Kocha, nie kocha... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Kocha, nie kocha...

Witam Wszystkich,

od pewnego czasu nie mogę rozgryźć swojego partnera, tego co myśli...ale zacznę od początku. Ja przed 30, On kilka lat starszy. Poznaliśmy się ponad 8 mc temu, połączyło nas wspólne hobby. On od początku zaczynał zabiegać, starać się, prawic komplementy i interesować się moją osobą. Ja z początku nieufna i niechętna by wchodzić w kolejny związek, choć nie powiem, że zrobił na mnie fenomenalne wrażenie: przystojny, inteligentny, z pasją, ze świetną sytuacją finansową...facet marzenie. Tylko on ze stolicy, ja z północy Polski, a wiem jak takie związki się toczą. Jednak krok po kroku zbliżałam się coraz bardziej. On zabiegał. Rozmowy telefoniczne trwające godzinami, smsy w ciągu dnia, codzienne wieczorne rozmowy przy komputerze. Spotkania, choć nie łątwe, bo musieliśmy zgrać grafiki, ale jakoś się udawało to zrobić dosyć często. Pierwszy powiedział to magiczne słowo na K, to po którym my Kobiety tracimy resztki zdrowego rozsądku i lecimy jak ćmy do światła. I tak wpadłam po same uszy. Wiadomo kobieta zakochana zaczyna planować. Więc planowałam i ja. Wiedziałam, że skoro główna siedziba Jego firmy jest w Warszawie, to nie ma możliwości by to On się przeniósł. Powiedziałam, że nie ma problemu, że postaram się znaleźć pracę w stolicy. Wszystko idealnie, tak jak powinno być..Aż nagle tak po około 5 mc znajomości zauważyłam, że zaczął się oddalać. Wiadomo, z początku nie brałam tego za coś poważnego. On mówił, że prowadzenie firmy go tak pochłania, że praca go absorbuje i że mam się nie martwić. Co raz krótsze rozmowy telefoniczne, internetowe, spotkania coraz rzadsze. Wiedziałam, że rzeczywiście sporo pracuje, więc czekałam. Tylko z miesiąca na miesiąc było już tylko gorzej. Kiedyś rozmawialiśmy telefonicznie codziennie, później kilka razy w tyg, raz na tydzień, a teraz raz na kilka tygodni. Nie pamiętam kiedy pisaliśmy ostatnio przez internet. Spotkania też kuleją: a to pracuje, a to ma służbowy wyjazd, a teraz latem dom remontuje. Przecież nie musi przyjeżdżać do mnie. Proponowałam, że mogę przyjechać na weekend do Warszawy, ale On na to, że grafik ma tak napięty, że ledwie się wyrabia i żebyśmy to przełożyli i tak już tak prawie 2 mc się to ciągnie, że spotkać się nie możemy. Staram się nie marudzić, nie naciskać, nie zawracać głowy. Choć kal to mówi mój kolega z pracy: jak facetowi zależy to zawsze znajdzie czas dla kobiety. I tego nie rozumiem, by nie mieć chociaż 5 min na rozmowę. Ale z drugiej strony piszemy codziennie smsy do siebie, interesuje się mną, pyta jak w pracy, że tęskni, że jak tylko mu się ten natłok zleceń skończy to zrobimy sobie wyjazd kilkudniowy. Już się w tym pogubiłam. Skoro czuje to, co mówi, to czemu tak ciężko jest Mu znaleźć odrobinę czasu by porozmawiać, spotkać się, pobyć ze sobą tak zwyczajnie. Seks też gdzieś przepadł w tym wszystkim. Z początku było ok, a teraz czasem myślę, że albo już go nie pociągam, albo ma kogoś innego. Raz się wprost zapytałam czy nadal go pociągam, to On na to, żebym nie wymyślała i nie zachowywała się jak małe dziecko i że wie, że ostatnio nie ma miedzy nami bliskości, ale to z braku czasu. Więc teraz to wygląda tak, że ja stęskniona rozmyślam, analizuję i wyczekuję. I szczerze mówiąc, trochę mnie już to męczy. Chciałabym zaczerpnąć opinii smile Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kocha, nie kocha...

Może faktycznie jest tak jak mówi,ale myślę, że te kilka minut rozmowy,zainteresowania z jego strony nie kosztowałoby go wiele gdyby tylko chciał. Warszawa to gonitwa, ale życie mija.Szkoda żeby Twoje upłynęło na czekaniu wink

3

Odp: Kocha, nie kocha...

Jak masz wątpliwości, to coś jest na rzeczy...

Byłaś u niego, znasz jego życie od środka?

A z tym czasem...jak się chce, to się znajdzie. A jak się nie znajduje choć chwili, to...

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024