rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

rozstałam się z nim...

ja 28 lat on 33 uwielbialismy spedzac razem czas wiele fajnych sportowych pasji,mieszkalismy razem
w koncu dostawalam od kogos tak wiele czulosci ktorej tak bardzo potrzebowalam...
klocilismy sie lczas o jego rodzine o to ze jest na kazde zawolanie swojej mamy i brata
a oni go ,klocilismy sie o to ze wg niego dluzo pracuje...jednak moj zawod wymaga tego zeby w domu na ierzaco uzupelniac dokumentacje...
po 2 razie gdy schlal sie do nieprzytomnosci i narobil pod siebie powiedzialam mu ze tego nie zaakceptuje i ze to jego ostatni raz...
zadzwonilam do jego mamy porozmawiac z nia o tym a ona powiedziala mi ze to moja wina(?) a on caly czas bezsensownie sie tlumaczyl albo mowil ze przesadzam
gdy ten numer mial miejsce po raz 3 kazalam mu sie spakowac i wyniesc...
dzis znowu chodze po scianach tesknie cholernie za takim poczuciem bliskosci,czulosci ciepla,dotyku
mam wrazenie ze znowu zamiast awansowac to ja sie zdegradowalam
ze bylo tak blisko do slubu malzenstwa...a teraz znowu pozostaje mi chdozic na randki
zmuszam sie do nich ale przeraza mnie ten proces na nowo poznawania kogos i poczucie ze z tym kims znow mi moze nie wyjsc

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci
mirinda12 napisał/a:

rozstałam się z nim...

ja 28 lat on 33 uwielbialismy spedzac razem czas wiele fajnych sportowych pasji,mieszkalismy razem
w koncu dostawalam od kogos tak wiele czulosci ktorej tak bardzo potrzebowalam...
klocilismy sie lczas o jego rodzine o to ze jest na kazde zawolanie swojej mamy i brata
a oni go ,klocilismy sie o to ze wg niego dluzo pracuje...jednak moj zawod wymaga tego zeby w domu na ierzaco uzupelniac dokumentacje...
po 2 razie gdy schlal sie do nieprzytomnosci i narobil pod siebie powiedzialam mu ze tego nie zaakceptuje i ze to jego ostatni raz...
zadzwonilam do jego mamy porozmawiac z nia o tym a ona powiedziala mi ze to moja wina(?) a on caly czas bezsensownie sie tlumaczyl albo mowil ze przesadzam
gdy ten numer mial miejsce po raz 3 kazalam mu sie spakowac i wyniesc...
dzis znowu chodze po scianach tesknie cholernie za takim poczuciem bliskosci,czulosci ciepla,dotyku
mam wrazenie ze znowu zamiast awansowac to ja sie zdegradowalam
ze bylo tak blisko do slubu malzenstwa...a teraz znowu pozostaje mi chdozic na randki
zmuszam sie do nich ale przeraza mnie ten proces na nowo poznawania kogos i poczucie ze z tym kims znow mi moze nie wyjsc

Załóżmy, ze tego rozstania nie było. Po dwunastym razie, kiedy schlał się do nieprzytomności i narobił pod siebie pewnie miałabyś do niego więcej obrzydzenia niż do pierwszego lepszego menela śpiącego, zasikanego i obs**nego na przystankowej ławce...
Bieganie do mamusi i brata na każde zawołanie nie jest przejawem dorosłości, tylko nieodciętej pępowiny. Jest tu kilka wątków z taka przypadłością w tle...

3

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

A co mamy Ci poradzić? Byś sobie miśka kupiła do przytulania?

Jeśli zerwałaś z kimś, to normalne, że żeby kogoś nowego fantastycznego poznać/ znaleźć, to trzeba czasu.

4

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

mirinda12
Kilka razy cztralam Twojego posta, bo mylalam, ze cos zle zrozumialam.Nie uklada Ci sie z partnerem,zerwalas.OK.A teraz zalujez, bo brakuje Ci czulosci.A od niego mialas czulosc pomiedzy telefonem od mamusi a schlaniem sie do nieprzytomnoci.I tego Ci brakuje ?
I jeszcze przed Toba proces poznawania innego partnera ? To tak jakbys na sile, z wyrachowaniem poddawala sie jakiemus procesowi.Zalozenie - poznanie kogos.Warunki - ma nie pic, nie bic i nie bc uzalezniony od mamy.W przyszloci - mozliwosc zalozenia rodziny.A uczucia ? Te motyle ? Ehhh...

5

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Nie przejmuj sie ja tez sie rozstałam 10 dni temu cholerne 10 dni i dalj to przeżywam. Mam 33 lata myślami ze życie ułożone a tu trzeba zaczynać od nowa spełniona zawodowo podobno ładna a nie moge ogarnąć życia prywatnego wybieram nie tych co trzeba. Widocznie tak miało byc. A skąd jestes?

6

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

mirinda12 nie jestem wróżką, szklanej kuli nie mam. Ale wiem jak to jest kiedy syn nie odciął pępowiny i z matką konsultuje każdą pierdołę, kiedy nie potrafi samodzielnie rozwiązać problemu.  Wiem też jak to jest, kiedy nadużywa się alkoholu. Jak on wpływa nie tylko na tego, który naużywa, ale i na jego otoczenie. Chcesz takiego życia? Dla siebie, a może i dla dzieci, które pewnie by się pojawiły? Chcesz, żeby wychowywały się w takiej rodzinie? Patrzyły na to? A może kiedyś przejęły pałeczkę w sprzątaniu spod ojca kiedy ty już będziesz miała dość?
Z tego co piszesz, twój facet ma dwa poważne problemy i nie łódź się, że one znikną bo kochasz. Jaka jest odpowiedź na pytanie "czy chcę tak żyć?" Ta pierwsza myśl, która się pojawia gdy to pytanie zadajesz?

7

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Anjiai dokladnie prace mam wygladem nie strasze ide do przodu przez zycie a w zyciu uczuciowym znow czuje ze sie cofam

Ania34 widzisz...gdy sie uchlal za 2 razem do nieprzytomnosci i robil pod siebie to mowil ze juz tak nigdy wiecej nie zrobi....jego mama oowiedziala mi ze to moja wina bo trzeba bylo go pilnowac...a on udawal ze wszystko ok....
Gdy znow to zrobil kazalam mu sie wyprowadzic...a on od razu z dnia na dxien zaczal szukac pomocy....i to wlasnie mnie cholernie zabolalo...ze mi mozna bylo wciskac banialuki a jak sie jego mama za niego wziela bo musial do niej wrocic to od razu sie za siebie wzial...

8

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Cholernie mi ciezko wspominam caly czas nasze wspolne pasje tak milo zawsze spedzalismy czas razem....dawal mi tyle ciepla i czulosci
A teraz czuje taka pustke...ide czasem na randke ale Ci faceci wydaja mi sie tacy niedostepni i jakby zimni a mi tak cholernie brak tej czulosci i ciepla

9

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Sama czułością życia nie przeżyjesz, kiedyś pękniesz mi sie wydaje ze jednak dobrze sie stało to bardzo poważny nałóg mialam cos takiego w dalekiej rodzinie i nikomu nie zycze sluchajc z opowieści. Pamiętaj troche stresu cos nie tak idzie w życiu i wracasz do nałogu szybciutko.

10

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Tak masz calkowita racje...ale to tak cholernie boli kiedy slysze ze kolejna znajoma sie chajta albo bedzie miala dzidzie a mi nie wyszlo;((a byly takie piekne plany....

11

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Jak facet jest porządny to go odtrącacie. Jak zrobi głupotę i żałuje podobnie. Jak traficie na typowego drania to płaczecie i żałujecie.

12

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Grunt to trzeba umieć dobrze wybrać no i potrzebne jest ciut szczęścia. Ja tez go nie mam co nie oznacza ze sie poddaje tez mialam plany tez chciałam dzidzi nawet imię było wybrane i co... Skończyło sie wiec widocznie cos lepszego mnie czeka. Nie mozna o tym myślec ponieważ jednego dnia myślisz tak i sie obwiniasz drugiego stajesz na nogi i myślisz super ze sie skończyło. Nie mysl o tym. Zapytam jeszcze raz skąd pochodzisz ja z Wawy

13

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Nie sugeruj się koleżankami. Dziś kogoś mają jutro mogą nie mieć. Takie jest życie- przewrotne. Ty też swoje ułożysz tylko nieco później widać nie czas był teraz na zakładanie rodziny i przede wszystkim nie z tym mężczyzną. Uwierz mi lepiej być samemu niż żyć w nieszczęśliwym związku. Ja przez mojego byłego wypłakałam hektolitry łez i odżyłam dopiero parę dobrych miesięcy po zerwaniu. Szczerze- nic nie jest warte tego świętego spokoju, który mam teraz. Nie zauważyłaś, że nie musisz się nagle martwić, gdzie jest, z kim jest, ile wypije, w jakim wróci stanie itd? Tacy ludzie się nie zmieniają, ranił by Cię dalej tylko coraz dalej by się to posuwało- uwierz mi wiem co mówię... A życie z alkoholikiem to piekło. Nie tylko dla żony, ale dla całej rodziny...A co do zmiany też bym się nie łudziła jest chwilowa.

14

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Najgorsze jest to ze mielismy wiele wspolnych pasji swietnie sie nam razem spedzalo czas

15

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

mam wrażenie, że jednak bardziej boli cię się poczucie samotności, staropanieństwa i tego, że może już na nikogo nie trafisz, niż samą konkretną utratą tej właśnie osoby...
czyli tzw lepszy rydz niż nic

16

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

tak po prostu boli mnie uczucie samotności i myśl o ponownym poznawaniu kogos i kolejnych randkach i rozczarowaniach:(

17

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci
mirinda12 napisał/a:

tak po prostu boli mnie uczucie samotności i myśl o ponownym poznawaniu kogos i kolejnych randkach i rozczarowaniach:(

Droga Kolezanko. Ja ostatnio sama podjelam decyzje o odejsciu od partnera,z ktorym nie ukladalo mi sie za dobrze. Zrozumialam ze to nie bylo to,ze facet za ktorego mialam wyjsc we wrzesniu to nie byl ten.
Samotnosc w tym czasie jest najtrudniejsza, ale mozna z nia zyc. To ze nie masz faceta, nie oznacza ze na sile juz i teraz musisz sobie kogos znalezc. Skup sie na sobie!! Ja postanowilam zmienic swoje zycie-wrocilam do mamy i tutaj szukam pracy. Zaczelam myslec o sobie i dla mnie celem teraz jest bycie szczesliwa sama ze soba smile nie szukam milosci i partnera bo nie w glowie mi to. Musze wpierw wrocic do rownowagi po calym odejsciu a w tym na pewno nie pomoga mi nowe zwiazki.

Poznawianie nowych osob nie jest niczym zlym-wrecz przeciwnie!! Ja w trakcie okresu narzeczenstwa bylam samotna i poznalam w tym czasie wspanialych ludzi!! Do dzis mam z nimi swietny kontakt i dochodze dk wniosku ze chce poznac dodatkowe nowe osoby.

Z czasem przyjdzie czas na randki itp ale to bedzie moment w ktorym bede sie dobrze czula sama ze soba i poznanie plci przeciwnej nie bedzie juz tak dziwne-jak teraz gdy o tym mysle.

Daj sobie czasu, nic na sile i na przymus. Skup sie na sobie a zobaczysz bedzie lepiej wink

18

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci
mirinda12 napisał/a:

a jak sie jego mama za niego wziela bo musial do niej wrocic to od razu sie za siebie wzial...

A jesli kolezanko wzial sie za siebie poniewaz realnie zobaczyl ze Ciebie stracil / traci?

I wlasnie walczy ze sobą dla siebie samego oraz Ciebie?

19

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

No i wlasnie kiedy ja mu juz wczesniej mowilam ze cos jest nie tak i moze razem poszukamy dla niego pomocy to nie chcial mi wogole przyznac racji ze ma problemy z alkoholem.Natomiast gdy po kolejnym incydencie go wyrzucilam to od razu sie wzial za siebie...pewnie za namowa swojej mamy...wiedzial ze jak tam bedzie robil u niej w domu takie chocki klocki to juz wogole nie bedzie mial gdzie mieszzkac....szkoda tylko ze moje prosby nic dla niego nie znaczyly...

20

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Aniaji dopiero teraz zobaczylam Twoje pytanie jestem z Trojmiasta

21

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Mirinda12 - ile Ty masz lat ? Ludzie Tobie radzą, a Ty ciągle swoje - ;;"'samotność, poznawanie nowych..." itd. prosisz o rady - to słuchaj. Oczywiste, że z dnia na dzień jest trudno przechodzić  emocje związane z rostaniem z bliską osobą, ale życie oprócz przytulania ,to realia dnia codziennego. Powiem tak - POSŁUCHAJ .. kilka lat temu byłam w baaaarrdzo podobnej sytuacji, ale nie chciałam byc sama ( dziś - o zgrozo! jaki to głupi argument) i wiele wybaczałam. Czym to się skończyło- zaręczyny, ślub, dziecko  no i najważniejsze niestety ROZWÓD, dlaczego??/ domyśl się - nie dało się żyć. Jeszcze jedno.... gdy rozmawiałam wtedy z córką , że w związku z tym co robi tatuś, musimy się rozejść - wiesz co córka odpowiedziała..??/ " mamuś, a będzie to szybko..?" - bez komentarza

22

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

No tak tylko ze to tak cholernie boli

23

Odp: rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

ojj - pewnie, że boli i jeszcze jakiś czas poboli, ale wizja przyszłości z kims takim ( a pamiętaj schematy zachowań takich ludzi sa takie same), więc niech lepiej teraz poboli, niż za jakiś czas pukniesz się w głowę i powiesz sobie " jaka ja byłam naiwna, na co liczyłam , po co straciłam tyle lat ???????? Więc nie nakręcaj sie , tylko logicznie pomyśl, po co marnować lata pozwalając się upokarzać , jak i tak to się źle skończy

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstałam sie:( tak bardzo brakuje mi czulosci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024