Cześć jestem z chłopakiem 5lat starszym od siebie w Listopadzie będzie rok jak jesteśmy razem.Mój partner w ogóle mnie nie rozumie nie dogadujemy się w ogóle ze mną nie rozmawia o naszym związku praktycznie to w ogóle nie mamy tematu.. Pracuje w delegacji obiecał mi na początku że zmieni prace kilka dni temu stwierdził ze nie zmieni ponieważ nie chce biedować.. nie rozumiem go co róż się kłócimy nie ma dla mnie czasu mało pisze prawie w ogóle nie dzwoni ma wieczne pretensję że sie go czepiam... Jest bardzo nerwowy jak mu coś powiem wybucha z nerwami z złością walnie z pięści albo w ścianę albo telefonem czy w coś inne... Nigdy mu nie sprawdzałam telefonu ale raz tak chciałam sprawdzić ponieważ on mój sprawdzał co róż gdy po dłuższym czasie dał mi telefon to przeczytałam zaledwie trzy wiadomości i mi go zabrał wziął telefon i wyszedł... Nie wiem dlaczego tak jest pisze mu że mu nie zależy ale mi mówi że zależy potrzebuje pomocy bo nie wiem co robić jak to zmienić czy to ma jakiś sens zrywam z nim kilka razy w miesiącu potrafi się przez trzy dni nie odzywać... nie wiem co o tym myśleć ;( pomoże mi ktoś kto zna sie na z wiązkach lub miał podobną sytuację???
Następnym razem w pisz w temat coś konkretnego żebysmy wiedzieli o co chodzi bo na bas to mało osób chce kliknąć ...
Jeżeli nie usiadziesz i nie pogadasz z partnerem to nic nie wymyslisz, zrywanie kilka razy w miesiącu to naprawdę dziecinne zachowanie, skoro jemu zależy na uratowaniu związku to znajdzie czas na szczerą rozmowę.
No tylko że z nim nie da się porozmawiać.. nasze rozmowy kończą sie na kłótni.
"Zrywam z nim kilka razy w miesiacu"
Skoro się zachowujesz jak 13-latka to i takie rezultaty osiągasz.