Hej. Pisze bo mam obecnie metlik w glowie i chcialabym uslyszec opinie Wasza na ten temat. Zostalam zaproszona na wesele do kolezanki. Nie znam tam nikogo oprocz pary mlodej. Podpytalam znajoma jakie bedzie towarzystwo bo jako ze nie mam chlopaka rozwazalam pojscie samej. Ona odpowiedziala ze roznie i ze moze lepiej bede sie czuc jak jednak z kims przyjde. No to moi przyjaciele staneli na wysokosci zadania i kolega kolegi zgodzil sie mi towarzyszyc. Osoby ktore go znaja mowia ze jest fajny ina wesele sie nadaje. Niemniej jednak teraz bije sie z myslami czy to dobry pomysl. W koncu sie nie znamy... biorac pod uwage ze raczej w sytuacjacb damsko meskich jestem niesmiala nie wiem czy nie rzucilam sie z motyka na slonce... co myslicie? Warto tak zaryzykowac dla dobrej zabawy, czy lepiej jednak wybrac sie w pojedynke?
Lepiej iść z kimś,najlepiej z kimś kogo znasz,kolega,znajomy,na pewno ktoś chętny się znajdzie.
Natomiast ten z którym masz iść,a go nie znasz,najpierw spotkaj się z nim przed weselem,żeby nie iść w ciemno ![]()
3 2015-08-17 09:46:21 Ostatnio edytowany przez wok (2015-08-17 09:48:39)
Hej. Pisze bo mam obecnie metlik w glowie i chcialabym uslyszec opinie Wasza na ten temat. Zostalam zaproszona na wesele do kolezanki. Nie znam tam nikogo oprocz pary mlodej. Podpytalam znajoma jakie bedzie towarzystwo bo jako ze nie mam chlopaka rozwazalam pojscie samej. Ona odpowiedziala ze roznie i ze moze lepiej bede sie czuc jak jednak z kims przyjde. No to moi przyjaciele staneli na wysokosci zadania i kolega kolegi zgodzil sie mi towarzyszyc. Osoby ktore go znaja mowia ze jest fajny ina wesele sie nadaje. Niemniej jednak teraz bije sie z myslami czy to dobry pomysl. W koncu sie nie znamy... biorac pod uwage ze raczej w sytuacjacb damsko meskich jestem niesmiala nie wiem czy nie rzucilam sie z motyka na slonce... co myslicie? Warto tak zaryzykowac dla dobrej zabawy, czy lepiej jednak wybrac sie w pojedynke?
Udział w pojedynkę, gdy znasz tylko młodych? Zapomnij... Będziesz się czuć całkowicie obco, tym bardziej, że para młodych będzie zbyt zajęta, aby poświęcić Ci trochę uwagi. Owszem, jest szansa, że tam poznasz kogoś i będziesz się dobrze bawić - ale to bardzo wątpliwe, bo będziesz się czuć zagubiona... Jedynym sensownym rozwiązaniem jest pójście wraz z tym chłopakiem - przynajmniej razem tam będziecie "zagubieni"
Mając towarzystwo lepiej będziesz się tam czuć i z pewnością Twój pobyt będzie milszy. Przynajmniej będziesz miała z kim sobie porozmawiać na tym weselu... Jeśli jednak lubisz czuć się wyalienowana i jak przysłowiowy "kołek w płocie" - to idź sama... Gdybyś jeszcze była osobą śmiałą, rozrywkową - pomimo samotnego pojawienia się bawiłabyś się świetnie. Ale z uwagi na to, że tak nie jest("w sytuacjacb damsko męskich jestem nieśmiała") - to byłby bardzo zły pomysł...
Ja sam w przeszłości miałem podobny moment, ale skorzystałem z możliwości jaką masz teraz Ty i nie żałowałem, bo przy okazji poznałem świetną osobę. Może i obecna szansa okaże się być ...perspektywiczna
i przestaniesz być osobą samotną?
P.S.
theonlyone słusznie poradził - nawet jedno spotkanie "organizacyjne" będzie pomocne... Ja w analogicznej sytuacji swoją "osobę towarzyszącą" poznałem dzień wcześniej, bo oboje byliśmy świadkami ![]()