Jak w tytule. Kiedy mieliście bądź chcecie mieć pierwsze dziecko ?
Ja urodziłam swoją pierwszą córkę 9 dni po moich 30 urodzinach ![]()
Ja mam 22 lata i Maleństwo w drodze, planowane. ![]()
4 2015-06-11 21:59:44 Ostatnio edytowany przez ola_15 (2015-06-11 22:08:49)
Gdyby to nie zależało od sytuacji życiowej, finansów itp to chciałabym zostać mama w najbliższym czasie, mając 20-21 lat, ponieważ bardzo "ciągnie mnie" do macierzyństwa.
No, ale nie ma tak słodko i najpierw trzeba skończyć studia, znaleźć pracę i zaoszczędzić trochę pieniędzy, żeby można było sobie pozwolić na dzidziusia. Dodatkowo mój chłopak jest w moim wieku, a że faceci dojrzewają jednak później to nie spieszy mu się jeszcze do zakładania rodziny w wieku 20 lat.
Sądzę, że pierwsze dziecko mogę urodzić mając koło 27 lat
Ja mam skonczone 20, narzeczony 21.
Za 6 tygodni będziemy rodzicami planowanej kruszynki. Dlaczego tak szybko?
Dużo przypadków w koło, gdzie rodzice mają np 50 lat, a dzieci po 10 ( przykładowo moja siostra ) i nie dostaje już od taty tyle zabaw szaleństwa itp, które ja dostawałam.
No i oboje pragneliśmy maleństwa, Kwestia finansowa to ostatnia rzecz, którą musimy się martwić
Ja planowałam że urodzę przed trzydziestką. I się udało, choć nie powiem, że nie bez problemów: poronienie, leczenie itd. Nie chce już do tego wracać. Córka urodziła sie dwa tygodnie przed moją trzydziestką :-) Chociaż teraz widze że to za późno i żałuję że nie urodziłam z pięć lat prędzej.
Ja nie planowałam ale zostanę mamą w wieku 21 lat i jestem z tego zadowolona bo chciałam być młodą mamą. Sama z własnej woli bym się nie zdecydowała bo miałabym tysiąc ale czy sobie poradzimy itp. itd.
Miałam 25lat rocznikowo ale blisko 26lat. Dziecko planowane. Drugie chciałabym po 30, bliżej 35rz ale zobaczymy czy finanse na to pozwolą.
Pierwsze dziecko urodziłam mając prawie 25 lat. Drugie chciałabym w okolicach 30.
Pierwsze urodziłam w wieku 28 lat, w tym roku. Nie wiem, czy uda mi się mieć kolejne ze względu na komplikacje przy porodzie.
Pierwsze dziecko urodziłam mając prawie 26 lat drugie che urodzić przed 30.
Ja niestety pierwsze straciłam miałam 26, teraz staramy się od 2 miesięcy, ciągle nic. Może to już za późno? Mam 29. Może trzeba było wcześniej się za to zabrać. A może trochę panikuję. Dziewczyny mówią, że 2 miesiące to krótko, i że przesadzam. Ale boję się.
A ja urodziłam mając 18 lat
hej po jakim czasie wystepuje 1 objawy ciazy tzn wrazliwosc na zapachy?
Synuś urodzony w 31 wiośnie mojego życia. Bliźniaczki w 33.
Męża poznałam w trzydzieste urodziny.
Tak o to tym sposobem w trzy lata trójka dzieci.
Pierwsze dziecko planowałm urodzić przed 30 wieć się udało, drugie może za 2 lata chce skupić się teraz na karierze i pracy
Ja chciałam dwójke , mniej więcej między 25-30.A że wtedy nie wyszło, więc do 35.
Ale tez nie wyszło, więc oswajam się z myślą, że już się nie uda.
Synuś urodzony w 31 wiośnie mojego życia. Bliźniaczki w 33.
Męża poznałam w trzydzieste urodziny.
Tak o to tym sposobem w trzy lata trójka dzieci.
Gratuluje! Wręcz niesamowite doczekac się takiej gromadki w trzy lata
U nas też pierwsze dziecko pojawi się po roku znajomości a dokładnie rok i 4 miesiące
Zauważyłam,że moje rówieśniczki 22 lata bardzo chętnie decydują się na pierwsze dziecko i kolejne ![]()
26 ![]()
Zauważyłam,że moje rówieśniczki 22 lata bardzo chętnie decydują się na pierwsze dziecko i kolejne
Bo wbrew tej całej nagonce na tym forum to młode mamy potrafia wychować dziecko i zrobić kariere. Mały procent zamyka sie w maluchem w domu i to o nich czytamy na forum.
Znam akurat starsze robiące "kariere"i wychowujące dzieci. Więc nie ma tu jedynej słusznej drogi.
Nie uzależniam macierzyństwa od wieku, tylko od dojrzałości, gotowości, w tym również finansowej, ale też od sytuacji rodzinnej.
Urodziłam syna mając 23 lata.
Swojego syna urodziłam równo dwa tygodnie po swoich 24 urodzinach.
Kurczę wcześnie trochę. Ja przed 25 tką nie wyobrazalabym sobie urodzić. Marna byłaby wtedy ze mnie matka jak sobie siebie przypomnę z tamtych lat. Bliżej 30bylo o niebo lepiej
.
Rossanko, wydaje mi się, że wszystko ma swoje dobre i złe strony. Kiedy zostałam matką, to byłam bardzo odpowiedzialna i samodzielna, ale równocześnie przyjmowałam to wszystko zupełnie naturalnie. Moim zdaniem to jest bardzo zdrowe podejście, bo nie trzęsłam się, nie panikowałam i nie przejmowałam czymś, co wcale tego nie wymagało. Przypuszczam, że dziś mogłabym już wpaść w sidła nadopiekuńczości, a to wcale nie jest dobre - ani dla matki, ani tym bardziej dla dziecka.
Pierwsze w wieku 23 lat
Drugie właśnie rośni w brzuchu i urodzi się po 28 urodzinach ![]()
Rossanko, wydaje mi się, że wszystko ma swoje dobre i złe strony. Kiedy zostałam matką, to byłam bardzo odpowiedzialna i samodzielna, ale równocześnie przyjmowałam to wszystko zupełnie naturalnie. Moim zdaniem to jest bardzo zdrowe podejście, bo nie trzęsłam się, nie panikowałam i nie przejmowałam czymś, co wcale tego nie wymagało. Przypuszczam, że dziś mogłabym już wpaść w sidła nadopiekuńczości, a to wcale nie jest dobre - ani dla matki, ani tym bardziej dla dziecka.
To ja odwrotnie. Kiedyś miałam mniej cierpliwości i więcej nerwów. Pewnie panikowalabym i była nadopiekuncza. Teraz jestem gotowa i bardziej wyważona. Tzn jakby co, bo nie zanosi się na dzieci ale kto tam co przyszlosc przyniesie. Może jestem już za starą, ale nie żałuję ze nie miałam dzieci po 20stce bo byłam wtedy taka niepozbierana życiowo, ze temu dziecku to tylko krzywdę bym zrobiła.
22
Rossanka, nie poddawaj się, kobiety w późniejszym wieku rodziły gromadki ![]()
30 2015-08-10 19:28:41 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-08-10 19:29:22)
22
Rossanka, nie poddawaj się, kobiety w późniejszym wieku rodziły gromadki
Nie nie poddalam się, tylko zakładam że możliwe jeszcze jest zostanie mamą jak i wariant drugi że oczywiście nie zdążę. Nie jestem szalona. 38 lat dla biologii to dużo.
No jest jak jest.
Trzymam kciuki ![]()
Trzymam kciuki
Hej dzięki. Ale kandydata już nie ma, a Nowy coś się nie chce pojawić w polu mojego widzenia; )
A ja nie wiem, czasami chciałabym już (bardzo nikłe przebłyski),a czasami wcale. Pewnie gdybym miała dobrą sytucję finansową zdecydowałabym się na dziecko, ale bardziej dlatego, że chciałabym wychować mądrego, dobrego człowieka. Z drugiej strony nie odczuwam w ogóle instynktu macierzyńskiego, nie ciągnie mnie do dzieci, ba ja nawet nie lubię dzieci, denerwują mnie.
Jestem opiekunką, mam dwie podopieczne w wieku 70+, i jedną w wieku 80+, które nie mają dzieci, wszystkie trzy twierdzą, ze nigdy, ale to nigdy nie chciały mieć dzieci, nie lubią dzieci, boją się ich i była to ich świadoma decyzja. Zatem straciłam nadzieję, na to, ze kiedys mi się odwidzi i będę chciała mieć dzieci
Pierwsze urodziłam w wieku 26 lat (rocznikowo 27). Wtedy byłam gotowa na dziecko. Gdybym była gotowa wcześniej na pewno bym się na nie zdecydowała, bo sytuację osobistą miałam dobrą i ułożoną.
Wiek nie jest wyznacznikiem macierzyństwa. Nie ma też jednej uniwersalnej ścieżki dla wszystkich.
3 dni po moich 25 urodzinach ![]()
25,5
drugiego nie planuję.
Ja chciałam przed 30 mieć dziecko i urodziłam mając 27. Mam nadzieję, że uda się jeszcze jedno za jakieś pół roczku
Chcę mieć dwójkę:)
A ja nie wiem, czasami chciałabym już (bardzo nikłe przebłyski),a czasami wcale. Pewnie gdybym miała dobrą sytucję finansową zdecydowałabym się na dziecko, ale bardziej dlatego, że chciałabym wychować mądrego, dobrego człowieka. Z drugiej strony nie odczuwam w ogóle instynktu macierzyńskiego, nie ciągnie mnie do dzieci, ba ja nawet nie lubię dzieci, denerwują mnie.
Jestem opiekunką, mam dwie podopieczne w wieku 70+, i jedną w wieku 80+, które nie mają dzieci, wszystkie trzy twierdzą, ze nigdy, ale to nigdy nie chciały mieć dzieci, nie lubią dzieci, boją się ich i była to ich świadoma decyzja. Zatem straciłam nadzieję, na to, ze kiedys mi się odwidzi i będę chciała mieć dzieci
Oczywiście szanuję Twoje zdanie, ale chcę napisać jedną rzecz... Nawet jeśli nie ma instynktu,dzieci denerwują itd... Jak będziesz miała swoje spojrzysz na to zupełnie inaczej! Instynkt przyjdzie sam, kupki i ulewanie nie będą robiły na Tobie wrażenia a patrząc na swoje dziecko pomyślisz, że nigdy, nic piękniejszego nie mogło Ci się przytrafić. Miłość do własnego dziecka jest tak wielka, jak do nikogo innego na świecie, jesteś w stanie za tego brzdąca życie oddać. A kiedy zaczyna rosnąć, przytulać się do Ciebie, zaczynasz widzieć, że jesteś dla niego najważniejszą osobą na świecie i to do Ciebie jest najbardziej przywiązany. Decyzja należy do Ciebie, ale moim zdaniem, nigdy nie doznać tego uczucia to wielka strata w życiu. Strata nie do opisania ![]()
Pozdrawiam i życzę, byś zmieniła zdanie ![]()
Taki krótki temat? No dziewczyny, chwalcie się! ![]()
Urodzę swoje pierwsze dziecko (mam nadzieję, że ciąża rozwinie się szczęśliwie) 40 wiosny mojego życia
taaak .... bo tak wyszło. Bo najpierw szkoła, potem brak "odpowiedniego faceta", bo potem z facetem z którym byłam w ciążę nie mogłam zajść, co tłumaczyłam wysokim poziomem prolaktyny, który może utrudniać zajście.... Z "nowym facetem" zaszłam w ciążę momentalnie, nie planowaliśmy tego, oboje się cieszymy. Oczywiście jest pewien lęk, że ze względu na wiek mogą pojawić się komplikacje, no ale jak już ciąża jest, to trochę za późno na refleksję "czy" raczej trzeba myśleć "jak najlepiej"....
pozdrawiam wszystkie aktualne i przyszłe mamy
Ja urodzę dwa miesiące przed 29 urodzinami
I mam nadzieję na tym nie poprzestać ![]()
To ja odwrotnie. Kiedyś miałam mniej cierpliwości i więcej nerwów. Pewnie panikowalabym i była nadopiekuncza. Teraz jestem gotowa i bardziej wyważona. Tzn jakby co, bo nie zanosi się na dzieci ale kto tam co przyszlosc przyniesie. Może jestem już za starą, ale nie żałuję ze nie miałam dzieci po 20stce bo byłam wtedy taka niepozbierana życiowo, ze temu dziecku to tylko krzywdę bym zrobiła.
Oj tam zaraz za stara... Ja mam skończone 35 i za 5 miesięcy urodzę swoje pierwsze dzieciątko... I powiem szczerze że nie żałuję że dopiero teraz.Taka była moja decyzja. Ciążę znoszę lepiej niż niejedna 20-latka... A na badaniach prenatalnych lekarz podsumował że wszystko idzie tak wzorowo iż mogę się czuć jak 15-latka
Zatem rossanka głowa do góry i do dzieła ![]()
rossanka napisał/a:To ja odwrotnie. Kiedyś miałam mniej cierpliwości i więcej nerwów. Pewnie panikowalabym i była nadopiekuncza. Teraz jestem gotowa i bardziej wyważona. Tzn jakby co, bo nie zanosi się na dzieci ale kto tam co przyszlosc przyniesie. Może jestem już za starą, ale nie żałuję ze nie miałam dzieci po 20stce bo byłam wtedy taka niepozbierana życiowo, ze temu dziecku to tylko krzywdę bym zrobiła.
Oj tam zaraz za stara... Ja mam skończone 35 i za 5 miesięcy urodzę swoje pierwsze dzieciątko... I powiem szczerze że nie żałuję że dopiero teraz.Taka była moja decyzja. Ciążę znoszę lepiej niż niejedna 20-latka... A na badaniach prenatalnych lekarz podsumował że wszystko idzie tak wzorowo iż mogę się czuć jak 15-latka
![]()
Zatem rossanka głowa do góry i do dzieła
Obecnie nic z tego bo nie ma za bardzo z kim. ![]()
Zawsze chciałam zostać młodą matką.
Moja mama miała 19 lat, gdy ja się urodziłam.
Ale co do mnie:
Chciałam zajść w ciążę mając lat 18. Nie wyszło z poprzednim partnerem, za młody był i mówił, że za parę lat. Okay, rozumiem.
Ale ja już wtedy czułam dość silny instynkt macieżyński.
Obecnie od maja mam 21 lat, a od lipca/sierpnia 2014 z obecnym partnerem (narzeczonym) nie zabezpieczamy się i od paru miesięcy poważniej staramy o szkraba. Niestety mam PCOS, narzeczony - teratozoospermię.
Tak więc mimo chęci posiadania dzieci już teraz, muszę cierpliwie czekać.
Insensibilis żabko, trzymam kciuki ![]()
Seksijcie się ile sił w ciałach! ![]()
https://www.facebook.com/MamaCare-89805 … 88/?ref=hl zapraszam na moją stronę ![]()
Ja mam 20 lat i obecnie staramy się o dziecko (pierwsze) bez skutku już od dłuższego czasu