Ja w liceum skończyłam kurs szybkiego czytania. Nie pamiętam, ile wychodziło miesięcznie dokładnie, ale całość trwała jakoś 8-10 miesięcy, dostawało się certyfikat na koniec, a koszt całości to było ok. 2000 - 2500 zł (też nie pamiętam dokładnie, nie ja wtedy płaciłam
). W każdym razie nie uważam tego za zmarnowane pieniądze na pewno, bo - tak jak napisała vinnga - poprawia się też zapamiętywanie, tzn. nie wiem, tam akurat było dużo ćwiczeń, technik z tym związanych. Ale trzeba wytrwałości - to było podzielone na jakieś tam części i w każdej z nich były inne ćwiczenia do robienia codziennie w domu przez mniej więcej pół godziny + po każdych zajęciach sporo "zadań domowych". Bez tego nie ma sensu, bo na samym kursie nic się nie zrobi. Generalnie widocznie poprawia szybkość czytania, to mogę potwierdzić, natomiast w ten sposób nie czytam nic dla przyjemności, tylko do nauki itd. Co do zapamiętywania, to tak jak napisałam, u mnie było dużo ćwiczeń, ale sama tego nie odczułam, bo zawsze właściwie pamiętałam zdecydowaną większość/wszystko (w zależności o typu informacji
) z tego, co przeczytałam.