Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Męczę się strasznie. Nie potrafię sobie poradzić z uczuciem nienawiści do mojego faceta. W zasadzie już prawie byłego, bo za miesiąc się wyprowadzam i chcę to totalnie zakończyć. Ale jak ja mam przestać się czuć tak skrzywdzona, pragnę jakiejś zemsty, tego, aby poczuł na własnej skórze jak to jest ranić osobę, z którą się jest. Nie będę rozpisywać się na temat mojej historii, bo po prostu chciałabym już o tym nie pamiętać..., ale jak sobie przypomnę tę 4 lata, to ja nie mogę pojąć jak można było kogoś tak ranić.. Próbowałam już wiele razy odchodzić, po pomimo tego iż bardzo kocham, nie potrafiłam sobie poradzić z poczuciem krzywdy, ale za każdym razem się schodziliśmy. On tego nie czuje jak mnie skrzywdził, a ja żyłam z tymi ranami każdego dnia. Teraz boję się, że pomimo tego, że podjęłam ostateczną decyzję o zakończeniu tego związku, nie będę umiała zapomnieć tych krzywd, wybaczyć i przestać czuć cokolwiek.

Tak bardzo chciałabym być obojętna. Nie mieć tych silnych uczuć... Kocham i jednocześnie nienawidzę. Pierwszy raz w życiu tak mam. Kiedyś się rozstawałam, trochę nieswojo było, ale też nikt nigdy mnie tak nie skrzywdził. Nie wiem jak ja mam sobie radzić z tymi emocjami? To była bardzo ważna osoba dla mnie w życiu. Za bardzo się zakochałam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Musi minąć czas dużo czasu.

Ja już odpuściłam chociaż Ci powiem, że jak czasami słyszę mojego męża to mi ciśnienie wraca. Bo takie głupoty robi i gada. Gościu który zapominał o wszystkich urodzinach, nie kupował kwiatów tylko biegał z kolesiami po baletach śmie mi powiedzieć, że on był najbiedniejszy w tym wszystkim. Wiesz co mi pomogło ? Pisanie pozwu - krok po kroku pisałam jego wady, sposób zachowania. I to pomogło mi uświadomić sobie, że na kiego grzyba ja się denerwuję skoro nie mam wpływu na to, że ktoś ma kurzy móżdżek. Ale nigdy mu nie wybaczę zdrady.

Wiesz co ? Nie warto być mściwym w życiu. Bo to wraca . Taka karma. Lepiej być szczęśliwym człowiekiem. Spokojnie - on poniesie karę tylko musisz się uzbroić w cierpliwość smile

3

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Chcesz odegrać się na byłym partnerze, czyli stać się, choć na krótko, takim samym człowiekiem. Człowiekiem, który drugą osobę ma za nic, który krzywdzi. Załóżmy, że zrobisz to, jakimś sposobem dotrzesz do jego bolesnych miejsc, skrzywdzisz go. Jakie później będziesz żywiła uczucia do... siebie? Będziesz mogła bez obaw spojrzeć w lustro?

Chcesz zapomnieć o tych traumatycznych wydarzeniach. To znaczy wyciąć ze swego życia bardzo ważne, wiele mówiące i o Tobie, długie lata. Jak to zrobisz? Bo amnezja jest wynikiem choroby albo wypadku. Odważysz się na to? Jaką będziesz miała gwarancję, że przeżyjesz, że będziesz sprawną , że 'wytniesz' tylko niechciane zdarzenia?

Możesz z tych trudnych lat wyciągnąć wnioski, dojść do przyczyn Twego zaślepienia i pozostawania w traumatycznym związku. Bo to, że kochasz (kochałaś) nie jest żadnym wytłumaczeniem. Jeśli nie dojdziesz do przyczyn, kolejne Twe związki będę podobne.

Chcesz pozbyć się nienawiści. Ok. Pozwól jej odejść, nie trzymaj jej, nie używaj jej i nie podsycaj.

4

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

On jest/był bardzo ważną osobą w moim życiu. Tyle razem fajnych momentów, ale ile krzywdy w tym wszystkim, nieszczerości, no nawet nie mam siły tego wymieniać, bo mi się to po prostu w głowie nie mieści. Nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest gadać głupoty, owijać kota ogonem, nie być wobec mnie lojalnym, lekceważyć moje zdanie i wiedzieć, że to mnie krzywdzi.

Nie będę się mścić oczywiście, nie umiałabym tak. Ulewam tylko jad czasami w kłótniach, albo jak dobitnie chcę powiedzieć jak mnie zranił - to mnie też dobija, bo ja nie chcę taką osobą być. Wstydzę się tego.

A Ty się ze swoim mężem rozwiodłaś? Jakie są wasze teraz relacje?

Jak ja mam ten cały żal i ból pomieścić w sobie...?

5

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Ja się jeszcze nie rozwiodłam a wiesz czemu ? Bo gamon  miał złożyć pozew ale niestety nie ma ani jaj ani juz kasy. Myślał że złapał pana Boga za nogi. A życie niestety wszystko weryfikuje. Kasa od zonki się kończy , buty zużywają , kochanki chorują również ... samochód się zepsuł i nie ma już 3 tys na naprawę. Tak właśnie jest. Zło czynione wraca. Mówię ci. Ja sobie grzecznie siedzę i czekam na buuuuum.  A buuuuum będzie.  Bo cierpliwość tez mu się skończy . Hle Hle Hle. 


kiedytominie napisał/a:

On jest/był bardzo ważną osobą w moim życiu. Tyle razem fajnych momentów, ale ile krzywdy w tym wszystkim, nieszczerości, no nawet nie mam siły tego wymieniać, bo mi się to po prostu w głowie nie mieści. Nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest gadać głupoty, owijać kota ogonem, nie być wobec mnie lojalnym, lekceważyć moje zdanie i wiedzieć, że to mnie krzywdzi.

Nie będę się mścić oczywiście, nie umiałabym tak. Ulewam tylko jad czasami w kłótniach, albo jak dobitnie chcę powiedzieć jak mnie zranił - to mnie też dobija, bo ja nie chcę taką osobą być. Wstydzę się tego.

A Ty się ze swoim mężem rozwiodłaś? Jakie są wasze teraz relacje?

Jak ja mam ten cały żal i ból pomieścić w sobie...?

6

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Kochasz - stąd chęć zemsty.
Jak przestaniesz kochać i ochota na zemstę minie.

Tak swoją drogą, zemsta - to nic innego jak niszczenie samej siebie.

7

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
kiedytominie napisał/a:

(...) Jak ja mam ten cały żal i ból pomieścić w sobie...?

Błąd w założeniu. Masz im pozwolić odejść.

8

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Ja tam kochać męża będę przez całe życie. Bo albo się kocha na wieki albo to nie była miłość. Był jednak częścią mojego zycia i żal i smutek nie wziął się z tego że księżniczke ktoś zostawił , tylko, że zakochaną księżniczkę ktoś zostawił wink Ale cała reszta właśnie jest na etapie wyfruwania z mojej głowy i serca.


smallangel napisał/a:

Kochasz - stąd chęć zemsty.
Jak przestaniesz kochać i ochota na zemstę minie.

Tak swoją drogą, zemsta - to nic innego jak niszczenie samej siebie.

9

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Dzięki za wasze odpowiedzi.

Niestety nadal kocham i to mnie boli. Boli mnie to, że mam to uczucie w stosunku do niego.

Nienawiść, poczucie krzywdy - teraz to bardziej czuję, że siebie zawiodłam, bo kontynuowałam tę relację, pomimo tego, że była dla mnie zła. Czuję, że bardzo sama się skrzywdziłam, na własne życzenie.

Nie mam zamiaru mu nic robić, a tym bardziej jakoś się mścić. Czasami tylko w kłótni, kiedy tak jestem przepełniona żalem, próbuję mu wbijać szpile.

Nie wiem. Pierwszy raz w życiu przeżywam tak coś intensywnie. A kiedyś już przerabiałam rozstania i one były ok. Potrafiłam odejść, jak tylko uznałam, że coś nie rokuje. I nie pamiętam, abym potem coś przeżywała, albo, że samo rozstanie było tak koszmarnie trudne. Wszystko było tak ok.

Boję się, że pomimo odejścia, ja nadal będę go kochać, tęsknić za nim i uczucie nie wyblaknie.

Może po prostu pierwszy raz jestem aż tak niecierpliwa i nie rozumiem, że na wszystko potrzeba czasu. Łącznie z zabliźnieniem ran i przebaczeniem.

10

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Tak jest !

Wszystko co napisałaś jest dokładnie takie jak ma być. Więc wszystko jest na najlepszej drodze smile

kiedytominie napisał/a:

Dzięki za wasze odpowiedzi.

Niestety nadal kocham i to mnie boli. Boli mnie to, że mam to uczucie w stosunku do niego.

Nienawiść, poczucie krzywdy - teraz to bardziej czuję, że siebie zawiodłam, bo kontynuowałam tę relację, pomimo tego, że była dla mnie zła. Czuję, że bardzo sama się skrzywdziłam, na własne życzenie.

Nie mam zamiaru mu nic robić, a tym bardziej jakoś się mścić. Czasami tylko w kłótni, kiedy tak jestem przepełniona żalem, próbuję mu wbijać szpile.

Nie wiem. Pierwszy raz w życiu przeżywam tak coś intensywnie. A kiedyś już przerabiałam rozstania i one były ok. Potrafiłam odejść, jak tylko uznałam, że coś nie rokuje. I nie pamiętam, abym potem coś przeżywała, albo, że samo rozstanie było tak koszmarnie trudne. Wszystko było tak ok.

Boję się, że pomimo odejścia, ja nadal będę go kochać, tęsknić za nim i uczucie nie wyblaknie.

Może po prostu pierwszy raz jestem aż tak niecierpliwa i nie rozumiem, że na wszystko potrzeba czasu. Łącznie z zabliźnieniem ran i przebaczeniem.

11

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
Tamarka81 napisał/a:

Ja tam kochać męża będę przez całe życie. Bo albo się kocha na wieki albo to nie była miłość. Był jednak częścią mojego zycia i żal i smutek nie wziął się z tego że księżniczke ktoś zostawił , tylko, że zakochaną księżniczkę ktoś zostawił wink Ale cała reszta właśnie jest na etapie wyfruwania z mojej głowy i serca.

Ja właśnie przez to czuję się skołowana. Wciąż nie potrafię zrozumieć tego, jak to możliwie, że nadal kocham. Choć jak w twoim przypadku, za dużo krzywdy i złego, aby być razem. Mój mózg nie może tego pojąć.

12

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Bo to była miłość. smile Dlatego tak jest. Szczęściarz to ten który Cie złapie i nie puści przez resztę życia smile


kiedytominie napisał/a:
Tamarka81 napisał/a:

Ja tam kochać męża będę przez całe życie. Bo albo się kocha na wieki albo to nie była miłość. Był jednak częścią mojego zycia i żal i smutek nie wziął się z tego że księżniczke ktoś zostawił , tylko, że zakochaną księżniczkę ktoś zostawił wink Ale cała reszta właśnie jest na etapie wyfruwania z mojej głowy i serca.

Ja właśnie przez to czuję się skołowana. Wciąż nie potrafię zrozumieć tego, jak to możliwie, że nadal kocham. Choć jak w twoim przypadku, za dużo krzywdy i złego, aby być razem. Mój mózg nie może tego pojąć.

13

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
Tamarka81 napisał/a:

Ja tam kochać męża będę przez całe życie. Bo albo się kocha na wieki albo to nie była miłość. Był jednak częścią mojego zycia i żal i smutek nie wziął się z tego że księżniczke ktoś zostawił , tylko, że zakochaną księżniczkę ktoś zostawił wink Ale cała reszta właśnie jest na etapie wyfruwania z mojej głowy i serca.


smallangel napisał/a:

Kochasz - stąd chęć zemsty.
Jak przestaniesz kochać i ochota na zemstę minie.

Tak swoją drogą, zemsta - to nic innego jak niszczenie samej siebie.

Zobaczymy co powiesz, jak minie jakiś czas wink
A i na drodze pojawi się nowe ciacho ha ha ha big_smile
Przepraszam za odrobinę humoru wink big_smile

14

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
smallangel napisał/a:

Zobaczymy co powiesz, jak minie jakiś czas wink
A i na drodze pojawi się nowe ciacho ha ha ha big_smile
Przepraszam za odrobinę humoru wink big_smile

Dzięki. Pewnie masz rację, choć dla mnie osobiście rozgrywa się teraz dramat. Najgorsze jest to, że pomimo, że podjęłam decyzję o rozstaniu i tylko czekam na wyprowadzkę za miesiąc, czuję się tak silnie z nim związana, że czuję, że to wygląda jakbym ostatnimi siłami dobiegała do oazy na pustyni się czegoś napić.

Zamiast cieszyć się, że to koniec i nareszcie będę wolna i stabilna emocjonalnie, ja opłakuję tego drania, ten związek i wszystko co razem stworzyliśmy.

Najlepszy jest też mój umysł - ON PO PROSTU NIE WIERZY, ŻE MY SIĘ ROZSTANIEMY.

Idę zjeść kanapkę, bo samej siebie nie mogę słuchać.

15

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Ja też aż serek wiejski jem smile

a nowe ciacho jest antidotum na starego kapcia wink


kiedytominie napisał/a:
smallangel napisał/a:

Zobaczymy co powiesz, jak minie jakiś czas wink
A i na drodze pojawi się nowe ciacho ha ha ha big_smile
Przepraszam za odrobinę humoru wink big_smile

Dzięki. Pewnie masz rację, choć dla mnie osobiście rozgrywa się teraz dramat. Najgorsze jest to, że pomimo, że podjęłam decyzję o rozstaniu i tylko czekam na wyprowadzkę za miesiąc, czuję się tak silnie z nim związana, że czuję, że to wygląda jakbym ostatnimi siłami dobiegała do oazy na pustyni się czegoś napić.

Zamiast cieszyć się, że to koniec i nareszcie będę wolna i stabilna emocjonalnie, ja opłakuję tego drania, ten związek i wszystko co razem stworzyliśmy.

Najlepszy jest też mój umysł - ON PO PROSTU NIE WIERZY, ŻE MY SIĘ ROZSTANIEMY.

Idę zjeść kanapkę, bo samej siebie nie mogę słuchać.

16

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Jakiś czas temu zostawiła mnie eks.
Zdrad, kłamstwa itd.

Ale do czego zmierzam, miałem/mam dokładnie ten sam problem co Ty, z tym że u mnie to już myślę(mam nadzieję) ostatnia faza.
Nie żyję nadzieją czy czymś w tym stylu ale jeżeli karma do niej wróci i chciałaby do mnie wrócić to miałem na to trzy scenariusze:
1. Wybaczam wszystko, oddzielam grubą kreską i idziemy do przodu.
2. W tym scenariuszu mszczę się jak najbardziej mogę, stopniowy powrót do siebie, odbudowanie zaufania, uczuć itp. rzeczy, a gdy Ona poczuje się dostatecznie pewnie kopnąć ja w tyłek tak mocno jak ona mnie.
3. Przychodzi do mnie i pyta o drugą szansę a ja opowiadam jej o tych dwóch pozostałych skupując się główni na tym drugim ale zaznaczam że tak nie zrobię bo spowodowałby to że stałbym się taką samą osobą jak ona, a to nie o to chodzi. Trzeba być wyżej niż ludzie, którzy nam zadają dużo bólu.

Podsumowując, czas, czas i jeszcze raz czas. W jednym dniu będzie lepiej w jednym gorzej ale w tej nienawiści do niego i chęci zemsty nie zatrać samej siebie.
Wyjdź do znajomych, pobiegaj, zajmij się czymś żeby starać się nie myśleć o tym za dużo wink

P.S Nie wierzę w karmę ale coś chyba jest na rzeczy. Od mojej przyjaciółki a jej znajomej dowiedziałem się że jej rodzice przestali sponsorować jej studia i musi iść do pracy na pełen etat. Śmialiśmy się że to przez to, że zostawiła mnie dla swojego byłego, dzięki któremu miała/ma depresję wink

17

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Nie chce zeby to zabrzmialo feministycznie ale dlaczego my kobiety tak mocno bardzo kochamy,  jestesmy zdolne duzo wybaczyc, probowac kolejny raz,  rozmawiac o problemach   a mezczyzni tak szybo odpuszczaja. Czasami wydaje mi sie ze faceci sa kompletnie poznawieni uczyc i jakiekolwiek empatii.... Sprawia im przyjemnosc upokarzanie i pokazanie ze to ja ciebie zostwiam.   
Podsumowujac kobieta pragnia bardziej...

18

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
Wielokropek napisał/a:

Chcesz odegrać się na byłym partnerze, czyli stać się, choć na krótko, takim samym człowiekiem. Człowiekiem, który drugą osobę ma za nic, który krzywdzi. Załóżmy, że zrobisz to, jakimś sposobem dotrzesz do jego bolesnych miejsc, skrzywdzisz go. Jakie później będziesz żywiła uczucia do... siebie? Będziesz mogła bez obaw spojrzeć w lustro?

Chcesz zapomnieć o tych traumatycznych wydarzeniach. To znaczy wyciąć ze swego życia bardzo ważne, wiele mówiące i o Tobie, długie lata. Jak to zrobisz? Bo amnezja jest wynikiem choroby albo wypadku. Odważysz się na to? Jaką będziesz miała gwarancję, że przeżyjesz, że będziesz sprawną , że 'wytniesz' tylko niechciane zdarzenia?

Możesz z tych trudnych lat wyciągnąć wnioski, dojść do przyczyn Twego zaślepienia i pozostawania w traumatycznym związku. Bo to, że kochasz (kochałaś) nie jest żadnym wytłumaczeniem. Jeśli nie dojdziesz do przyczyn, kolejne Twe związki będę podobne.

Chcesz pozbyć się nienawiści. Ok. Pozwól jej odejść, nie trzymaj jej, nie używaj jej i nie podsycaj.

popieram w 100 %, to do niczego zdrowego nie doprowadza

19

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Wiesz, zemsta jeszcze nigdy nikomu w niczym nie pomogła. Niech Cię to pocieszy.
Miłość i nienawiść to wbrew pozorom bardzo bliskie sobie uczucia. Dzieli je bardzo cienka granica.

20 Ostatnio edytowany przez Amethis (2015-07-21 22:53:15)

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
kiedytominie napisał/a:
smallangel napisał/a:

Zobaczymy co powiesz, jak minie jakiś czas wink
A i na drodze pojawi się nowe ciacho ha ha ha big_smile
Przepraszam za odrobinę humoru wink big_smile

Dzięki. Pewnie masz rację, choć dla mnie osobiście rozgrywa się teraz dramat. Najgorsze jest to, że pomimo, że podjęłam decyzję o rozstaniu i tylko czekam na wyprowadzkę za miesiąc, czuję się tak silnie z nim związana, że czuję, że to wygląda jakbym ostatnimi siłami dobiegała do oazy na pustyni się czegoś napić.

Zamiast cieszyć się, że to koniec i nareszcie będę wolna i stabilna emocjonalnie, ja opłakuję tego drania, ten związek i wszystko co razem stworzyliśmy.

Najlepszy jest też mój umysł - ON PO PROSTU NIE WIERZY, ŻE MY SIĘ ROZSTANIEMY.

Idę zjeść kanapkę, bo samej siebie nie mogę słuchać.

sorry ze się wtrące

ja osobiście różne miałem sprawy w życiu

ale jak można podejmować decyzję, że za miesiąc się rostajemy
przecież dajesz sobie znów bufor czasowy, z nadzieją

albo sie nadzieji wyzbyj, albo zmieniaj to c możesz
jest ciśnienie wiadomo

ale jest jedno życie

a wolna jak wolna będziesz?, nie wierz w to wszsytko, wolna będziesz jak będziesz w zgodzie w sobą samą

21

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Trochę się zagalopowaliście,bo ja nigdzie nie napisałam, że szukam zemsty, tylko, że czasami w naprawdę złej chwili, mam taką ochotę aby poczuł to samo co ja. Jedyne co mu robię, to mu wtedy nawciskam słownie. Na co dzień nie ma we mnie tak skrajnych emocji, raczej myślę o nim ciepło i z uczuciem. Wychodzą i wychodziły tylko w odpowiednich momentach. Dla mnie te momenty są już nie do zniesienia, więc nie chcę kontynuować tej relacji. Za dużo się złego wydarzyło.

A dlaczego za miesiąc. Decyzję o naszym rozejściu się podjęłam już wcześniej, ale nasze sprawy materialne muszą być rozwiązywane etapami. Nowe mieszkanie dla mnie dostępne będzie od początku września.

Nie wiem, ale ja jestem przykładem rozstania z rozsądku. To jest trudne i nie wiem jeszcze jak to wszystko sobie ogarnę.

22

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Zemsta - każdy o niej marzy. Ale potem przychodzi refleksja ... po co ? Po co się zniżać do jego poziomu ?
Też mam taki cholerny charakter że zawsze wsadze szpilę pod żebro.

A Ty się zawijaj kochana z tej chaty chyba, że jesteś masochistką smile Mój małżonek zanim nie wyleciał w trybie przyspieszonym , przychodził do domu po 5 koszulek przez 3 tyg. I dawał nadzieję. A ja nie potrzebowałam nadziei tylko odpowiedzi. To były najdłuższe 3 tyg mojego życia. Lepiej się wynieść i wziąć to na klatę od razu niż siedzieć w tym gównie i liczyć na cud. Mówi Ci to już poobijana ale naprostowana Ciocia Tamarka wink

kiedytominie napisał/a:

Trochę się zagalopowaliście,bo ja nigdzie nie napisałam, że szukam zemsty, tylko, że czasami w naprawdę złej chwili, mam taką ochotę aby poczuł to samo co ja. Jedyne co mu robię, to mu wtedy nawciskam słownie. Na co dzień nie ma we mnie tak skrajnych emocji, raczej myślę o nim ciepło i z uczuciem. Wychodzą i wychodziły tylko w odpowiednich momentach. Dla mnie te momenty są już nie do zniesienia, więc nie chcę kontynuować tej relacji. Za dużo się złego wydarzyło.

A dlaczego za miesiąc. Decyzję o naszym rozejściu się podjęłam już wcześniej, ale nasze sprawy materialne muszą być rozwiązywane etapami. Nowe mieszkanie dla mnie dostępne będzie od początku września.

Nie wiem, ale ja jestem przykładem rozstania z rozsądku. To jest trudne i nie wiem jeszcze jak to wszystko sobie ogarnę.

23

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
#anikka123 napisał/a:

Nie chce zeby to zabrzmialo feministycznie ale dlaczego my kobiety tak mocno bardzo kochamy,  jestesmy zdolne duzo wybaczyc, probowac kolejny raz,  rozmawiac o problemach   a mezczyzni tak szybo odpuszczaja. Czasami wydaje mi sie ze faceci sa kompletnie poznawieni uczyc i jakiekolwiek empatii.... Sprawia im przyjemnosc upokarzanie i pokazanie ze to ja ciebie zostwiam.   
Podsumowujac kobieta pragnia bardziej...

Pozwolę sobie nie zgodzić.

Z własnego doświadczenia, walczyłem do samego końca i to ja byłem tym który pragnie bardziej, moja eks powiedziała mojej przyjaciółce że "ja nawet nie chciałam tego związku" ale przez sześć miesięcy jakoś było jej dobrze. Również po tematach zakładanych przez innych facetów nie można stwierdzić zależności że to kobiety pragną bardziej itp. To jest kwestia indywidualna każdej osoby i tego w kim się zakochujemy.

24

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
Tamarka81 napisał/a:

Zemsta - każdy o niej marzy. Ale potem przychodzi refleksja ... po co ? Po co się zniżać do jego poziomu ?
Też mam taki cholerny charakter że zawsze wsadze szpilę pod żebro.

A Ty się zawijaj kochana z tej chaty chyba, że jesteś masochistką smile Mój małżonek zanim nie wyleciał w trybie przyspieszonym , przychodził do domu po 5 koszulek przez 3 tyg. I dawał nadzieję. A ja nie potrzebowałam nadziei tylko odpowiedzi. To były najdłuższe 3 tyg mojego życia. Lepiej się wynieść i wziąć to na klatę od razu niż siedzieć w tym gównie i liczyć na cud. Mówi Ci to już poobijana ale naprostowana Ciocia Tamarka wink

Ciociu Tamarko, to jest jego mieszkanie i to ja muszę się wyprowadzić. Byłoby szybciej, ale to mieszkanie będzie wolne dopiero od września, a ja muszę spaść na cztery łapy. Nie mam w tej chwili siły na dodawanie sobie jakiś koszmarnych manewrów z mieszkaniem. Idę na znane, lubiane i tak mi z tą myślą dobrze i spokojnie. Spokoju i ładu potrzebuję.

I tak, cholera wiem, siedzi tam we mnie na samym dnie jakaś nadzieja. Ale jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia, a ja nie chcę z tym popaprańcem wieść dalszego życia. Co to, to nie.

25

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
bombastik napisał/a:
#anikka123 napisał/a:

Nie chce zeby to zabrzmialo feministycznie ale dlaczego my kobiety tak mocno bardzo kochamy,  jestesmy zdolne duzo wybaczyc, probowac kolejny raz,  rozmawiac o problemach   a mezczyzni tak szybo odpuszczaja. Czasami wydaje mi sie ze faceci sa kompletnie poznawieni uczyc i jakiekolwiek empatii.... Sprawia im przyjemnosc upokarzanie i pokazanie ze to ja ciebie zostwiam.   
Podsumowujac kobieta pragnia bardziej...

Pozwolę sobie nie zgodzić.

Z własnego doświadczenia, walczyłem do samego końca i to ja byłem tym który pragnie bardziej, moja eks powiedziała mojej przyjaciółce że "ja nawet nie chciałam tego związku" ale przez sześć miesięcy jakoś było jej dobrze. Również po tematach zakładanych przez innych facetów nie można stwierdzić zależności że to kobiety pragną bardziej itp. To jest kwestia indywidualna każdej osoby i tego w kim się zakochujemy.

Indywidualna. Niezależna od płci. Masz rację.

26

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Heh aż mi się przypomniało...

https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/11737956_584591518345353_6449632925382945137_n.jpg?oh=9aa4f1a8d61c85375794274a62f80cea&oe=5650F796

27

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
MaciekM napisał/a:

Heh aż mi się przypomniało...

https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hp … e=5650F796

Dobre tongue

28

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

No to do września czeka Cie bieg przez płotki. smile z własną logiką, uczuciami i nerwami. Ja bym nie pchnęła tematu. Nawet tabletki mi nie pomagały. Ale co Cie nie zabije to Cię wzmocni. Będzie ok smile

Tylko nie bądź złośliwa i nie myj jego szczoteczką kibelka. smile

kiedytominie napisał/a:
Tamarka81 napisał/a:

Zemsta - każdy o niej marzy. Ale potem przychodzi refleksja ... po co ? Po co się zniżać do jego poziomu ?
Też mam taki cholerny charakter że zawsze wsadze szpilę pod żebro.

A Ty się zawijaj kochana z tej chaty chyba, że jesteś masochistką smile Mój małżonek zanim nie wyleciał w trybie przyspieszonym , przychodził do domu po 5 koszulek przez 3 tyg. I dawał nadzieję. A ja nie potrzebowałam nadziei tylko odpowiedzi. To były najdłuższe 3 tyg mojego życia. Lepiej się wynieść i wziąć to na klatę od razu niż siedzieć w tym gównie i liczyć na cud. Mówi Ci to już poobijana ale naprostowana Ciocia Tamarka wink

Ciociu Tamarko, to jest jego mieszkanie i to ja muszę się wyprowadzić. Byłoby szybciej, ale to mieszkanie będzie wolne dopiero od września, a ja muszę spaść na cztery łapy. Nie mam w tej chwili siły na dodawanie sobie jakiś koszmarnych manewrów z mieszkaniem. Idę na znane, lubiane i tak mi z tą myślą dobrze i spokojnie. Spokoju i ładu potrzebuję.

I tak, cholera wiem, siedzi tam we mnie na samym dnie jakaś nadzieja. Ale jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia, a ja nie chcę z tym popaprańcem wieść dalszego życia. Co to, to nie.

29

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
Tamarka81 napisał/a:

Tylko nie bądź złośliwa i nie myj jego szczoteczką kibelka. smile

Ha, ha, to właśnie ja smile. Mademoiselle szpileczka. Ale nie umyję. Dziś jestem zen jak nic, bo pojechałam do rodziców zawieźć część rzeczy, robotę wzięłam zdalną i tu jest spoko. A on mi dzwoni z pracy jaki to biedny misio, bo jest teraz na badaniach, bo od wczoraj ma problemy z brzuchem. Może nawet na serio coś jest, bo już od jakiegoś czasu było coś nie tak. Z jednej strony szkoda mi go i wiem, że czuje się fatalnie, ale z drugiej strony myślę sobie - teraz będziesz musiał się nauczyć żyć w takich chwilach sam. Mnie nie będzie, do cyca nie przystawię i po główce nie pogłaszczę. Może za kilka m-cy nawet powiem mu żeby już nawet nie dzwonił, bo się z kimś spotykam (choć wydaje mi się to niedorzeczne).

30

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Cyce zostaw dla kogoś kto na nie zasłuży. Zasłuży w sumie to złe słowo. Bo w miłości nie chodzi o to żeby na coś zasługiwać tylko być. Po prostu być smile

Ta ja już wiem jak to jest dzielić nożyczkami zimową kurtkę na pół z niewinnym pytaniem ,, Chcesz prawy czy lewy rękaw " tongue

A na takie pytania odpowiadaj ,, A co ja mam z tym wspólnego ? Twoja głowa się odkochała to mnie do brzucha nie mieszaj "

Mówie Ci, los jest taki, że złe uczynki wracają ze zdwojoną siłą. Trzeba zatroszczyć się o siebie. Ale nie robić złośliwości innym bo po co. Satysfakcja na 5 min a postępowanie wbrew sobie smile



kiedytominie napisał/a:
Tamarka81 napisał/a:

Tylko nie bądź złośliwa i nie myj jego szczoteczką kibelka. smile

Ha, ha, to właśnie ja smile. Mademoiselle szpileczka. Ale nie umyję. Dziś jestem zen jak nic, bo pojechałam do rodziców zawieźć część rzeczy, robotę wzięłam zdalną i tu jest spoko. A on mi dzwoni z pracy jaki to biedny misio, bo jest teraz na badaniach, bo od wczoraj ma problemy z brzuchem. Może nawet na serio coś jest, bo już od jakiegoś czasu było coś nie tak. Z jednej strony szkoda mi go i wiem, że czuje się fatalnie, ale z drugiej strony myślę sobie - teraz będziesz musiał się nauczyć żyć w takich chwilach sam. Mnie nie będzie, do cyca nie przystawię i po główce nie pogłaszczę. Może za kilka m-cy nawet powiem mu żeby już nawet nie dzwonił, bo się z kimś spotykam (choć wydaje mi się to niedorzeczne).

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?
#anikka123 napisał/a:

Nie chce zeby to zabrzmialo feministycznie ale dlaczego my kobiety tak mocno bardzo kochamy,  jestesmy zdolne duzo wybaczyc, probowac kolejny raz,  rozmawiac o problemach   a mezczyzni tak szybo odpuszczaja. Czasami wydaje mi sie ze faceci sa kompletnie poznawieni uczyc i jakiekolwiek empatii.... Sprawia im przyjemnosc upokarzanie i pokazanie ze to ja ciebie zostwiam.   
Podsumowujac kobieta pragnia bardziej...

hej

pozwolę sobie opowiedzieć na Twoje seksistowskie stwierdzenie.

Mężczyźni, po protu, nie mają frajdy w taplaniu sie w swoim bólu i nie rozpowiadają o tym wszystkim dookoła o tym przez co przechodz. to sa nasze problemy, nasze decyzje i nasze konsekwencje. Nie jest też dla nas ciekawe jak z naszym wyborem będzie się czuła koleżanka, kolega bądź mama....

32 Ostatnio edytowany przez Emma12 (2015-07-22 15:30:59)

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Kiedyś ci minie wink

33

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Obawiam się, że mi nic nie minie. Czuję się tak wewnętrznie złączona z tym facetem, że gdziekolwiek jestem czy pojadę, wiozę ze sobą w myślach jego i nasze życie.

Denerwuje mnie to, bo przez to nie czuję się spokojna ani wolna. Noszę w sobie całą paletę emocji i to mnie też dobija. Jestem skołowana. Nie chcę już tego kontynuować, bo do niczego dobrego to nie prowadzi, a jednak nie potrafię się od niego emocjonalnie odciąć.

Marudzę dziś, lepiej się czymś zajmę.

34

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Minie:)

Pochwalę się smile Napisałam dziś rzeczy do pozwu dla prawnika smile 2 miesiące się zbierałam bo w sumie miał to zrobić mój ukochany Hasbendos Niewiernos.

I tak myślałam, trzeba do tego flaszkę wypić, bo na trzeźwo sie nie da. A się da. I z Tobą tez tak będzie. Dasz rade. Bo jesteś silna babka. Tak ja i wiele innych.
Otworzę szampana w weekend i pomysle o Tobie kochana. Że zaraz będziesz miała lepiej. I wypiję za to smile Tamarka obiecuje.




kiedytominie napisał/a:

Obawiam się, że mi nic nie minie. Czuję się tak wewnętrznie złączona z tym facetem, że gdziekolwiek jestem czy pojadę, wiozę ze sobą w myślach jego i nasze życie.

Denerwuje mnie to, bo przez to nie czuję się spokojna ani wolna. Noszę w sobie całą paletę emocji i to mnie też dobija. Jestem skołowana. Nie chcę już tego kontynuować, bo do niczego dobrego to nie prowadzi, a jednak nie potrafię się od niego emocjonalnie odciąć.

Marudzę dziś, lepiej się czymś zajmę.

35

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

No brawo cioteczko! smile. Doprawdy winszuję. To jest coś. Ja z kolei popijając sobie toskańskie wineczko, które nota bene przywiozłam z urlopu z panem dziwakiem, rozmawiam z kumpelą na skype o weselu jej we wrześniu, i co..., i jak ja mam jej powiedzieć, że my się rozstajemy? Że przyjdę sama? A w międzyczasie dostaję smsa z zaproszeniem od sąsiadki z mężem na posiadówkę w w tę sobotę. I co?? I co ja mam temu światu powiedzieć?

Ale to jest nasza i moja wina, bo my jeszcze przed tym światem gramy parę amantów, no piękna on i ona, sami nawet w tę bajkę wierzymy, ale do czasu, aż iskra nie pójdzie i się pokłócimy i on mnie w nerwach z domu wywala.

Co ja mam robić? Dziś dzwoniliśmy do siebie, bo badania miał, usg i takie tam. Zapalenie jakieś wykryte. No wspieram go, a on mi dziękuje za to. Czyli jednym słowem informacja do mózgu: jesteśmy razem. Ale mózg też już wie: razem nie idzie, nic z tego nie będzie.

Tak bardzo wkurza mnie to uczucie do niego. Nie ciepię tego rozkroku. Dlaczego to tak wygląda?

36

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Światu trzeba powiedzieć prawdę smile

Nie ma co z ludzi robić debili i wciskać im, że wszystko jest ok. I przy tym samemu się w tym nie utwierdzać.

Na wesele albo idź sama albo nie idź wcale. Najważniejsze żebyś przedstawiła sytuację w jakiej jesteś. Pomoże Ci to uniknąć głupich pytań smile

A jeśli chodzi o jego usg i takie  tam, po co Ci on to mówi ? Wywalił Cie z serca to niech Cię do brzucha nie miesza smile Od doradzania ma cały sztab lekarzy. Chyba że Misio chciał się pożalić . To właśnie jest bezczelne.

Rozkroki maja to do siebie , że często się można boleśnie rozjechać. A jeśli chodzi o informacje trafiające do Twojego  mózgu to pamiętaj, że kobiety inaczej odbierają informację niż je mężczyźni przekazują.

Chcesz usłyszeć ,, Nie odpowiadam za to co usłyszałaś tylko za to co powiedziałem . Niczego Ci nie obiecywałem. " smile

Ehhhhh ta nasza kobieca zawiła psychika



kiedytominie napisał/a:

No brawo cioteczko! smile. Doprawdy winszuję. To jest coś. Ja z kolei popijając sobie toskańskie wineczko, które nota bene przywiozłam z urlopu z panem dziwakiem, rozmawiam z kumpelą na skype o weselu jej we wrześniu, i co..., i jak ja mam jej powiedzieć, że my się rozstajemy? Że przyjdę sama? A w międzyczasie dostaję smsa z zaproszeniem od sąsiadki z mężem na posiadówkę w w tę sobotę. I co?? I co ja mam temu światu powiedzieć?

Ale to jest nasza i moja wina, bo my jeszcze przed tym światem gramy parę amantów, no piękna on i ona, sami nawet w tę bajkę wierzymy, ale do czasu, aż iskra nie pójdzie i się pokłócimy i on mnie w nerwach z domu wywala.

Co ja mam robić? Dziś dzwoniliśmy do siebie, bo badania miał, usg i takie tam. Zapalenie jakieś wykryte. No wspieram go, a on mi dziękuje za to. Czyli jednym słowem informacja do mózgu: jesteśmy razem. Ale mózg też już wie: razem nie idzie, nic z tego nie będzie.

Tak bardzo wkurza mnie to uczucie do niego. Nie ciepię tego rozkroku. Dlaczego to tak wygląda?

37

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Chyba muszę zadzwonić dziś do niego i ustalić, że musimy znajomym powiedzieć prawdę. Że się rozstaliśmy i nie ma już zapraszania nas jako pary. To chyba zmobilizuje mnie do tego, aby spojrzeć prawdzie w oczy - to się dzieje naprawdę i nie ma odwrotu. Najgorszy będzie jeszcze ten miesiąc, gdzie mieszkamy jeszcze pod jednym dachem. Dobrze, że on często wyjeżdża do innego miasta do pracy.

Trudne to wszystko. Tamarko dziękuję smile.

38

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Ty nie ustalaj , Ty go poinformuj, że podjęłaś za Was taka decyzję bo w sumie ktoś musi, że należałoby ludzi nie wprowadzać w błąd.... i bardzo go prosisz, żeby mówił to samo chyba że jest coś o czym nie wiesz ....

Idealne zdanie na zabicie ćwieka smile Najbardziej wkurza jak mówisz co masz robić a na końcu pytasz czy dobrze myślisz ...

Oj my przebiegłe.



kiedytominie napisał/a:

Chyba muszę zadzwonić dziś do niego i ustalić, że musimy znajomym powiedzieć prawdę. Że się rozstaliśmy i nie ma już zapraszania nas jako pary. To chyba zmobilizuje mnie do tego, aby spojrzeć prawdzie w oczy - to się dzieje naprawdę i nie ma odwrotu. Najgorszy będzie jeszcze ten miesiąc, gdzie mieszkamy jeszcze pod jednym dachem. Dobrze, że on często wyjeżdża do innego miasta do pracy.

Trudne to wszystko. Tamarko dziękuję smile.

39

Odp: Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

No, jest sens w tym co mówisz. Może w końcu pierwszy raz będę mieć ja..ja aby pokierować tym wszystkim w sposób zdecydowany. Może choć tę końcówkę rozegram tak jak być to powinno, bez ceregieli, konsekwentnie.

Ale ze mnie dupa w tek kwestii smile.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak poradzić sobie z uczuciem nienawiści?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024