Witam. W połowie lipca po 6 latach odeszła ode mnie kobieta, odeszła niestety głównie z mojej winy. Nie radziłem sobie z pewnymi sprawami, zaniedbałem ją, nie szanowałem jej, sporo piłem z kumplami w weekendy, ponad rok temu zdarzył się romans z koleżanką z pracy o którym ona nie wie a trwało to dobre kilka miesięcy. Moja kobieta mnie nie rozumiała a koleżanka z pracy rozumiała świetnie, szybko się zaprzyjaźniliśmy, super kontakt no i po imprezie zakładowej wylądowaliśmy w łóżku. Jak się domyślacie moja kobieta zeszła jeszcze bardziej na dalszy plan, nie miałem ochoty na seks z nią, olewałem, traktowałem jak powietrze. Domyślała się, że chyba mam na boku jakąś kobietę, ale nie miała na to żadnego dowodu bo przez internet z nią nie pisałem tylko kontaktowałem się przez 2 telefon który miałem schowany i nigdy nie wpadł jej w ręce. Koleżanka z pracy powiedziała mi że ona nie chce tak żyć i mam się zdecydować albo ona albo moja kobieta. Ja jednak na to nie przystałem i powiedziałem, że ma zostać tak jak było no i koleżanka powiedziała dosyć, akurat była w trakcie zmieniania pracy także przyszło jej to łatwiej, ostatnio dowiedziałem się że wyjechała za granicę co mnie jeszcze bardziej dobiło bo chciałbym chociaż z nią pogadać jak zawsze, wyżalić się, poszukać zrozumienia. Teraz też dotarło do mnie jak bardzo brakuje mi tych dwóch kobiet, za moją strasznie tęsknie choć ostatnie kilkanaście miesięcy w ogóle na to nie wskazywało. Za tamtą tęsknię jak za przyjaciółką, nawet już o ten seks nie chodzi ale tylko o rozmowę, o to żeby po prostu była.
Od kilku dni nie robię niczego innego tylko proszę ją o danie mi szansy, jeżdżę pod dom jej rodziców dzwonię, piszę ale bez skutku, powiedziała, że mam przestać bo ona na razie nie chce mnie znać, że mam sobie wracać do swojej dupy - tak jak pisałem domyślała się czegoś także tylko blefuje. mam sobie nadal chlać z kumplami i imprezować. Kurde nie wiem co robić, wiem teraz że mógłbym rzucić kumpli, imprezy, chlanie ale żeby tylko dała mi szansę. Ona tego nie chce słyszeć. Nie wiem co robić bo chyba już powoli ześwirowałem, wiem że ją kocham i chcę tylko otrzymać szansę żeby to udowodnić...