Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Zacznę od tego, że pochodzę z rodziny, gdzie wielkiej miłości nigdy nie było. Tata dbał o rodzinę, ale wystarczy powiedzieć, że mam dwójkę przyrodniego rodzeństwa w mniej więcej moim wieku. Po maturze, na przekór rodzicom od których chciałam się uniezależnić, zamiast pójść na studia, wyjechałam do Anglii. Szybko poznałam chłopaka (nazwijmy go S.), 10 lat starszego, który prowadził równie imprezowy tryb życia, co ja. Spodobał mi się, ale nie zakochałam się w nim. On we mnie też nie ? byłam dla niego kolejną laską poznaną na imprezie. Zaczęliśmy sypiać razem, zaszłam w ciążę. Wróciliśmy do Polski. Jego matka do dziś nie wybaczyła mi, że zaszłam w ciążę. Uważa, że celowo go ?złapałam?. On jest jedynakiem. Jego matka obwinia mnie za wszystko. Uważa, że celowo zaszłam w ciążę, by go usidlić i odebrałam jej jedynego synka. Dopóki z wieloma przypadkowymi kobietami sypiał, było dobrze, ale ja miałam czelność zajść w ciążę. W tym samym czasie S. powiedział mi, że jego rodzice nam pomogą, pod jednym warunkiem: że weźmiemy ślub. Chciałam przede wszystkim dobrze dla dziecka. Chciałam, żeby miało rodzinę. Chciałam, by miało stabilne warunki, w których się będzie wychowywało. Dlatego zgodziłam się na ślub. Matka S. jednak do dziś (6 lat po ślubie) traktuje mnie jak obcą gówniarę, która złapała jej synka na dziecko.
Nigdy nie byłam przesadnie szczęśliwa w małżeństwie. Coś za coś ? miałam stabilizację i pewność, ale emocji w tym związku nigdy nie było. Tym bardziej, że u S. dały o sobie znać stare nawyki i w jego życiu już pojawiło się parę kobiet. Z żadną go nic szczególnego nie łączyło ? po prostu poznał na imprezie i przespał się z nimi. Co mogłam zrobić, gdy mnie zdradza? Odejść? Proste w teorii, szczególnie gdy ma się dziecko. Kiedyś oczywiście myślałam, że zdrady nie wybaczę, ale życie zweryfikowało, jak zwykle.
Matka wie o tym, że mnie zdradza, ale oczywiście złego słowa na niego nie powie. A ja nadal jestem w jej oczach gówniarą, która odebrała jej synka. Chciałam pokazać jej, że się myli. Poszłam na studia i ukończyłam je. Jeszcze na studiach zaczęłam pracować, żeby pokazać, że bez jej pomocy damy sobie radę. Łączyłam studia, pracę i wychowanie dziecka. Mąż założył firmę, finansowo wiedzie nam się dobrze. Ale wielkiej miłości tu nie ma.
Trochę ponad rok temu stwierdziłam, że skoro mąż może mnie zdradzać, to czemu ja nie mogę. Poza tym dawno nie czułam się kobietą. Przystojny kolega ze studiów miał sprawić, że znowu poczuję się kobietą. Przespałam się z nim. Jeszcze gdy leżeliśmy w łóżku i paliliśmy papierosy po seksie kątem oka zobaczyłam, że pisze sms do kolegi, gdzie przechwalał się, że ?ruchał mężatkę. Całkiem spoko, myślałem, że ma bardziej rozepchaną cipę?. Spotkaliśmy się jeszcze parę razy. Ze względu na pracę (mieszkam i pracuję w innym mieście, na studia dojeżdżam), dziecko i konieczność ukrywania przed mężem (mąż by mi na pewno nie wybaczył zdrady tak jak ja jemu wybaczam ? jest bardzo zazdrosny i nawet nie pozwala mi mieć zdjęć na Facebooku) spotykaliśmy się na godzinę po zajęciach na seks i jechałam do domu. Czułam do siebie tylko coraz większe obrzydzenie. Na szczęście przyszły wtedy wakacje i romans umarł śmiercią naturalną. Trwało to miesiąc. W każdym razie romans był lekarstwem gorszym od choroby. Mam coraz większą depresję.
Mam teraz 27 lat. Jest 6 lat po ślubie, tyle samo lat ma nasze dziecko. Mam poczucie zmarnowanego życia. Duszę się w nieszczęśliwym małżeństwie. Odejść? Ale dokąd? I co z dzieckiem wtedy? Nie chciałam, by moje dziecko dorastało w takiej rodzinie, jakiej dorastałam ja. Ale jak dotąd popełniamy wszystkie błędy moich rodziców.
Dziękuje za cierpliwość, musiałam się gdzieś wygadać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Autorko zawarliście jakiś układ a nie założyliście rodzinę. Sama mówisz że nie kochaliście się oboje, po prostu z seksu powstało dziecko i zgodziłaś się na małżeństwo.

Jesteście w tej waszej rodzinie jak dwoje znajomków którzy nic do siebie nie czują, owszem wychowują razem dziecko ale każde robi co chce z kim chce.
Z tego układu wyniosłaś po prostu chyba tylko wykształcenie i to co sama osiągnęłaś.Tego że zrobiłaś to własnymi siłami to podziwiam, i zacznij być z tego dumna.

Teraz przestał ci na tym etapie wystarczać taki związek bez głębszych uczuć, co z tego że w stabilizacji ale pusty.
Moim zdaniem powiedz mężowi o tej potrzebie uczuć, niech zdecyduje albo się bardziej angażujecie albo lepiej się rozstać. I tobie i jemu należy się szczęście w związku z osoba która będzie was kochać.
Jesteście z sobą z wygody, może i mężowi przeszkadza tkwienie w związku z kimś kto go nie kocha dlatego szuka innych kobiet. Powiedz mu o zdradzie i razem zdecydujcie o polubownym rozstaniu.

Masz wykształcenie pracę, razem czegoś sie dorobiliście można to podzielić. Wiele samotnych mam tyle niema. Nie bój się iść na przód.

3

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Bardzo przykre to co napisałaś. szczerzę współczuję. Myślę jednak, że wasze małżeństwo nie ma przyszłości... Wasze dziecko teraz jest jeszcze małe ale z czasem będzie między wami coraz większy dystans i chłód dzieci szybko wyczuwają, że coś jest nie tak. matką męża bym się nie przejmowała skupiła na własnych potrzebach... seks z kolegami nie pomoże w uzyskaniu pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa daj sobie z tym spokój bo tak jak napisałaś to tylko obrzydzenie i z czasem może pojawić się poczucie winy... najlepiej jest spróbować separacji ten układ może rozpaść się też wtedy gdy np. Twojego męża inna "złapie" na dziecko lub też gdy on "pozna miłość swojego życia" (znam takie przypadki) dobrze jest się zastanowić jak Ty chcesz to zakończyć. Życzę dużo siły ! Bądź dzielna

4

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Jestem z mężem tylko i wyłącznie ze względu na dziecko.

5

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie
poziomka1766 napisał/a:

Bardzo przykre to co napisałaś. szczerzę współczuję. Myślę jednak, że wasze małżeństwo nie ma przyszłości... Wasze dziecko teraz jest jeszcze małe ale z czasem będzie między wami coraz większy dystans i chłód dzieci szybko wyczuwają, że coś jest nie tak. matką męża bym się nie przejmowała skupiła na własnych potrzebach... seks z kolegami nie pomoże w uzyskaniu pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa daj sobie z tym spokój bo tak jak napisałaś to tylko obrzydzenie i z czasem może pojawić się poczucie winy... najlepiej jest spróbować separacji ten układ może rozpaść się też wtedy gdy np. Twojego męża inna "złapie" na dziecko lub też gdy on "pozna miłość swojego życia" (znam takie przypadki) dobrze jest się zastanowić jak Ty chcesz to zakończyć. Życzę dużo siły ! Bądź dzielna

Zgadzam się z tym.

6

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Kobieto, dziecko to dziecko, oczywiscie przezyje wasz rozwod, rozpad rodziny, ale pomysl... Czy nie wolaloby rodzicow osobo, ale zadowolonych z zycia czy razem i wciaz mijajacych sie i smutnych?

Mysle ze i tobie i jemu przydalby sie ten rozwod...
Nawet ze wzgledu na stan psychiczny, dla swojego wlasnego zdrowia.

Ten zwiazek tylko was gnebi. A ciebie jeszcze dodatkowo jego nadopiekuncza mamusia. Przerost formy nad trescia...

7 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-06-18 19:50:48)

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Witaj. ..jej nawet nie wiem jak to skomentować. ..
po tym co piszesz...
dziecko z wpadki
ślub bez miłości
jawne zdrady"męża"
Potajemne Twoje zdrady(pomijając podejscie Twojego kochanka do Ciebie"ru***...rozepchana ci*a")
Teściowa podła i wredna
Ale nie bez powodu też na wstępie dałaś do zrozumienia, że wartości
nie wyniosłaś z domu.Masz dużo do ogarnięcia w swoim życiu.W zasadzie wszystko od podstaw.Myslalas o
wsparciu psychologa?Pozdrawiam

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

agw kickied i co ? rozmawiałaś z mężem?

9

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Boję się zostać sama z dzieckiem. Boję się zostawić dziecko jemu. Nie wiem, co robić. Boję się odejść, bo co potem?
Myślałam, że jakoś to będzie.

jaMajkaa napisał/a:

(pomijając podejscie Twojego kochanka do Ciebie"ru***...rozepchana ci*a")

Podejście mego byłego kochanka to drobiazg. Jasne, nie jest to zbyt fajne, jeżeli po pierwszym wspólnym seksie jeszcze paląc papierosy widzisz, że kochanek takie rzeczy pisze koledze. Ale bardziej poniżające było samo w sobie to, że chodziłam z nim do łóżka bez zobowiązań. Wiesz, jak wyglądały nasze spotkania? Po zajęciach na godzinę do niego, seks, prysznic i musiałam jechać. Zrobiłam to tylko dlatego, że przy mężu przestałam czuć się kobietą. Ale przy kochanku też się nie poczułam kobietą, bardziej suką niż kobietą. Doznałam tylko jeszcze większego poniżenia i wpędziłąm się w poczucie winy, że zniżyłam się do tego samego poziomu co mój maż, gdy mnie zdradza.

10

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

moja rada; obrócić życie o 360' , zacznij wszystko od nowa zanim jesteś młoda

11

Odp: Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Witaj.
Pisząc to o Twoim kochanku, mialam na celu jedno.Pokazac Tobie, ze z zadnej strony nie otrzymujesz szacunku.Co za tym idzie ,spada samoocena i poczucie wartości.
Musisz też zmienic otaczajacych Ciebie ludzi (ich nastawienia juz raczej nie zmienisz)

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Depresja, nieudane małżeństwo, zmarnowane życie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024