np "boją się, że ją urażą".... ale dlaczego ta matka nie boi się, że swoimi słowami czy też zachowaniem może urazić kogoś nas albo osobę którą wybraliśmy? Moim zdaniem, powinno to iść zdecydowanie OBUSTRONNIE ! Tak jak pisze kolega u góry - najlepoiej zareagować od razu,  gdyż im bardziej będziemy się w tym zakotwiczać, tym bardziej później ciężej będzie nam w końcu zareagować, a im przestać to robić sad

Ja popełniłam ten błąd na samym początku, gdy teściówka kilka razy mnie nazwała imieniem byłej mojego Maćka... On jej to powiedział, przypomniał jak mam na imię i że sobie nie życzy żeby miała takie "pomyłki", a ja siedziałam cicho... nie odpowiedziałam nic jej i wtedy jak to się zdarzyło i nic potem do mojego faceta... czyli zachowałam się tak, jakby mi to nie przeszkadzało...

Od późniejszych akcji, które ona nam zafundowała WIEM JEDNO: GRANICE TRZEBA USTALAĆ OD SAMEGO POCZĄTKU, bo inaczej inni wejdą nam na głowę, a my będziemy cierpieć w samotności, bo będziemy się bali coś powiedzieć na głos....

Moja przyszła teściowa niestety również w tym się nie popisała (jest mi z tego powodu bardzo przykro, gdyż ja chciałam aby było jak najlepiej, starałam się, wspierałam, pocieszałam - później się okazało, że w jej wyimaginowanych problemach (zdradziła ojca, rozwiodła się z nim, a potem oskarżała go o wszystko i miała to coraz więcej żądań względem niego i mojego faceta; mieszała w to mojego Maćka, za przeproszeniem: "ryła mu banię" swoimi problemami, płaczkami, robiła z siebie ofiarę, a on niestety we wszystko na początku wierzył tak potrafiła go zaczarować swoimi "cierpieniami", a na dodatek wszystkiego - miała szczęście, bo na początku ojciec Maćka nie komentował w ogóle sprawy, on - pokrzywdzony udzielał się najmniej, a najwięcej do powiedzenia  miała ta, która rozwaliła rodzinę....) masakra, teraz trochę się już z tego śmieję, ale jeszcze jakiś czas temu, jak wszystko w końcu wyszło na jaw i zaczął też coś mówić teść - wszystko zmieniło obrót sprawy i jej postrzeganie przez mojego faceta, który zadecydował, że kontakt z matką-krętaczką i manipulatorką ograniczy do minimum, co się jej bardzo nie spodobało i zaczęły się jej jazdy i wymyślanie...

Masakra, co ja przeżyłam jeszcze kilka miesięcy temu - to moje... nie wiem tylko JAK MOŻNA ROBIĆ COŚ TAKIEGO SWOJEMU WŁASNEMU DZIECKU?... Być tak egoistycznym... sad

Przepraszam, ale musiałam się wygadać smile może ktoś doda jakieś swoje przemyślenia dotyczące tematu.
Pozdrawiam Was i nie dajcie się nikomu zmanipulować!!!  smile

25

Odp: trudna sytuacja z matka partnera

Ja bym powiedziała co myślę, a jak by się nie zmienili to bym zerwała kontakty. Nie ważne czy ktoś jest rodziną czy nie, ważne jaki kto ma do siebie stosunek.

26

Odp: trudna sytuacja z matka partnera
werka89 napisał/a:

Ja bym powiedziała co myślę, a jak by się nie zmienili to bym zerwała kontakty. Nie ważne czy ktoś jest rodziną czy nie, ważne jaki kto ma do siebie stosunek.


DOKŁADNIE ! big_smile nie ma się co czaić !
Skoro ona ma to daleko z tyłu, to dlaczego Ty masz się tym przejmować? Jakoś ona nie za bardzo martwi się Twoją reakcją, czyż nie ? Daje z pełnej rury....
W razie co, odsyłam do mojego wątku czy wypowiedzi wyżej - miałam podobnie, też byłam "potulna trusią", cierpiałam w samotności i nie wyrażałam własnego zdania, poddawałam się.
Teraz już nigdy nie pozostanę obojętna na ewidentny brak szacunku skierowany wobec mnie !

pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły, samozaparcia i motywacji ! smile

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » trudna sytuacja z matka partnera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024