Bylam z chlopakiem ponad trzy lata i ktoregos dnia mi uswiadomil ze nic go juz do mnie nie ciagnie i wszystko z dnia na dzien sie rozpadlo .Wyjechal zostawil mnie.Kiedy wyjezdzal zaczelam wyc i nic nie mowilam przytulil mnie i plakal razem ze mna ......po chwili odszedl >>>napisalam mu .......pamietaj ze zawsze jestes w moim sercu nigdy o tobie nie zapomne i nigdy w zyciu nikogo nie kochalam tak bardzo jak ciebie"ze wiem ze juz nigdy nie bedziemy razem i nie spotkamy sie dlatego chce zebys byl szczesliwy zycze powodzenia i wszystkiego dobrego <<""'on na to odpisal ze bedzie mnie odwiedzal i bedziemy sie spotykac """"""""ale do czego zmierzam do tego ze mam wrazenie ze napisal to po to zeby mnie pocieszyc zebym przestala plakac >>>>ja go caly czas kocham on jest dla mnie wszystkim bez niego nie potrafie zyc swiat mi sie wali .....siedze i caly czas wyje ....co o tym myslicie czy jest szansa ze wrocimy do siebie bo w glebi sercu czuje ze jeszcze mnie kocha i ze wroci do mnie ...tylko dla czego milosc tak bardzo boli
:(:(zalamana
Wyjechał? Daleko, na długo? Jak wyglądał Wasz związek? W jaki sposób uświadomił Ci to, że nic do Ciebie nie czuje?
Bylismy ze soba ponad 3 lata od poczatku naszego zwiazku mieszkamy razem >Od jakiegos czasu stal sie dziwny taki skryty podejrzewalam nawet ze cos jakby sie zmienia w naszym zwiazku ale ogolnie bylo ok....nie wiem co jest zgrane do samego konca byl o mnie zazdrosny nie mam pojecia.;(teraz pojechal na urlop a gdy wroci mnie juz nie bedzie bo tez sie wyprowadzam wiec zrozumialam ze to koniec ............tylko dlaczego
Dziwne trochę...
Zaczęliście z grubej rury - mieszkanie ze sobą. Zamkneliście się w swoim świecie. Może czegoś mu brakowało? Nadal nie piszesz jak przebiegał Wasz związek, ile macie lat, jak spędzacie czas, czy zawsze razem, czy macie odrębnych znajomych. Po takich okruchach, można stwierdzić, że:
- poznał kogoś nowego, kto mu zaimponował
- był "ściśnięty" w tym związku i potrzebuje złapać oddech
Ale to jest czyste gdybanie...
Przede wszystkim, współczuję Ci z powodu tego, co teraz przeżywasz.
Twój chłopak postąpił z Tobą okrutnie, chciałoby się rzec, że jednym stanowczym cięciem zakończył Wasz ponad 3-letni związek, po męsku?
Oliwia, gdyby mu na Tobie zależało, rozmawiałby z Tobą, wtedy gdy "stał się dziwny", nie zrobił tego, bo nie chciał, a tymczasem Ty żyłaś w błogiej nieświadomości.
Jego obietnice, że będziecie się spotykać, obawiam się, że są tylko na otarcie Twoich łez, ewentualnie on ma w planie zrobić z Ciebie koło zapasowe.
Bardzo wygodne rozwiązanie, gdy będzie się nudził, wpadnie, może pobzyka, wykorzystując Twoje uczucie i tęsknotę za nim, a potem znowu będzie wolny?
No właśnie, czy faktycznie wolny?
Nie łudź się i pomyśl jak Cię potraktował, jaki ból Ci zadał kończąc krótkim - nie kocham Cię już, nagle i z zaskoczenia.
Domyślam się, że jesteś teraz w takim stanie, że chciałabyś go z powrotem, bez względu na wszystko co zrobił i jak Cię potraktował.
Uważam jednak, że najlepszym wyjściem dla Ciebie będzie odcięcie się od niego, mimo ogromnej tęsknoty i nadziei na jego powrót.
Piszesz, że wyjeżdża teraz na urlop - sam?
Mieszkamy w Holandii poznalismy sie w pracy i tak zamieszkalismy >ja mam 27 lat a on 29 czas spedzalismy razem nigdzie nie wychodzil i nie umawial sie z nikim >>ogolnie na imprezy chodzilismy razem bo mamy wspolnych znajomych ,,,kiedys przejzalam tel i znalazlam troche wiadomosci do innych kobiet ale nic tam takiego nie bylo zwykle rozmowy moze flirty wiekszosc kobiet same go zaczepiaja ;;jestem pewna ze nie ma nikogo >>>>kiedys powiedzial ze zyjemy jak stare dobre malzenstwo ze dbam o mieszkanie sprzatam gotuje ..chcielismy zmienic mieszkanie na wieksze a tu taka niespodzianka mnie spotkala ,,,,,nie wiem co myslec co robic moze jak jakis czas po mieszkamy osobno to za teskni za mna ,,,przeciez ja nie potrafie sie skupic na niczym mam w glowie tylko jego co chwile spogladam w tel czy cos napisal
:(zrozpaczona
Niestety większość mężczyzn ma kłopot z wyrażaniem swoich uczuć. Coś tam w głowie im się kreci, coś uwiera, nie bardzo wiedzą co i jak o tym porozmawiać i wtedy najczęściej wolą wybrać kierunek - ucieczka...
Myślę, że taki związek to faktycznie stare dobre małżeństwo ;-) Było w nim czas na atrakcje? Czas osobny dla Was obojga? Chyba nie. Może wkradła się rutyna, nuda...
Musi mieć czas na przemyślenie i analizę. Czas na tęsknotę.
Zostaw go w tej jaskini. Może przez ten czas, Ty też dostrzeżesz, że nie wszystko było ok?
Oczywiście, że boli, że czekasz. Zawsze boli, ale podobno z czasem przestaje...
Wlasnie on nie jest taki zeby mnie wykorzystywac w sensie takim ze przyjedzie i po bzyka zeby spedzic czas bo wie ze pomimo tego ze chcialabym to i tak sie nie zgodze .....zapytal mnie ostatnio czy jakby mu sie cos stalo czy bym przyszla z pomoca ....chociaz mialam w sercu slowo tak to odp NIE byl zdziwiony ,,,,,,,,,,,,co do tych spotkan to tez mi sie wydaje ze tak napisal zebym przestala plakac >>>powiedzialm ze usune jego nr i nie chce z nim miec kontaktu ze wiecej nie bede wypisywac bo uwazam ze to i tak nic nie da .......ale jednak boje sie ktoregos dnia nie wytrzymam i napisze tylko po co mi to ,,,,siedze i placze juz tak 3 godz nie mam na nic sily >>on wie ze go bardzo kocham ale przeciez nic na sile a z litosci z kims byc to nie ma sensu ,,poddaje sie
:(::(
ogolnie to tylko praca ciagle nie mielismy sily na nic ...mozna powiedziec ze praca i dom ...ale to on nie chcial wychodzic nigdzie bo mowil ze jest zmeczony mi to zreszta na reke szlo bo wolalam z nim spedzic czas niz ze znajomymi .....niby mnie nie kocha nie pociagam go a jak wychodzilame z domu to 100 pytan gdzie idziesz z kim itd a gdy wracam pytal czy sie calowalam z kims czy mnie ktos dotykal ,,,,nie rozumiem tego faceta nie jestesmy razem a sie interesuje jak dostalam jaks wiadomosc na tel to od razu pytanie z kim piszesz kto to twoj nowy chlopak ...Boze o co w tym wszystkim chodzi nie daje juz rady nie daje ......jak myslicie pisac do niego bardziej jak kolezanka czy poczekac jak sam sie odezwie >>>LUdzie pomozcie prosze
Jak dla mnie to po prostu się wypaliło z Jego strony.Od razu zamieszkaliście razem,to źle.Ten zwiazek nie miał szans naturalnie wyeowoluować.On pomyślał: co po 3 latach może mnie jeszcze czekać? Tylko jeszcze większe zacieśnienie,małżeństwo,dzieci...Dostał od razu to co chciał:seks + zamieszkanie z kobietą - po prostu zaczął się "dusić" w tym związku,nie miał czasu się zastanowić czy to jest to.Zameszkanie razem po jakimś czasie oznacza,że na coś się decydujemy,że wiemy czego chcemy - tutaj tego nie było.On po prostu nie chce przyszłości z Tobą,tak myślę,ale może też jest szansa,że chce po prostu przemyśleć sprawę i przekonać się co do Ciebie naprawdę czuje "z oddalenia".Kochasz go więc daj mu odejść.Wróci - jest Twój,nie wróci - nigdy Twój nie był.
Kiedy ja nie potrafie on jest dla mnie wszystkim >kazdego faceta porownuje do niego ....normalnie odechcialo mi sie zyc nie dam rady tak dalej nie jem nie moge spac i normalnie funkcjonowac brak slow >>co za zycie
:(:(:(
ogolnie to tylko praca ciagle nie mielismy sily na nic ...mozna powiedziec ze praca i dom ...ale to on nie chcial wychodzic nigdzie bo mowil ze jest zmeczony mi to zreszta na reke szlo bo wolalam z nim spedzic czas niz ze znajomymi .....niby mnie nie kocha nie pociagam go a jak wychodzilame z domu to 100 pytan gdzie idziesz z kim itd a gdy wracam pytal czy sie calowalam z kims czy mnie ktos dotykal ,,,,nie rozumiem tego faceta nie jestesmy razem a sie interesuje jak dostalam jaks wiadomosc na tel to od razu pytanie z kim piszesz kto to twoj nowy chlopak ...Boze o co w tym wszystkim chodzi nie daje juz rady nie daje ......jak myslicie pisac do niego bardziej jak kolezanka czy poczekac jak sam sie odezwie >>>LUdzie pomozcie prosze
Czy to nie są oznaki jakiejś obsesyjnej zazdrości? to coś w typie "nie będziesz ze mną i nie będziesz z nikim"...
nie wiem moze robil to specjalnie nie mam pojecia co to za zazdrosc skoro go juz nie pociagam ;;;;jak zdecydwal ze musimy sie rozstac to po kilku dniach mowi do mnie gdzie teraz pojedziesz zostan i jak to my juz nigdy nie bedziemy razem mieszkac zdziwienie.....zyje nadzieja ze jednak wroci bo za teskni ,,,,,,kolejne pytania a jak stad wyjedziesz i poznasz jakiegos chlopka i smutna minka ............czy on cos do mnie czuje czy tylko tak gra....powiedzial ze jestem porzadna dziewczyna i on wie ze go nigdy nie zdradzilam i bylam wierna <,,,,,wiec w czym jest problem nie potrafie go rozgrysc,,, przepraszam ze tak wszystko opisuje ale musze sie komus wygadac ![]()
....
on po prostu nie wie czego chce... musisz zadecydować za Was obydwoje.
to samo slyszalam od niego ::ja nie wiem czego chce od zycia """jak ja mam zdecydowac przeciez sila go nie zatrzymam tak sie nie da :::co mam robic czekac az do mnie napisze pierwszy
Tak jak pisałem: Czekaj po prostu,wiem,że boli,ale nie ma innego wyjścia...Zrobiłaś źle na początku,więc teraz trzeba być silnym i przetrwać.
uwielbiam ten cytat: Puść wolno to co kochasz, jeśli wróci jest Twoje. Jak nie -nigdy Twoje nie było"
uwielbiam ten cytat: Puść wolno to co kochasz, jeśli wróci jest Twoje. Jak nie -nigdy Twoje nie było"
Bo to prawda,jest jeszcze jeden: "Nigdy nie okłamuj osoby która Ci ufa,i nie ufaj osobie,która Cię okłamała".
Nie rozumiem co faceci maja w glowach nie zdaja sobie sprawy z tego jak rania drugie osoby >>>nie wierze w to co mnie spotkalo mam 27 lat i pierszy raz w zyciu cierpie tylko dla czego co za tym wszystkim sie kryje ,,,bezsilna
Pokręcona Owieczka napisał/a:uwielbiam ten cytat: Puść wolno to co kochasz, jeśli wróci jest Twoje. Jak nie -nigdy Twoje nie było"
Bo to prawda,jest jeszcze jeden: "Nigdy nie okłamuj osoby która Ci ufa,i nie ufaj osobie,która Cię okłamała".
Dokładnie!
zebym ja mogla tak po prostu zapomniec po takim czasie bycia ze soba prawie 24 godz na dobe ,,,jestem slaba psychicznie i nie dam rady tak o zapomniec o tym wszystkim ;(
Oliwia,marsz do psychologa po prochy.To Ci pomoże doraźnie.
nie ma tutaj psychologa a tabletki na nerwy biore szkoda tylko ze to nie pomaga :(bez sil
Lekarza nie ma w okolicy,nie wierzę.Są takie prochy co pomagają normalnie funkcjonować,a o to przecież teraz Ci chodzi,nieprawdaż?
Jestem w Holandii wiec tutaj nie znajde ....biore tabletki ale jakos nie dzialaja na mnie .....nie mam sily co ja mam robic siedziec i wyc przeciez to nie jest rozwiazanie ludzie pomocy ...................
Holandia,Yesss,no to Słońce,zajaraj szluga..."'cause i got high,'cause i got high,nanananana..."
Holandia,Yesss,no to Słońce,zajaraj szluga..."'cause i got high,'cause i got high,nanananana..."
ile ty masz lat
Marihuana ma działanie lecznicze,koi ból,nie wiedziałaś?
Ile mam lat,zdziwiłabyś się...
jakos mnie do tego nie ciagnie i nie mam zamiaru brac .....no ile masz powiedz
Jak będę chciał się uzewnętrzniać ze swoją prywatnością,to założę odpowiedni wątek oliwia.Nikt Ci niczego nie każe robić,każdy tylko doradza,co zrobisz z tym,to już Twoja sprawa.
Jak będę chciał się uzewnętrzniać ze swoją prywatnością,to założę odpowiedni wątek oliwia.Nikt Ci niczego nie każe robić,każdy tylko doradza,co zrobisz z tym,to już Twoja sprawa.
spoko zrozumialam dzieki za rady ![]()
He, porada z marichuana byla jedna z sensowniejszych. Zwlaszcza jezeli ktos mieszka w Holandii
To znacznie, ZNACZNIE, lepsze rozwiazanie niz JAKIEKOLWIEK prochy przepisane przez psychiatre
(no, moze oprócz melisy
)
no i sie zaczelo ledwo wyjechal i juz napisal ze teskni , mysli o mnie ze przeprasza za wszystko ,,,,,nie rozumiem jednego gdy wyjezdzal powiedzialam ze nie chce miec z nim kontaktu i nie bede mu sie na rzucac piaszac do niego ......tylko po co on pisal do mnie skoro go nie pociagam o co w tym wszystkim chodzi czy on w cos gra ....nic nie rozumiem bezsilna ![]()
............. i ktoregos dnia mi uswiadomil ze nic go juz do mnie nie ciagnie i wszystko z dnia na dzien sie rozpadlo ...........Wyjechal zostawil mnie.
Oliwia, nie pozwól mu bawić się Twoim kosztem. Zostawił Cię, wyjechał, a teraz zawraca Ci głowę. Pomyśl, co przeżywasz przez niego.
Nawet, jeśli tęsknisz, czekasz na jakąś jego reakcję, to jednak dając się wciągać w jałowe dyskusje, pokazujesz swoją słabość.
Zadajesz sobie pytanie; o co mu chodzi? A któż to może widzieć, faktem jest, że jego zachowanie w stosunku do Ciebie jest paskudne.
Odetnij się od niego, przynajmniej na jakiś czas, niech poniesie konsekwencje swojego zachowania, zwłaszcza, że nie masz żadnej pewności, że jego żałosne wyznania są prawdziwe.
Wiem jak mnie potraktował i jak sie teraz czuje wiem ale co zrobic jak sie kogos kocha ...ale postanowiłam ze nie bede pierwsza pisac do niego jak on sie odezwie pierwszy to zobaczę co dalej .....mam nadzieje ze jednak za tęskni i zrozumie co stracił .....hyyyyyy oby to nie było tylko marzenie
I trzymaj sie tego.
tylko nie wiem czy wytrzymam bo caly czas mnie kusi zeby napisac ale musze jednak postawic na swoim
:(i cierpliwie czekac
38 2015-09-19 13:56:06 Ostatnio edytowany przez bartass72 (2015-09-19 13:56:59)
Oliwia,czy byłaś już w coffeshopie na zakupach? Żartuję
Słuchaj,pomyślałem trochę i uważam,że ten jego wyjazd jest szansą dla waszego związku,pod warunkiem,że nie dasz się wkręcić w zamknięte koło rozstań i powrotów,które zakończy się tym,że on odejdzie naprawdę,gdy kogoś pozna (a będzie wracał wiadomo po co...bingo,po seks za darmo oczywiście!) Jak będzie chciał wrócić,to mu powiedz,że go przyjmiesz z powrotem,ale to ostatnia szansa.I niech tak będzie,a jak znowu odejdzie,pod pozorem braku decyzji,to kopnij go w d...ponieważ na bank Cię nie kocha,chce tylko dupczyć regularnie.Howgh!
Trzymaj się tego i nie odzywaj się pierwsza . Ja jestem w podobnej sytuacji i tez mi ciężko . Nie raz wymyślałam powody żeby zagadać i co z tego skoro on na każdą moją wiadomość odpisał ale sam inicjatywy nie przejął . Dałam mu czas na przemyślenia i sama sobie nadzieję że może zatęskni. Za każdym razem jak mam ochotę się odezwać uciekam myślami do czegoś innego i to pomaga. Dasz radę.
Niestety większość mężczyzn ma kłopot z wyrażaniem swoich uczuć. Coś tam w głowie im się kreci, coś uwiera, nie bardzo wiedzą co i jak o tym porozmawiać i wtedy najczęściej wolą wybrać kierunek - ucieczka...
Myślę, że taki związek to faktycznie stare dobre małżeństwo ;-) Było w nim czas na atrakcje? Czas osobny dla Was obojga? Chyba nie. Może wkradła się rutyna, nuda...
Musi mieć czas na przemyślenie i analizę. Czas na tęsknotę.
Zostaw go w tej jaskini. Może przez ten czas, Ty też dostrzeżesz, że nie wszystko było ok?
Oczywiście, że boli, że czekasz. Zawsze boli, ale podobno z czasem przestaje...
Nie jesteś kobietą tow widzę czemu ma to być jej wina. Zawsze jeden kocha mocniej od drugiego i zawsze jest to wina tego co mniej kocha.
41 2015-09-19 15:08:59 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-09-19 15:14:24)
bartass72 piszesz"Jak dla mnie to po prostu się wypaliło z Jego strony.Od razu zamieszkaliście razem,to źle.Ten zwiazek nie miał szans naturalnie wyeowoluować.On pomyślał: co po 3 latach może mnie jeszcze czekać? Tylko jeszcze większe zacieśnienie,małżeństwo,dzieci."
i ty nigdy nie zdradziłeś .... Tak się tłumaczą tylko ci co zdradzali. Bingo kolejny twój post zdradził żeś masz drugi profil pokręconaowieczka bo odniosłeś się jako swojej porady do pokręconaowieczka
Oliwia,czy byłaś już w coffeshopie na zakupach? Żartuję
Słuchaj,pomyślałem trochę i uważam,że ten jego wyjazd jest szansą dla waszego związku,pod warunkiem,że nie dasz się wkręcić w zamknięte koło rozstań i powrotów,które zakończy się tym,że on odejdzie naprawdę,gdy kogoś pozna (a będzie wracał wiadomo po co...bingo,po seks za darmo oczywiście!) Jak będzie chciał wrócić,to mu powiedz,że go przyjmiesz z powrotem,ale to ostatnia szansa.I niech tak będzie,a jak znowu odejdzie,pod pozorem braku decyzji,to kopnij go w d...ponieważ na bank Cię nie kocha,chce tylko dupczyć regularnie.Howgh!
jesli chodzi o sex to ci uswiadomie ze on taki nie jest na pewno nie wrocil by do mnie tylko ze wzgledu na bzykanie .........mylisz sie teraz zyjemy w takim wieku ze jest pelno dziewczyn na swiecie ktorych nie trzeba prosic o dupczenie sie bo same ida .......mysle sobie ze faktycznie za teskni i sie do mnie odewie pierwszy ....ja postanowilam ze pierwsza kroku nie zrobie bo to rozstanie nie jest z mojej winy jesli bedzie mu zalezalo to napisze jesli nie trudno
:(czasmi mysle o tym ze moze kogos ma wiadomo bedzie mnie to bolalo bardzo ale chce zeby byl szczesliwy >>>>>
Trzymaj się tego i nie odzywaj się pierwsza . Ja jestem w podobnej sytuacji i tez mi ciężko . Nie raz wymyślałam powody żeby zagadać i co z tego skoro on na każdą moją wiadomość odpisał ale sam inicjatywy nie przejął . Dałam mu czas na przemyślenia i sama sobie nadzieję że może zatęskni. Za każdym razem jak mam ochotę się odezwać uciekam myślami do czegoś innego i to pomaga. Dasz radę.
ile minelo od rostania ?przez co sie rozstaliscie ??wiem ze jest ciezko nie mam nic w glowie tylko jego :::ostatnio taka zamyslona szlam ulica ze prawie pod samochod wpadlam ......to tak cholernie boli boli tylko dlaczego
:(
od rozstania minęło prawie dwa miesiące z tym że w tym czasie byłam na wyjeździe wiec po powrocie do domu przezywałam i dalej przeżywam to drugi raz . Pytasz przez co się rozstaliśmy. Ja tego do końca nie wiem i on też chyba nie. Też tak mam że zamyślam się ..,Ze ktoś do mnie coś mówi a ja udeje ze słucham a myślami jestem przy nim . Twoja historia jest podobna do mojej.
Witaj ,powiem że on nie zasługiwał na ciebie taka jest prawda
od rozstania minęło prawie dwa miesiące z tym że w tym czasie byłam na wyjeździe wiec po powrocie do domu przezywałam i dalej przeżywam to drugi raz . Pytasz przez co się rozstaliśmy. Ja tego do końca nie wiem i on też chyba nie. Też tak mam że zamyślam się ..,Ze ktoś do mnie coś mówi a ja udeje ze słucham a myślami jestem przy nim . Twoja historia jest podobna do mojej.
ja sie dowiedzialam ze go nie pociagam kiedy zapytalam dlaczego powiedzial """ nie smuc sie to nie twoja wina ze tak to wyszlo to mi glowa siada """"nie rozumiem jednego powiedzialm wprost """nie bede pisac i ci sie narzucac odpowiedzial zebym czasem sie odezwala i bedziemy mieli ze soba kontakt tylko po co ........to mi chodzi po glowie ja chce zerwac kontakt zeby zapomniec o nim a on mi mowi zebym sie odzywala czasami <<<<i tak pewnie nic juz z tego nie bedzie ...dopiero minal 2 dzien a ja caly czas mysle i tesknie
:(ach faceci
Witaj ,powiem że on nie zasługiwał na ciebie taka jest prawda
powiem tyle bylam za dobra mial wszystko podane na tacy co sobie za zyczyl dostal :::tak go bardzo kocham ze nie bylam w stanie mu czegokolwiek odmowic ;;;;byl i jest dla mnie najwazniejszy .....teraz boje sie tego ze o nim nie zapomne bede potrzebowala duzo duzo czasu .....ale bol mnie przeszywa
Mój też mi powiedział że chce że chce żebyśmy byli przyjaciółmi (sądzę że to chodzi o furtkę w razie czego ) Własnie jako przyjaciółka pisałam do nie go co tam słychać itd..... ale on pierwszy nie na pisał . No może raz , wciąż u mnie w domu jest cześć jego rzeczy. Dlatego postanowiłam że więcej nie napiszę.Przeczytaj sobie mój post.
Mój też mi powiedział że chce że chce żebyśmy byli przyjaciółmi (sądzę że to chodzi o furtkę w razie czego ) Własnie jako przyjaciółka pisałam do nie go co tam słychać itd..... ale on pierwszy nie na pisał . No może raz , wciąż u mnie w domu jest cześć jego rzeczy. Dlatego postanowiłam że więcej nie napiszę.Przeczytaj sobie mój post.
ja jego przyjaciolka nie zostane bo nie chce bo ciagle bede odnosila wrazenie ze moze chce wrocic ...czekam na wiadomosc od niego HEH nadzieja matka glupich .......moze zateskini
:( jaki masz temat watku podaj to zaraz przeczytam
Właśnie dlatego się nie odzywam ( być przyjaciółką byłego ????? po co ) Tytuł wątku to "co robić"
Dziewczyny, to są wasze pierwsze związki? W jakim jesteście wieku?
Dziewczyny, to są wasze pierwsze związki? W jakim jesteście wieku?
to byla milosc od pierwszego wejrzenia doslownie w 2 tygodnie juz bylismy razem :(ja mam 27
Właśnie dlatego się nie odzywam ( być przyjaciółką byłego ????? po co ) Tytuł wątku to "co robić"
dokladnie byc przyjaciolka i moze jeszcze wysluchiwac z kim sie umawia i spedza czas zalosne:(...czytalam juz kiedys twoj watek bardzo smutny jak i moj ..pisalas ze zostalas z niczym to tak jak ja razem mieszkalismy a teraz to ja sie wyprowadzam i zabieram ze soba tylko swoje ubrania a reszta zostaje u niego >>>>tak strasznie to boli kiedy sie cos planuje a tu nagle taka niespodzianka od zycia >>>az sie po prostu zyc nie chce patrzac na to wszystko brak slow >>>z jednej strony mam ochote go zabijc a z drugiej chcialabym przytulic jednak ...glowa siada
:(
Dziewczyny, to są wasze pierwsze związki? W jakim jesteście wieku?
To nie mój pierwszy ale pierwszy dojrzały . Po 30
Nie wiem czy to nie lepsze . Spakować tylko ubrania. Ja mecze się w tym samym domu , gdzie każdy kąt mi o nim przypomina. Napisałam że zostałam z niczym , bo tak jest . Początek naszego związku był ciężki i dla niego i dla mnie. Zaryzykowałam bo nie jednokrotnie pokazał mi że mu naprawdę zależało ....Postawiłam wszytko na jedną kartę i przez 4 lata wydawało się że dobrze zrobiłam . A tu masz taki psikus ........
bartass72 napisał/a:Oliwia,czy byłaś już w coffeshopie na zakupach? Żartuję
Słuchaj,pomyślałem trochę i uważam,że ten jego wyjazd jest szansą dla waszego związku,pod warunkiem,że nie dasz się wkręcić w zamknięte koło rozstań i powrotów,które zakończy się tym,że on odejdzie naprawdę,gdy kogoś pozna (a będzie wracał wiadomo po co...bingo,po seks za darmo oczywiście!) Jak będzie chciał wrócić,to mu powiedz,że go przyjmiesz z powrotem,ale to ostatnia szansa.I niech tak będzie,a jak znowu odejdzie,pod pozorem braku decyzji,to kopnij go w d...ponieważ na bank Cię nie kocha,chce tylko dupczyć regularnie.Howgh!
jesli chodzi o sex to ci uswiadomie ze on taki nie jest na pewno nie wrocil by do mnie tylko ze wzgledu na bzykanie .........mylisz sie teraz zyjemy w takim wieku ze jest pelno dziewczyn na swiecie ktorych nie trzeba prosic o dupczenie sie bo same ida .......mysle sobie ze faktycznie za teskni i sie do mnie odewie pierwszy ....ja postanowilam ze pierwsza kroku nie zrobie bo to rozstanie nie jest z mojej winy jesli bedzie mu zalezalo to napisze jesli nie trudno
:(czasmi mysle o tym ze moze kogos ma wiadomo bedzie mnie to bolalo bardzo ale chce zeby byl szczesliwy >>>>>
Droga Oliwio,dupczenie dziewczyn co same idą,jak się ładnie wyraziłaś,generuje jednak pewne niebagatelne koszty,to raz.U Ciebie ma to za darmo.Po drugie,tak samo byłaś pewna,że Cię kocha i nie odejdzie,jak teraz jesteś pewna,że jak wróci to Cię kocha,kompletna bzdura.Facet wykonał ruch nie po Twojej myśli,miota się,z założenia bym mu nie ufał bezgranicznie jak Ty to robisz.
Nie wiem czy to nie lepsze . Spakować tylko ubrania. Ja mecze się w tym samym domu , gdzie każdy kąt mi o nim przypomina. Napisałam że zostałam z niczym , bo tak jest . Początek naszego związku był ciężki i dla niego i dla mnie. Zaryzykowałam bo nie jednokrotnie pokazał mi że mu naprawdę zależało ....Postawiłam wszytko na jedną kartę i przez 4 lata wydawało się że dobrze zrobiłam . A tu masz taki psikus ........
moj zwiazek trwal 3,5 roku tez myslalm ze to przetwa dalej >nawet mieszkanie szukalismy wiekszego ,,pytal co bym zrobila gdyby mi z pierscionkiem wyskoczyl nie wiem co tak nagle sie stalo >>>czasmi mysle ze moze poznal kogos i przez to to szybkie rozstanie ....nie potrafie juz chyba myslec
bartass72 piszesz"Jak dla mnie to po prostu się wypaliło z Jego strony.Od razu zamieszkaliście razem,to źle.Ten zwiazek nie miał szans naturalnie wyeowoluować.On pomyślał: co po 3 latach może mnie jeszcze czekać? Tylko jeszcze większe zacieśnienie,małżeństwo,dzieci."
i ty nigdy nie zdradziłeś .... Tak się tłumaczą tylko ci co zdradzali. Bingo kolejny twój post zdradził żeś masz drugi profil pokręconaowieczka bo odniosłeś się jako swojej porady do pokręconaowieczka
Paweło,nie uwierzysz,ale nigdy nie zdradziłem,kilkakrotnie robiłem tak,że odchodziłem,ponieważ poczułem coś do innej kobiety,ale zawsze najpierw zrywałem,mówiąc uczciwie jak jest,ponosiłem ryzyko,że może mi nie wypalić z kimś nowym,że może nie być wtedy powrotu na "stare śmieci".Byłem uczciwy,i było mnie stać na szczerość.
Większość związków musi mieć szansę,żeby naturalnie wyewoluować,nie wyobrażam sobie,żebym mógł z kimś od razu zamieszkać,nawet jeśli mi się wydaje,że to jest to itd.Potrzeba czasu,żeby dojrzeć do decyzji o zamieszkaniu,ślubu,dzieciach itd.
Pokręconaowieczka? Może jestem trochę dziwny,ale rozdwojenie jaźni,to raczej nie jest ![]()
Nie myśl bo tylko się zadręczasz. Ja już przestałam wymyślać powody dla których mnie zostawił. Tak widocznie miało być . Tak chciał i tak ma
Nie myśl bo tylko się zadręczasz. Ja już przestałam wymyślać powody dla których mnie zostawił. Tak widocznie miało być . Tak chciał i tak ma
zebym ja tak mogla to by bylo dobrze :(jak na razie wyje kolejny dzien i nie potrafie nie myslec az boje sie co bedzie dalej chyba z rozpaczy umre
:(
Oliwia,pocieszę Cię,na studiach też byłem zakochany tak jak nigdy potem,jak mnie zostawiła,to mi się świat zawalił...
A teraz piszę tutaj...
annaaaaaa12 napisał/a:Nie myśl bo tylko się zadręczasz. Ja już przestałam wymyślać powody dla których mnie zostawił. Tak widocznie miało być . Tak chciał i tak ma
zebym ja tak mogla to by bylo dobrze :(jak na razie wyje kolejny dzien i nie potrafie nie myslec az boje sie co bedzie dalej chyba z rozpaczy umre
:(
Dasz radę , ale to przyjdzie z czasem. Ja nie mówie ze u mnie wszytko ok. Też było źle i wciąż jest. Ale trzeba wziąć się w garść. Daj sobie czas na łzy na przetrawienie tego a będzie lepiej. Choć troszkę lepiej.
oliwia27 napisał/a:annaaaaaa12 napisał/a:Nie myśl bo tylko się zadręczasz. Ja już przestałam wymyślać powody dla których mnie zostawił. Tak widocznie miało być . Tak chciał i tak ma
zebym ja tak mogla to by bylo dobrze :(jak na razie wyje kolejny dzien i nie potrafie nie myslec az boje sie co bedzie dalej chyba z rozpaczy umre
:(
Dasz radę , ale to przyjdzie z czasem. Ja nie mówie ze u mnie wszytko ok. Też było źle i wciąż jest. Ale trzeba wziąć się w garść. Daj sobie czas na łzy na przetrawienie tego a będzie lepiej. Choć troszkę lepiej.
obym szybko zapomniala o nim :(boze jak to boli mam normalnie ochote polozyc sie spac i sie nie obudzic ![]()
64 2015-09-20 10:04:26 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2015-09-20 10:07:28)
Wiem jak to jest z lekarzami w Holandii...
Jesli masz ubezpieczenie mozesz pojechac np do... Belgii lub Niemiec-na ogol wiekszosc ubezpieczalni pokrywa koszty... Ja tak robie... Czasami tez w Polsce...
Serio-pomysl nad zakupami z coffeshopie... W niektorych, co prawda sprzedaja tylko na Holenderski paszport-ale to sporadyczne.
Nie wiem tez jak biegle wladasz holenderskim.
Nie musisz od razu palic-wystarczy drobna dawka swiezych lisci o niskiej zawartosci THC. Z tychze lisci wyrabia sie np. olej stosowany przy padaczce czy nowotworach.
Uwierz-serio dziala
Pozujesz sobie, possiesz i poczujesz luz.
edit:
Jednak moja dodatkowa rada: zero kontaktow z nim. Jasno powiedz, ze dajesz mu czas na przemyslenia. Jesli nie zechce z toba byc to papa, jesli zechce to bedzie to ostatnia szansa dla was, ktora nigdy sie nie powtorzy. Pasuje mu to to ok-nie to nie.
Nie bedzie latwo-oj znam to
Za to skutecznosc 100%: w jedna albo w druga strone. Klarownosc sytuacji jest niezbedna.
Odeszlam od niego 3 dni sie nie odzywał do mnie ani ja do niego ...wczoraj dostałam SMS jak sie czuje co słychać czy wszystko w porządku zebym uważała na siebie i życzył mi powodzenia ...i co ja mam teraz robic byc twarda i czekac na kolejne wiadomosci od niego czy mu napisac ze chce zerwać kontakt ...mysle czasami ze on cos do mnie jednak czuje ..ludzie co on ma w tej głowie jestem zamyślona tym wszystkim