Przyjaciele ważniejsi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjaciele ważniejsi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Przyjaciele ważniejsi?

Witajcie,
Potrzebuję, żeby ktoś spojrzał na mój problem obiektywnie.
Mój chłopak ma najlepszego przyjaciela, który obecnie mieszka w Anglii i jak przyjeżdża do Polski to mam wrażenie, że życie mojego faceta toczy się wokół niego. Dodam,że przyjaciel ma żonę i gdy są razem tutaj to np. mój facet ustala z nimi co będą robić a później dopiero do mnie dzwoni czy jadę z nimi. Jest mnóstwo takich sytuacji, że planuje czas z nimi a ja wszystkiego dowiaduję się na końcu. Czy to jest normalne? nie mieszkamy razem, on mieszka obok tych przyjaciół ja w innej miejscowości.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-09-09 13:59:09)

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Tak. To normalne, że chcąc spędzić czas ze swym przyjacielem właśnie z nim ustala szczegóły.

Tak. To normalne, że widząc się z przyjacielem rzadko, chce ten czas wykorzystać maksymalnie.

Tak. To normalne, że nie jest Twoją własnością i sam decyduje o sobie.

Tak. To normalne, że Twoją osobą nie przesłonił świata i nie stanowisz całego jego świata.

3

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Podpisuję się pod Wielokropkiem. Normalny gość a nie jakiś mięczak o charakterze dzieciaczka który tylko skacze wokół swojej kobiety i olewa innych. Zazwyczaj takich ludzi trafia karma - kiedyś tematy do rozmów się skończą, kobieta zbrzydnie, to i mentalny dzieciak się rozstanie z wielką miłością i będzie strasznie płakał podczas gdy nie będzie miał go nikt pocieszać czy wesprzeć, bo olewał kumpli czy przyjaciół.

4 Ostatnio edytowany przez marwe90 (2015-09-09 14:44:57)

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Na co dzień niczego jemu nie zabraniam. Spędzamy czas razem jak i osobno, każdy ze swoimi znajomymi. A w  wypadku gdy tylko oni przyjeżdżają zaczynam się od razu czuć jak piąte koło u wozu. Tym bardziej, że jego przyjaciel o wszystkim informuje swoją żonę a ja za każdym razem dowiaduję się ostatnia a czasami jak sama się nie zapytam to nawet nie wiem co planuje mój facet.

Podam może przykład: Jadę jutro z A (przyjaciel) i E (żona) do Łodzi. Jedziesz z nami?

a moim zdaniem w normalnym związku powinno być:

A i E jadą jutro do Łodzi. Może pojedziemy z nimi?

5

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Rozumiem, że świadomie nie ograniczasz go. Jednak to, czy on jest ograniczany przez Ciebie, czy też nie, może stwierdzić tylko on. Być może potwierdzi Twe zdanie.

Chciałabyś jednak wiedzieć o jego zamiarach nawet z Tobą niezwiązanych. To nie objaw kontroli/zazdrości/braku zaufania?


Twoja interpretacja przykładowej sytuacji jest błędna w założeniach. Zakłada, że on nie może niczego bez Ciebie postanowić, musi wszystko robić razem z Tobą, albo uzyskać Twą zgodę na samodzielne działanie (w tym wypadku - wyjazd). Przestał być człowiekiem, który stanowi o sobie.
Współczuję. I Tobie, i jemu.

6 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-09 15:46:21)

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Rozumiem Twoje rozterki i trudno tak jednoznacznie odpowiedziec patrzac z Twojego punktu widzenia. Jednak sprobowac nalezy popatrzec z boku, bez ego. Nie jestescie malzenstwem,ktore o wszystkim razem decyduje no i mieszkacie daleko od siebie. On ma przyjaciela, ktorego podejrzewam, znal wczesniej niz Ciebie i jest dla niego bardzo wazny. To jest jakby jego zycie, jego kawalek podlogi i nie czuje absolutnie potrzeby by wciagac Cie w to bo wg mnie czuje,ze to jego czesc zycia, nie Twoja. Mam tez wrazenie,ze jemu chce poswiecic jak najwiecej czasu, nacieszyc sie nim, przegadac do bolu i jest to czas tylko dla nich wiec tu potrzebna jest absolutna wyrozumialosc z Twojej strony, wycofanie by on nacieszyl sie. Mozesz z nim o tym porozmawiac, nawet powinnas, jak to odczuwasz ale,ze  cieszysz sie jego radoscia. Chodzi o to by byl swiadomy jak madra ma kobiete. Nie czuj sie zaniedbana, niezauwazana bo to ego przemawia, bo spadamy z jakiegos tam piedestalu, z jakiejs pozycji. Natomiast spojrzenie na to z innej perspektywy moze calkiem odmienic Twoje odczucia, sprobuj smile

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-09-09 15:55:24)

Odp: Przyjaciele ważniejsi?
grinta napisał/a:

(...) Nie jestescie malzenstwem,ktore o wszystkim razem decyduje (...)

Małżeństwo, w którym o wszystkim razem się decyduje, jest toksyczne. Prędzej czy później jedna z osób będzie miała dość braku samostanowienia o sobie. A wówczas płacz i zgrzytanie zębów.


Roma Ligocka napisał/a:

Najtrudniejsze, ale i najpiękniejsze w miłości jest jej współistnienie z wolnością. Dać komuś miłość, partnerowi, dziecku czy przyjaciołom, nie odbierając jednocześnie jego powietrza, jego obszaru wolności. Niczego nie narzucać, nawet siebie samego, to najtrudniejsze zadania.

8 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-09-09 16:01:06)

Odp: Przyjaciele ważniejsi?
marwe90 napisał/a:

Na co dzień niczego jemu nie zabraniam. Spędzamy czas razem jak i osobno, każdy ze swoimi znajomymi. A w  wypadku gdy tylko oni przyjeżdżają zaczynam się od razu czuć jak piąte koło u wozu. Tym bardziej, że jego przyjaciel o wszystkim informuje swoją żonę a ja za każdym razem dowiaduję się ostatnia a czasami jak sama się nie zapytam to nawet nie wiem co planuje mój facet.

Podam może przykład: Jadę jutro z A (przyjaciel) i E (żona) do Łodzi. Jedziesz z nami?

a moim zdaniem w normalnym związku powinno być:

A i E jadą jutro do Łodzi. Może pojedziemy z nimi?

Propozycja Twojego chłopaka jest jak najbardziej na miejscu. Zaproponowal Ci byś się z nimi zabrała (wcale nie musiał, bo kazde z Was ma prawo spedzic czas tylko w gronie znajomych bez ciągłego prowadzania się za rączkę). Twoja forma propozycji z gory narzuca, że decyzja czy się z nimi spotkacie ma być uzależniona od widzimisię was obojga, bo na tak zadane pytanie jesli Ty powiesz nie nie mam ochoty  on powinien  odpowiedziec ok trudno to nie jedziemy. A on ma prawo chciec jechać niezaleznie od Twojej decyzji, dlatego zaproponował Ci to w tej a nie innej formie. Skoro przyjaciel mieszka w Anglii to zapewne widują się rzadko i ma prawo poswiecic mu czas nawet bez Twojego w tym udziału, a Tobie korona z głowy nie spadnie gdyz masz go na codzien.

9

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Dziewczyna odejdzie, przyjaciel zawsze wróci. Przyjaciele to skarb.

10

Odp: Przyjaciele ważniejsi?
marwe90 napisał/a:

Podam może przykład: Jadę jutro z A (przyjaciel) i E (żona) do Łodzi. Jedziesz z nami?

a moim zdaniem w normalnym związku powinno być:

A i E jadą jutro do Łodzi. Może pojedziemy z nimi?


Zgadzam się z Tobą co do interpretacji tych słów.
Ja też nie czułabym się komfortowo w sytuacji takiej jak z przykładu, który podałaś.
W moim odbiorze, to ten przykład może przekazywać, na takim być może trochę podświadomym poziomie,  podejście do relacji.
Ja bym to odbierała w ten sposób, że w tej relacji jest On, jesteś Ty ale nie ma Was.

Dla mnie tworzenie z kimś związku to stawianie My ponad Ja czy Ty. Stawiania tego My na tyle poważnie na pierwszym miejscu, że nie przewija się w takich właśnie swobodnych wypowiedziach akcentowanie Ja. Ale to jest pewien poziom związku i bliskości, który rodzi się z czasem i w sprzyjających okolicznościach, czyli wtedy gdy oboje partnerów tego właśnie od związku oczekuje. Gdy ważniejsza jest tzw. wolność to nigdy na ten poziom bliskości i zaufania się nie wejdzie.

Nie mam pojęcia jak długo jesteście razem, jak poważna jest Wasza relacja, na ile poważnie traktuje ją Twój chłopak, na ile poważnie Ty, czego od siebie nawzajem oczekujecie.
Nie wiem też czy to jego traktowanie Ciebie, które tak boleśnie odbierasz pojawia się tylko gdy do kraju wraca jego przyjaciel, czy także w innych sytuacjach, a jeśli tak to jak często.
Każdy z nas potrzebuje jakiejś przestrzeni dla siebie, nawet będąc w związku. Każdy z nas ma też inne oczekiwania co do związku i być może poziom tej wolności, której potrzebuje Twój chłopak jest po prostu inny niż ten, który Ty uważasz za naturalny i komfortowy. To mogą być istotne różnice między Wami (choć nie muszą) i trzeba się temu naprawdę uważnie przyjrzeć, bo żeby dwoje ludzi było ze sobą szczęśliwych to ich podejście właśnie do takich spraw powinno być przynajmniej zbieżne.

11

Odp: Przyjaciele ważniejsi?
Wielokropek napisał/a:
grinta napisał/a:

(...) Nie jestescie malzenstwem,ktore o wszystkim razem decyduje (...)

Małżeństwo, w którym o wszystkim razem się decyduje, jest toksyczne. Prędzej czy później jedna z osób będzie miała dość braku samostanowienia o sobie. A wówczas płacz i zgrzytanie zębów.

Nie zrozumialas kontekstu, chodzi o caloksztalt.

12

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Zapewniam Cię, że wszystko zrozumiałam.

13

Odp: Przyjaciele ważniejsi?
Wielokropek napisał/a:

Zapewniam Cię, że wszystko zrozumiałam.

Nie lubie sie licytowac. Dodam tylko ,ze jesli bys dobrze zrozumiala intencje wpisu nie skomentowalabys w ten sposob. Chyba,ze bardzo lubisz polemizowac wink

14

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Przesadzasz. Przecież nawet bierze cię ze sobą.

15

Odp: Przyjaciele ważniejsi?

Jeśli żona kolegi czeka na niego w kraju i nie ma nic przeciwko temu, żeby cieszyć się obecnością męża w towarzystwie jego kumpla, to czym Ty się martwisz?
Ciesz się, że Twój chłopak bierze Cię pod uwagę planując wspólne wypady z zaprzyjaźnionym małżeństwem i korzystaj, lub nie.
Nie masz powodu, żeby czuć się urażona.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjaciele ważniejsi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024