Zauwazylam pewna rzecz:
osoby, ktore czesto bywaja w Polsce, wykorzystuja ten czas na wizyty u lekarzy wszelakiej masci, denstystow itd.
Sama tez dosc czesto tak robie. Juz przed wyjazdem do PL planuje jakiego tym razem "odwiedze" lekarza. Najczesciej trafia na dentyste, okuliste i ginekologa.
Testy dentysty w Holandii nie wyszly dobrze: pomimo wysokiego ubezpieczenia i tak dostalam rachunek. Decyzja: rezygnacja z tej czesci ubezpieczenia. Jednorazowe wizyty wychodza taniej.
Do ginekologa tylko ze skierowaniem od podstawowego lekarza lub odplatnie, wiec tez szybciej i wygodniej w PL.
Wlasnie testuje holenderskie rozwiazania dotyczace chorob krwi/nowotworow...
Jakie wy macie podejscie do tej kwestii?
Czy chodzi o trudniejszy dostep do specjalistow, ceny czy cos innego?