Jestem załamana... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Jestem załamana...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jestem załamana...

Cześć. Nie mam do kogo się z tym zwrócić, a też nie chcę w sobie tego trzymać, dlatego pomyślałam, że tu napiszę (bo to jest forum anonimowe).
Jestem studentką ostatniego roku i w czerwcu miałam mieć obronę, jednak nie wyrobiłam się z pisaniem pracy dyplomowej i termin przesunęłam na wrzesień. We wrześniu też nie zdążę oddać, ponieważ znalazłam pracę (praktyki) i ogólnie nie dysponuję w wolnym czasem.
Mam pracę i bardzo cieszę się z tego, jednak nic mi w życiu nie wychodzi, ponieważ w pracy sobie nie radzę, nie potrafię rozmawiać z ludźmi i nie mam w ogóle koleżanek i kolegów (a już nie mówiąc o chłopaku), w dodatku nie wyrabiam się z pisaniem pracy. Wszystko mnie przerasta, a ja powoli tracę na wszystko siły.
Jestem osobą mało komunikatywną, zawsze jak poznawałam nowych ludzi to zaczynali mnie oni ranić (mam z tym po prostu pecha), przez co boję się poznawać kogokolwiek nowego. Jestem załamana, że w życiu mi nic nie wychodzi...W dodatku jestem taka samotna... ;(

Wiem, że tu nie będzie osoby, która mi pomoże, ale może znajdzie się ktoś kto był w podobnej sytuacji.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-09-05 14:31:24)

Odp: Jestem załamana...

Wszystko zależy, od tego, jakiej pomocy potrzebujesz. Są typy osobowości, których posiadaczom bardzo ciężko jest znaleźć koleżanki i kolegów. Głównie chodzi o niektóre typy introwertyków. Nie wiem, czy akurat tu leży Twój problem, bo poznanie czyjejś osobowości po tak skromnym opisie graniczy z cudem, ale kluczowe jest zawsze poznanie samego siebie. Chodzi o ograniczenia i mocne strony. Pewne typy introwertyków muszą się uczyć niektórych zachowań, które są dość naturalne, dla innych typów osobowości.
Może jesteś po prostu nieśmiała, czy coś w tym kierunku. W tym przypadku pomoże determinacja i dobra książka.
Gdybyś chciała kiedyś napisać, by np. komuś powiedzieć, jak Ci minął dzień, to śmiało, nie pogryzę. Może czasem będzie to dla Ciebie lepsze, niż kompletna samotność.

Trudno jest znaleźć poradę na szybko, jak długo tak się czujesz?

3

Odp: Jestem załamana...

Ciesz się i bądź dumna z tego co masz: wykształcenie, praca,... Jasne, że masz mniej czasu, ale nic się nie stanie jeśli o parą miesięcy odłożysz obronę. Bądź w stałym kontakcie z promotorem, to Cię będzie mobilizować.

4

Odp: Jestem załamana...

Dziękuję za odpowiedzi.
Jestem osobą zamkniętą w sobie, ale za to bardzo sympatyczną. Ogólnie ludzie mnie lubią. Ale ja nie potrafię nawiązać nowe znajomości, gdyż za każdym razem zostałam zraniona...Poza tym mam stresującą pracę i w dodatku pracuję z osobami, przy których źle się czuję (nawet nie mam odwagi rozpocząć z nimi rozmowy). A jak wiadomo w pracy brak komunikatywności to jest duży minus. Zależy mi na tej pracy, dlatego cieszę się, że ją mam.

Głupio mi o tym pisać, ale od samego początku mojej edukacji nie miałam szczęścia do znajomości, zdarzało się nawet, że byłam "kozłem ofiarnym"-może dlatego, że byłam osobą normalną i spokojną, i nie potrafiłam się obronić w sytuacji jakiś docinek ze strony kolegów i koleżanek. Ale zawsze się uspokajałam, że na studiach będzie inaczej, bo tam już jest dorosłe towarzystwo i że może uda mi się kogoś poznać, i też stać się osobą bardziej odważniejszą. No i się myliłam...nawet jak kogoś poznałam to ta osoba okazała się fałszywa... No i znowu się "zablokowałam". A w pracy znowu to samo... I jak tu się nie załamywać? Nawet chłopaka nie mogę sobie znaleźć...

A co do obrony, to chyba nie będę miała innego wyjścia jak znowu przesunąć termin, tylko smutek mnie ogarnia, że inni już są "po" a ja nie mogę się z tym wyrobić.
I jak tu się nie podłamywać, jeśli wiesz np. że np. w pracy sobie nie radzisz, nie możesz się obronić tak jak planujesz i w dodatku nie masz znajomych.

Innym jakoś łatwiej jest...

5

Odp: Jestem załamana...

Poszukaj moze w necie materialow o samoocenie, jak ja odniesc bo od tego nalezaloby zaczac. Kiedy zaczniesz w siebie wierzyc, dostrzezesz ile jestes warta to przy okazji przepracujesz lek przed rozmowa z innymi. Tu potrzeba pracy nad soba wszystko jest do ogarniecia, mozesz to zmienic.

6

Odp: Jestem załamana...

Możliwe że inni ciebie nie ranią tylko nadinterpretujesz to ze względu na wrażliwość. Podam przykład. W pracy zwracam się do kolegi o wyjaśnienie czegoś. Z boku siedzi dziewczyna i dziwi się że ciągle do niego podchodzę. Tłumaczę jej żartem, że go lubię. Po chwili mówię do niej że ją też mogę polubić. Ona mówi że to wymaga dwóch osób bo ona tego nie chce. No i widzisz, mógłbym się przejąć bo skąd dziewczyna, która mnie nie zna od razu mówi że nie chce mnie poznać? Niestety ale trzeba się przyzwyczajać do zachowań ludzi. Czasem dobrzy ludzie powiedzą coś niestosownego bo nie zastanowią się nad tym. Nie rób z tego tragedii, zbagatelizuj to. Czasem faktycznie zły człowiek powie coś obraźliwego. Również zbagatelizuj to. Nie zwracając uwagi na drobiazgi będziesz w stanie znaleźć sobie przyjaciół, tylko szukaj wielu osób jednocześnie. Wybierzesz takie, które mają najbardziej spokojny charakter do twojego.

7

Odp: Jestem załamana...

Kwiatuszku poślizg rok to żaden poślizg.
Ja znam osoby które miały 3a inne wcale nie napisały mimo ukończonych studiów.
Każdy może się pogubic.moja siostra zakochała się i oblala dyplom inna zajdzie w ciążę.a ty po prostu nie zdazylas.
Idź do dziekanatu i pytaj o terminy i do promotora.
Ja miałam trzy warunki z jednego przedmiotu a potem repete z drugiego. Czulam się przegrancem i bralam repete na magisterke.w końcu promotor wypchnal mnie w stanie surowym i się mnie pozbyli. Dwa lata po kolegach.
Moja pani profesor.zrozumiała ze się pogubilam.nie wiem czemu.czulam się looserem nie miałam siły i uciekalam w pijaństwo na imprezach.
Masz prace to dużo a resztę zdazysz.

8

Odp: Jestem załamana...

No a taka Magda u nas to wcale nie napisała.pojechała za chłopakiem do Anglii a Milena to studiowała 5lat i weszły nowe przepisy i napisała zamiast mgr sam licencjat.
U nas wystarczyło mieć materiał.a ten można byli zebrać w miesiąc.bo studiowalysmy historie.a co lepsze nawet miejska biblioteka mogłaby starczyc.
Nie wiem skąd w tobie fala przegrania.może się zbuntowalas jak ja wówczas.byłam śliczna a wiecznie sama.miałam koleżanki a nigdy chłopaka.szalalam na imprezach i nie chciałam iść do pracy.zebralam na fajki i znowu imprezy.tak dwa lata.
Po studiach zebralam się w kupie i zrobilam dwie podyplomowki.codziennie studiowalam i pisalam.godzine .bo mam male dziecko. Nawet pracowalam.
Jestem obowiązkowa.mam nauczkę.może to rodzina nauczyła mnie ze trzeba wczesniej i z głowy.
Pozdrawiam

9

Odp: Jestem załamana...

Jesteś osobą bardzo nieśmiałą, ale to nie znaczy że gorszą. Myślę, że masz w sobie dużo wspaniałych cech charakteru, które ukrywasz przed innymi ludźmi, nie dajesz im możliwości poznania siebie. Warto byłoby otworzyć się, aczkolwiek pisałaś że masz z tym największy problem. Może dobrym sposobem byłoby przez jakiś czas zapomnieć o relacjach w pracy i skupić się np. na aktywnym spędzaniu czasu? Wyjdź na basen, na zakupy, spa? odpręż się:) Postaraj się uśmiechać do ludzi, bądź przyjazna i miła. Wcale nie musisz być bardzo wygadana, żeby zyskać sympatię ludzi. Więcej wiary w siebie, głowa do góry smile na pewno jesteś sympatyczną osobą, pokaż to ludziom:) pozdrawiam.

10

Odp: Jestem załamana...

Pierwsze co powinnaś zrobić to przestać stawiać sobie poprzeczki zbyt wysoko bo to rodzi frustracje. Przesunięcie obrony to nie koniec świata, a wręcz przeciwnie. W terminie broni się jakieś 20 procent studentów.

11

Odp: Jestem załamana...

Masz złe podejście do życia. Ludzie pracują i studiują jednocześnie i kończą studia. Ja jestem zdania, że jak się chce, to się znajdzie czas, po prostu musisz się zmobilizować. Ja tydzień po porodzie goniłam na egzaminy. Pracowałam i studiowałam będąc w ciąży. Obronę promotor przesunął mi na wrzesień a przy małym dziecku zdążyłam skończyć pisać pracę. Pisałam nie raz jednocześnie robiąc mleko i bujając nogą dziecko. Uwierz, że było bardzo ciężko, tym bardziej, że nie zawsze miał mi kto pomóc. Otwórz się na ludzi, ja też często jestem nieśmiała i się boję, choć z boku nikt by nie powiedział, bo przełamuję to. Wyjdź do ludzi, świata, rozerwij się, poznaj kogoś, może miłość, będzie dobrze tylko nie idź w tył, a zawsze do przodu smile trzymam kciuki

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Jestem załamana...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024