Cześć wam.Pokłóciłam się z moim chłopakiem.Mieliśmy zaplanowane już wakacje.Mieliśmy jechać do Turcji.Nagle zachorował ojciec jego chłopaka.Ma raka.Nasze plany legły w gruzach.Narazie jego ojciec nie bedzie miał żadnej operacji.Za jakis czas bedzie miał pierwszą chemię.Mój chłopak ma teraz urlop.Pomyślałam więc ,że powinnismy się wybrać chociaż nad polskie morze na 5 dni zaledwie.Mój chłopak zapytał się rodziców o to , ale oni powiedzieli mu ,że powinien zostać w domu , czyli tak jakby zabronili mu wyjazdu.Bardzo mi smutno z tego powodu ,że nigdzie nie możemy razem jechać to miały byc nasze pierwsze wspólne wakacje planowane juz od dawna.Pokłóciliśmy się , bo ja chciałam wyjechac na pare dni nad morze a on woli zostac z ojcem.Może by też pojechał gdyby rodzice powiedzieli mu żeby jechał ,ale oni mu zabronili.Mój chłopak powiedział ,że sie na mnie zawiódł i ,że jestem parszywa , a ja tylko chcialam z nim wyjechac.Dodatkowo zablokował mnie na fesbuku.Chyba ze mna zerwał.Co robić ? Nie piszcie mi ,że jestem egoistką , bo chciałam wyjechac z nim nad morze na pare dni.On ma 22 lata ja 18.
Cześć wam.Pokłóciłam się z moim chłopakiem.Mieliśmy zaplanowane już wakacje.Mieliśmy jechać do Turcji.Nagle zachorował ojciec jego chłopaka.Ma raka.Nasze plany legły w gruzach.Narazie jego ojciec nie bedzie miał żadnej operacji.Za jakis czas bedzie miał pierwszą chemię.Mój chłopak ma teraz urlop.Pomyślałam więc ,że powinnismy się wybrać chociaż nad polskie morze na 5 dni zaledwie.Mój chłopak zapytał się rodziców o to , ale oni powiedzieli mu ,że powinien zostać w domu , czyli tak jakby zabronili mu wyjazdu.Bardzo mi smutno z tego powodu ,że nigdzie nie możemy razem jechać to miały byc nasze pierwsze wspólne wakacje planowane juz od dawna.Pokłóciliśmy się , bo ja chciałam wyjechac na pare dni nad morze a on woli zostac z ojcem.Może by też pojechał gdyby rodzice powiedzieli mu żeby jechał ,ale oni mu zabronili.Mój chłopak powiedział ,że sie na mnie zawiódł i ,że jestem parszywa , a ja tylko chcialam z nim wyjechac.Dodatkowo zablokował mnie na fesbuku.Chyba ze mna zerwał.Co robić ? Nie piszcie mi ,że jestem egoistką , bo chciałam wyjechac z nim nad morze na pare dni.On ma 22 lata ja 18.
czy ktoś coś poradzi ?? ![]()
Ojciec chłopaka jest bardzo chory, a tobie w głowie wakacje? Powinnaś go wspierać w tych trudnych chwilach, a nie kłócić, bo nie spełnia twoich zachcianek.
Ojciec chłopaka jest bardzo chory, a tobie w głowie wakacje? Powinnaś go wspierać w tych trudnych chwilach, a nie kłócić, bo nie spełnia twoich zachcianek.
a co mu to da ,że bedzie siedział przy ojcu ? chyba nie wróci mu już zdrowia.siedzi przy nim cały czas a dla mnie juz prawie nie ma czasu.
Choroba to przykra sprawa w rodzinie .
Ale zycie tez ma sie jedno .
A ludze z rakiem tez zyja latami , chyba , ze lekarz powiedzial , ze zostało mu kilka dni
chłopak tez postapił nieładnie
Choroba to przykra sprawa w rodzinie .
Ale zycie tez ma sie jedno .
A ludze z rakiem tez zyja latami , chyba , ze lekarz powiedzial , ze zostało mu kilka dni
chłopak tez postapił nieładnie
podobno ma przeżuty na otrzewną ,ale lekarz mu nie powiedział ,że może zaraz umrzeć , a ja z tego powodu mam cierpieć.
i co nazeczony bedzie teraz pokutnikiem .
to czy bedzie to niestety zdrowia nie wroci .
ja nie chciałabym aby moje dzieci rezygnowały z zaplanowanych planow .
młodosc jest tylko jedna
co zrobic w tej sytuacji ? odezwac sie do niego pierwsza czy zaczekac az on sie odezwie? nw czy on juz ze mna zerwal czy o co mu chodzi , zablokował mnie na fejsbuku.
tego ci nie podpowiem . sama musisz wiedziec co rozum ci wskazuje
Masakra!
To miały być Wasze pierwsze wspólne wakacje, a jego z ojcem mogą być ostatnie. Ma przerzuty, więc rak jest złośliwy i postępuje. Oczywiście że powinien zostać przy ojcu, może w każdej chwili być potrzebny. Także powinien wspierać matkę. Wychodząc z założenia "przecież i tak nic nie można zrobić" powinno się wszystkich chorych władować do szpitala i zostawić tam, do momentu aż wyzdrowieją. Jakieś odwiedziny? A skąd. Mają opiekę medyczną, więc my nie możemy im pomóc.
A bycie z kimś, a wsparcie psychiczne??
Egoizm tak skrajny że aż niepojęty. Mam nadzieję, że chłopak wyciągnie wnioski z Twojego zachowania.
Masakra!
To miały być Wasze pierwsze wspólne wakacje, a jego z ojcem mogą być ostatnie. Ma przerzuty, więc rak jest złośliwy i postępuje. Oczywiście że powinien zostać przy ojcu, może w każdej chwili być potrzebny. Także powinien wspierać matkę. Wychodząc z założenia "przecież i tak nic nie można zrobić" powinno się wszystkich chorych władować do szpitala i zostawić tam, do momentu aż wyzdrowieją. Jakieś odwiedziny? A skąd. Mają opiekę medyczną, więc my nie możemy im pomóc.
A bycie z kimś, a wsparcie psychiczne??Egoizm tak skrajny że aż niepojęty. Mam nadzieję, że chłopak wyciągnie wnioski z Twojego zachowania.
z tego powodu ,że jego ojciec jest chory to ma mnie odstawic na dalszy plan ?
Szczerze mówiąc to nie wiem, czy ktoś posiadający zdrowe relacje z rodzicami byłby w stanie spokojnie rozkoszować się urlopem mając świadomość, że któryś z rodziców jest śmiertelnie chory. Być może na Tobie choroba ojca chłopaka nie robi większego wrażenia ponieważ podchodzisz do tego człowieka jak do kogoś Tobie obcego, ale dla Twojego chłopaka to jest jedna z najbliższych mu osób. Mnie nie dziwi zachowanie Twojego chłopaka.
Szczerze mówiąc to nie wiem, czy ktoś posiadający zdrowe relacje z rodzicami byłby w stanie spokojnie rozkoszować się urlopem mając świadomość, że któryś z rodziców jest śmiertelnie chory. Być może na Tobie choroba ojca chłopaka nie robi większego wrażenia ponieważ podchodzisz do tego człowieka jak do kogoś Tobie obcego, ale dla Twojego chłopaka to jest jedna z najbliższych mu osób. Mnie nie dziwi zachowanie Twojego chłopaka.
Zgadzam się z Tobą i co teraz mam zrobic ? przepraszac go na kolanach?
Tak. I Ty to powinnaś zrozumieć. Teraz ktoś bliski potrzebuje go bardziej niż Ty. Ktoś, komu on zwyczajnie jest winien to, by w jakimś jakże niewielkim stopniu odwdzięczyć się za trud wychowania. Kiedyś to było oczywiste. Dzieci się miało właśnie po to, by na starość, w chorobie mieć ich pomoc i wsparcie. Zresztą ja nawet tego bym nie traktowała, że odstawia Cię na dalszy plan. Przecież on też potrzebuje wsparcia. Być może umiera jedna z najbliższych mu osób. Ty teraz powinnaś się wykazać, pokazać, że może na Ciebie liczyć a nie dąsać się jak dziecko.
A jakiego chciałabyś faceta? Co? Takiego, który chorego na raka ojca zostawia, bo mu wakacyjny wyjazd z panną pokrzyżował? Ja bym takiego nie chciała. Bo wiedziałabym, że kiedyś to ja mogę być tą chorą i potrzebującą jego wsparcia osobą. A on wtedy na pewno zachowałby się podobnie.
To bardzo dobrze o niem świadczy, że chce zostać. Źle, że w ogóle brał pod uwagę inną opcję. Kiedy ojciec chory, on przejmuje rolę opiekuna. Mama może być roztrzęsiona. To on - odrosły syn powinien ją wesprzeć, chodzić z nią do lekarzy, pytać o ojca, a nie jechać na wakacje, choćby krótkie.
A Ty zostawiłabyś swoich rodziców w takiej sytuacji?
Jeżeli czujesz taką potrzebę... to możesz i na kolanach. Ja przeprosiłabym normalnie.
a on mnie nazwał ,że jestem parszywa , bo chcialam jechac nad morze na pare dni .to normalne?
KajkaKa napisał/a:Masakra!
To miały być Wasze pierwsze wspólne wakacje, a jego z ojcem mogą być ostatnie. Ma przerzuty, więc rak jest złośliwy i postępuje. Oczywiście że powinien zostać przy ojcu, może w każdej chwili być potrzebny. Także powinien wspierać matkę. Wychodząc z założenia "przecież i tak nic nie można zrobić" powinno się wszystkich chorych władować do szpitala i zostawić tam, do momentu aż wyzdrowieją. Jakieś odwiedziny? A skąd. Mają opiekę medyczną, więc my nie możemy im pomóc.
A bycie z kimś, a wsparcie psychiczne??Egoizm tak skrajny że aż niepojęty. Mam nadzieję, że chłopak wyciągnie wnioski z Twojego zachowania.
z tego powodu ,że jego ojciec jest chory to ma mnie odstawic na dalszy plan ?
KajkaKa, + dla Ciebie. Angela, dokładnie tak, teraz jego tata jest numer 1, a nie Ty. Gdyby to Twój tata zachorował tak ciężko to wybrała byś wakacje z chłopakiem, jadąc z myślą, że jak wrócisz to możesz go już nie zobaczyć, czy chciałabyś każda chwile spędzać obok?
Jesteś młodziutka, ale za grosz w Tobie empatii. Taką księżniczką zalatuje.
Tak. I Ty to powinnaś zrozumieć. Teraz ktoś bliski potrzebuje go bardziej niż Ty. Ktoś, komu on zwyczajnie jest winien to, by w jakimś jakże niewielkim stopniu odwdzięczyć się za trud wychowania. Kiedyś to było oczywiste. Dzieci się miało właśnie po to, by na starość, w chorobie mieć ich pomoc i wsparcie. Zresztą ja nawet tego bym nie traktowała, że odstawia Cię na dalszy plan. Przecież on też potrzebuje wsparcia. Być może umiera jedna z najbliższych mu osób. Ty teraz powinnaś się wykazać, pokazać, że może na Ciebie liczyć a nie dąsać się jak dziecko.
A jakiego chciałabyś faceta? Co? Takiego, który chorego na raka ojca zostawia, bo mu wakacyjny wyjazd z panną pokrzyżował? Ja bym takiego nie chciała. Bo wiedziałabym, że kiedyś to ja mogę być tą chorą i potrzebującą jego wsparcia osobą. A on wtedy na pewno zachowałby się podobnie.
To bardzo dobrze o niem świadczy, że chce zostać. Źle, że w ogóle brał pod uwagę inną opcję. Kiedy ojciec chory, on przejmuje rolę opiekuna. Mama może być roztrzęsiona. To on - odrosły syn powinien ją wesprzeć, chodzić z nią do lekarzy, pytać o ojca, a nie jechać na wakacje, choćby krótkie.
A Ty zostawiłabyś swoich rodziców w takiej sytuacji?
to jak go przeprosic ?
Nie myśli racjonalnie. Jest załamany i pewnie tak jak mnie powalił go Twój egoizm. Myślę, że powinnaś to jeszcze przemyśleć, przekonać siebie, że naprawdę tak myślisz... a nie my tu na forum, i porozmawiać mu, wyjaśnić, że tak bardzo cieszyłaś się na ten wyjazd z nim, że na moment przysłoniło Ci to wizję dramatu jaki przeżywa, że go oczywiście rozumiesz i przepraszasz. Bądź dla niego wsparciem. Przeżywa naprawdę ciężkie chwile.
Nie myśli racjonalnie. Jest załamany i pewnie tak jak mnie powalił go Twój egoizm. Myślę, że powinnaś to jeszcze przemyśleć, przekonać siebie, że naprawdę tak myślisz... a nie my tu na forum, i porozmawiać mu, wyjaśnić, że tak bardzo cieszyłaś się na ten wyjazd z nim, że na moment przysłoniło Ci to wizję dramatu jaki przeżywa, że go oczywiście rozumiesz i przepraszasz. Bądź dla niego wsparciem. Przeżywa naprawdę ciężkie chwile.
zadzwonie jutro do niego , bo dzisiaj pewnie jest zly i emocje w nim siedza
Tak. Tobie też przyda się jeszcze dzień, by umocnić w sobie wiarę w to, że go rozumiesz. ![]()
Mam nadzieję, że od jutra już całkiem szczerze będziesz go wspierać.
To naprawdę nie zabawa w "kogo kochasz bardziej". To bez znaczenia. Tu ważne, kto z bliskich bardziej go w tym momencie potrzebuje. Jego zachowanie świadczy o dojrzałości i naprawdę dobrze rokuje.
Wspieraj go i już nie rób fochów, gdy nie będzie np. mieć dla Ciebie czasu... nawet jeśli będzie ten czas chciał spędzić z rodziną. Nacieszycie się jeszcze sobą, a on będzie Ci bardzo wdzięczny za wyrozumiałość, jaką od Ciebie teraz dostanie. ![]()
Tak. Tobie też przyda się jeszcze dzień, by umocnić w sobie wiarę w to, że go rozumiesz.
Mam nadzieję, że od jutra już całkiem szczerze będziesz go wspierać.
To naprawdę nie zabawa w "kogo kochasz bardziej". To bez znaczenia. Tu ważne, kto z bliskich bardziej go w tym momencie potrzebuje. Jego zachowanie świadczy o dojrzałości i naprawdę dobrze rokuje.
Wspieraj go i już nie rób fochów, gdy nie będzie np. mieć dla Ciebie czasu... nawet jeśli będzie ten czas chciał spędzić z rodziną. Nacieszycie się jeszcze sobą, a on będzie Ci bardzo wdzięczny za wyrozumiałość, jaką od Ciebie teraz dostanie.
po takiej akcji ktora mu wyrządziłam to nie wiem czy bedzie wyrozumiały dla mnie.
E tam. Powiedz, żeś młoda i głupia. Ale dojrzewasz w zawrotnym tempie i teraz będzie na Ciebie już mógł liczyć. ![]()
E tam. Powiedz, żeś młoda i głupia. Ale dojrzewasz w zawrotnym tempie i teraz będzie na Ciebie już mógł liczyć.
Tak jak myślałam .On chce mnie zostawić.Powiedział ,że nie spodziewał się ,że taka jestem.Powiedział ,że życzy mi wszystkiego dobrego na nowej drodze , żebym znalazła kogoś lepszego i że jesli chce to możemy jeszcze porozmawiać , jesli chce , bo z jego strony już nie.Co zrobić ???? ja tak bardzo go kocham ![]()
To kiepsko. Jeśli go bardzo kochasz, a będziecie mieć po zerwaniu jakiś kontakt, możesz starać się interesować tym, co się dzieje u niego, z jego ojcem. Możesz oferować jakąś pomoc. Może z czasem zobaczy, że jednak Ci zależy i nie jesteś wcale taka zła. Trudno jednak powiedzieć, na ile ma to szansę powodzenia. Może też być i tak, że dostałaś bolesną lekcję od życia, z której musisz wyciągnąć wnioski.
Ale spróbuj choć powalczyć. Bez narzucania się. Bez błagania o związek. Tak po przyjacielsku go wspieraj. ![]()
Jak to przeczytałam, to pomyślałam od razu, że następny trol się napatoczył. Przecież tak kompletnie samozapatrzoną być nie można, tak pozbawioną empatii, tak, nie przebierając w słowach, głupią...
No może można ![]()
Autorko, szanse na to, że Twój chłopak Ci wybaczy i do Ciebie wróci, są nieistniejące. A jeżeli nawet taka myśl w jego głowie się napatoczy, to personalnie byłabym chętna ją mu z niej wybić, patelnią jak trzeba by było.
Jak to przeczytałam, to pomyślałam od razu, że następny trol się napatoczył. Przecież tak kompletnie samozapatrzoną być nie można, tak pozbawioną empatii, tak, nie przebierając w słowach, głupią...
No może można
Autorko, szanse na to, że Twój chłopak Ci wybaczy i do Ciebie wróci, są nieistniejące. A jeżeli nawet taka myśl w jego głowie się napatoczy, to personalnie byłabym chętna ją mu z niej wybić, patelnią jak trzeba by było.
Śmieszna jesteś..nieistniejące szanse a co ty znasz nasz 2 letni ponad związek i czy będziemy razem czy nie ??? Ha ha ha .To ze raz miałam lekkie zaćmienie nie oznacza ze tak było przez cały okres trwania związku .Przeprosilam mojego chłopaka i okazało sie ze on po prostu mi chciał dac ostrego kopniaka mówiąc ze wszystko skończone miedzy nami .Jestesmy nadal razem wiesz dlaczego ,bo to miłość .A Ty zmięszałaś moja postać z błotem na podstawie jednego zdarzenia wyjętego z życiorysu .
28 2015-08-19 16:06:12 Ostatnio edytowany przez GabrielaKlym (2015-08-19 16:07:39)
KajkaKa napisał/a:E tam. Powiedz, żeś młoda i głupia. Ale dojrzewasz w zawrotnym tempie i teraz będzie na Ciebie już mógł liczyć.
Tak jak myślałam .On chce mnie zostawić.Powiedział ,że nie spodziewał się ,że taka jestem.Powiedział ,że życzy mi wszystkiego dobrego na nowej drodze , żebym znalazła kogoś lepszego i że jesli chce to możemy jeszcze porozmawiać , jesli chce , bo z jego strony już nie.Co zrobić ???? ja tak bardzo go kocham
Mądry chłopak, po co mu dziewczyna, która go nie potrafi wspierać w tak ciężkich chwilach? Jesteś straszną egoistką. Nawet nie potrafisz spróbować sobie wyobrazić co twój chłopak czuje.
Doczytałam, jednak do ciebie wrócił. Cóż prędzej czy później pewnie się opamięta... Jak można się nie martwić o zdrowie bliskich chłopaka?
Hejka, to ja jestem tą osobą o której tak tutaj dyskutowano i natrafiłem na to przypadkiem. KajkaKa, GabrielaKlym, Beyondblackie, Majki - dzięki za wsparcie, mieliście w 100% rację.
GabrielaKlym, Beyondblackie - w końcu przejrzałem na oczy zakończyłem to wszystko - szkoda tylko że zajeło mi to aż 5 lat...
Odnośnie elzbieta47 - widzę że wiek już słuszny ale jednak w głowie siano. Byćmoże nigdy nie miałaś umierającego ojca którego kochałaś - współczuje.
Zawiedzony, napisałeś, że pięć lat zajęło Ci dojście do tej decyzji, którą podjąłeś - co działo się między Wami pomiędzy tym okresem, gdy powstały powyższe wpisy, a dniem dzisiejszym?
O tatę aż boję się pytać.
Przyznaję, że nie znałam wcześniej tego wątku, a natknęłam się na niego przed chwilą, bo go odświeżyłeś, ale aż mi ciarki przechodziły po plecach, gdy czytałam posty Autorki, głównie początkowe. Jedyne usprawiedliwienie, jakie znajduję dla jej zupełnego braku empatii, to młody wiek, choć od osoby pełnoletniej można jednak oczekiwać zdecydowanie większej dojrzałości i zrozumienia, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że w tamtym czasie podobno byliście ze sobą już dwa lata. Wydaje mi się bowiem, że im dłużej ludzie ze sobą są, im się lepiej znają, to powinni być sobie bliżsi i umieć dać więcej wsparcia.
31 2018-12-11 02:04:11 Ostatnio edytowany przez zawiedzony (2018-12-11 02:05:25)
Przez ten czas zagryzałem zęby i wierzyłem że czas rozwiąże problemy (mam na myśli większą dojrzałość czy pojawienie się większej empatii). Poprawa nie nadchodziła a wręcz było tylko gorzej. Jeśli chodzi o tatę to zmarł 3 miesiące od opublikowania tego tematu (całkiem niedawno mineła 3 rocznica).
Jestem facetem dosyć twardo stąpającym po ziemi i w życiu bym nie przypuszczał że miłość może tak zaślepić. Cóż, pozostaje ulokować swoje starania i uczucia w innej kobiecie ![]()
EDIT: Jeśli zwierzacie się tutaj ze swoich najintymniejszych spraw to proszę zadbajcie odpowiednio o anonimowość ![]()
A skąd masz pieniądze na te wakacje w Turcji albo parę dni nad morzem? Zarobiłaś, czy rodzice ci dali? Albo chłopak miał cię sponsorować?
Przez ten czas zagryzałem zęby i wierzyłem że czas rozwiąże problemy (mam na myśli większą dojrzałość czy pojawienie się większej empatii). Poprawa nie nadchodziła a wręcz było tylko gorzej. Jeśli chodzi o tatę to zmarł 3 miesiące od opublikowania tego tematu (całkiem niedawno mineła 3 rocznica).
Jestem facetem dosyć twardo stąpającym po ziemi i w życiu bym nie przypuszczał że miłość może tak zaślepić. Cóż, pozostaje ulokować swoje starania i uczucia w innej kobiecie
EDIT: Jeśli zwierzacie się tutaj ze swoich najintymniejszych spraw to proszę zadbajcie odpowiednio o anonimowość
Przykro mi z powodu taty.
I z powodu rozczarowania związanego z Autorką wątku.
Trzymaj się.