od 3 lat powoli się od siebie odsuwamy, nie sypiamy ze sobą. Są dzieci i kredyt na dom. Co robić?
rozwieść się
Nie piszesz, czy ty kochasz żonę, czy ci na niej zależy... Jeżeli chcesz to ratować co zrobić? Rozkochac żonę na nowo. Nie traktować jej jak kury domowej, ale jak kobietę. Kiedy ostatnio dałeś jej kwiaty bez okazji? Kiedy powiedziałeś, że ładnie wygląda? Czy ma w tobie oparcie i czy o tym wie? Nie odpowiadaj mi, tylko sobie, ale tak szczerze, obiektywnie. Przypomnij sobie jaki byłeś gdy żona się w tobie zakochała. I taki bądź:)
Jeśli kompletnie nic nie czuje, to absolutnie nie należy marnować czasu i tego ciągnąć.
Ale jeśli jest choćby minimalna szansa na to, że jakieś tam uczucia jeszcze ma, to ja bym walczyła.
Moim zdaniem prawdziwa miłość nie umiera nigdy, tylko czasem słabnie.
5 2015-08-15 07:22:48 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-15 07:28:46)
Jeśli kompletnie nic nie czuje, to absolutnie nie należy marnować czasu i tego ciągnąć.
Ale jeśli jest choćby minimalna szansa na to, że jakieś tam uczucia jeszcze ma, to ja bym walczyła.Moim zdaniem prawdziwa miłość nie umiera nigdy, tylko czasem słabnie.
Cyniczna (ale hipo, nie hiper!), niekiedy mam inne zdanie od Twojego, ale w tym wypadku masz całkowitą rację. Miłość może, co prawda zamienić się w nienawiść z wiadomych powodów, ale o tej Autor nie wspomniał...
Cynicznahipo napisał/a:Jeśli kompletnie nic nie czuje, to absolutnie nie należy marnować czasu i tego ciągnąć.
Ale jeśli jest choćby minimalna szansa na to, że jakieś tam uczucia jeszcze ma, to ja bym walczyła.Moim zdaniem prawdziwa miłość nie umiera nigdy, tylko czasem słabnie.
Cyniczna (ale hipo, nie hiper!), niekiedy mam inne zdanie od Twojego, ale w tym wypadku masz całkowitą rację. Miłość może, co prawda zamienić się w nienawiść z wiadomych powodów, ale o tej Autor nie wspomniał...
Dzięki! Dobrze wiedzieć, że czasem napiszę coś z sensem ;p