Cześć dziewczyny
Nigdy nie byłem na takim forum, ale nie radzę sobie już z poukładaniem swoich myśli... Zawsze miałem pech do kobiet ostatnio zmarnowałem dla kobiety 1,5 roku dzięki przyjaciółce zakończyłem związek bo nie mogłem wiecznie czekać na tą dziewczynę kochałem ją bardzo a ona kazała mi ciągle na siebie czekać a ja jak głupi czekałem wkońcu poznałem taką dziewczynę która stała się przyjaciółką. Powiedziała mi, że tak nie mogę dłużej że ileż idzie czekać i powiedziała mi że mam zagrać w otwarte karty i tak zrobiłem po jakimś czasie napisała mi że przeprasza ale to nie ma sensu i ze mam zapomnieć o niej... Ale do sedna dałem sobie radę i ostatnio poznałem dziewczynę która jest nie dość że prześliczna to w dodatku świetnie mi się z nią rozmawia myślałem że już kogoś takiego nie poznam ale jest ale... zakochuję się w niej powoli nie potrafię tego powstrzymać a ona się boi boi się zaangażować ostatnio spędziliśmy dwie noce na rozmowach i teraz zapytałem się jej czy może spędzi ten weekend ze mną to napisała że się musi zastanowić pomóżcie mi jak zrobić żeby jej nie spłoszyć żeby się nie bała ufa mi ale boi sie pokochać kogokolwiek mówi że nie wie czego chce co ja mam robić bo już sam nie wiem... chce być po prostu wkońcu szczęśliwy czy wymagam tak wiele ?
"chce być po prostu wkońcu szczęśliwy czy wymagam tak wiele ?"
Mów za siebie,dziewczyna też musi tego chcieć.Potrzebuje czasu...czy ona wymaga tak wiele?Słuchaj jej, a nie wiruj między własnymi motylami w brzuchu
Masz rację nie mogę jej naciskać dam jej czas ona też jest po przejściach...
Ile masz lat?