Cześć, witam Was po przerwie nie wiem czy mnie pamiętacie ale pisałem o swoich problemach ze swoją dziewczyną ... niestety wszystko się posypało i jestem singlem od końca maja.
Mój problem wygląda tak:
Zanim poznałem moją dziewczynę spotykałem się z taką jedną koleżanką i jej kuzynką które poznałem na imprezie. Najpierw wspólne imprezy pogaduchy itp. Zazwyczaj było to z moim kumplem. Później zaczęły się spotkania u niej w domu z jej kuzynką i moim kolegą we czwórkę, spotkania były dość długie czasami siedzieliśmy do 1 - 2 w nocy. Później zapraszała znowu do siebie, jeździliśmy na pizze, czasami na jakiś dancing. Było spoko wszytko po koleżeńsku. Po ok 3 miesiącach poznałem Pauline i wszysko sie zmieniło. Zaczelismy pisać i spotykać sie a tamte dziewczyny a w szczególności ta do której planowałem podbijać poszły na drugi plan. Zacząłem chodzić z Paulina ale niestety zerwała za mną pod koniec maja. Teraz znów piszemy i spotykamy się we czwórkę ... mówiła że cieszy się z mojego powrotu i nawet ostatnio mieliśmy spotkanie u niej w domy do 3 nad ranem ale znów we 4 ![]()
Chciałem znowu się spotkać to ona mi zaproponowała żebym zabrał kolegów i jej kuzynke ... szczerze znodziły mi sie już te spotkania we 4 i chciałbym już coś konkretnie wiedzieć czy ona coś chce czy nie a niestety nie mam jak tego wyczaić. Kolega nie chce jechać tam bo mówił że już mu się to znudziło i żebym sam jechał. Napisałem jej że kolega nie chce a ona ze nic na to nie poradzi i że wiem że to nie moja wina i że nic na to nie poradzimy.
Co o tym myślcie? Mam jakąś szanse? Moze powinienem konkretnie napisać żeby sie spotkać we 2 sam na sam ? Prosze o jakieś porady, zależy mi na niej ![]()