Co pierwsze? Ślub, dziecko, zmiana pracy, kredyt na mieszkanie itd. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co pierwsze? Ślub, dziecko, zmiana pracy, kredyt na mieszkanie itd.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Co pierwsze? Ślub, dziecko, zmiana pracy, kredyt na mieszkanie itd.

Wiadomo, że najlepiej, jak wszystko dzieje się po kolei... Lecz nie zawsze można zaplanować wszystkiego tak, jakby się chciało albo tak, jak być powinno... Wydaje mi się, że moim problemem jest wiek i to, że w domu zawsze było ciężko i nigdy niczego nie było. Nie chcę się żalić, tylko zapytać, jak Wy byście to wszystko zaplanowali.

Mam 28 lat i umowę na czas nieokreślony. Płaca marna i pracy tej nie znoszę, ale grunt, że coś jest. Mam faceta, z którym planujemy założyć rodzinę, ale to "w niedalekiej przyszłości" - cokolwiek to dla niego znaczy hmm Nie stresowałabym się tym wszystkim, gdybym miała tak z 5 lat mniej i czas na dziecko sad  Mój partner nie chce wiązać przyszłości z miastem, w którym obecnie mieszkamy (tu się urodziłam) i z pracą, którą teraz wykonuje. Z uwagi na dobry zawód On bez problemu znajdzie inną pracę w innym mieście. Za to ja nie mam na co liczyć, że coś mi się dobrego trafi. Chciałam jeszcze w mojej obecnej pracy urodzić dziecko, pójść na macierzyński i wtedy mogłabym się wyprowadzić z partnerem, dokądkolwiek On chce, bo bym miała "zabezpieczenie" w postaci macierzyńskiego, czyli wypłata mimo ze 80% wpływałaby przez 12 miesięcy na konto i możliwość w razie czego powrotu do obecnej pracy po macierzyńskim.

Problem drugi: Partner ma odłożone tylko albo aż 100 tyś zł na mieszkanie, lecz najzwyczajniej w świecie nie wiemy, gdzie będziemy mieszkać, bo przecież On nie chce pracować w obecnej firmie, ale dokąd Go poniesie to nie wiadomo. Ja mam umowę na czas nieokreślony, on - NIE, więc gdybyśmy chcieli wziąć kredyt na mieszkanie to chyba ktoś z nas musiałby mieć umowę na czas nieokreślony?! Ja zarabiam tylko 1500 zł netto, ale mam umowę na czas nieokreślony On ma umowę tylko na 2 lata, ale zarabia 5000 zł netto.

Mój plan był taki: zajść w ciążę w obecnej pracy, pójść na macierzyński, będąc na macierzyńskim wyjechać z Nim, gdziekolwiek go poniesie, gdzie znajdzie lepiej płatną pracę. Moglibyśmy wynająć mieszkanie. Ja bym wychowywała dziecko, szlifowała języki i nabyte umiejętności i przeglądała oferty pracy w regionie, w którym osiądziemy. Przed końcem macierzyńskiego zaczęłabym składać CV i modlić się o jakąkolwiek pracę. Jeśli praca by mu odpowiadała to wziąć ten kredyt póki bym pracowała jeszcze na czas nieokreślony

Może to co piszę jest niezrozumiałe, tyle mam słów w głowie. Nie wiem, co innego bym mogła wymyśleć. Chcę jeszcze dodać, że wychodzę z założenia: jeśli umiesz liczyć -licz na siebie. Dlatego też nie chciałabym rzucić pracy i zaślepiona miłością wyjechać z partnerem nie mając żadnego zabezpieczenia. Jak pisałam na wstępie: pochodzę z biednej rodziny, nie mam nic odłożonego, a jedynym moim kapitałem, zabezpieczeniem jest praca na czas nieokreślony.

Nie wiem, co zrobić.
Aczkolwiek moim priorytetem jest dziecko.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co pierwsze? Ślub, dziecko, zmiana pracy, kredyt na mieszkanie itd.

Boże święty, dziewczyno. To brzmi jak dramat. Powiedz, że tak nie myślisz. Twój problem polega na tym, że traktujesz zarówno swojego pracodawcę jak i chłopaka jak trampolinę do lepszego życia. Taki bluszcz, kleszcz. Współczuję mieć takie podejście do życia. Rozumiem też w pełni twojego chłopaka - jego wahania i brak konkretnych planów związanych z tobą. Myślisz, że faceci nie czują kiedy kobieta chce się na nich uwiesić?

A co ty zrobiłaś żeby poprawić swój los? Żeby podnieść kwalifikacje? Jak sobie wyobrażasz zarobkowanie po macierzyńskim? A przepraszam, doczytałam, ty będziesz się MODLIĆ o jakąkolwiek pracę.

Wstyd. Wstydziłabyś się takiego braku wyobraźni, i braku wzięcia odpowiedzialności za swój własny los.

3

Odp: Co pierwsze? Ślub, dziecko, zmiana pracy, kredyt na mieszkanie itd.
lifrinat napisał/a:

Boże święty, dziewczyno. To brzmi jak dramat. Powiedz, że tak nie myślisz. Twój problem polega na tym, że traktujesz zarówno swojego pracodawcę jak i chłopaka jak trampolinę do lepszego życia. Taki bluszcz, kleszcz. Współczuję mieć takie podejście do życia. Rozumiem też w pełni twojego chłopaka - jego wahania i brak konkretnych planów związanych z tobą. Myślisz, że faceci nie czują kiedy kobieta chce się na nich uwiesić?

A co ty zrobiłaś żeby poprawić swój los? Żeby podnieść kwalifikacje? Jak sobie wyobrażasz zarobkowanie po macierzyńskim? A przepraszam, doczytałam, ty będziesz się MODLIĆ o jakąkolwiek pracę.

Wstyd. Wstydziłabyś się takiego braku wyobraźni, i braku wzięcia odpowiedzialności za swój własny los.

Masz prawo do swojej opinii. Powiedz mi tylko, co jest wstydem? Planowanie? I chyba na odwrót biorę odpowiedzialność za własny los: Mam pracę i nie jestem niczyją utrzymanką. Chcę dziecko, bo mam już swój wiek, Jak uwiesić?! Przecież mam pracę i nie chcę naciągać Go na dziecko. On zna moje zdanie. On nie zgadza się w niektórych kwestiach ze mną, a ja z nim, ale dziecko nie jest punktem spornym. Myślę o naszym wspólnym życiu, chociażby o kredycie!!! Nie dostaniemy go, jeśli nikt z nas nie będzie miał umowy na czas nieokreślony!!!

Poza tym jeśli On znajdzie pracę w innym mieście to ja dopiero będę mogła szukać w tym samym mieście. Więc wolałbym mieć już dziecko, a nie iść na macierzyński w nowej pracy, żeby potem mnie wyrzucili, bo "przyszła do pracy i od razu idzie na macierzyński". Przecież ja nie mam czasu na kolejnych kilka lat prezentowania się w nowej pracy, jako dobry pracownik i dopiero planowanie dziecka.

Skoro planujemy wspólne życie to dlaczego mój "plan" nie jest dobry? Wiadomo, że plan perfekcyjny nie jest, ale nie uważam go za iście zły, szatański, gwałcący istniejące w społeczeństwie współżycie społeczne itp.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co pierwsze? Ślub, dziecko, zmiana pracy, kredyt na mieszkanie itd.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024