Tak jak w temacie, jak myślicie czy wybierając naszych partnerów kierujemy się podświadomie (a może świadomie) tym jacy są nasi rodzice? Czy kobieta szuka partnera podobnego do jej ojca? A może nie chce takiego partnera ale podświadomie takiego przyciąga? Jak myślice jak to działa? Czy Wasi partnerzy są podobni do Waszych ojców?
1 2015-06-09 18:59:32 Ostatnio edytowany przez leukonoe (2015-06-09 19:34:09)
Nasze relacje z płcią przeciwną są determinowane naszymi doświadczeniami z dzieciństwa, szukamy takich relacji, które będą miały za zadanie zaspokoić potrzeby, których rodzice nie zaspokoili i wchodzimy w schematy dobrze nam znane z dzieciństwa. To zachowanie nieświadome, nie mamy na to wpływu, ale warto mieć świadomość tego, że tak to działa i zatrzymać się w momencie kiedy np. ciągnie nas do osoby, która na pierwszy rzut oka kompletnie nie pasuje do naszych wyobrażeń. Bo tzn. że coś jest na rzeczy.
Mieć partnera jak mój ojciec to jeden z moich największych koszmarów, tak więc nie, a przynajmniej nie wszyscy.
4 2015-06-10 15:51:40 Ostatnio edytowany przez Averyl (2015-06-10 15:52:33)
Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że w psychologi odchodzi się już od koncepcji tak silnego wpływu zdarzeń z dzieciństwa, relacji z rodzicami na dorosłe życie.
Prawda pewnie leży pośrodku - jeżeli kobieta miała dobry kontakt z ojcem, ten ją traktował jak damę, to pewnie od swojego faceta będzie oczekiwać czegoś podobnego, ale nie dlatego że mąż ma być jak tatuś, tylko dlatego, że dobra relacja z ojcem jest punktem odniesienia do relacji z innymi ludźmi. Dlaczego taka dziewczyna miałaby tolerować chamskie zachowanie swojego chłopaka, z drugiej strony - czasem zauroczenie sprawia, że jednak pozwala na to.
Osoba ze złymi doświadczeniami w relacji rodzinnej - np. ojciec alkoholik, będzie prawdopodobnie unikać takich osób, ale praktyka pokazuje, że często powiela schemat fundując sobie i często dzieciom koszmar, jaki przeżywała w swoim dzieciństwie.
Gdzie w tym logika, jakieś prawidło postępowania? Chyba nie ma , myślę, że jest to indywidualna sprawa, zależy od wielu czynników, od tego jak silna psychicznie jest dana osoba.
Jeszcze jest jedna sprawa - człowiek przez całe życie się zmienia. Jeżeli pamiętasz z dzieciństwa ojca - jako radosnego, energicznego, towarzyskiego człowieka, a na starość stał się schorowanym, marudzącym samotnikiem, tzn. że postawę, którego ojca miałoby się poszukiwać w partnerze?
5 2015-06-10 16:22:36 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-10 16:23:39)
Tak na mój zdrowy chłopski rozum, podchodzę do tego sceptycznie. Dla mnie to jest trochę jak ze znakami zodiaku - w dosłownie każdym partnerze możemy znaleźć coś z naszego ojca i tym samym podciągnąć go pod teorię, że wybrałyśmy partnera podobnego do rodzica. Wystarczy tylko odpowiednio długo o tym pomyśleć i odpowiednio głęboko poszukać. Wiadomo, że jeśli kobieta miała fajne relacje z ojcem, to w jakiś sposób jest on dla niej tym pierwszym wzorem mężczyzny. A jeśli ojciec był antyprzykładem, to wówczas będzie szukać kogoś skrajnie innego. Ludzie są bardzo złożonymi tworami i dlatego uważam, że zawsze da się dopasować do ojca choć jedną cechę naszego partnera (oczywiście jeśli się odpowiednio dobrze poszuka). Teraz tak sobie myślę o znanych mi mężczyznach i gdybym chciała, to w każdym z nich mogłabym "zobaczyć" mojego ojca.