Problem z dziewczyną, proszę o pomoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z dziewczyną, proszę o pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez kuba.rozalski95 (2015-09-05 23:57:05)

Temat: Problem z dziewczyną, proszę o pomoc

Witam jestem facetem i proszę o pomoc kobiety smile Na pewno spojrzycie na to kobiecym okiem, otóż problem mam taki.
Razem z moją dziewczyną mamy po 20 lat. jesteśmy razem już od ponad roku (15 miesiecy). Oboje jesteśmy dla siebie pierwszymi. Wiadomo, jak na początku to bywa, miłość, amory, pożadanie, seksualność. Potem to jednak znika. U mnie tak było, że uczucie opadło, i pojawiło się przywiązanie, ale wiem, że kocham ją bardzo i chce być tylko z nią.
Ale do rzeczy: Problem zaczął się mniej więcej pół roku temu. Dziewczyna powiedziała, że ona nie jest ze mną szczęśliwa, bo brakuje mi tego czegoś, to znaczy że nigdzie jej nie zabierałem, nie miałem zbytnio pomysłów, nie, że wcale, ale za mało, no w skrócie rutyna i monotonia. Powiedziałem, że się zmienię, i problem się zakończył. Od tego czasu starałem się bardziej, i wszystko było dobrze między nami.
Mniej więcej 2 miesiące temu ona powiedziała, że znowu to ma. Że ma wątpliwości, że nie wie czy tego chce. Powiedziała, że czuję się niekochana, bo jej nie starczy, że powiem jej, że ją kocham i czasem dam jej kwiatka, i że czuje się jak przyjaciółka. Porozmawiałem z nią, obiecałem, że się zmienię, i wyszło na to, że daje mi ostatnią szanse, żeby się zmienić.
Mieliśmy jechać po miesiącu na wspólne wakacje. Ona była na miejscu, a ja miałem do niej dojechać. Gdy już tam była, napisała mi, że chce zerwać, bo ona już tego nie czuje, jestem dla niej jak przyjaciel i nic więcej, i tego nie da się uratować. Powiedziała, ze mam czekać aż wróci i pogadamy, nie powiedziała tego wprost, ale dawała do zrozumienia, że pogadać = zerwać. Postanowiłem pojechać do niej tam, i tam pogadać. Tak też zrobiłem. Na miejscu powiedziała mi, że ona widzi, że się staram i to docenia, ale to nie ma sensu, bo ona chce czegoś innego, że brakuje jej uczucia, pożądania, że nie ma tego uczucia, które było na początku związku, a ona chciałaby to czuć. To nie tak, że wcale na siebie nie działamy, ale nie tak jak było i nie tak jak ona chce. Dodała, że czuje że jestem dla niej bardziej przyjacielem. Że to nie jest to czego ona chce, że czuje, że ja nie jestem dla niej.
Powiedziała, że jest pewna, że nie chce ze mną być, że nie chce tego związku i że chce być sama. Była wtedy bardzo rozemocjonowana i płakała.
Jednak po paru dniach razem spędzonych emocje opadły. Spytała się mnie, czy będzie mogła czasem się do mnie odezwać, napisać. Mówiła, ze nadal mnie kocha. Powiedziałem jej, że skoro tak, to nadal możemy być razem i naprawić wszystko, tylko potrzebujemy czasu. Widziałem, że było to dla niej ciężkie.
Podczas pobytu tam spaliśmy w jednym łóżku. Zgodziła się, i powiedziała, że nie chce mnie zostawiać samego. Od drugiego dnia, całowaliśmy się, przytulaliśmy, nie cały czas, ale jednak. Parę razy zdarzyło jej się powiedzieć do mnie kochanie, kotusiu, a kiedy spojrzałem na inna dziewczyne była wyraźnie zazdrosna. Przed wyjazdem powiedziała, że kocha mnie, ale musimy spróbować bez siebie.
Po powrocie do domu(mieszkamy osobno) nie minęło pół godziny, i napisała, że ona płacze cały czas i nie umie się uspokoić, że jednak nie jest już tego pewna, że nie chce być ze mną i chce wrócić, i to już na pewno. Powiedziała wtedy, że ona widzi, że ja się zmieniłem i że się staram, i że ona nie umie doceniać tego co ma, i że czasem docenia się kogoś gdy się go straci. Mówiła, że ona beze mnie nie może żyć, że jest jej cięzko. Powiedziała, że brakuje jej tego czegoś, wspolnego hobby,ale trudno, i że mnie kocha i że jeśli mamy ze sobą zerwać, to jeszcze nie teraz, ale te myśli mogą wrócić.
Od tego czasu minęły 2 tygodnie, spędziliśmy razem parę dni, wszystko było normalnie, gadaliśmy, pisała że mnie kocha, nawet bardzo, i to sama z siebie, że za mną tęskni, że chce o mnie dbać, były podteksty erotyczne... takie rzeczy typowe dla związku. Parę razy pytałem, czy wszystko jest ok, czy te myśli nie wracają, mowiła, że nie . Mówiła tak nawet w zeszłym tygodniu. Nawet w niedziele było wszystko dobrze, byliśmy w kinie, całowaliśmy się i przytulaliśmy, napisała mi na pożegnanie, że mnie kocha.
Aż do poniedziałku, bo byliśmy razem w mieście, i była dziwna, to znaczy nie chciała się przytulać ani dawać buzi i ani razu nie powiedziała, że mnie kocha. Wieczorem napisała, że to wróciło, i że ona nadal czuje że coś jest nie tak. Spotkaliśmy się w środę, i powiedziała, że nie ma już potrzeby całować się, przytulać, że jej nie pociągam już że kocha mnie nadal, ale bardziej widzi we mnie przyjaciela, osobę dla niej ważna, a nie miłość swojego życia. i że uważa, że powinniśmy spróbować z innym. Ja jej mowie, że w związku tak jest, że po czasie miłość opada i jest inaczej, i że ja ją bardzo kocham i od jakiegoś czasu też widzę w niej przyjaciółkę i drugą polówkę, a nie obiekt pożądania i jakiegoś wielkiego uczucia (przynajmniej nie tak jak dawniej), a ona mówi, ze tak nie powinno być, i że ona tak nie chce, że ona chce czuć to coś. Mowie jej, że tak będzie zawsze, w każdym związku w jakim będzie, ale ona się upiera. Powiedziała, że ostatnio za mną nie tęskni, i beze mnie jej lepiej, mimo, że pare dni wcześniej mówiła co innego.
Pytałem ją, i mówi, że w to nie jest zamieszany inny chłopak, i ja jej wierze, bo ona nie jest taką dziewczyną, która poszłaby od razu do innego, albo taką, co kręciłaby z innym za moimi plecami. Więc opcja, że znalazła sobie innego odpada.
Powiedzcie mi co mam robić ? Czy mam szanse, żeby ją odzyskać ? Ja wiem, że można mówić "jak nie ta, to następna" ale ja ją bardzo kocham i jestem do niej bardzo przywiązany i nie chce nikogo innego. Ja widzę, i wiem, że ona mnie kocha, ale ona nie czuję już tego, co na początku. Co mam robić ?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Problem z dziewczyną, proszę o pomoc

Dodam, że parę razy zmieniała swoje myśli. np. raz mówiła, że jak zatęskni, to sie nie odezwie, a potem, że sie odezwie za jakiś czas. Ponadto powiedziała, że jeśli pojawią sie myśli, że chce wrócic, to się zastanowi. Powiedziała też, że nie czuje, że mnie kocha, bo jakby kochała, to chciałaby walczyć, a jej to obojętne. Jak mówiła o tym wszystkim, nie było po niej widać smutku. Kończy 15 miesięczy związek i nie uroniła ani jednej łzy, a dodam, że ona jest bardzo uczuciowa.

3

Odp: Problem z dziewczyną, proszę o pomoc

Jedyne, ale to jedyne co możesz zrobić aby ją odzyskać - to odsunąć się teraz. Innej drogi nie ma.
Zajmujesz się sobą, uczysz się, ćwiczysz, pracujesz... whatever.
A o niej zapominasz. To daje Ci szansę, że poczuje stratę. Dopuki wie że czekasz - nie zatęskni, nie ma szans.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z dziewczyną, proszę o pomoc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024