Początek?
Nawet nie wiem jak to się stało, dlaczego to mnie spotkało, czy na to zasłużyłam, czy tego chciałam?
Ale jest i trwa od prawie 2,5 roku i gdy go nie ma, radzę sobie, wracam do ?skorupki grzeczności?,
upycham pragnienia, które we mnie obudził, głęboko do ciemnego miejsca, gdzie czają się i kuszą,
domagają się żeby je wypuścić, ale powtarzam im ?nie teraz, ciii, nie można?.
Nie wiem ile razy już znikał, ile razy mnie zostawiał, ale wraca, teraz tez wrócił.
On, pierwszy i chyba jedyny przyjaciel, mężczyzna, młody mężczyzna, 10 lat młodszy, ale oczywiście o
tym dowiedziałam się po czasie, oszust...
Zaczęło się tak po prostu, niedzielny dyżur w pracy, sama 12 godzin. Wzięłam sobie laptopa, dla
zabicia czasu. Pomimo już kilkunastoletniego stażu jako żona i matka ciągle to zawsze czegoś mi
brakowało. Można być samotnym w związku, wiem, że to możliwe, doświadczałam tego od 16 lat.
Mąż w ciągłej delegacji, dzieci podrosły, mama już nie jest niezbędna, gdy obiad w garnku i zakupy w
lodówce to więcej do szczęścia nie trzeba, aaaaa i jeszcze w miarę szybkie WiFi...
Zawsze bardziej potrzebowałam adoracji, bliskości mężczyzny, sexu? miotałam się, wpadała z
jednego miejsca w drugie, z jednych ramion w następne. Wiem pomyślisz, puszczalska, ale to nie jest
tak, szukając ciepła i bliskości drugiej osoby uciszałam swój apetyt na więcej, inaczej.
Pierwszy wybór to czat, pokój sex, ale pożałowałam po kilku wyskakujących okienkach. Wiesz jak to
jest, wchodzisz i lecisz nick za nickiem, jeden ?lepszy? od następnego, bardziej wulgarny, bardziej
wyuzdany. Nigdy nie miałam z tym problemu, nigdy nie oceniałam ludzi, zarówno mężczyzn jak i
kobiet. Nie jest ważne co kto robi w zaciszu swojego domu, jeśli nie jest to dziecko, rób co chcesz.
Wyskakujące okienka, jedno za drugim, te same pytania, imię? Wiek? Wzrost? Waga? Oczy? Zdjęcie.
A mężczyzn ponosi, nie wiem skąd im przychodzi do głowy, ze nowo poznana kobieta/dziewczyna ?na
zapoznanie? marzy o zdjęciu pindola w pełnej erekcji...
Wyszłam
Może bardziej dojrzałe towarzystwo, pokój 40-latków. W sumie w moim wieku, może tutaj ktoś
zainteresuje mnie bardziej. I znów to samo, wachlarz podstawowych pytań ? te same pytania, te
same odpowiedzi. Przeglądam listę i patrzę ?Nauczę ją?. Hmm? intrygujące
?Naucz mnie?
I nauczył, poznałam siebie, poznałam swoją ciemniejszą stronę.
Dzięki Niemu znam swoje ciało, lepiej, dokładniej, wiem co mnie kręci tak, że dech w piersiach
zapiera, że krew krąży szybciej, że serce wali jak szalone, a nogi się trzęsą?
Chłonęłam tą wiedzę, chłonę nadal, nie podejrzewałam się o rzeczy, które teraz robię i sprawiają mi
tak ogromną przyjemność i za którymi tęsknię gdy wracamy do swoich żyć. Cdn...