Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 136 ]

Temat: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Witam
Przejde od razu do rzeczy.
Ja wraz z moim chlopakiem i naszym synem, niedawno, przeprowadzilismy sie do Szklarskiej Poreby. To sa rodzinne strony mojego chlopaka, i stalo tu puste mieszkanie po jego babci. No i zaczal szukac pracy, dostal. Jako pomoc kuchenna w pewnej restauracji poloczonej z klubem. I od tego czasu, jego zachowanie zaczelo zwracac moja uwage. Po prostu na kilometry cos smierdzi, jest nie tak. Albo ja mam jakies mocne urojenia. Mam razem syna i drugie dziecko w drodze. Jestesmy ze soba trzy lata.

Nagle zaczal do pracy, ukaldac sobie wlosy, nosic skarpetki do pary, zawsze przed wyjsciem czysci buty. Po prostu nagle zaczal bardziej dbac o wyglad, mimo ze pracuje na kuchni.

Ale jest cos jeszcze, co kompletnie mnie rozwalilo. Mianowicie, 11 czerwca mialam urodziny - on w ten dzien pracowal. Oczywiscie zlozyl mi zyczenia dopiero jak mu przypomnialam. Pozniej poszedl do pracy. Gdy wrocil, maly juz spal, a ja siedzialam, oglodajac telewizje. I tam, tak dalej... Siedzimy razem, nagle on wypala z pytaniem 'A co bys zrobila jakbysmy sie rozstali?', nie mniej samo pytanie by jeszcze obeszlo mnie bokiem, ale on nagle zaczal przedstawiac 'opcje' - ze moglibysmy nadal razem mieszkac i wychowywac syna, ale nie bylibysmy razem i ze i tak malo sie widzimy bo on duzo pracuje, mowil to tak jakby pytal o pogode, a gdy ja spytalam czy chce ze mna zerwac to stwierdzil ze nie... Gdyby tego bylo malo, to pozniej, gdy poszlam juz do pokoju, polozyc sie do spania, przyszedl i zaczal nawijac, jak to on czuje sie stlamszony w tym zwiazku, tylko praca-dom, on chcialby czasem isc pobalowac z kumplami, dla wiadomosci NIGDY nie zabranialam mu wychodzic na miasto. Stwierdzil ze chcialby pomieszkac sam, pobyc wolny i tak w ten desen. Dodam ze w chacie nic nie robi, nawet dzieckiem nie chce mu sie zajac, a co dopiero naczynia pozmywac. Ja w ciazy latam po zakupy, wychodze z dzieckiem, sama na spacer, bo on sie wymiguje, jak zwykle, olewa wszystko od gory do dolu, mnie tez. Seksu tez juz nie uprawiamy, ostatni raz byl na tyle dziwny, ze to wlasnie od tego momentu poczulam ze cos jest nie tak. Caly czas skupia sie tylko na sobie, przeroslo go kupienie kwiatka, ale nie zadawanie mi takich pytan w urodziny.

Wczoraj caly dzien przepraszal, stwierdzil ze 'nie wie co go naszlo i ze jest glupi', ale i tak nadal stroi sie do pracy i zachowuje jak egoista. Juz nie wiem co mam o tym myslec, wiem ze pracuja tam tylko same kelnerki. Nachodza mnie takie mysli ze mam ochote mu przyrznac patelnia w lep, choc wiem ze sie wszystkiego wyprze, w przegladarce nic nie ma, w komorce tez nic nie ma, wiec moje podejrzenia kieruja sie w strone jego pracy. Zdarzalo sie ze zostawal do 23 bo sprztali godzine kuchnie.

Mam metlik w glowie, nie wiem co robic, bo chyba nikt nie lubi byc robiony w konia, za plecami.

W niczym mi nie pomaga.

Chcialabym by ktos z was, jako osoba trzecia, ocenil ta sytuacje, czy rzeczywiscie sie powinnam martwic czy tylko mam jakies urojenia. Ja juz nie daje rady, rozwala mnie to psychicznie ;( drugie dziecko w drodze ,a temy amba odbija i nie wie co ze soba robic. Dodam ze po nocach nie spi i 'robi sobie dobrze' do filmikow..... Nie ogarniam tego juz. Prosze by ktos mi doradzil jak to przetrwac i co robic. Dziekuje ;*

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Współczuję, ale wygląda na to, że jednak jakaś panna zaprząta jego uwagę. Twój partner jest niedojrzałym egoistą, szkoda że zdecydowałaś się na drugie dziecko z nim, zwłaszcza po tak niedługim związku.
Nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko rozmowa. Wypytałabym o obiekt jego westchnień (postawiłabym ten wątek jako fakt) mimo zapewne jego zaprzeczeń, bo który zdrajca przyzna się od razu?
Spytaj go, czy zdaje sobie sprawę z tego, jaką krzywdę wyrządza Tobie i dzieciom, jak masz radzić sobie będąc samotną matką dwojga dzieci, jak sobie to wszystko wyobraża.
Nie wiem, czy cokolwiek do niego trafi, bo skoro wyskoczył z takim tekstem i zauroczył się inną (prawdopodobnie) to chyba wyobraża sobie i tęskni za "wolnością".

3

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No to weź tą patelnie i walnij mu w łep ...tak na otrzeźwienie..a tak serio...przy drugim dziecku w drodze, okazuje sie że już masz dwójkę przy sobie.
Spytaj na spokojnie. .bez uniesień, żeby go nie "spłoszyc"...wprost czy kogos poznał.
I wybij mu to na starcie z głowy-uswiadam go, że on również jest odpowiedzialny za te istoty, które spłodził...
Moim zdaniem tylko spokojna rozmowa coś da.Inaczej się nic nie dowiesz.Prawdę tylko on zna..i tylko on jest w stanie Tobie wyjasnic o co chodzi.
Może przeraża go perspektywa drugiego dziecka? A może rzeczywiście ktos go zauroczył

4

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
josz napisał/a:

Współczuję, ale wygląda na to, że jednak jakaś panna zaprząta jego uwagę. Twój partner jest niedojrzałym egoistą, szkoda że zdecydowałaś się na drugie dziecko z nim, zwłaszcza po tak niedługim związku.
Nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko rozmowa. Wypytałabym o obiekt jego westchnień (postawiłabym ten wątek jako fakt) mimo zapewne jego zaprzeczeń, bo który zdrajca przyzna się od razu?
Spytaj go, czy zdaje sobie sprawę z tego, jaką krzywdę wyrządza Tobie i dzieciom, jak masz radzić sobie będąc samotną matką dwojga dzieci, jak sobie to wszystko wyobraża.
Nie wiem, czy cokolwiek do niego trafi, bo skoro wyskoczył z takim tekstem i zauroczył się inną (prawdopodobnie) to chyba wyobraża sobie i tęskni za "wolnością".

Też tak uważam. No i faktycznie to szybko dwójka dzieci ogólnie w ciągu 3 lat związku, z widać facetem, który wolałby jeszcze szaleć, a nie tworzyć stały związek. No bo nie wygląda to na chwilowy kryzys, tylko faktycznie niepokojąco wygląda to, skoro zadaje takie pytanie i podaje jeszcze do tego różne opcje. Wydaje mi się, że chciałby się rozstać i bada sobie grunt. Jeżeli tak jest, to wtedy moim zdaniem nie ma co go na siłę zatrzymywać.

5 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2015-06-14 07:49:33)

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Cwniaczek. Hulaj dusza, piekła nie ma. Na dom leje sikiem prostym, a pozory zachować pewnie po to by alimentów nie płacić.
Egoista.

6

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Nie, nie masz żadnych urojeń. Ktoś wpadł mu w oko, a teraz kombinuje jak tu się pozbyć rodziny.
Powiedz mu (ale wyglądaj jakbyś naprawdę miała to na myśli), że jak się rozstaniecie, to dzieci zostają z nim i będzie samotnym tatusiem smile Zobaczysz wtedy jak wygląda bardzo wystraszona twarz smile

A serio, co Cię trzyma przy takim przedszkolaku?

7

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

' coś się kroi ' jeśli w domu ma wolność tzn: nic nie robi , a myśli tylko o pracy bądż rozstaniu z doskoku , pomyśl sama  ?
-nowa praca
-luzackie rozmówki
-świeże ciała
-niewódż nas na pokuszenie

8

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Dzięki, wszystkim, za odpowiedzi. Otóż rozmawialam z nim, albo probowalam, bo rozmowa to nazwac za bardzo nie mozna by bylo. Ja mowilam on prawie nic nie odpowiadal, jakby go to w ogole nie dotyczylo. Unikal tematu, udawal ze nic sie nie dzieje. Jakby ta rozmowa nigdy nie miala miejsca... A atmosfera jest taka ze mozna siekiera ciac.

Nie chce mu tak latwo odpuscic, chce by chociaz przez chwile poczul sie jak ja - wykorzystanym.
Na prawde nie wiem co widzialam w takim egoiscie, niby mowi ze sie 'widzialy galy co braly', ale ja chyba slepa bylam. Z tego zwiazku nic dobrego dla mnie nie wyszlo. Dalam wiecej niz on. A teraz mam za swoja glupote. Co prawda syn jest cundy, kochany i nie zaluje ze go mam, tylko ze mam go z takim bucem, ktory nawet nie potrafi miec jaj i sie przyznac. W dodatku wczoraj chcial wyjsc na piwo to tej samej knajpy w ktorej pracuje! Ale wrocil z torba zakupow, bo stwierdzil ze sie rozmyslil. Mi sie wydaje ze po prostu nie bylo osoby ktora go interesuje i stwierdzil ze wroci.

Najlepsze ze on caly czas wymusza na mnie postawe, taka jakby nic sie nie stalo, chce sie przytulac, calowac, doslownie na sile. A mnie rozsadza od srodka, zawsze gdy widze jak czysci buciki i uklada fryzure przed pojsciem do pracy. Nie daje mi to spokoju, chcialabym go dorwac i zlapac na goracym uczynku, ale nawet nie mam z kim dziecka zostawic, a z wozkiem po gorach ciezko, dzisiaj dodatkowo doszly skurcze, nie moge caly czas badac, stac i patrzec co on robi w pracy. Raz mi sie przyznal ze ostatnio nie bylo ruchu i zrobil tylko 3  zamowienia, a co robil przez pozostaly czas? Jeszcze niby godzine w trzy osoby kuchnie sprzatali... Boze jak ja bym chciala wiedziec, co za siksa zawrocila mu w glowie.

Wykanczam sie, a narazie w tym straciu jestem sama, bo na jego matke nie ma co liczyc, z tego moznaby druga historie zrobic...

Caly czas placze, z bezsilnosci, on wie ze nie mam jak go sprawdzic i to jest najgorsze. Jak ktos napisal 'hulaj dusza, piekla nie ma'. A ja nawet nie mam narazie jak wyjechac i gdzie bo rodzina, wszystko za granica, a dziadkowie nieco wiekowi juz.

Chcialabym zrobic tak by mu w piety poszlo, bo do pionu chyba nie da rady go postawic, jak nie mam nawet jak dzialac ;(


ze musialam akurat trafic, na tych jeb... schodach, akurat na niego... Trzy lata temu...

9

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

alabasterkid na ten moment, nie pozostaje Ci nic innego, jak mieszkać z nim. Masz dach nad głową, on Was utrzymuje, do tego jesteś w ciąży, więc dbaj o siebie, choć wiem, że w sytuacji do jakiej on doprowadził trudno o spokój.
Może weź czasami dziecko na spacer i przejdź w pobliżu restauracji w której on pracuje, może zamówisz sobie herbatkę, większość lokali w Szklarskiej ma ogródki.
Jeśli on pracuje w kuchni, może poproś go na chwilę przez jakąś kelnerkę, w błahej sprawie, bo np. synek bardzo się stęsknił. Niech koleżanki zobaczą na własne oczy ciężarną partnerkę z dzieckiem u boku.
Być może dziewczyna, która zawróciła mu w głowie nie zdaje sobie nawet sprawy, że on ma rodzinę, dziecko, a drugie w drodze.
Wydaje mi się, że większość normalnych dziewczyn nie wejdzie w taki układ, choć wiadomo, zawsze się jakaś s**a trafi.
Nie myśl na razie o wyprowadzce, w miarę możliwości obarczaj go opieką nad dzieckiem, a jak się drugie urodzi, niech on też zazna tego miodu; płacz dziecka, nocne wstawanie itd.
Nie urządzaj awantur, niczego nie nim nie wymusisz, może facet się ogarnie, no i nie rezygnuj z prób rozmowy (może nie codziennie).

10

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

A co Ci da jak zobaczysz te siksę? Będziesz się do niej porównywać? Siksa nie jest istotna, jak nie jedna to druga, istotne jest podejście Twojego partnera (i Twoje, bo pozwalasz na to) do związku.
Tak jak to opisujesz, to gość nie rokuje ani na partnera, ani na ojca, a tacy ludzie nawet jak im w pięty pójdzie to się nie zmieniają. Co najwyzej lepiej się kryją. Ja bym już powoli układała sobie w głowie swoje życie bez niego.
Pomyśl, masz szansę spotkać kogoś wartościowego. Albo Twoje życie będzie wyglądać do końca tak jak teraz. Twój wybór. Bo, powtórzę, on się nie zmieni. Ty go nie zmienisz. Będziesz oszukiwana i będziesz lekceważona, i będziesz zapieprzać jak motorek, a on się będzie tymczasem zastanawiał czego mu w życiu brakuje.

11

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

a może powiedz mu że chcesz wyjechać i jak urodzisz to dzieci mu zostawisz niech je wychowa , zobacz jaka będzie  reakcja  , dawno temu też tak poradziłam mojej koleżance  big_smile    odechciało mu się głupich żartów w jednej minucie , są razem do dziś i chyba nawet się kochają skoro dzieciaki już dorosłe , samodzielne a oni sami ...

12

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Probuje, myslalm o tym by sie tam przejsc, ale czuje ze dla mnie to lekko upakazajace... Gonic za facetem, ktory szuka rozrywek, z dzieckiem pod pacha i drugim w brzuchu... Przerasta mnie to juz do takiego stopnia ze co chwile placze, a hormony mi w tym nie pomagaja, bo dodatkowo sie nakrecam, dzis juz chcialam karetke wzywac bo podbrzusze tak mnie bolalo, naszczescie sie uspokoilam i wszystko wrocilo do normy. Najgorsze jest to ze jestem starsznie wrazliwa osoba i wszystko chlone na gabka, szukam caly czas wytlumaczenia, wyniszcza mnie to. Czuje sie jakbym bladzila po omacku.

Narazie nie czuje sie na silach by pojsc tam i pokazac, jaki genialny jest z niego tatus.

Ale spisuje codziennie godziny w ktorych idzie i wraca z pracy. Skoro od niego, niczego nie wyciagne, zawsze moge isc do kierowniczki, ktora go przyjela, przedstawic jej fakty i zapytac ile w rzeczywistosci on pracuje.

Wcale nie mam ochoty isc do tej restauracji, czuje sie zle, czuje sie ponizona, zdeptana, jak robak. Chcialabym byc silniejsza, ale nie potrafie. A on wciaz mydli mi oczy. 
A jesli na parwde by sie okazalo ze  do kogos smoli cholewki, to nie wiem co zrobie. Juz mysle by sobie cos zrobic. Ale staram sie nie wariowac, choc to cholernie trudne.

Boje sie.

13

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Spokojnie, żaden facet nie jest warty, żebyś robiła coś podobnego sobie i dzieciom.
Masz z kim pogadać w realu? Przyjaciółka, rodzina?

14

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

A tak weź sb usiądź i pomyśl. Nie układa Wam się, jego w domu prawie nie ma, seksu nie ma, nie pomaga Ci w niczym. Czujesz się szczęśliwa?
Może warto pomyśleć o rozstaniu i zasądzeniu alimentów, bo i tak żyjecie tak jakby oddzielnie i facet swoją rolę w Twoim życiu ogranicza do ranienia Cię i przynoszenia hajsu do domu. Nie lepiej pozbyć się tego krzywdzącego aspektu znajomości?
Wydaje mi się, że on już rozmyśla o rozstaniu i przygotowuje sb grunt. Mój były tak robił.

15 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-06-15 11:06:24)

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Witaj Alabasterkid ...a ja popieram Josz...idz na herbatkę do jego miejsca pracy..pokaz mu, ze nie moze robic tego co chce.Zalożyl rodzinę-powinien byc odpowiedzialny.
Nie czuj się z tym źle.Po prostu idź.To nie jest żenujące, ze odwiedzisz go w miejscu pracy. Siadz wypij herbatę i patrz na jego reakcje

16

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Wczoraj wieczorem przyszedl, stwierdzil ze zaluje tego co powiedzial, ze jest mu na parwde przykro i przeprasza. Zalezy mu na mnie i malym.

A dzisiaj stwierdzil ze bardzo lubi prace na kuchni, teraz ma trzy dni wolnego i stwierdzil ze nie wie co zrobi, bo praca taka spoko. Nawet stwierdzil ze SAM SOBIE WSTAWI PRANIE. Wczesniej sila nie mozna bylo sie tego doprosic!!!

Jak ja mam mu wierzyc jak wciaz dostaje sprzeczne sygnaly, do cholery, no! Masakra jakas.

Trzy dni wolnego, on twierdzi ze pomiedzy nami wszystko ok. Ale jakos tego nie czuje. Znow zajmuje sie tylko soba, malym od rana oczywiscie zajac sie nie mogl. Teraz on pierwszy poszedl sie wykapac. I co dalej? On sobie bedzie siedzial i mial high life ,a e bede caly czas z malym sie bawic. Nawet nie mam gdzie wyjsc. Zadnych znajomych, nowe miasto. Mam dosc. Czuje sie tu osaczona, nie mam nawet pretekstu by wyjsc bo, nie mam gdzie. Tak samo jak nie mam z kim porozmawiac. Wszysty znajomi w Poznaniu. On ma kumpli w pracy, czuje sie pewny.

Chcialabym mu na prawde zaufac ze jest wszystko dobrze, ale nie potrafie, jestem tak wyczulona.... Bo czlowiek ktory zawsze chodzil z przymusu do pracy, nagle kwitnie gdy o niej mowi i az z checi samej se rzeczy sam pierze? Serio?

Oszaleje.

17

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Jeżeli on ma teraz wolne, to zaproponuj wspólny spacer, jeśli się nie zgodzi, każ mu się zająć dzieckiem i sama wyjdź.
Szklarska jest piękna, zawsze można znaleźć sobie jakieś urokliwe miejsce żeby posiedzieć, wiadomo w ciąży za dużo chodzić nie możesz, zwłaszcza, że tam wszędzie jest z góry, albo pod górę.
Jeśli zgodzi się na spacer, postaraj się mimo wszystko zrelaksować,  nie poruszaj trudnych tematów, ale jednak w domu kontynuuj rozmowę, nie zamiataj problemu pod dywan.
Tym co Ci powiedział, zburzył Twój spokój i nie może teraz oczekiwać, że tak, po prostu o tym zapomnisz.
Pisałaś, że on nie chce rozmawiać, może pod wpływem stresu za dużo sama mówiłaś, a on milczał i wyszedł Ci monolog.
Zastanów się jak poprowadzić rozmowę, zacznij temat i zadaj mu pytanie, po czym czekaj na jego odpowiedź.
Przygotuj sobie listę pytań i w taki sposób zmuś go do jakiejś aktywności w dyskusji.
Nie pozwól uśpić swojej czujności.
To, że lubi swoją pracę i chętnie do niej chodzi, to jeszcze nic  podejrzanego, że się stroi, hmm, trudno powiedzieć, ale tekst, jakim Cię uraczył, jest bardzo niepokojący, nie może teraz powiedzieć, że nic się nie stało, żebyś zapomniała, w tej sytuacji samo "przepraszam" nie wystarczy.

18

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No wlasnie, to pytanie wciaz tkwi mi gdzies z tylu glowy. Zawsze zapala mi sie czerwona lampka gdy zaczyna mowic o pracy. I za kazdym razem kluje i sie przypomina. Moze ma cos juz na sumieniu tylko boi sie przyznac? Staram sie o tym nie myslec, ale jak wszystko co wczoraj powiedzial, okarze sie klamstem, w sensie rzeczywiscie za kims tam lata, to nie recze za siebie. Jeszcze bardziej od klamstwa, nienawidze nawijania makaronu na uszy. Przeciez jednak dalej nie chce ze mna byc AZ tak blisko na wczesniej... Wiadomo co mam na mysli.... Wiec czemu mam sadzic ze wszystko jest ok, on sobie odpuscil temat, ale takich slow i rzeczy po prostu nie robi sie od tak i to w czyjes urodziny... Albo to jest totalny przejaw glupoty z jego strony i brak wyczucia albo cos mu tam w glowie zaczyna sie pier...c.

Zapomnial o tym ze ja swoja wolnosc rowniez stracilam i mam jej dwa razy mniej niz on.

Narazie obserwuje. Czekam. Mysle ze karma jest su.. I wczesniej czy pozniej, noga mu sie podwinie. Jesli rzeczywiscie cos knuje. Tez nie jest na tyle wyrachowany by pozacierac wszystkie slady.

Udaje, a raczej probuje w to uwierzyc, ze na dzien dzisiejszy, jestemy pogodzeni. Ale caly czas mam rezerwe. Ogarnelam sie, ten kto ma miekkie serce, musi miec twarda dupe.

Trzymajcie kciuki bym sie mylila. Oj, jak ja bym chciala sie w tej sprawie, akurat mylic.

19

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Mam juz dosc, skoro jestesmy 'pogodzeni' to moglby mi pomagac w domu, a tu widze totalny olew z jego strony, choc mowil ze postara sie byc lepszy.

Nie wiem czy to nie kwestia braku szacunku do mnie.

Wczoraj spytal sie czy wyniose smieci ,a sam lezal i pachnal, przed telewizorem. Ja za to poszlam do sklepu - bo mu sie nie chcialo. Jak ja nie pozmywam garow, to mi wciaz o tym przypomina, a jak mowie zeby on sam je zmyl to olew. I tak w kolo macieju, ze wszystkim.

Jak dzieckiem ma sie zajac to tez problem, wkurwia mnie to bo dajmy, chce gdzies wyjsc, jest 12, maly kolo 15 idzie na mala drzemke, a ten doslownie po moim wyjsciu kladzie go do lozeczka i ma wywalone ze maly ryczy, tak samo jest od rana. Gdy chce dluzej pospac, to nie moge. On od rana nie wstanie, nie zajmie sie malym, ja go dobudzic i doprosic nie moge by do niego wstal, w koncu jestem na tyle sama rozbudzona ,ze sama wstaje. No i przy okazji wkurzona. A ten ma jeszcze pretensje ze spal TYLKO do 10!
I on sie dziwi czemu jestem taka maruda. A jak nie mam byc, jak u niego dopiero po darciu ryja, rzucaniu talerzami, mozna cos wyprosic, wyblagac? I to wcale nie sa jakies mega trudne rzeczy... Przeraza mnie ta wizja, on sie wciaz mna wysluguje, ja moge wyniesc worki ze smieciami w 5 miesiacu ciazy, a on nie, bo mu sie nie chce, ja moge dzwigac, bo on jest w pracy...

Wszedzie wychodze tylko z dzieckiem, bo jestem tu sama, nie mam zadnej rodziny, nikt mi nie pomoze, w Kaliszu chociaz byla taka mozliwosc, tu jestem zielona, a on wcale mi w tym nie pomaga.

Czuje jak tak bezlinosc mnie coraz glebiej dobija i powoduje ciagla frustracje. Ja juz nie wiem jak mam cokolwiek wyegzekwowac. Pewnego dnia z tej bezsilnosci, cos sobie zrobie bo juz bede miala dosc.

Nie tak wyglada kochajaca sie rodzina, ze jedna osoba wysluguje sie druga, bo druga jest slabsza i mniej asertywna.

Najgorsze jest to ze on czasem w ogole nie wstanie do malego. Tamten moglby lezec obsrany po plecy, ale ten dupy nie ruszy. Probowalam go przetrzymac i nie sprzatac, tez mial wywalone. A wszystko zdarzylo plesnia zajsc.

To juz jest chore. Meczy mnie to. Co z tego, niech sobie ma jakas laske, pojde i dam jej jego stos niewypranych skarpetek i ciuchow i powiem ze skoro tak ja on podnieca, to niech ona teraz po nim sprzata.

Co z tego ze jestesmy razem, jak czuje sie jakbysmy byli osobno.

A co bedzie jak drugie dziecko sie urodzi? Tatus sie zawinie bo przerosnie go wstawanie w nocy i umycie naczyn? Wzielam sobie debila to teraz mam. Ale nie myslalam ze to urosnie az do takiej rangi i poziomu.

20

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Popieram...branie debila skutkuje, tylko tym że zaczynamy nienawidzić siebie za to, że kochałyśmy mimo wszystko...tracąc wszystko. .tzn siebie. .
I w którym momencie odejść? Jeśli zabrneło się tak daleko. ..
Nie pocieszę Ciebie. ..jest trudno z tymi, którzy biorą. Przeważnie nie umieją się zrewanżować. ..ba! Nie widzą swojej winy.Ja osobiście nazywam ich (przepraszam) ścierwa emocjonalne

21

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
jaMajkaa napisał/a:

Popieram...branie debila skutkuje, tylko tym że zaczynamy nienawidzić siebie za to, że kochałyśmy mimo wszystko...tracąc wszystko. .tzn siebie. .
I w którym momencie odejść? Jeśli zabrneło się tak daleko. ..
Nie pocieszę Ciebie. ..jest trudno z tymi, którzy biorą. Przeważnie nie umieją się zrewanżować. ..ba! Nie widzą swojej winy.Ja osobiście nazywam ich (przepraszam) ścierwa emocjonalne

bo to sa scierwa emocjonalne... taka prawda, nic dac, ale duzo brac!

Szczerze? Gdyby sie jednak okazalo ze kogos bajeruje, mialabym dobry pretekst by odejsc i skonczyc z tym raz na zawsze... To za bardzo boli.

22

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

ja mam tylko pytanie, bo mówisz debil, itd.
a kochasz go?
dlaczego nie macie ślubu i wspólnych planów, nie jetescie ze sobą szczęśliwi a już drugie dziecko w drodze?
może zastanów się co ty dajesz od siebie,

23

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
alabasterkid napisał/a:
jaMajkaa napisał/a:

Popieram...branie debila skutkuje, tylko tym że zaczynamy nienawidzić siebie za to, że kochałyśmy mimo wszystko...tracąc wszystko. .tzn siebie. .
I w którym momencie odejść? Jeśli zabrneło się tak daleko. ..
Nie pocieszę Ciebie. ..jest trudno z tymi, którzy biorą. Przeważnie nie umieją się zrewanżować. ..ba! Nie widzą swojej winy.Ja osobiście nazywam ich (przepraszam) ścierwa emocjonalne

bo to sa scierwa emocjonalne... taka prawda, nic dac, ale duzo brac!

Szczerze? Gdyby sie jednak okazalo ze kogos bajeruje, mialabym dobry pretekst by odejsc i skonczyc z tym raz na zawsze... To za bardzo boli.

Widzisz Alabasterkid. ..rozumiemy się. .tylko odpowiedz mi...czemu nie umiemy odejść dla siebie? Dlaczego czekamy na bodziec od nich?
Fakt Twoja sytuacja jest cięzszego kalibru (macie dziecko+jedno w drodze)
Czemu czekamy na 101% odrzucenia?
Z poczucia czego? Przecież oni to wykorzystuja...ta uległość

24

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

no dobrze ale z tym debilem zdecydowała się na drugie dziecko dopiero

25

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
mariola856 napisał/a:

no dobrze ale z tym debilem zdecydowała się na drugie dziecko dopiero

Mariola ...nie wiem czy to mogę się tu wypowiadać za Autorkę wątku...
otóż magia "debili"polega na tym, ze wierzy się w nich do końca...dość ślepo niestety:(
To rodzaj uzależnienia

26 Ostatnio edytowany przez alabasterkid (2015-06-16 19:14:04)

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Mowie i pisze debil, ale to ze zlosci i bezsilnosci. Pamietam jak zaczynalismy i myslalam ze moze nie jest doskonaly, ale moge go zmienic... A tu okazalo sie inaczej. Caly czas chcialam wierzyc w to ze sie zmieni i wciaz wierze, choc nadzieja matka glupich. Z drugim dzieckiem to byla rutynowa wpadka, wcale swiadomie sie na nie zdecydowalam. Stalo sie, co sie nie odstanie. Choc dzieci sa cudowne, on sam jest ich przeciwienstwem. Do dzieci nic nie mam ze sa, mam do siebie ze jednak nie pomyslalam wczesniej... Kocham go mimo wszystko, zalezy mi na nim.
Zrobilam mu nawet wczesniejszy dzien ojca, dostal maly podarunek, kubek z napisaem 'najlepszy tata na swiecie' wypelniony jego ulubionymi ciastkami, napisalam list, myslalam ze da mu to do myslenia, ze doceni to co ma, a czego moglby nigdy nie miec... A on w moje urodziny odwalil takie cos, pare dni po tej mojej niespodziance. Jak ma inaczej nazywac czlowieka ktory okazuje sie ze tak na parwde dba tylko o siebie i o swoj zad? Nie obchodzi go ze w ciazy chodze, nie pomaga, czesto tez nie ma pieniedzy nawet na jedzenie, a gdy poruszam ten temat to jak kula w plot... Zachcialo mu sie wolnosci... A gdzie moja wolnosc?

Gdyby nie pomoc mojej matki, byloby na prawde kiepsko. Na nim nie moge polegac w pelni.. Bo jak widac on ma swoj swiat i swoje kredki.

Jestem naiwna ze dalej z nim jestem, ale gdzie mam pojsc jak nie ma gdzie? Sama pochodze z rozbitego zwiazku i wiem ze jest ciezko gdy nie ma dwoch rodzicow przy tobie, to tez mnie powstrzymuje, bo caly czas czekam na ten lepszy moment, mimo ze on moze nie nadejsc, a okazalo sie ze moge byc jeszcze gorzej.

Spadly mi rozowe okulary i dopiero teraz spostrzeglam w jakie wielkie G, sie wpakowalam.

W dodatku ten syf uzaleznia i zle dziala na moje zdrowie.
Ciezko jest byc ta osoba w zwiazku, ktorej zalezy bardziej, niz tej drugiej.

27

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Mowie i pisze debil, ale to ze zlosci i bezsilnosci. Pamietam jak zaczynalismy i myslalam ze moze nie jest doskonaly, ale moge go zmienic... A tu okazalo sie inaczej. Caly czas chcialam wierzyc w to ze sie zmieni i wciaz wierze, choc nadzieja matka glupich. Z drugim dzieckiem to byla rutynowa wpadka, wcale swiadomie sie na nie zdecydowalam. Stalo sie, co sie nie odstanie. Choc dzieci sa cudowne, on sam jest ich przeciwienstwem. Do dzieci nic nie mam ze sa, mam do siebie ze jednak nie pomyslalam wczesniej... Kocham go mimo wszystko, zalezy mi na nim.
Zrobilam mu nawet wczesniejszy dzien ojca, dostal maly podarunek, kubek z napisaem 'najlepszy tata na swiecie' wypelniony jego ulubionymi ciastkami, napisalam list, myslalam ze da mu to do myslenia, ze doceni to co ma, a czego moglby nigdy nie miec... A on w moje urodziny odwalil takie cos, pare dni po tej mojej niespodziance. Jak ma inaczej nazywac czlowieka ktory okazuje sie ze tak na parwde dba tylko o siebie i o swoj zad? Nie obchodzi go ze w ciazy chodze, nie pomaga, czesto tez nie ma pieniedzy nawet na jedzenie, a gdy poruszam ten temat to jak kula w plot... Zachcialo mi sie wolnosci... A gdzie moja wolnosc?

Gdyby nie pomoc mojej matki, byloby na prawde kiepsko. Na nim nie moge polegac w pelni.. Bo jak widac on ma swoj swiat i swoje kredki.

Jestem naiwna ze dalej z nim jestem, ale gdzie mam pojsc jak nie ma gdzie? Sama pochodze z rozbitego zwiazku i wiem ze jest ciezko gdy nie ma dwoch rodzicow przy tobie, to tez mnie powstrzymuje, bo caly czas czekam na ten lepszy moment, mimo ze on moze nie nadejsc, a okazalo sie ze moge byc jeszcze gorzej.

Spadly mi rozowe okulary i dopiero teraz spostrzeglam w jakie wielkie G, sie wpakowalam.

W dodatku ten syf uzaleznia i zle dziala na moje zdrowie.
Ciezko jest byc ta osoba w zwiazku, ktorej zalezy bardziej, niz tej drugiej.

28

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

alabasterkid postaraj się nie krzyczeć i nie wykłócać się z nim. Wiem, że trudno pohamować nerwy, ale to nie jest dobry sposób na jakiekolwiek porozumienie.
Wiadomo, że jeśli on pracuje, to trudno podzielić obowiązki po połowie, lecz z tego, co piszesz, wynika, że on nie garnie się do żadnej pracy w domu.  Należałoby się zastanowić jak go zmobilizować.
Sporządź może listę obowiązków, które można wykonać, gdy on jest w domu i zapytaj go co wybiera. Wywieś tę listę w widocznym miejscu, nie krzycz, tylko przypomnij, zwróć uwagę, że np. nie posprzątał, że nie możesz z tego powodu przygotować posiłku itp.
Uświadom mu jednocześnie, że w czasie gdy on jest w pracy, Ty także nie leżysz do góry brzuchem, przypomnij, że jesteś w ciąży i nie możesz dźwigać, po za tym dziecko potrzebuje kontaktu z nim.
Pochwal go czasami, za coś co zrobi, wiem, wiem, to trochę podlizywanie się, ale może trzeba go trochę obłaskawić.
Jesteś w trudnej sytuacji, zwłaszcza, że on coś kombinuje, rozmawiaj na ten temat, może nie codziennie, żeby go nie zamęczać i nie generować kłótni, ale jednocześnie, jak już ktoś tutaj napisł, zastanów się nad planem B, czyli jak będziesz żyła bez niego.

29

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
alabasterkid napisał/a:

Mowie i pisze debil, ale to ze zlosci i bezsilnosci. Pamietam jak zaczynalismy i myslalam ze moze nie jest doskonaly, ale moge go zmienic... A tu okazalo sie inaczej. Caly czas chcialam wierzyc w to ze sie zmieni i wciaz wierze, choc nadzieja matka glupich. Z drugim dzieckiem to byla rutynowa wpadka, wcale swiadomie sie na nie zdecydowalam. Stalo sie, co sie nie odstanie. Choc dzieci sa cudowne, on sam jest ich przeciwienstwem. Do dzieci nic nie mam ze sa, mam do siebie ze jednak nie pomyslalam wczesniej... Kocham go mimo wszystko, zalezy mi na nim.
Zrobilam mu nawet wczesniejszy dzien ojca, dostal maly podarunek, kubek z napisaem 'najlepszy tata na swiecie' wypelniony jego ulubionymi ciastkami, napisalam list, myslalam ze da mu to do myslenia, ze doceni to co ma, a czego moglby nigdy nie miec... A on w moje urodziny odwalil takie cos, pare dni po tej mojej niespodziance. Jak ma inaczej nazywac czlowieka ktory okazuje sie ze tak na parwde dba tylko o siebie i o swoj zad? Nie obchodzi go ze w ciazy chodze, nie pomaga, czesto tez nie ma pieniedzy nawet na jedzenie, a gdy poruszam ten temat to jak kula w plot... Zachcialo mi sie wolnosci... A gdzie moja wolnosc?

Gdyby nie pomoc mojej matki, byloby na prawde kiepsko. Na nim nie moge polegac w pelni.. Bo jak widac on ma swoj swiat i swoje kredki.

Jestem naiwna ze dalej z nim jestem, ale gdzie mam pojsc jak nie ma gdzie? Sama pochodze z rozbitego zwiazku i wiem ze jest ciezko gdy nie ma dwoch rodzicow przy tobie, to tez mnie powstrzymuje, bo caly czas czekam na ten lepszy moment, mimo ze on moze nie nadejsc, a okazalo sie ze moge byc jeszcze gorzej.

Spadly mi rozowe okulary i dopiero teraz spostrzeglam w jakie wielkie G, sie wpakowalam.

W dodatku ten syf uzaleznia i zle dziala na moje zdrowie.
Ciezko jest byc ta osoba w zwiazku, ktorej zalezy bardziej, niz tej drugiej.

Zdaję sobie sprawę, że moje rady nie zlikwidują problemu, są półśrodkiem, który być może spowoduje choć odrobinę względnego spokoju w Twoim życiu.
Jedyne, co w tej chwili możesz zrobić, to unikać kłótni, bo on tym bardziej ucieknie, mobilizować go do jakiejkolwiek pracy w domu i czekać na poród. On pracuje, jako pomoc kuchenna, więc zarabia grosze, a tu ma na utrzymaniu rodzinę i kolejne dziecko w drodze.
Twojego partnera, jak widać, przerosła odpowiedzialność, wracając w rodzinne strony poczuł zew wolności i młodości (ile macie lat, jeśli można spytać).
Nie sądzę, żeby groźba Twojego odejścia zrobiła na nim wrażenie, chyba rodzina zaczęła mu ciążyć, więc takie rozwiązanie byłoby dla niego korzystne.
Zacznij planować przyszłość bez niego, a tymczasem, nie pozostaje Ci nic innego jak rozmowa i czekanie na rozwój wydarzeń.

30

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Alabasterkid jak ja Ciebie rozumiem...rozumiem Twoją złość. ..mimo, że nie mam dzieci..rozumiem Twoja bezsilność.
Josz podaje Tobie metody, które mogłoby
załagodzić. ..a nie
rozwiązać Wasz
problem...chociaż w
Waszym przypadku
dobre i to...Chociaz na
jak długo?
Moja Mama tez mi pomogła. ..a w zasadzie nam
on jest chyba zbyt głupi, by docenic.....albo udaje..sama nie wiem.Zachowaj spokój, ze względu na dziecko. ..nie na niego

31

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Nie wiem dla mnie to tez glupie ze mowi ze mnie kocha, a pozniej totalnie zlewa! To sie kupy nie trzyma po prostu... Jesli on nie zrozumie pewnych spraw, nie mam co liczyc ze bedzie lepiej. Porwie go jakas orgia i tyle go widzieli. Choc i przed zwiazkiem nie proznowal, balowal ile wlezie, zawsze wyrwal jakas laske na noc... Ma o wiele wieksze doswiadczenie niz ja, on zaczal tak balowac juz od 15 roku zycia, ja dopiero grzecznie od 18stki. Mial czas sie wyszalec, a jednak wciaz mu malo. Nawet psu sie w kolko nudzi to samo robic. No ale coz.

Z ta lista zobacze, moze podziala.
Ale i tak nie zmienia to faktu ze on cos knuje... Teraz co prawda siedzi w chacie bo ma wolne, ale myslalmi jest daleko hen... Za gorami...lasami...
Do niego nic nie trafia, ja juz probowalam, chwalenie nie pomaga. Uglaskiwanie tez nie. Dal niego to chyba terpia wstrzasowa, bo on w ogole mnie nie slucha.

Jak sie wkurze to wyjde wczesniej, gdy on bedzie musial isc do pracy i zostawie go samego z malym.

Do niego nie idzie dotrzec normalnie, ten kto z nim mieszkal, to zrozumie.

A wiek mlody bo ja 22, a on mlodszy o rok. Mimo to mysle, ze nie zwalnia go to od bycia odpowiedzialnym, zeby chociaz staral sie dla tego dziecka....

32

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No i tu jest problem. ...Ty  już dorosła...(mimo malej roznicy wieku)a on jeszcze dzieciak..nie spodziewaj się zbyt wiele po nim

33

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
alabasterkid napisał/a:

Jak sie wkurze to wyjde wczesniej, gdy on bedzie musial isc do pracy i zostawie go samego z malym.

To akurat nie jest dobry pomysł, nie zapominaj, że on Was utrzymuje, jeśli straci tę pracę przez Ciebie, to obydwoje będziecie w czarnej..., ale Ty szczególnie.
Pamiętaj, nie zmusisz go do niczego, nie masz w tej chwili żadnej karty w dłoniach.

34

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Juz chyba piaty raz probuje napisac tego posta. Wciaz mi nie wchodzi.

Otoz ta bezczynnosc mnie dobija. Ale z ta jego praca nadal wydaje sie byc to chore. Kase przynosi czasem i to tylko 30-40zl i twierdzi ze wiecej nie ma bo kierowniczka mu nie dala calej sumy... (dniowka to 80zl). W dodatku okazuje sie ze ma tyle wolnego czasu ze jest w stanie wyjsc po paczke fajek do sklepu. A jak ostatnio do mnie dzwonil to slychac bylo muzyke, wiec nie siedzial w kuchni. To jest dla mnie pokrecone. Umowe o dzielo niby ma, ale tak w eterze, bo spisanej nie ma.

Z tym utrzymywaniem tez bym nie przesadzala, malemu nic nie kupuje, mnie(ciezko to przyznac), ale potrafi glodzic pare dni, bo nie dostaje kasy z pracy. Ale fajki wciaz ma i na nie kase tez. Ciekawe czy malego bedzie tez glodzil? Przeraza mnie jego system wartosci. A dopiero teraz zaczal taki byc. Niedosc ze jestem sama w tym miescie to kompletnie dobita pod kazdym wzgledem.

Nie wiem czy cos strace pokazujac mu jak mnie traktuje. Nie mam zamiaru go glaskac. Skonczylo sie babci sranie. On nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow, podstawowych obowiazkow, wiec czemu ja mam.

35 Ostatnio edytowany przez alabasterkid (2015-06-17 09:17:59)

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Juz chyba piaty raz probuje napisac tego posta. Wciaz mi nie wchodzi.

Otoz ta bezczynnosc mnie dobija. Ale z ta jego praca nadal wydaje sie byc to chore. Kase przynosi czasem i to tylko 30-40zl i twierdzi ze wiecej nie ma bo kierowniczka mu nie dala calej sumy... (dniowka to 80zl). W dodatku okazuje sie ze ma tyle wolnego czasu ze jest w stanie wyjsc po paczke fajek do sklepu. A jak ostatnio do mnie dzwonil to slychac bylo muzyke, wiec nie siedzial w kuchni. To jest dla mnie pokrecone. Umowe o dzielo niby ma, ale tak w eterze, bo spisanej nie ma.

Z tym utrzymywaniem tez bym nie przesadzala, malemu nic nie kupuje, mnie(ciezko to przyznac), ale potrafi glodzic pare dni, bo nie dostaje kasy z pracy. Ale fajki wciaz ma i na nie kase tez. Ciekawe czy malego bedzie tez glodzil? Przeraza mnie jego system wartosci. A dopiero teraz zaczal taki byc. Niedosc ze jestem sama w tym miescie to kompletnie dobita pod kazdym wzgledem.

Nie wiem czy cos strace pokazujac mu jak mnie traktuje. Nie mam zamiaru go glaskac. Skonczylo sie babci sranie. On nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow, podstawowych obowiazkow, wiec czemu ja mam.

Dodam ze on w pracy smacznie sobie zajada pizze z kelnerka, na spole. A ja caly dzien poszcze...

36

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

czyli te połowe pieniędzy wydaje na siebie
co za buc
nie wierze ze kierowniczka mu nie dala całej sumy, niemożliwe

37

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No jakos tez nie chce mi sie w to wierzyc ! Ale wiem ze jest klamca doskonalym, bo nie raz pokazal jak potrafi bajerowac ludzi...

38

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No jakos tez nie chce mi sie w to wierzyc ! Ale wiem ze jest klamca doskonalym, bo nie raz pokazal jak potrafi bajerowac ludzi...

39

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Alabasterkid."głodzić" ?! hmm Czy ten ignorant nie wie, ze jesteś w ciąży? hmm

40

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
jaMajkaa napisał/a:

Alabasterkid."głodzić" ?! hmm Czy ten ignorant nie wie, ze jesteś w ciąży? hmm

wie...

41

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No żesz ku*** mać
Przecież on jest...
Jak Ty sobie dajesz radę?
Twoja rodzina wie o tej sytuacji? sad

42

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
jaMajkaa napisał/a:

No żesz ku*** mać
Przecież on jest...
Jak Ty sobie dajesz radę?
Twoja rodzina wie o tej sytuacji? sad

wie o sytuacji, ale przeciez nikt nie bedzie wypelnial obowiazku mojego chlopaka, odnosnie utrzymywania, bo to jego zasrany obowiazek, matka tez nie spi na kasie, pomagaja tyle ile moga, ale bez przesady.

Daje sobie rade tak ze nie mysle o jedzeniu, zapracowac jak nie mam, bo nie ma z kim zostawic malego, a gdy poruszam temat, oczywiscie olewka.

Dobrze ze chciaz maly ma.
Ja juz nie mam sil, na parwde.

43

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

W tej sytuacji, jedynym wyjściem byłaby wyprowadzka, podanie go o alimenty i walka o przetrwanie, dopóki nie będziesz mogła sama podjąć pracy.

44

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Alabasterkid....
jedyne co mi przychodzi do głowy to EWAKUACJA...
Nie oszukujmy się, lepiej nie będzie...
Przecież on nawet nie wykazuje inicjatywy. ...chęci zmiany
Jak będzie wyglądać sytuacja, gdy urodzi się drugie dziecko?:/
Co jesli dzieci będą glodne? Też będziesz im kazać, nie myśleć o jedzeniu?
Zacznij podejmowac kroki prawne-ratuj się jak możesz

45

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(
josz napisał/a:

W tej sytuacji, jedynym wyjściem byłaby wyprowadzka, podanie go o alimenty i walka o przetrwanie, dopóki nie będziesz mogła sama podjąć pracy.

niby tak, ale na wyprowadzke tez trza miec pieniadze... I tez trzeba miec gdzie sie podziac. Moglabym do mojej matki do Kopenhagi, ale to tez nie tak hop siup.

Narazie pozostaje mi wegetowac i zywic sie promieniami UV....

46

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

piasałas wcześniej ze poprzednio ty mialas 250 zl na was dwoje na miesiąc....
kopnij go w tyłek dziewczyno co to wogole za człowiek, narobi ci tylko dzieci i będziesz wiecznie glodna

47

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

to jedz do tej Kopenhagi jeszcze teraz mama ci nie pozwoli glodowac dzwon do niej

48

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Moja matka wie jaka jest sytuacja, ale nie jest tez w stanie narazie mi pomoc, bo sama ma nowa rodzine, jeszcze dwie mlodsze siostry, mieszkanie do splacenia wraz z moim ojczymem. Wiec mowie ze to nie tak ze zadzwonie i juz wszystko zalatwione.

Wiem, ze musze juz przestac sie ludzic ze sie zmieni.

49

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

A jego rodzina? Zna sytuacje?

50

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

no ale finansowo może ci pomóc na to jedzenie wyslac oczywiście tak żeby on nie wiedział o tym absolutnie bo ci zabierze i nie będzie wogole pracowal a ty kupisz jedzenie wam i schowasz
skoro on wam nic nie kupuje

51

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Jego rodzina... To jego rodzina.. Ojciec juz dawno zawinal manatki, a matka jeszcze lepsza od synalka, w skrocie, leci na facetow z kasa i za ich pomoca sie ustawia, podczas gdy ja bylam z moim chlopakiem ona zdarzyla juz znalezc nowego partnera, wiecznie wykreca sie brakiem kasy, mimo ze ma wlasna restauracje.... Na nia mozna liczyc tak samo jak na niego, zreszta o niej to szloby ksiazke napisac...

W skrocie potrafila nawet naslac na nas, swojego nowego gacha, ktory mi grozil ze jak konrad sie nie zmieni to on wpadnie z kumplami, a ci nie patrza czy leja faceta czy laske... Inteligencja, nie grzeszy ten czlowiek i jest o 11 lat mlodszy od jego matki, ale ma wlasna firme to poleciala na niego... Szkoda slow.
A reszty rodziny nigdy nie widzialam na oczy.

52

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

No kiedys wysylala mi kase, teraz tez juz tego nie robi. To jest tak, ze mowi ze wysle, a pozniej tego nie robi bo nie chce sposorowac tego debila - tak to ujmuje. I robi to dla mojego dobra, niepomagajac mi. Trudno jej sie nie dziwic...

Ale tez za bardzo w moim zyciu nie uczestniczyla... Ostatnio policzylam ile lat mieszkalam ze swoja matka pod dachem. Wyszlo mi tylko 6 lat... W przeciagu calego mego zycia. Ona ulozyla sobie zycie na nowo z innym facetem, ma dwie corki, a moj ojciec tak samo tylko ze ma syna i pasierbice jakby. A ja zostalam jak taki kolek ktorego nikt do konca nie chce.

53

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Jest jakaś szansa żebyś się od niego wyrwała? Rodzina na poczatek? Bo z nim to  chyba już nie wyjdzie...

54

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

tak myślałam ze nie chce nikt wam pomoc bo on przepali albo przepije,
nie zazdroszczę sytuacji
myśl jeszcze kto może ci pomoc choc trochę z rodziny, przyjaciol,

55

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Szansa jest i moze, ale na dzien dzisiejszy mala, jesli juz to moze za miesiac...  Gubie sie juz w tym wszystkim. Po prostu jest mi zle, a nie mam odwagi czegos z tym zrobic, choc wiem ze ta sytuacja nie porwadzi do niczego dobrego. Bynajmniej dla mnie i dla dzieci.

Ciagle mysle.. Jak znalezc wyjscie idealne ktorego brak?

56

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

O kurcze...nie zazdroszczę, ale musze cos sprostować. ..nie jestes żadnym"kołkiem, którego nikt do końca nie chce"
Ja myślę, a wręcz jestem pewna, że Twoje dziecko
chcę Ciebie najbardziej na świecie:)
Co do matki Twojego partnera. ..znam ten typ:/ Mialam do czynienia z taka "agentką" żal pisać...żal patrzeć.

57

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Posluchaj..jest źle.Nie oszukujmy się.
Sam fakt, że uczysz się żyć z głodem, będąc w ciąży zakraja mi na ekstrymalne katowanie (przecież płód nie ma jak się poprawnie rozwijac) Skoro Ty jesteś niedozywiona...dziecko tym bardziej.
Chyba będziesz musiala skorzystać z pomocy panstwa.Nawet dom samotnej Matki...to dom.Dostaniesz również pomoc psychologa. A jej chyba tez b potrzebujesz

58

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Myslalam o tym, ale przedzej niz ja, miejsce w domu samotnej matki dostala alkoholiczka... serio... Nie ufam po tym mopsowi, patrzyli na mnie jak na patologie najwyzszej rangi. Nie wiem... Moze akurat trafilam na takie niemile babki, ale mam po tym uraz. Predzej boje sie ze dziecko mi zabiora niz pomoga...

59

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

dostajesz rodzinne chociaż? teraz dostaniesz becikowe, glowa go góry
niepoki mnie ze głodujesz straszne

60

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Musisz cos zacząć działać.
Wiem, że Twoj Ojciec ma rodzinę, ale Ty tez wciaż jesteś częścią jej.I tego nic nie zmieni
Spróbowałaś chociaz do
Niego zadzwonić? I powiedziec tak 100% prawdy? Nie 20% nie 50% prawdy...a 100? Nawet gdyby poszly Ci łzy...nie wstydź się. ..Nie wierzę, żeby Twojego Ojca nie ruszyło to, że jesteś głodna:(

61

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

alabasterkid faktycznie, jesteś w bardzo trudnej sytuacji. Piałaś, że mieszkanie należy do Twojego chłopaka, mam nadzieje, że on systematycznie robi opłaty, czyli masz w tej chwili dach nad głową.
Z tego, co piszesz wynika, że on zarabia przynajmniej 2 tyś zł, więc stać by go było, żeby Was utrzymać, jak widać nie ma na to ochoty, ale na dziecko płacić MUSI.
Masz dwa wyjścia, ubiegać się o alimenty z funduszu, ale jeśli mieszkasz z ojcem dziecka, to chyba Ci się nie należą. Nawet, jeśli udowodnisz, że on na dziecko nie łoży, to prawdopodobnie fundusz obciążyłby jego alimentami, a wtedy nie wiadomo, jaka byłaby jego reakcja, być może chciałby Was wyrzucić z domu.
Jakby nie było alimenty Ci się należą, więc w tej chwili może mu to uświadomisz, postaraj się z nim dogadać, żeby dawał Ci systematycznie jakąś kwotę na dziecko, to jego obowiązek od którego nie ucieknie. Nie wiem, czy dowiadywałaś się w kwestii alimentów z funduszu, jakie są warunki i możliwości.
Kolejna sprawa, to fundusze na Twoje utrzymanie.
Twój chłopak się nie poczuwa, więc zwróć się do swoich rodziców. Nie wiem, jakie masz z nimi układy, z którym z nich mieszkałaś po ich rozwodzie, ale nadal jesteś ich dzieckiem, ich córką w wyjątkowo trudnej, życiowej sytuacji.
To że mają nowe rodziny, nie zwalnia ich z obowiązku wspierania Cię. OK, jesteś dorosła, ale być może Twoje życie tak się potoczyło, bo oni zajęli się sobą i własnym szczęściem, a Ciebie nieco odsunęli na bok.
Nie wiem, czy tak było w istocie, ale to co piszesz, to bardzo smutne, często właśnie ludzie z niedoborem miłości w dzieciństwie, wikłają się w związki, które dają im pozorne poczucie szczęścia, stabilizacji, miłości.
Chyba właśnie wpadłaś w taką pułapkę.
Napisz więc do ojca i matki, powiedz, że nie masz za co żyć, jeść itd, nie daj się zbyć, wjedź im na ambicję, porusz ich sumienia, chyba takowe mają? Niech tymczasem dają Ci tyle, żebyś mogła przeżyć, nie się z sobą dogadają, w ostateczności uświadom im może, że w pewnym sensie przyczynili się do tego kim teraz jesteś i jak żyjesz.
Niech przysyłają Ci pieniądze na Twoje oddzielne konto, miałabyś na życie, ale tylko dla siebie i ewentualnie coś dla dziecka. Swojego chłopaka nie masz obowiązku żywić, niech sam o siebie zadba w tej kwestii.
Tymczasem mieszkasz u niego, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem wyręczając go w obowiązkach ojcowskich, więc w pewnym sensie, odpłacasz za ten dach nad głową, zresztą, na boga, jesteś z nim w ciąży, przypominaj mu gdyby zapomniał.
Spytaj go, czy może głodząc Cię, chce w taki sposób pozbyć się dziecka, które nosisz.
Pisałaś, że pochodzisz z Kalisza, że masz też dziadków, przecież wcześniej gdzieś mieszkałaś.
alabasterkid to jest nieprawdopodobne, żebyś mając rodziców, dziadków, rozpatrywała możliwość zamieszkania w schronisku dla samotnej matki.
Nie walcz o tego faceta, on nie dojrzał, został ojcem w wieku niespełna 20 lat, kolejne dziecko w drodze, a jego to wszystko przerosło, on, jak widać, chce się bawić, podrywać panienki, czuje się zapewne pokrzywdzony przez los.
Do tego po jego uczuciach też raczej śladu nie pozostało, skoro, godzi się na to, żeby jego ciężarna dziewczyna żyła powietrzem.
Pomieszkaj tam tak długo dopóki będziesz w stanie wytrzymać tę sytuację, nie walcz już o jego uczucia i poczucie obowiązku, może za parę lat facet dojrzeje, ale Ty chyba z tego nie skorzystasz.
Na dzień dzisiejszy, walcz o pieniądze na dziecko od niego, na swoje utrzymanie od rodziców, a na przyszłość, staraj się o wyjazd do matki, do Danii, tam raczej szybciej się urządzisz, niż w Polsce.

62

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Wiec... Sprawa ma sie nastepujaco... Trzymajcie mnie bo mnie ..uj zaraz strzeli.

Wczoraj rozmawialismy, stwierdzil ze sie poprawi bla bla bla, kocha mnie itd. Juz myslalam ze jestem w stanie go zrozumiec, bo obu nam jest ciezko, nasza sytuacja jest ciezka i probowalam go zrozumiec.

Ale dzisiaj wrocil z pracy i oznajmil mi... ZE OD POLTORA ROKU NASZ ZWIAZEK TO ILUZJA BO ON CHCIAL ZE MNA ZERWAC wczesniej. Wczesniej, w jego mniemaniu to poltora roku, czaicie? Nie miesiac, nie dwa tylko poltora roku...tyle czasu mu zajelo powiedzenie ze juz nic do mnie nie czuje i chce zerwac! A ten caly czas to bylo mydlenie oczu, szczegolnie mi.

'byl ze mna po byl, ale bal sie powiedziec by mnie nie zranic'... Serio?

A na tekst 'to po co to drugie dziecko' odpowiedzial 'nie wiem'...

Ale boi sie utraty syna i stwierdzil ze to mu pozwala mnie oklamywac.

Pokazal jakim jest klamca idealnym w 120%... Nie spodziewalam sie ze ktos moze byc AZ TAK wyrachowany...

Ja pier*le....

A glodna nadal siedze.

63 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-06-19 02:23:23)

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Ja pie**** co za dno z niego...
Brak słów.
No teraz gdy juz na "120%"wiesz na czym stoisz-rob coś, by ocalić siebie i dzieci.Cudu nie będzie!
W pierwszej kolejności tel do matki i ojca wykonaj.Jesteś ich dzieckiem, czy chcą tego czy nie.I skoro tutaj ludzi rusza, że glodujesz w ciąży, to bądź PEWNA ,że ich to ruszy BARDZIEJ!
Na co Ty czekasz? Szukaj ratunku-wlacz naturalny instynk przetrwania-ratuj się!
Ocknij się z tej"ILUZJI"

64

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Moja matka, wie o wszystkim, bo jestem z nia na bierzaco, co do wydarzen, jednak narazie milczy, wiec raczej nie pomoze narazie, a z ojcem jest tak, ze ostatnio nawet nie zlozyl mi zyczen na urodziny, bo bardziej angazowal sie w swoj zwiazek, a w moje urodziny byl pogrzeb matki jego nowej partnerki, zmarla na raka... Dodzwonic sie do niego nie mozna, wiec w tej sytuacji, jak wczesniej kazdy proponowal pomoc, to teraz nie ma nikogo...
Norma.

Moze musze wyladowac w szpitalu by zrozumieli jaka kiepska jest sytuacja.

65

Odp: Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

czyli na 100 % dupek (sama tak mowie już) ma kogos innego,
a teraz jest pewny jej
idz do tej pracy, najlepiej przed jego wyjściem z pracy żeby z nim wrócić do domu,

Posty [ 1 do 65 z 136 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dziwne zachowanie partnera, a zdrada :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024