Witam
Nigdy nie korzystałem z takich stron czy porad ale sytuacja w jakiej aktualnie się znalazłem mnie przerasta i nie wiem co mam robić i mysleć...
Wiec tak: około 2 miesiące temu wyjechałem do pracy przy kwiatach w holandi, 2 tyg temu przyjechała ze swoim kuzynem pewna dziewczyna i gdy pierwszy raz się zobaczyliśmy od razu się oboje do siebie uśmiechneliśmy. Zawsze kiedy koło siebie przechodzimy wymieniamy się uśmiechami, kilka razy pytałem się jej o rzeczy związane z pracą i dziwnie się w tedy zachowywała, podobnie gdy ona się mnie o coś zapytała. Na przerwach zauważyłem że często na mnie spogląda a gdy nasze wzroki się "zderzą" ucieka wzrokiem i patrzy się w inną stronę. Po rozmowie z jej kuzynem dowiedziałem się że po wakacjach wyjeżdża na studia do warszawy i będzie mieszkać w akademiku. Po powrocie do polski nie będę miał możliwości aby się z nią spotkać ;/ Za rok tak jak i ja przyjedzie tutaj do pracy, a ja po przepracowaniu kilku miesięcy wyjeżdżam w kilku dniową podróż motocyklem po europie i chciałbym ja zaprosić aby pojechała razem ze mną, wydaje mi się że był by to dobry pomysł abyśmy się lepiej poznali. Nie wiem czy zaproponować jej tą wycieczkę teraz, by choć trochę pamiętała o mnie przez ten rok czy może za rok? Daaawno temu spotykałem się z pewną dziewczyną w której myślałem że się zakochałem ale po prostu nie wyszło wtedy postanowiłem że nie będę płakał nad rozlanym mlekiem i skupie się na tym co chce w życiu robić, powiedziałem sobie wtedy że dam sobie jeszcze jedną szanse (jeśli chodzi o związki itp) że gdybym kiedyś spotkał kobietę z którą mógł bym spędzić resztę życia to tego nie zmarnuje. I tak się niestety albo na szczęście stało stosunkowo szybko. Już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Proszę rady.