Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Nikomu znajomemu jeszcze o tym nie powiedziałam, na razie muszę to przetrawić, dlatego piszę tutaj. Otóż od kilku lat mam na prawdę dobrego przyjaciela, z którym o wszystkim mogę pogadać, wyżalić się, pójść na piwo itd. Nigdy pomiędzy nami nic nie było, ja miałam swoje przygody z chłopakami a on swoje przygody z dziewczynami, z których zawsze sie sobie zwierzaliśmy. Fakt faktem R jest bardzo otwarty i często mnie przytulał, czy zarzucał jakimiś dwuznacznymi żartami, ale on jest taki wobec wszystkich wiec traktowałam to jako żart. Teraz jest trochę wolnego, wiec od kilku dni widujemy sie codziennie, głównie to są wyjścia również w gronie innych znajomych, ale również też kilka razy byliśmy sam na sam i łączyła nas tylko relacja przyjacielska, aż do wczoraj, tak sie złożyło że zostaliśmy sami w jego mieszkaniu, włączyliśmy film, zaczęliśmy sie do siebie przytulać, na początku niewinnie, ale z każda minutą coraz bardziej, wyłączyliśmy film i wylądowaliśmy u niego w łóżku, zaczęliśmy się całować, zaczęło robić sie coraz bardziej namiętnie, aż w końcu doszło do mnie "boże co ja robię" i załagodziłam sytuację, poszliśmy spać, ja nie mogłam zasnąć, albo co chwile sie budziłam i około 7, zapytałam sie go czy sie nie obrazi jak wrócę teraz do domu, odprowadził mnie do drzwi i pożegnaliśmy sie jak gdyby nigdy nic, nawet żadne z nas słowa na ten temat nie powiedziało, a teraz przez cały dzień z tym siedzę, jest mi dziwnie, że prawie przespałam sie z przyjacielem, którego miałam jak brata, on do mnie sie przez cały dzień nie odezwał, nie wiem co teraz z tym zrobić i czy to nie zepsuje naszej przyjaźni, co o tym myślicie, co ja mam robić? ;<

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

A Ty coś do niego czujesz czy "chwila Cię poniosła"?

3

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

A musisz cos z tym robic?

4

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

a chciałabyś żeby pozostał tylko przyjacielem czy również kimś więcej? Bo dla mnie mój facet to przede wszystkim przyjaciel, a potem kochanek i mężczyzna.cJedno nie wyklucza drugiego smile Chyba, że nic do niego nie czujesz.

5

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

A, moze poczekaj, i zobacz co ON z tym zrobi...

Jak przejdzie nad tym do porzadku dziennego, to zapomnisz o incydencie..
Jak bedzie rzezbil, to bedziesz sie zastanawiac....

6

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Chodzi o to że wiem, że nic z tego nie będzie, bo on pół roku temu wyprowadził sie z polski, co prawda przyjeżdża co jakiś czas, no ale wiadomo na dłuższą mete to nie wypali, nie umiem sie określić czy coś czuje, bo nigdy o nim nie myślałam w ten sposób ale jednak do czegoś doszło, z resztą nie ma to znaczenia, zależy mi głównie na przyjaźni z nim, ale nie wiem czy to wszystkiego nie zepsuje i niepokoi mnie to że nawet sie do mnie przez cały dzień nie odezwał...

7

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Przyjazn dużo wybaczy. W przeciwieństwie do męskiej dumy big_smile. Jeśli mu się podobasz, to dostał kosza. Jeśli go tylko poniosło to może wszystko wrócić na normalne tory. Grunt, żebyście mieli takie same oczekiwania od znajomości wink

8

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
niceme@ napisał/a:

Chodzi o to że wiem, że nic z tego nie będzie, bo on pół roku temu wyprowadził sie z polski, co prawda przyjeżdża co jakiś czas, no ale wiadomo na dłuższą mete to nie wypali, nie umiem sie określić czy coś czuje, bo nigdy o nim nie myślałam w ten sposób ale jednak do czegoś doszło, z resztą nie ma to znaczenia, zależy mi głównie na przyjaźni z nim, ale nie wiem czy to wszystkiego nie zepsuje i niepokoi mnie to że nawet sie do mnie przez cały dzień nie odezwał...

Jesli jest kwestia odleglosci, to moze on tez nie chce w to wchodzic...
Ja bym pozostala na etapie przyjazni,  odczekala jeszcze troche i dala znac, ze jest ok, nic sie nie zmienilo....

9

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
LunaPARK napisał/a:

Przyjazn dużo wybaczy. W przeciwieństwie do męskiej dumy big_smile. Jeśli mu się podobasz, to dostał kosza. Jeśli go tylko poniosło to może wszystko wrócić na normalne tory. Grunt, żebyście mieli takie same oczekiwania od znajomości wink

Dostał kosza? Przecież ja nawet z nim na ten temat nie rozmawiałam, a to że sie z nim nie przespałam to chyba jeszcze nie kosz, tym bardziej że sie całowaliśmy.

10

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
niceme@ napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Przyjazn dużo wybaczy. W przeciwieństwie do męskiej dumy big_smile. Jeśli mu się podobasz, to dostał kosza. Jeśli go tylko poniosło to może wszystko wrócić na normalne tory. Grunt, żebyście mieli takie same oczekiwania od znajomości wink

Dostał kosza? Przecież ja nawet z nim na ten temat nie rozmawiałam, a to że sie z nim nie przespałam to chyba jeszcze nie kosz, tym bardziej że sie całowaliśmy.

Ekhemmmm....moge sie mylic....

Ale fakt, ze nie uleglas, ze powiedzialas stop! Mogl byc roznie odebrany...
Nie wiem...
Moze luna niech sie wypowie, ona zawsze widzi rzeczy od innej strony, niz ja....

11

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
niceme@ napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Przyjazn dużo wybaczy. W przeciwieństwie do męskiej dumy big_smile. Jeśli mu się podobasz, to dostał kosza. Jeśli go tylko poniosło to może wszystko wrócić na normalne tory. Grunt, żebyście mieli takie same oczekiwania od znajomości wink

Dostał kosza? Przecież ja nawet z nim na ten temat nie rozmawiałam, a to że sie z nim nie przespałam to chyba jeszcze nie kosz, tym bardziej że sie całowaliśmy.

To jak go dokładnie przystopowałaś?

12

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
oldorando napisał/a:
niceme@ napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Przyjazn dużo wybaczy. W przeciwieństwie do męskiej dumy big_smile. Jeśli mu się podobasz, to dostał kosza. Jeśli go tylko poniosło to może wszystko wrócić na normalne tory. Grunt, żebyście mieli takie same oczekiwania od znajomości wink

Dostał kosza? Przecież ja nawet z nim na ten temat nie rozmawiałam, a to że sie z nim nie przespałam to chyba jeszcze nie kosz, tym bardziej że sie całowaliśmy.

Ekhemmmm....moge sie mylic....

Ale fakt, ze nie uleglas, ze powiedzialas stop! Mogl byc roznie odebrany...
Nie wiem...
Moze luna niech sie wypowie, ona zawsze widzi rzeczy od innej strony, niz ja....

Nie zgadzam się, Kotek. Bardzo często się zgadzam, tylko wtedy nie powtarzam tego, co już napisałaś I milczę wink. Ja jestem po prostu już znacznie bardziej zdemoralizowana lol

13 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-23 21:32:33)

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
LunaPARK napisał/a:
oldorando napisał/a:
niceme@ napisał/a:

Dostał kosza? Przecież ja nawet z nim na ten temat nie rozmawiałam, a to że sie z nim nie przespałam to chyba jeszcze nie kosz, tym bardziej że sie całowaliśmy.

Ekhemmmm....moge sie mylic....

Ale fakt, ze nie uleglas, ze powiedzialas stop! Mogl byc roznie odebrany...
Nie wiem...
Moze luna niech sie wypowie, ona zawsze widzi rzeczy od innej strony, niz ja....

Nie zgadzam się, Kotek. Bardzo często się zgadzam, tylko wtedy nie powtarzam tego, co już napisałaś I milczę wink. Ja jestem po prostu już znacznie bardziej zdemoralizowana lol

Nie prawda!
Ja czesto jestem zaskoczona twoimi wypowiedziami, sa dla mnie nowym/innym spojrzeniem na problem, ktory mnie by do glowy nie przyszedl...

Oooo, np. Ja nie pomyslalam o tym, ze facetowi moglo ego ucierpiec- a to fakt- moglo....

14

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
LunaPARK napisał/a:

To jak go dokładnie przystopowałaś?

Jak dążył do czegoś więcej niż tylko całowanie to zabierałam mu rękę, ale całowaliśmy sie dalej, w końcu do mnie doszło że chyba przesadzamy (ale mu tego nie powiedziałam) tylko położyłam sie obok nic już nie robiąc, a jak dalej próbował powiedziałam "nie", on przeprosił i przytuleni poszliśmy spać.

15

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Ego nie sądzę, by nazbyt ucierpiało big_smile


oldorando napisał/a:

Ja bym pozostala na etapie przyjazni,  odczekala jeszcze troche i dala znac, ze jest ok, nic sie nie zmienilo....

Teraz mogę poprzeć wink

16

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Dzięki za odpowiedzi smile Mam nadzieję że wszystko się wyjaśni, tylko jednak trochę trapi mnie to że odkąd przyjechał widzieliśmy sie codziennie, a dziś nawet się nie odezwał

17

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....
niceme@ napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi smile Mam nadzieję że wszystko się wyjaśni, tylko jednak trochę trapi mnie to że odkąd przyjechał widzieliśmy sie codziennie, a dziś nawet się nie odezwał

To nie jest takie proste.
Nawet nie chodzi o ego, bo przecież oboje byliście w tej samej sytuacji.
Sądzę, że jest mu głupio, bo mogłaś pomyśleć, że chciał Cię wykorzystać, a tym samym lekce sobie ważył Waszą przyjaźń.

Uważam, że choć on chowa głowę w piasek, powinnaś sama do niego dotrzeć i wyjaśnić sprawę.
Korona z głowy Ci nie spadnie, a dowiesz się przyczyny milczenia.

18

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Myślę, że powinniście porozmawiać, bo odbije to się cieniem na Waszej przyjaźni, stracicie relacje, którą mieliście. Powiedz mu o swoich oczekiwaniach, wyjaśnij czy to faktycznie była chwila zapomnienia. Jeśli oboje zaczęliście "coś" do siebie czuć, to dajcie sobie czas, zobaczcie co z tego będzie.

19 Ostatnio edytowany przez niceme@ (2015-07-25 11:28:00)

Odp: Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Wczoraj do mnie zadzwonił, przeprosił, że dzień wcześniej nic sie nie odzywał, ale był zawalony robotą.  Jak zawsze umówiliśmy się na wieczór, razem ze znajomymi i... było nie swojo, żadne z nas o tym nie wspomniało, jakby to sie nigdy nie zdarzyło, nie jest to samo co wcześniej, jest ten dystans, niby coś tam zagadywał, ale to wszystko było sztywne, na zasadzie, aby nie było tej ciszy, jak odwiózł reszte znajomych i w samochodzie zostalismy sami to wymieniliśmy tylko jedno zdanie i reszte drogi ta niezręczna cisza... to był idealny moment, aby o tym pogadać, ale jestem chyba tchórzem i nic sie nie odezwałam, on z reszta też, co mnie dziwi bo zawsze był taką osoba, która zawsze wszystko pierwsza wyjaśniała, a my po prostu jak dzieci jechaliśmy i sie do siebie nie odzywalismy...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pocałunek i noc z najlepszym przyjacielem....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024