Witam.
Mam problem, otóż rozstałem się dwa dni temu z dziewczyną po ponad dwuletnim związku..
Bardzo ją kocham, jednak przedwczoraj powiedziała mi, że również mnie kocha, ale jak brata, czy też przyjaciela.. Nie mogłaby mnie więcej całować, dotykać, kochać się itd. Nigdy nie mieliśmy problemów z seksem, obydwoje nie narzekaliśmy pod tym względem. Nie kłóciliśmy się ostatnio.. Ona wróciła ostatnio z pracy, w której była na wakacje.. Wyjechała na drugi koniec Polski.. Nikogo nie ma, z nikim mnie nie zdradziła, wiem to, sama mi to powiedziała, wiem jaka jest, nie zrobiłaby czegoś takiego. Twierdzi, że myślała o rozstaniu już jak wyjeżdżała, ale dawała mi znaki, już w trakcie wakacji, gdy pracowała, że kocha.. i tęskni.. Po powrocie wyjechaliśmy na kilkudniowe wakacje, było trochę dziwnie tzn. raz podczas seksu nagle położyła się na boku i zaczęła płakać.. Próbowałem z nią porozmawiać, dowiedzieć się co się stało, ale nic nie chciała powiedzieć.. Przy wspólnym oglądaniu telewizji nie chciała się przytulać, całować również bardzo niechętnie. Uważała, że jest zmęczona, bo pracowała naprawdę ciężko.. Wierzyłem jej, ale zaczynałem się coraz częściej zastanawiać, czy jednak chodzi o coś innego. Mówi, że zmieniły się jej uczucia do mnie.. Coś, nie wie konkretnie co. Widzę, że jest jej z tym ciężko, sama mówi że traktowała mnie ostatnio źle, i widzi, że ja robię wszystko, żeby czuła się kochana, staram się, troszczę. Napisała mi też, że bardzo dobrze się ze mną czuje i kocha za wszystko, ale to nie jest to.. Co ja mam zrobić w takiej sytuacji? Ja naprawdę chcę o nią zawalczyć.. Ona twierdzi, że nie da się niczego robić na siłę, ale ja widzę, że jest jej ciężko i czuje się lepiej, gdy ze mną może chociaż popisać SMSy, nie chce ze mną zrywać kontaktu i chce się spotykać, ale nie tak jak w związku..
Już kiedyś ze mną zerwała po 2 miesiącach naszego związku, gdyż myślała, że jestem zakochany w innej dziewczynie.. Nie wiem dlaczego tak myślała, gdyż nie utrzymywałem z żadna inną dziewczyną kontaktu.. po miesiącu wróciliśmy do siebie i trwaliśmy przy sobie aż do teraz.. Ciężko mi strasznie.. Cały czas myślę, żeby do niej napisać. Dzisiaj sama do mnie napisała, mówiła że była tu, i tam.. ogólnie że wykończona dniem dzisiejszym jest, tak jak gdyby nic się między nami nie zmieniło. Walczę ze swoimi uczuciami, na razie jednak czekam.. Chcę dać jej czas, żeby mogła za mną zatęsknić.
Założyłem taki sam temat na innym forum, ale chciałbym usłyszeć zdanie innych osób..
Proszę o pomoc i Wasze rady.