uciekłam od "psychofaga" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » uciekłam od "psychofaga"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: uciekłam od "psychofaga"

Cześć!

czytam różne relacje kobiet, które były w toksycznym związku, a które zadają pytania jak sobie z natrętem po rozstaniu poradzić.

Moja sytuacja po rozstaniu z psychofagiem jest trochę inna, niż te o których czytam i chciałabym dowiedzieć się jakie są Wasze doświadczenia w zgłaszaniu takich spraw na Policję.

Po ok 5 latach odeszłam od człowieka z którym wplątałam się z relację bez przyszłości. Było ciężko. Już rok temu próbowałam to zrobić, ale udało mu się mnie przekonać. dałam się nabrać i wróciłam.

Nie mieszkaliśmy razem więc po rozstaniu nie łączy nas nic, żadne dzieci, zobowiązania finansowe itd.

On zajmuje dobre stanowisko, obiektywnie rzecz biorąc nie może sobie pozwolić na skandal.

Odeszłam definitywnie parę miesięcy temu i od tego czasu wysyła mi listy do pracy i domu o treści niechcianej przeze mnie admiracji, wysyła drobne prezenty, kwiaty. Ja to co mogę nie przyjmuje, nie daję żadnej kompletnie odpowiedzi.

Wydzwania, esemesuje mimo że blokuje numery, przychodził pod drzwi.

Żadnych gróźb, oprócz jednej, sugerującej, nie wypowiedzianej wprost. Jeden meisiąc był prawie spokój i myślałam, że już się przerzucił na tę drugą, którą od zawsze sądzę, że miał.

Powiedziałam mu że to co robi to jest stalking, ale zignorował to.

Jakie są Wasze doświadczenia? Zgłaszać to? Rozmawiałam z prawnikiem, powiedział, że to co robi to ewidentnie stalking, dużo na ten temat czytałam itd. więc na ten temat mam już jakieś informacje.

Ale chodzi mi o praktyczne porady i informacje jak TAKIE przypadki stalkingu są przez Policję traktowane?

Nie po to z nim zerwałam, żeby teraz chodzić na Policję i się z nim kontaktować. Chcę to zakończyć ale nie wiem do którego momentu mam to tolerować?

Czy myślicie że od 1 sierpnia coś się w tym temacie zmieni?

Będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi

pozdrawiam!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: uciekłam od "psychofaga"

Napisz jak dlugo to trwa...?? Jesli on jest uparty Ty musisz byc duzo bardziej wytrwała... Mysle ze nie powinnas go prowokowac, byc moze zmienic nr telefonu, dawac jasne sygnaly, kontaktu unikac. Przed wejsciem w nowy zwiazek rowniez bym poczekała bo przeszlosc zatruje go w oka mgnieniu. Niewiele jestem w stanie Ci podpowiedziec.. Nie wiem jak policja do tego podejdzie, na pewno nie bedzie to mile ani dla niego ani dla Ciebie, dzialaj ostroznie zeby nie zrobic z tego faceta swojego wroga bo wtedy moze jeszcze bardziej utrudnic Ci zycie

3

Odp: uciekłam od "psychofaga"

To trwa od paru miesięcy. Ja nie daję mu żadnych nadziei, nie odpowiadam na żadne formy jego zaczepek.
W żaden sposób go nie prowokuje, jedyne to bronię siebie (raz wezwałam Policję bo nie chciał odejść spod domu).
Zakomunikowałam mu wprost i zdecydowanie że nic z tego, że to koniec. Nie kontaktuję się z nim-zero odzewu z mojej strony.

W chwili obecnej pisze do mnie jedynie listy. Nie ma w nich gróźb, co czyni moją sytuację inną niż te o których tu czytałam.

Dlatego nie wiem jak Policja na to zareaguje i chciałam dowiedzieć się jakie są Wasze doświadczenia.
Mieszkam w dużym mieście, ale nie wiem czy to zmienia postać rzeczy, jeśli chodzi o kontakty w tymi organami.

Plus czy z Waszego doświadczenia takie sprawy są umarzane (jak nie ma groźby to czy stwierdzają małą szkodliwość??) czy mają swój ciąg dalszy w sądzie?

Najgorsze jest to że ja chcę, żeby się w końcu ode mnie odczepił! a nie teraz ciągać się z nim po policjach, sądach itd. Tłumaczyć się, udowadniać że to przecież on mnie skrzywdził. Dodam że - tak jak większość tego typu ludzi- potrafi pięknie kłamać (mimo że zbieram dowody) mydlić oczy, robić z siebie niewiniątko, itd.

Wspominasz, że mam nie prowokować- co masz na myśli? Najgorsze jest to, że to ja padłam jego ofiarą a jeszcze mam się z nim obchodzić jak z jajkiem?

4 Ostatnio edytowany przez endriu1500 (2015-06-12 11:54:34)

Odp: uciekłam od "psychofaga"

Witaj,

Wydaje mi się, że takiego człowieka, tak jak każdego innego można nauczyć (oduczyć) nagabywania, wystarczy jasne i spójne informacje które trzeba mu przedstawić i konsekwencja.
np.
Kiedy zadzwoni - odbierz i powiedz, że nie chcesz z nim rozmawiać, odłóż słuchawkę.
Kiedy zadzwoni ponownie - odbierz i powiedz, że następnym razem nie odbierzesz i odłóż słuchawkę.
Kiedy znów zadzwoni - nie odbieraj.
Jeśli będzie dalej dzwonił (godzinę, dwie, uporczywie) - odbierz i ostrzeż go że jeśli nie przestanie zgłosisz to na policję i odłóż słuchawkę.
Jak będzie dalej dzwonił - zgłoś na policje
Nie ważne czy coś zrobią i kiedy, ty będziesz miała czyste sumienie, a on jasną informację, że sobie tego nie życzysz.
Podobnie z sms-ami, listami czy prezentami - informacja jaką mu przekazujesz musi być jasna i nie należy się w dawać w dyskusje, prosta informacja i koniec.
Jeśli przyśle prezent zadzwoń do niego i powiedz, że sobie tego nie życzysz i poinformuj go, że prezent wyrzuciłaś, a następny również wyląduje w koszu. Jak przyjdzie list wyrzuć go albo odpisz, że został potargany i każdy kolejny list również będzie potargany i wyrzucony.
Trzeba go pozbawić złudzenia że coś może zdziałać - spokojnie i konsekwentnie.
A jak poczujesz, że przegina - nie bój sie zgłaszać tego na policję ale dobrze jest go ostrzec o tym i nie daj się nabrać na jego słowa, że już przestanie. Jak już mówisz, że zgłosisz - zgłoś to koniecznie. Nie daj mu szansy na to złudzenie, że może Cię do czegoś przekonać lub przekonać byś czegoś nie zrobiła.

I nie obchodź się z nim jak z jakiem, walczysz o swoje dobre samopoczucie, o spokój, pokaż, że jesteś silna i konsekwentna to ważne o ile nie najważniejsze.

5 Ostatnio edytowany przez oliwka123 (2015-06-12 13:48:08)

Odp: uciekłam od "psychofaga"

Dziękuję Ci za odpowiedź.

To co mam robić w stosunku do niego wiem. Nie wyrzucę listów, bo będą służyć jako dowód. Miał już wprost powiedziane, napisane, że to koniec. Jak dzwoni to odkładam słuchawkę i blokuję numer więc z tym raczej nie ma problemu.
Nie dam się przekonać i to jest już poza dyskusją.


Głównie zastanawiam się jak Policja zareaguje na takie zgłoszenie. Zaznaczam, że on mi nie grozi. Wiem też, że nie musi i że to jest stalking mimo wszystko. Ale teoria swoje a praktyka swoje.

Czy ktoś miał podobne doświadczenia ze zgłaszaniem podobnej sprawy jak moja? Tu nie ma krzywdy fizycznej, gróźb itd.. raczej molestowanie psychiczne w formie wyznań miłości itd.. A słyszałam, że Policja na to inaczej patrzy..

A tak w ogóle, to po tym ile pomocy otrzymałam od ludzi, zwłaszcza od kobiet wiem jak ważna i istotna jest nasza solidarność i walka o to, żebyśmy były równo i z szacunkiem traktowane, jak ważne jest wsparcie i zrozumienie wśród nas-wspaniałych kobiet!

6

Odp: uciekłam od "psychofaga"

Chce zrobic podobnie z moim chlopem (opisalam cala sprawe w odzielnym watku)

Czemu masz nadzieje ze sie zmieni id 1 sieprnia?

7

Odp: uciekłam od "psychofaga"

Od 1 sierpnia wchodzi w życie podpisana przez prezydenta Komorowskiego dyrektywa unijna o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet.
Takie sprawy jak przemoc też psychiczna mają być wszczynane bez zwłoki, nie ma być konfrontacji stron. To tak m.in. całość można przeczytać w internecie.


A co do Twojej sytuacji- naprawdę Ci współczuję. Ja na szczęście nie mieszkałam z moim eks, jestem niezależna finansowo itd., nie mam dzieci, żadnych "zbiorów wspólnych".

Z perspektywy czasu żałuję, że tak długo to uwalnianie się od niego trwało. Ale uwierz mi nadejdzie taki dzień, że postanowisz że to koniec i uwierz mi znajdziesz, wykopiesz spod ziemi pomoc, motywację, będziesz miała siłę. Zero wymówek. Nie mówię że będzie łatwo, ale uwierz mi nie bój się prosić ludzi o pomoc, rzadko spotkasz się z odmową. Ja trafiłam na "tydzień pomocy ofiarom przestępstwa" i to był pierwszy krok w fachowej pomocy i doradztwie.
Wiem co to znaczy być zmanipulowaną, zrównaną z ziemią, obrażaną, wyśmiewaną, ignorowaną itd.. Inteligencja, wykształcenie nie mają tu żadnego znaczenia. Najśmieszniejszy jest ten schemat który się u tych mężczyzn-przemococowców powtarza.

Jak mogę Ci coś doradzić dla mnie "pierwszą pomocą" był blog "moje dwie głowy". Polecam gorąco! Później kupiłam książkę.
Na stronie podana jest również literatura, także pomocna. Nie ukrywam że ważne są rozmowy z bliskimi, ale pomoc znajdziesz zewsząd. Naprawdę!

Trzymam za Ciebie kciuki naprawdę mocno!!!!

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » uciekłam od "psychofaga"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024