Właśnie powstaje najbardziej zaawansowany robot Adam Z1 nazywany Pinokio 2.0 ma być mentalnie jak 3 latek. Teraz moje pytanie mija 40 lat( jeśli ludzkość nie wyginie z powodu efektu cieplarnianego) powstają androidy i gyroidy z duszą, praktycznie nie do odróżnienia od człowieka ba nawet empatią przewyższające nie rzadko ludzi. jak zareaguje na to ksiądz, pop, pastor, bonza, bramin, imam ..
Uznają ich za dzieło diabła i zaczną je wyniszczać czy może przejdą przemianę duchową. Obawiam się najgorszego nawet w dzisiejszych czasach inwalida, ktoś chory psychicznie, gej, ateista ktoś odmiennego wyznania (szczególnie w krajach islamskich) ma najczęściej w życiu przechwalane a co dopiero, nie żaden terminator a ludzka maszyna.
1 2015-06-06 01:54:02 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-06 01:57:16)
Przeczytałam co nieco w temacie i z tego, co się zorientowałam, to naukowcy dopiero zbierają pieniądze na projekt. Wydaje się, że wizja rodem z terminatora nam nie grozi. Ja osobiście jestem przeciwna budowaniu takich robotów. Niby poziom intelektualny trzylatka, a w szachy i tak mnie ogra. Wystarczy, że mój komputer oszukuje;)
Na dzień dzisiejszy, to tylko zabawa. Gdy projekt zyska zwolenników mogą pojawić się protesty i ewentualne argumenty przeciw. Jeszcze gdy byłam dzieckiem straszono, że maszyny będą w przyszłości odbierać nam pracę, ale jak na razie ułatwiają i człowiek musi je obsługiwać.
3 2015-06-06 11:13:12 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-06 18:37:35)
Szacuje się, że suma całej istniejącej na naszej planecie sztucznej mocy obliczeniowej jest obecnie o jeden rząd wielkości mniejsza niż inteligencja jednego, przeciętnego ludzkiego mózgu. I jeszcze trochę minie zanim to się na korzyść krzemu zmieni (+/- rok 2020). A jeszcze więcej, zanim z możliwościami ludzkiego mózgu będzie można zestawić pojedyncze urządzenie czy instalację.
Adam Z1 to nie jest maszyna, która będzie ewoluowała tak jak człowiek. Ten poziom 3 latka (notabene to nie więcej jak marketing) pozostanie jej do zezłomowania. Takich projektów zresztą jest znacznie więcej. Gross z nich pozostaje jedynie ?cyrkową? ciekawostką, co samo w sobie nie jest takie złe, bo dzięki uwadze mediów łatwiej o środki dzięki którym możliwe jest dalsze pogłębienie badań nad kognitywistyką i świadomością.
Nie obawiałbym się ludzkiego niezrozumienia i jakiejś histerii. Jesteśmy dość ograniczeni, do tego ciągle zajęci własnymi problemami. Nasze refleksje są sporadyczne (jeśli w ogóle się w pojawiają), na ogół błahe i pobieżne (?powstają androidy i gyroidy z duszą (?) jak zareaguje na to ksiądz?) i trwają tyle co mrugnięcie. Przeciętny człowiek nie ma i długo nie będzie miał jak zestawić zjawiska silnej sztucznej inteligencji z własnymi doświadczeniami. Jakaś, pozbawiona poważniejszych zajęć, część z nas będzie toczyła spekulacje, względnie utnie sobie kwadratową opinię, bazując na kompilacji wygooglanych ?naukowych? doniesień i kilku pop-naukowych książek. Większość będzie to po prostu ignorowała. Pewnie nawet wtedy, kiedy dotrzemy do punktu (jeśli dotrzemy), w którym sztuczna inteligencja przestanie być akademickim zagadnieniem.
Znowu ktos odrywa Ameryke w konserwie.
Po pierwsze, z jaka dusza? Nic nauce nie wiadomo o duszy, ludzkiej takze. Mowimy o swiadomosci. A tu znowu warto sie zwrocic do Lema ktory o tym pisal wielokrotnie. Nawet zartobliwie, opisujac swiat w ktorym ludzie pzestali wierzyc i zakon robotow wiare kontynuuje.
Dusza. Nie używam słów, których nie rozumiem ![]()
Dobra - podaj definicje duszy i dowod ze cos takiego istnieje.
To jest rzecz względna wystarczy że przejdzie test turinga. jeśli człowiek nie odróżni maszyny od człowieka t znaczy iż ma tzw "duszę". Tu mam na myśli emocje oraz myślenie.
Niekoniecznie maszyn ktora przejdzie test turinga musi miec swiadomosc.
Ze swiadomoscia jest ten problem ze moze jej doznawac tylko wlasciciel. My mamy, wiec zakladamy ze inni ludzie tez maja. Natomiast w wypadku maszyn czy zwierzat raczej przyjmujemy, ze dobrze udaja.
Emocje i myslenie to nie dusza.
Dusza wg, doktryny katolickiej to jakis blizej niesprecyzowany twor, ktorego posiadanie zalezy od genotypu. Wiec dusze ma zygota i bezczaszkowiec, w wypadku ktorych nie ma mowy o swiadomosci, mysleniu i uczuciach. Nie ma szympans wiec per analogiam nie ma i maszyna.
Ja jestem za tym by powstały maszyny z dusza im szybciej tym lepiej, naprawdę. Możliwe że one jedyne przetrwają zmiany klimatyczne.
Gdyby test Turinga mówił czy badany obiekt ma duszę, to religie miałyby niezły zgryz. Raz, że Turing był homoseksualistą, dwa, że test wskazywałby na istnienie narzędzi formalnych do zmierzenia i zwarzenia całego tego sacrum. Jeśli tak, to wystarczyłby zainstalowany w telefonie dobry system ekspercki, żebyś wiedział, jaki jest twój bilans dobra/zła na dany dzień. I czy w związku z tym pójdziesz do nieba czy do piekła. Z Kościołów pozostałyby jedynie ładne budowle sakralne i historia rzezi bogu ducha winnych ludzi, którzy zostali zamordowani na potrzeby utrzymania fasonu tej czy innej religii.
11 2015-06-06 21:07:01 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-06 21:10:12)
Test Turinga to owszem nie wszystko reszta to praktyka. To ze człowiek jest człowiekiem tego też nie wykrzesz w 100 % żadnym testem ![]()
Paweło, Ty weź się chłopie w garść, bo mieszasz jogurt z zapasową oponą. Przeczytaj coś, jakiegoś Penrose'a, Cricka czy Bullera. Przygotuj płaszczyznę do dyskusji ZANIM zaczniesz wymagać w tej dyskusji głosów innych. Bo to żenada i zwykły brak szacunku. Pozdrawiam.
13 2015-06-07 18:58:26 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-07 19:19:17)
Komputer fotoniczny to przejściowa faza. Komputer kwantowy który ma stany pośrednie a nie tylko 0 i 1 na pewno umożliwi stworzenie ludzkiego mózgi. Pierwszy krok to układy scalone oparte memistorach. Niestety na chwilę obecną memrystory są jeszcze produktem niszowym (choć już jedna firma produkuje już je na skalę przemysłową ale pojedyncze sztuki a nie układy scalone) ponieważ jeszcze pamięci flash sprzedają się jak ciepłe bułeczki by tworzyć np nowe kości pamięci. Nie wspominając już o przyszłościowym materiale idealnym praktycznie we wszystkim grafenie który tez niestety obecnie jest bardzo drogi ale niedługo wszystko się zmieni.
Religia do nauki ma tyle wspólnego co Mike Tyson do Einsteina. Coś takiego jak dusza to tylko, jak już wcześniej wspomniałem, przenośnia. Jak już stwierdzili futuryści emocję powstaną wcześniej niż tzw strong AI wbrew temu co pokazują filmy sf.
Taki Jan Paweł II miał czelność zorganizować spotkaniu naukowców na których powiedział iż mogą badać wszechświata ale nie jego stworzenie czemu Hawking jasno się przeciwstawił i poparła go reszta naukowców. Widać ktoś tu boi prawdy i prawdopodobnie dostatecznie nie wierzy w Boga (inaczej nie bał by się prawdy) a jednak zostaje świętym. Wracając do Turinga on był ofiarą ciemnogrodzkiej homofobii, popełnił samobójstwo będące efektem szprycowania zmuszania do seksu z kobietami. Homoseksualistą się albo jest albo nie wiec nie można wyleczyć homoseksualizmu. Na szczęście skończyła się ta epoka walk z homo.
Komputer fotoniczny to przejściowa faza. Komputer kwantowy który ma stany pośrednie a nie tylko 0 i 1 na pewno umożliwi stworzenie ludzkiego mózgi. Pierwszy krok to układy scalone oparte memistorach. Niestety na chwilę obecną memrystory są jeszcze produktem niszowym (choć już jedna firma produkuje już je na skalę przemysłową ale pojedyncze sztuki a nie układy scalone) ponieważ jeszcze pamięci flash sprzedają się jak ciepłe bułeczki by tworzyć np nowe kości pamięci. Nie wspominając już o przyszłościowym materiale idealnym praktycznie we wszystkim grafenie który tez niestety obecnie jest bardzo drogi ale niedługo wszystko się zmieni.
Religia do nauki ma tyle wspólnego co Mike Tyson do Einsteina. Coś takiego jak dusza to tylko, jak już wcześniej wspomniałem, przenośnia.
Być może nie ma czegoś takiego jak dusza, ale twoje marzenia o komputerowym modelu mózgu to utopia.
Świadomość to nie tylko mózg. Procesy myślenia i uczenia się zachodzą w całym organizmie. Przykładem może być kinezjologia edukacyjna (metoda Dennisona) choć to najprostszy przykład.
Po drugie wiadomo już że dysbioza w wielu przypadkach powoduje zaburzenia psychiczne. Tak więc nasz mikrobiom i sieć neuronów oplatających przewód pokarmowy to nasz drugi mózg.
Po trzecie każdy rodzaj komórki ma swoją pamięć. Nawet komórki tłuszczowe ją mają. Pamięć komórek mięśniowych powoduje że osobie, która wcześniej uprawiała sport łatwiej jest dojść do formy niż osobie w tym samym wieku zaczynającej od podstaw.
Ogólnie rzecz ujmując, nasza świadomość, pamięć, samoświadomość, to wynik współdziałania wszyskich komórek, wszystkich zmysłów, aktywności fizycznej, umysłowej. Mózg jest tu tylko trybikiem w maszynie, o czym świadczy to co dzieje się z nim podczas deprywacji sensorycznej. Świadczy o tym także fakt że ludzie ze szczątkowym mózgiem funkcjonują w sposób normalny o czym świadczy przykład tego Francuza z najmniejszym mózgiem na świecie, co zresztą odkryto przypadkowo kiedy zgłosił się do lekarza z bólem nogi. Tak niewielką ilość komórek mózgowych jaką miał ten czterdziestoczteroletni Francuz nie można nazwać mózgiem. On po prostu nie ma mózgu, a mimo to nie stwierdzono upośledzenia umysłowego. Ma żonę, dzieci, pracuje jako urzędnik.
Przecież wielu ludzi z wodogłowiem funkcjonuje normalnie, choć mózg to u nich szczątkowy organ. Wiec o co to wielkie halo ze sztucznym mózgiem?
Pomarzyć fajna rzecz, ale warto też czasem uświadomić sobie jak skomplikowanym mechanizmem jest człowiek.
Dlaczego swiadomosc musi byc typu ludzkiego? Swiadomosc maszyny moze byc zupelnie inna, dla nas niepojeta.
Dlaczego swiadomosc musi byc typu ludzkiego? Swiadomosc maszyny moze byc zupelnie inna, dla nas niepojeta.
Bo z tego co pisze na tym forum Paweł, to takie inne niż religijne marzenia o nieśmiertelności. Chodzi o to żeby świadomość konkretnego człowieka przenieść w sztuczny twór w którym mogłaby żyć wiecznie. O tym świadczy także opis w stopce jego profilu.
Marzenia sciętej głowy.
17 2015-06-08 09:55:50 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-08 10:01:30)
Mydło i powidło i deprywacja sensoryczna. Akurat komputerowy model mózgu to żadna utopia, zwykły redukcjonizm do tego wystarczy, oraz czas i środki w odpowiedniej ilości. Poza tym świadomość nie jest tożsama z umiejętnością uczenia się i myślenia. Systemy, który to potrafią istnieją od przeszło dwóch dekad, a świadome nie są. A matematyczne narzędzia do modelowania układów nieliniowych są dużo starsze.
Kolejny wątek o mega złożoności zagadnienia przy minimalnym wkładzie krytycznym. Drodzy Państwo, więcej pokory, mniej narcystycznej paplaniny (bo to robi wrażenie odwrotne do zamierzonego, mamy w końcu rok 2015).
femte to jest dobre pytanie, na które sobie jednak nie odpowiemy, dopóty teoria świadomości nie poradzi sobie z postulatem pomiaru (i jego implikacjami).
Poza tym świadomość nie jest tożsama z umiejętnością uczenia się i myślenia. Systemy, który to potrafią istnieją od przeszło dwóch dekad, a świadome nie są.
Kolejny wątek o mega złożoności zagadnienia przy minimalnym wkładzie krytycznym. Drodzy Państwo, więcej pokory, mniej narcystycznej paplaniny (bo to robi wrażenie odwrotne do zamierzonego, mamy w końcu rok 2015).
Nie mnie rozstrzygać z czym tożsama jest świadomość. Za cienki w uszach jestem.
Wytwór inżynierów nigdy świadomy nie będzie. To że fotodioda rozpoznaje zmiany w natężeniu światła nie oznacza że jest świadoma.
Co do twojej rady o pokorze i paplaninie, to proponuję żebyś zastosował ją przede wszystkim Ty, stosując się do powiedzenia Zen "Każdą zmianę zaczynaj od siebie".
19 2015-06-08 10:16:02 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-08 10:23:05)
Jeśli nie, to po co piszesz:
"Świadomość to nie tylko mózg. Procesy myślenia i uczenia się zachodzą w całym organizmie."
A siedziałeś kiedyś w komorze deprywacyjnej? Bo to są doznania, które w bardzo szczególny sposób świadomość opływają, właśnie z pominięciem wszystkich tych biomów i jelitowych inteligencji, o których coś kolega się zająknął.
Jeśli nie, to po co piszesz:
Rumpelstiltskin napisał/a:"Świadomość to nie tylko mózg. Procesy myślenia i uczenia się zachodzą w całym organizmie."
A siedziałeś kiedyś w komorze deprywacyjnej? Bo to są doznania, które w bardzo szczególny sposób świadomość opływają, właśnie z pominięciem wszystkich tych biomów i jelitowych inteligencji, o których coś kolega się zająknął.
Co za bzdury. Pobyt w komorze deprywacyjnej nie wpływa ani na mikrobiom ani nie powstrzymuje pracy jelit.
Bez sensu, bez związku, bezmyślna wypowiedź, tak żeby tylko coś mundrego napisać, bez zaznajomiemia się z tematem.
Jednym zdaniem - powiedział co wiedział.
21 2015-06-08 10:54:32 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-08 10:55:17)
A gdzie ja napisałem, że coś powstrzymuje?
Pytam czy w komorze siedziałeś? I mówię, jak to wpływa na odczucia. Sam wplątałeś komorę deprywacyjną do swojej koncepcji świadomości, to się teraz bracie sam z tego wyplącz ![]()
A gdzie ja napisałem, że coś powstrzymuje?
Pytam czy w komorze siedziałeś? I mówię, jak to wpływa na odczucia. Sam wplątałeś komorę deprywacyjną do swojej koncepcji świadomości, to się teraz bracie sam z tego wyplącz
A z czego miałbym się niby wyplątywać. Czy Ty piszesz tylko o tym czego sam doświadczyłeś, czy opierasz się także na badaniach naukowych?
To co robisz to nieudolna próba manipulacji, odwracanie kota ogonem aby odwrócić uwagę od tego że wypowiadasz się na tematy z których twoja wiedza jest znikoma.
Nie mierz innych swoją miarą. W latach 90. jako jedna z może 200 osób w Polsce pisałem interfejsy do sztucznych sieci neuronowych (w dużym uogólnieniu). Natomiast dwa lata temu siedziałem w komorze deprywacyjnej. Jestem praktykiem.
No to jak siedziałeś w tej komorze czy nie?
A wytwór inżynierów na pewno nigdy świadomy nie będzie? Rozumiesz to i wiesz? Czy tylko - używając twoich słów - "wypowiadasz się na tematy z których twoja wiedza jest znikoma"?
O! To jest niedoscigniona umiejętność ludzka - dopiero jak człowiek skonstruuje maszynę, która potrafi się kłócić z inną maszyną na zupełnie abstrakcyjny temat, to będziemy mogli stwierdzić, ze dorownaly ludziom.
I owszem, umysł to nie tylko umiejętność myślenia i nie tylko mózg.
To kim jesteśmy jest zakodowane w całym naszym ciele, nie tylko w mózgu - wystarczy sobie przypomnieć przyklady osób po przeszczepach, którym się zmieniał charakter, upodobania badź umiejętności po przeszczepie.
Czy to nie jest fascynujące? Dostajesz czyjaś wątrobę a razem z nią talent malarski i zamiłowanie do piwa? Gdzie w tym rola mózgu? ![]()
A to się doppiero teraz zaczyna badać - kiedy przeszczepy były rzadkosscia traktowano to jak mity, aż tu po kolejnych 30 latach, dziesiątkach tysięcy przeszczepów i setkach tego typu przypadkach lekarze są zdumieni. Razem z plucosercem przejac czyjś charakter? Przecież ci ludzie naawet nie wiedzą od kogo dostali swój przeszczep.
Nie jesteśmy tylko mózgiem ![]()
25 2015-06-08 11:54:59 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-08 11:55:27)
Nie mierz innych swoją miarą. W latach 90. jako jedna z może 200 osób w Polsce pisałem interfejsy do sztucznych sieci neuronowych (w dużym uogólnieniu). Natomiast dwa lata temu siedziałem w komorze deprywacyjnej. Jestem praktykiem.
No to jak siedziałeś w tej komorze czy nie?
A wytwór inżynierów na pewno nigdy świadomy nie będzie? Rozumiesz to i wiesz? Czy tylko - używając twoich słów - "wypowiadasz się na tematy z których twoja wiedza jest znikoma"?
Nie byłem w komorze deprywacyjnej, ale jako medyk wiem że to co uznajesz za stan wyższej świadomości, który jest wynikiem przebywania w komorze do deprywacji sensorycznej, nie jest stanem naturalnym. Nie różni się wiele od stanu po podaniu LSD. Stężenie endorfin jest tak duże że wywiera silny wpływ narkotyczny. Stąd wizje i przeświadczenie że posiadło się Wielką Prawdę. Jako człowiek uwazajacy się za inteligentnego, powinieneś być tego świadomy.
Nie jest to wielka prawda a naruszenie homeostazy, do której organizm, mózg potrzebują chociaż minimum dopływu bodźców zewnętrznych. Jeśli ich nie ma to organizm broni się przed tym stanem wydzielając bardzo duże ilości opiatów endogennych. Tak samo reaguje na wiele innych zjawisk, na przykład bardzo długą głodówkę, stąd wizje Jezusa na pustyni i jego przekonanie o boskości, oraz podobne wizje młodych Indian u których wielodnowa głodówka była częścią obrzędów inicjacyjnych.
Po raz kolejny zachęcam do wychodzenia poza wikipedię.
Po raz kolejny przypominam że nie jestem zainteresowany myśleniem za kogoś ani przekonywaniem innych do swoich racji.
Przedstawiam tylko fakty.
26 2015-06-08 12:04:06 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-08 12:16:25)
Nie byłem w komorze deprywacyjnej, ale jako medyk wiem że to co uznajesz za stan wyższej świadomości, który jest wynikiem przebywania w komorze do deprywacji sensorycznej, nie jest stanem naturalnym. Nie różni się wiele od stanu po podaniu LSD. Stężenie endorfin jest tak duże że wywiera silny wpływ narkotyczny. Stąd wizje i przeświadczenie że posiadło się Wielką Prawdę. Jako człowiek uwazajacy się za inteligentnego, powinieneś być tego świadomy. (...)
Po raz kolejny zachęcam do wychodzenia poza wikipedię.
Po raz kolejny przypominam że nie jestem zainteresowany myśleniem za kogoś ani przekonywaniem innych do swoich racji.
Przedstawiam tylko fakty.
Gdzie ja napisałem, że miałem jakieś stany wyższej świadomości, narkotyczne, czy innej Wielkiej Prawdy. Co Ty wygadujesz, ło matko. Fakty, śmakty, wsprost z tej swojej wikipedii. "Po raz kolejny": nie mierz innych swoją miarą ![]()
No i chciałem się jeszcze dopytać w kwestii na temat:
Uważasz, że wytwór inżynierów na pewno nigdy świadomy nie będzie? Uzasadnij please.
Iceni
Rozszyfrowałaś nas Iceni. Obaj z Rumplem jesteśmy net-botami. Damn it.
Od dzisiaj niech taki ulepszony test nazywa się testem Iceni-Turinga ![]()
Nie mierz innych swoją miarą. W latach 90. jako jedna z może 200 osób w Polsce pisałem interfejsy do sztucznych sieci neuronowych (w dużym uogólnieniu).
Dobrze że dodałeś "(w dużym uogólnieniu)" bo to znaczy że choć w części pojmujesz swój błąd. Nie ma czegoś takiego jak sztuczna sieć neuronowa, bo żaden procesor nie odwzoruje działania sieci neuronów, nawet u tak nieskomplikowanych stworzeń jak muchołówka.
Nawet jeśli pseudonaukowcy stworzą "sztuczną inteligencję", nawet jeśli oprócz mowy będzie posiadać też umiejętność komunikacji niewerbalnej to i tak nie odda to tego co dzieje się podczas rozmowy pomiędzy dwojgiem nawet najtępszych ludzi na świecie, ponieważ komunikacja żywych ludzi odbywa się także na poziomie subtelnych znaków niewerbalnych, które są zrozumiałe tylko dla ludzi, tak jak idiomy angielskie są zrozumiałe tylko dla Anglika wychowanego w anglosaskiej kulturze, komunikacja odbywa się także na poziomie biochemicznym, czyli feromony, wpływające na nasze odczucia. Ton głosu, jego barwa, to wszystko są komunikaty.
Dlatego też rozmowa przez internet to namiastka bo jest tego wszystkiego pozbawiona. Stąd częste nieporozumienia wynikające z tego że ludzie którzy twarzą w twarz dobrze się dogadują, nagle zaczynają błędnie interpretować swoje wiadomości tekstowe.
Winnetou powiedział.
28 2015-06-08 12:25:33 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-08 12:26:17)
Gdzie ja napisałem, że miałem jakieś stany wyższej świadomości, narkotyczne, czy innej Wielkiej Prawdy. Co Ty wygadujesz, ło matko.
Jeśli nie doświadczyłeś niczego szczególnego to równie dobrze mogłeś poleżeć w wannie z gumową kaczuszką i opisywać odczucia z takiej kąpieli.
29 2015-06-08 13:49:43 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-08 14:10:07)
O dziżas, wiedziałem, że zaraz usłyszę, że źle leżałem
A ?w dużym uogólnieniu? znaczyło ? na tym poprzestańmy, bo zaraz będziesz mógł mnie wygooglać ![]()
Tak pobieżnie w temacie:
1. Słowo sztuczna oznacza w tym przypadku emulację rzeczywistej.
2. Jeśli dotrzesz do punktu, w którym zrozumiesz (vs. złapiesz o co c'mon), jak działa ?naturalna? sieć neuronowa, to jej odtworzenie w formie symulowanej (software?owo czy hardware?owo) reprezentacji nie będzie odbiegała od wzoru więcej niż w granicach błędu, który dyscypliny naukowe potrafią oswoić (jak w przypadku praw fizyki na przykład, albo tak jak w przypadku twoich para-medycznych modeli metabolizmu).
3. Ze względu na swój nieliniowy charakter AI wymaga bardzo wielu zabiegów, czasu i środków, żeby sprawę doprowadzić do poziomu wyższego ponad zwykłą ciekawostkę. Póki co mamy bardzo ograniczone środki (w technologii obliczeniowej jesteśmy gdzieś w środku ery pary, ale z niezłymi widokami na przyszłość).
4. Sztuczne sieci neuronowe swoją złożonością (o czym amatorzy tematu zapominają) mogą znacznie przekroczyć to co widzimy w naturze, bo dla modeli nie istnieje granica biologiczna. Jeśli pojmiesz, że sztuczna inteligencja poza nieograniczoną praktycznie złożonością matematyczną, w swojej fizycznej implementacji może używać takiego na przykład (po ludzku napiszę) kwantowego tunelowania, nie redukując przy tym funkcji falowej, to modele inteligencji o których ci tzw. pseudonaukowcy mogą dziś myśleć, umyka nie tylko twojej ocenie, ale nawet intuicyjnemu wglądowi, który mógłbyś po kilku beczkach soli mieć. Komunikacja pozawerbalna, o której wspominasz to przy tym małe miki. Nawet dzisiejsze sf jest przy tym zwyczajnie śmieszne.
Rumpel, nie wiesz wszystkiego, pogódź się z tym. Ja również nie wszystko wiem, i nie zawsze mam rację. Ale nie mądrzę się w kwestiach, o których wiem nic albo niewiele; nie mówię innym, że źle leżeli w komorze, w której ja nigdy nie byłem i nie mówię cierpiącym na nadkwasotę, żeby jedli kiszonkę i cebulę.
Jeśli na to co artykułujesz znajdują się ludzie, którzy szeroko rozdziawiają paszcze, to wiedz, że robią to nie z podziwu tylko ze zdumienia.
PS. Jeśli kiedyś pkt 4 stanie się rzeczywistością, to przypuszczam, że będziesz należał to grupy ludzi mówiących, że to bzdura, a uczestniczącym w wydarzeniu "pseudonaukowcom" będziesz tłumaczył, że warto odejść od litery wikipedii. Co po części jest odpowiedzią na kwestię postawioną przez Paweło.
O dziżas, wiedziałem, że zaraz usłyszę, że źle leżałem
A ?w dużym uogólnieniu? znaczyło ? na tym poprzestańmy, bo zaraz będziesz mógł mnie wygooglać
Tak pobieżnie w temacie:
1. Słowo sztuczna oznacza w tym przypadku emulację rzeczywistej.2. Jeśli dotrzesz do punktu, w którym zrozumiesz (vs. złapiesz o co c'mon), jak działa ?naturalna? sieć neuronowa, to jej odtworzenie w formie symulowanej (software?owo czy hardware?owo) reprezentacji nie będzie odbiegała od wzoru więcej niż w granicach błędu, który dyscypliny naukowe potrafią oswoić (jak w przypadku praw fizyki na przykład, albo tak jak w przypadku twoich para-medycznych modeli metabolizmu).
3. Ze względu na swój nieliniowy charakter AI wymaga bardzo wielu zabiegów, czasu i środków, żeby sprawę doprowadzić do poziomu wyższego ponad zwykłą ciekawostkę. Póki co mamy bardzo ograniczone środki (w technologii obliczeniowej jesteśmy gdzieś w środku ery pary, ale z niezłymi widokami na przyszłość).
4. Sztuczne sieci neuronowe swoją złożonością (o czym amatorzy tematu zapominają) mogą znacznie przekroczyć to co widzimy w naturze, bo dla modeli nie istnieje granica biologiczna. Jeśli pojmiesz, że sztuczna inteligencja poza nieograniczoną praktycznie złożonością matematyczną, w swojej fizycznej implementacji może używać takiego na przykład (po ludzku napiszę) kwantowego tunelowania, nie redukując przy tym funkcji falowej, to modele inteligencji o których ci tzw. pseudonaukowcy mogą dziś myśleć, umyka nie tylko twojej ocenie, ale nawet intuicyjnemu wglądowi, który mógłbyś po kilku beczkach soli mieć. Komunikacja pozawerbalna, o której wspominasz to przy tym małe miki. Nawet dzisiejsze sf jest przy tym zwyczajnie śmieszne.
Rumpel, nie wiesz wszystkiego, pogódź się z tym. Ja również nie wszystko wiem, i nie zawsze mam rację. Ale nie mądrzę się w kwestiach, o których wiem nic albo niewiele; nie mówię innym, że źle leżeli w komorze, w której ja nigdy nie byłem i nie mówię cierpiącym na nadkwasotę, żeby jedli kiszonkę i cebulę.
Jeśli na to co artykułujesz znajdują się ludzie, którzy szeroko rozdziawiają paszcze, to wiedz, że robią to nie z podziwu tylko ze zdumienia.
Kiedy brak Ci argumentów to pleciesz trzy po trzy, mieszasz wszystko, wyciągając sprawy z innych wątków. Bredzisz jak splątany.
Po co wydawać miliony czy miliardy na tworzenie "sztucznej" inteligencji, kiedy setki tysięcy dzieci rocznie umiera z głodu? To umierają żywi ludzie.
Jaki jest cel tworzenia takich zabawek?
Ludziom można wmówić wszystko, nawet to że tworzenie sztucznej inteligencji czemuś służy. Można wmówić także to że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, choć psy zajmują trzecie miejsce wśród zwierzęcych zabójców ludzi. Pierwsze są komary, drugie jadowite węże a trzecie psy z wynikiem 25 000 uśmierconych ludzi rocznie. Można wmówić ludziom że warunki domowe są dla zwierzątek cacy i że są w nich szczęśliwe, bo ludzie nie rozumieją że natura zwierzęcia jest taka iż woli wolność od komfortowych warunków. Nawet w psach, które zostały udomowione bardzo dawno temu drzemie pierwotny instynkt, który nawet psu z nieagresywnej rasy podpowiada aby zagryzł swojego pana który opiekował się nim przez wiele lat.
Można wmówić wszystko, nawet to że można stworzyć sztuczną inteligencję. Tylko po co?
Kiedy brak Ci argumentów to pleciesz trzy po trzy, mieszasz wszystko, wyciągając sprawy z innych wątków. Bredzisz jak splątany.
a dalej...
Po co wydawać miliony czy miliardy na tworzenie "sztucznej" inteligencji, kiedy setki tysięcy dzieci rocznie umiera z głodu? To umierają żywi ludzie.
Jaki jest cel tworzenia takich zabawek?
Ludziom można wmówić wszystko, nawet to że tworzenie sztucznej inteligencji czemuś służy. Można wmówić także to że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, choć psy zajmują trzecie miejsce wśród zwierzęcych zabójców ludzi. Pierwsze są komary, drugie jadowite węże a trzecie psy z wynikiem 25 000 uśmierconych ludzi rocznie. Można wmówić ludziom że warunki domowe są dla zwierzątek cacy i że są w nich szczęśliwe, bo ludzie nie rozumieją że natura zwierzęcia jest taka iż woli wolność od komfortowych warunków. Nawet w psach, które zostały udomowione bardzo dawno temu drzemie pierwotny instynkt, który nawet psu z nieagresywnej rasy podpowiada aby zagryzł swojego pana który opiekował się nim przez wiele lat.
Nie mam więcej pytań.
32 2015-06-08 14:36:13 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-08 14:37:36)
Nie no, nie wyjezdzajmy tu z glodujacymi dziecmi
Za zabawki, ktore wlasnie trzymamy w dloniach, siec oplatajaca cala kule ziemska tez moznaby pare milionow dzieci wyzywic, a jakos o celowosc istnienia Internetu nie pytasz ![]()
Sztuczna inteligencja w obecnych czasach jest rownie potrzebna jak Interne. Tyle ze "sztuczna inteligencja" to nie "sztuczny umysl ludzki".
Zreszta umysl ludzki jest dosc ulomny - po co konstruowac ulomna maszyne? ![]()
Psy, głodujące dzieci, komary... Biedaczka (AI) też ma do szkoły pod górkę ![]()
Sztuczna inteligencja sztuczną inteligencją, ja poki co chcialabym, zeby powstal inteligentny translator ![]()
A nie taki, co sie wyklada na byle bardziej skomplikowanym zdaniu ![]()
Psy, głodujące dzieci, komary... Biedaczka (AI) też ma do szkoły pod górkę
Zaciąłeś się bo dobrze wiesz że to technologie, które będą służyć do celów militarnych.
Wmawiano nam że technologie kosmiczne mają ten plus że potem są wykorzystywane w przedmiotach codziennego użytku. Co mamy z technologii kosmicznych? Teflon? To gówno które przy najmniejszym uszkodzeniu powłoki truje nam organizm?
To jest ściema, taka jak klimatologów, którzy naturalny cykl ocieplania się klimatu przerobili na globalne ocieplenie z powodu działalności człowieka. Straszą ludzi żeby mieć kasę na badania z których gówno wynika, bo cykl ocieplania się i schładzania klimatu wynika z procesów naturalnych zachodzących na ziemi i słońcu.
To jest czysty interes. Każdy chce wyrwać kasę.
Nie no, nie wyjezdzajmy tu z glodujacymi dziecmi
![]()
Za zabawki, ktore wlasnie trzymamy w dloniach, siec oplatajaca cala kule ziemska tez moznaby pare milionow dzieci wyzywic, a jakos o celowosc istnienia Internetu nie pytasz
Sztuczna inteligencja w obecnych czasach jest rownie potrzebna jak Interne. Tyle ze "sztuczna inteligencja" to nie "sztuczny umysl ludzki".
Zreszta umysl ludzki jest dosc ulomny - po co konstruowac ulomna maszyne?
Wręcz przeciwnie. Należy "wyjeżdżać z głodującymi dziećmi" ponieważ mało kto zadaje pytania jakie są koszty takich programów i z czyjej kieszeni są finansowane. Wyssano wiele krajów Afryki z zasobów naturalnych, organizując przewroty, umożliwiające obsadzenie w roli władców kacyków, którzy na to pozwalali. Tylko na jeden bzdurny program Apollo 13 wydano 25 miliardów dolarów, a to tylko promil kosztów programu kosmicznego.
Owszem, internet był na początku technologią opracowaną na potrzeby wojska, ale i tak w mniej więcej tym samym czasie powstałoby coś podobnego, ponieważ proces oddalania się ludzi od siebie i zanik więzi społecznych, zaczął się w krajach zachodu dużo wcześniej niż w krajach byłego bloku wschodniego. To właśnie potrzeba takiej namiastki kontaktu była główną siłą napędową rozwoju internetu.
Uzasadnij potrzebę sztucznej inteligencji. Po co to komu? Po to żeby już nic nie robić? Ludzie i tak prawie się nie ruszają.
To ma być właśnie sztuczny umysł, sztuczne ciało do złudzenia przypominające ludzkie.
Ludzie, którzy się tym fascynują mają jakieś problemy psychiczne. To coś na kształt nekrofilii połączonej z nekromancją.
To dobre pytanie. Po co konstruować imitację człowieka?
37 2015-06-08 22:22:12 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-08 22:29:04)
O! To jest niedoscigniona umiejętność ludzka - dopiero jak człowiek skonstruuje maszynę, która potrafi się kłócić z inną maszyną na zupełnie abstrakcyjny temat, to będziemy mogli stwierdzić, ze dorownaly ludziom.
I owszem, umysł to nie tylko umiejętność myślenia i nie tylko mózg.
To kim jesteśmy jest zakodowane w całym naszym ciele, nie tylko w mózgu - wystarczy sobie przypomnieć przyklady osób po przeszczepach, którym się zmieniał charakter, upodobania badź umiejętności po przeszczepie.Czy to nie jest fascynujące? Dostajesz czyjaś wątrobę a razem z nią talent malarski i zamiłowanie do piwa? Gdzie w tym rola mózgu?
A to się doppiero teraz zaczyna badać - kiedy przeszczepy były rzadkosscia traktowano to jak mity, aż tu po kolejnych 30 latach, dziesiątkach tysięcy przeszczepów i setkach tego typu przypadkach lekarze są zdumieni. Razem z plucosercem przejac czyjś charakter? Przecież ci ludzie naawet nie wiedzą od kogo dostali swój przeszczep.
Nie jesteśmy tylko mózgiem
Bzury na resorach z tym przeszczepem. To tylko mit, choć bodźce to podstawa tu akurat masz rację. Dlatego android musi mieć czującą sztuczną skórę węch, wzrok, słuch
Rumpelstiltskin co do pytania po co budować SI to tak jak zadał pewien polityk pewnemu naukowcowi pytanie po co budować za miliardy akcelerator jeśli nawet nie służy to obronie na to naukowiec odpowiedział że gdyby takich rzeczy nie robić nie załgiwaliśmy by na ta obronę na to całe życie. Boga wymyślaliśmy po to by się nim ostatecznie stać.
Iceni napisał/a:O! To jest niedoscigniona umiejętność ludzka - dopiero jak człowiek skonstruuje maszynę, która potrafi się kłócić z inną maszyną na zupełnie abstrakcyjny temat, to będziemy mogli stwierdzić, ze dorownaly ludziom.
I owszem, umysł to nie tylko umiejętność myślenia i nie tylko mózg.
To kim jesteśmy jest zakodowane w całym naszym ciele, nie tylko w mózgu - wystarczy sobie przypomnieć przyklady osób po przeszczepach, którym się zmieniał charakter, upodobania badź umiejętności po przeszczepie.Czy to nie jest fascynujące? Dostajesz czyjaś wątrobę a razem z nią talent malarski i zamiłowanie do piwa? Gdzie w tym rola mózgu?
A to się doppiero teraz zaczyna badać - kiedy przeszczepy były rzadkosscia traktowano to jak mity, aż tu po kolejnych 30 latach, dziesiątkach tysięcy przeszczepów i setkach tego typu przypadkach lekarze są zdumieni. Razem z plucosercem przejac czyjś charakter? Przecież ci ludzie naawet nie wiedzą od kogo dostali swój przeszczep.
Nie jesteśmy tylko mózgiem
Bzury na resorach z tym przeszczepem. To tylko mit, choć bodźce to podstawa tu akurat masz rację. Dlatego android musi mieć czującą sztuczną skórę węch, wzrok, słuch
Nie, to nie są bzdury, bo na ten temat już prowadzi się liczne obserwacje i badania - zmiany takie dotykają co prawda mniej niż 5% osób z przeszczepami, ale jednak się zdarzają
i o ile można jeszcze jakoś wytłumaczyć zmiany upodobań kulinarnych to już na przykład to, że ktoś zaczyna grać na skrzypcach trudno uznać z wymysł ![]()
39 2015-06-09 00:25:30 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-09 00:47:36)
Otis napisał/a:Psy, głodujące dzieci, komary... Biedaczka (AI) też ma do szkoły pod górkę
Zaciąłeś się bo dobrze wiesz że to technologie, które będą służyć do celów militarnych.
Wmawiano nam że technologie kosmiczne mają ten plus że potem są wykorzystywane w przedmiotach codziennego użytku. Co mamy z technologii kosmicznych? Teflon? To gówno które przy najmniejszym uszkodzeniu powłoki truje nam organizm?
To jest ściema, taka jak klimatologów, którzy naturalny cykl ocieplania się klimatu przerobili na globalne ocieplenie z powodu działalności człowieka. Straszą ludzi żeby mieć kasę na badania z których gówno wynika, bo cykl ocieplania się i schładzania klimatu wynika z procesów naturalnych zachodzących na ziemi i słońcu.
Eee tam zaciąłem. Gdybym miał się zacinać przy każdej próbce oszołomstwa, to dawno bym na dobre zfiksował. Nad tym, że świat był, jest i pewnie długo jeszcze będzie pełen takich poronionych erupcji przechodzi się do porządku dziennego. Poziomu forum to co prawda nie podnosi, ale jakiś urok w sobie ma ![]()
A w ramach tego cyklu ocieplania i schładzania - pozdrawiam ciepło ![]()
Iceni, nie trafiłem jak dotąd na żaden rzetelny (pozbawiony spekulacji, naukowy) opis fenomenu, o którym wspominasz. Od dawna (od lat 70.?) prowadzone są (z sukcesem) próby przeszczepu tkanki nerwowej, ale przy tej okazji, jak szukam pamięcią, także o żadnym podobnym fenomenie nikt się nie zająknął.
A dzięki google books można się online dobrać do monografii Wallace'a "Neural Tissue Transplantation Research", która o tych zabiegach i ich skutkach opowiada.
Eee tam zaciąłem. Gdybym miał się zacinać przy każdej próbce oszołomstwa, to dawno bym na dobre zfiksował. Nad tym, że świat był, jest i pewnie długo jeszcze będzie pełen takich poronionych erupcji przechodzi się do porządku dziennego. Poziomu forum to co prawda nie podnosi, ale jakiś urok w sobie ma
A w ramach tego cyklu ocieplania i schładzania - pozdrawiam ciepłoIceni, nie trafiłem jak dotąd na żaden rzetelny (pozbawiony spekulacji, naukowy) opis fenomenu, o którym wspominasz. Od dawna (od lat 70.?) prowadzone są (z sukcesem) próby przeszczepu tkanki nerwowej, ale przy tej okazji, jak szukam pamięcią, także o żadnym podobnym fenomenie nikt się nie zająknął.
A dzięki google books można się online dobrać do monografii Wallace'a "Neural Tissue Transplantation Research", która o tych zabiegach i ich skutkach opowiada.
Hehe. I nadal brak odpowiedzi na podstawowe pytanie - po co komu sztuczna inteligencja. W laniu wody jesteś nawet dobry. Sypiesz ogólnikami, gadka szmatka a nic z tego nie wynika.
Już wiemy że Paweło chce dzięki sztucznej inteligencji zostać Bogiem. A istnieje jakieś inne uzasadnienie, które nie kwalifikuje uzasadniającego do obserwacji psychiatrycznej?
Fakty są takie że im większe wsparcie technologiczne ma młodzież, tym tępsza się staje. Statystyki są przerażające. Większość młodzieży nie rozumie tego co czyta. Coraz tępsza młodzież ucieka w coraz tępsze rozrywki, coraz głupszy styl życia.
Odzwierciedleniem takiego sposobu myślenia jest logika Paweło. Chce chronić pszczoły, podczas gdy ponad wszelką wątpliwość udowodniono że to nowe technologie, których jest gorącym zwolennikiem, przyczynia się do ich wymierania.
Operatorzy telefonii komórkowej wymyślili bajeczkę że to środki ochrony roślin zabijają pszczoły. Lecz pszczoły nie wymierały kilkadziesiąt lat temu nawet wtedy kiedy te środki były bardziej szkodliwe.
Pszczoły zaczęły tracić orientację i nie trafiać do uli kiedy sieć przekaźników telefonii komórkowej zaczęła obejmować coraz większy obszar naszego kraju.
Aby przetrwać, ludzkość musi pójść w przeciwną stronę do tej w którą idzie teraz.
Co do przeszczepów... Przeszczepiona wątroba może mieć inne tempo metabolizowania, syntezy różnych związków. To już nawet nie pośrednio ale bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie psyche i soma. Odmienna praca czy zaburzenia każdego niemal organu mogą spowodować zmiany w mentalności. Nie są to jednak czynniki nadprzyrodzone a biochemiczne.
Jednak przypadek tej dziewczynki, która po otrzymaniu serca zabitej dziewczynki wskazała zabójcę dawczyni to jest fenomen.
Rozwiązaniem jest chociażby GMO miast oprysków, barć jak pisałem. Ludzie powinni jeść syntetyzowany miód. Transhumaniści są za symbiozą nauki oraz przyrody. Obecnie część naukowców opracowuje genetycznie modyfikowane pszczoły. Problemem jest nie nauka ale wygodnictwo chciwość najczęściej ludzi prostych którzy gdzieś mają to że za 50 lat ich wnuki będą cierpieć z powodu globalnego ocieplenia.
Rozwiązaniem jest chociażby GMO miast oprysków, barć jak pisałem. Ludzie powinni jeść syntetyzowany miód. Transhumaniści są za symbiozą nauki oraz przyrody. Obecnie część naukowców opracowuje genetycznie modyfikowane pszczoły. Problemem jest nie nauka ale wygodnictwo chciwość najczęściej ludzi prostych którzy gdzieś mają to że za 50 lat ich wnuki będą cierpieć z powodu globalnego ocieplenia.
Paweło nie osłabiaj mnie. Wiesz co to jest atlantycka oscylacja wielodekadowa? Sprawdź wpływ prądów oscylacyjnych na zmiany klimatu co kilkadziesiąt lat, bo za kilka dekad klimat się ochłodzi i zimy będą takie jak w czasie stanu wojennego a Ty będziesz płakał że Cię naukowcy oszukali. Znajdź wykres aktywności słońca z okresu 40-50 lat i sprawdź jak się zmieniał klimat. Porównaj te zmiany z natężeniem promieniowania słonecznego w danych latach.
To są naturalne cykle.
Poniżej opisze proces globalnego ocieplenia oraz zajmę się bzdetami jakie głoszą przeciwnicy CO2
Aktywność słońca jak się okazało już 15 lat temu nie przekłada się na globalne ocieplenie. Jak wiesz CO2 od azotu i tlenu jak wszystkie gazy które mają 3 atomy albo więcej tym iż absorbuje promieniowanie w zakresie termicznym innymi słowy zatrzymują energię cieplną w atmosferze. Niektórzy przeciwnicy globalnego ocieplenia stękają o parze wodnej ale para wodna której jest dużo ma wpływ jedynie na średnią temperaturę a nie jej stopniowy wzrost. Znika z atmosfery, w przeciwieństwie do CO2, w postaci deszczu czy śniegu.. W końcu ocean zajmuje 300 razy wiecowej H20 niż atmosfera ziemska powietrza. W ciepłym powietrzu może być więcej pary wodnej niż w zimnym. Ilość pary wodnej zależy od temperatury powietrza a temperatura powietrza zależy od ciepła otrzymywanego ze słońca oraz obecności gazów cieplarnianych. Dla tegoż utrzymujące się gazy cieplarniane pomimo dość niedużego stężenia w porównaniu z innymi gazami są jak gdyby swoistym zaworem który wpuszcza bądź usuwa parę wodną z naszej atmosfery. Co2 powoduje tzw dodatnie sprzężenie zwrotne w systemie klimatycznym które polega na zwiększeniu temperatury co powoduje parowanie czyli wzrost wzrost pary wodnej i CO2 ponieważ polowe CO2 rozpuszcza się w wodzie a wraz z jej odparowywaniem jej jego ilość wrasta co znów prowadzi do wzmocnienia efektu cieplarnianego czyli samo nakręcające się błędne koło.
Najgorszy nie jest sam wzrost średnich temperatur a ich gwałtowne zmiany co może całkowicie zniszczyć cały nasz ekosystem.
największym problemem też nie jest temperatura powietrza a to jak ciepło zgromadzone min. w ocenach wpłynie w przyszłości na nasz klimat bo przecież jak już wspomniałem wcześniej atmosfera jest tylko tycim dodatkiem w stosunku do masy wody na naszej planecie. Do czego dążę już piszę niestety większość pomijanego przez mas media ocieplenia zachodzi nie w atmosferze a w oceanach które magazynują to ciepło a coraz szczelniejsza warstwa nie pozwala mu się ulotnić !!!
Co gorsze rumpel na wykresach wahającej się temperatury powietrza widzimy tylko wierzchołek góry lodowej ponieważ da przykładzie ogrzanie całej atmosfery naszej planety o jeden stopień wymaga tyle samo ciepła co ogrzanie warstwy wody w oceanach o grubości zaledwie 2,5 metra!!
Wszystko więc zależy od tzw zaworu czyli gazów cieplarnianych.
Przez spalaną ropę, benzynę, czy w mniejszym stopniu krowie łajno czy ryż w Chinach. Stężenie CO2 teraz stało się większe niż różnica sprzed i po rewolucji przemysłowej co daje do myślenia.
Rząd egoistów oraz cwani biznesmeni mafii węglowej oraz ciemne masy jak górnicy nie dopuszczą do tego by ich nic nie warty ungiel miał być zastąpiony czymś innym. Ja będę pękał ze śmiechu jak kiedyś wszyscy obudza się z ręką w nocniku bo surowca się skończą a skończą na pewno a na świecie będzie coraz więcej anomalii huraganów. Już teraz widać iż pory roku się zlały a to dopiero początek. Co do metanu owszem on 27 razy mocniej pochłania ciepło ale jest go w atmosferze na tyle mało iż za większość efektu globalnego ocieplenia odpowiada CO2. Poza tym metan po kilku latach, pod wpływem nadfioletu na CO2 którego przybywa z tego niewiele i wodę. . Stąd wniosek iż straszenie rolnictwem czyli min. łajnem oraz ryżem nie ma sensu jest tylko odciąganiem uwagi od głównego problemu tj przestarzałego przemysłu. Ropa ma służyć czemu ważniejszemu mianowicie jest niezastąpionym półproduktem na bazie którego powstają min. tworzywa sztuczne, detergenty, rozpuszczalniki oraz leki.
Kolejna sprawa wulkany tu kolejny mit ludzkość emituje 140 razy więcej CO2 niż erupcje wulkanów co widać na wykresach temperatur oraz pomiarów temperatur wód i stężenia CO2 w nich. Sama nasza elektrownia w bełchatowskie produkuje więcej CO2 niż Etna !!!
Kolejna bzdura podobno rozkładające się szczątki zwierząt oraz rośliny czy oddychanie daje więcej Co2 niż przemysł niestety pomimo że to prawda jednak dokładnie tą ilość CO2 równoważą rośliny zamieniają na tlen co już dawno zauważyli naukowcy, jeszcze przed odkryciem skali efektu cieplarnianego. To jest po prostu naturalny mechanizm samoregulacyjny naszej matki Gai. Aby obecnie to wszystko zrównoważyć trzeba by było posiać dwukrotnie więcej lasów niż jest obecnie a to jest po prostu niewykonalne.
Kolejna sprawa to przez przeciwników CO2 poruszany temat tego że temperatury nie rosną tylko coraz więcej stacji znajduje się w miastach gdzie temperatury są większe. Zostało to już zweryfikowane i nawet bardzo sceptyczna co do globalnego ocieplenia grupa naukowców z organizacji BEST to przeprowadziła
Na koniec co do twojej tezy Słońce owszem jest głównym źródłem energii w systemie klimatycznym. Jednak emisja energii ze Słońca, choć minimalnie oscyluje w cyklach 11-letnim i dłuższych, jest bardzo stabilna !!!. Na podstawie badań izotopowych jesteśmy w stanie odtworzyć zmienność aktywności słonecznej w ciągu ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat i wiemy, że zmiany emitowanej energii mogły wywołać wahania temperatury globu o zaledwie 0,1 stopnia !!. Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że praktycznie wszystkie gwiazdy podobne do Słońca emitują energię bardzo stabilnie.
Jednak emisja energii ze Słońca, choć minimalnie oscyluje w cyklach 11-letnim i dłuższych, jest bardzo stabilna !!!. Na podstawie badań izotopowych jesteśmy w stanie odtworzyć zmienność aktywności słonecznej w ciągu ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat i wiemy, że zmiany emitowanej energii mogły wywołać wahania temperatury globu o zaledwie 0,1 stopnia !!. Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że praktycznie wszystkie gwiazdy podobne do Słońca emitują energię bardzo stabilnie.
Oj Paweło. Zachowujesz się tak jakbyś udawał że zmiany klimatu to domena ostatniego półwiecza.
Dziś mi się już nie chce, ale jutro będzie trochę faktów historycznych ![]()
A tu się znów mylisz to co piszesz to tyczy primo tylko temperatury powietrza sekundo zmian terytorialnych jest to tzw efekt markowa.
46 2015-06-11 19:20:15 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-11 19:20:36)
A tu się znów mylisz to co piszesz to tyczy primo tylko temperatury powietrza sekundo zmian terytorialnych jest to tzw efekt markowa.
Nie mam teraz zbyt wiele czasu na szukanie ale... W X i XI wieku klimat był chłodniejszy. Pamiętasz zapiski historyczne o karczmach stawianych w na lodzie na środku Bałtyku? Potem w średniowieczu średnia temperatura była taka sama a nawet wyższa niż obecnie.
Kilku rosyjskich naukowców twerdzi że zbliża się mała epoka lodowcowa. Sposób w jaki to uzasadniają trzyma się kupy, w przeciwieństwie do tych którzy przedstawiają teorie o globalnym ociepleniu, którego nie widać.
Nie pamiętam czy Rosjanie mówili o dwustuletnich czy czterystuletnich cyklach.
W sobotę będę miał więcej wolnego czasu to poszukam.
47 2015-06-11 19:45:25 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-11 19:47:09)
Widać szczególnie padając średnie temperatury, CO2 w wodzie oraz temperaturę wód. Rosja już zmieniała zdanie o globalnym ociepleniu http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/112917,rosja-zmienia-zdanie-o-ociepleniu-klimatu
Widać szczególnie padając średnie temperatury, CO2 w wodzie oraz temperaturę wód. Rosja już zmieniała zdanie o globalnym ociepleniu http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/112917,rosja-zmienia-zdanie-o-ociepleniu-klimatu
To tylko przypuszczenia. Jak będzie to się okaże. Osobiście wolałbym ocieplenie klimatu niż małą epokę lodowcową.
Ocieplenie klimatu oznacza mniejsze zużycie paliw kopalnych. Kółko się zamyka.
Oczywiście to tylko część całego zagadnienia bo.... Nie zmieni się to jeśli ziemia będzie przeludniona, jeśli nie ograniczymy wszechobecnej chemii trujacej środowisko naturalne, jeśli nie znajdziemy rozwiązań technologicznych przyjaznych dla środowiska.
To wszystko dałoby efekty, pod warunkiem że zmiany klimatu zachodzące obecnie nie są naturalnym cyklem i Ziemię wali ten procent CO2 więcej, emitowany przez człowieka, bo i tak będzie robić swoje.
Czemu tak trudno ci pojąć iż człowiek może zniszczyć klimat na ziemi. Dziurę ozonową też uznałeś za bzdurę ?
Myślę że człowiek nigdy nie będzie w stanie stworzyć w 100% sztucznej inteligencji, raczej tylko małą namiastkę imitująca człowieka. A nawet jeśli to taki android niekoniecznie posiadałby dusze. Bo każda "myśl" czy pytania zadawane przez takiego robota, jakie mamy w np filmach o egzystencji takowego było by zbiorem algorytmów stworzonych przez człowieka. Wszystkie jego "myśli", pytania czy odpowiedzi były by sztuczne. I głupim pomysłem jest próbować się wczuć jakby to by było w skórze takiego robota, bo najpewniej zupełnie inaczej by odczuwał niż my. Jego przemyślenia na innych zasadach by powstawały niż człowieka.
Wystarczy by maszyna przeszła (ala gra w życie) w zamkniętym środowisku wtedy będzie doskonalsza niżby zaprojektował ją człowiek.
52 2015-10-30 00:43:08 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-30 00:44:16)
Wystarczy by maszyna przeszła (ala gra w życie) w zamkniętym środowisku wtedy będzie doskonalsza niż by zaprojektował ją człowiek. Pierwsza rzecz to taki byt musi umieć modyfikować swoją pamięć. Najbliżej sukcesu jest Google oraz IBM.
Nawet jesli to co to zmieni.
Swiat potrzebuje mrowek ktore wydaje swoje ciezko zarobione talary na nowe produkty.
Bez mrowek i talarów swiat nie istnieje.
Nawet jezeli zbuduja robota z pseudoswiadomoscia to co to zmieni ? ![]()
Jezeli naprawde bedzie mial on pseudoswiadomosc to bedzie chcial miec ciagly doplyw pradu ,
potem bedzie chcial miec nowe czesci ,
potem bedzie chcial miec inne roboty ,
potem bedzie chcial zeby niektore roboty byly od niego gorsze,
potem bedzie chcial zeby niektore roboty mialy wieksze piersi ..
I od tego momentu nastapi kres cywilizacji jaka znamy ![]()
54 2015-10-30 01:29:00 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-30 01:31:18)
nie wiem co na to ksiadz, imam, pop, pastor... ale wiem, co na to ja, a ja sie zwyczajnie, po ludzku boje. Nie, nie maszyny, ale ludzi. Czlowiek jest bezwzgledny dla drugiego czlowieka, ale jednak czasem musi sie hamowac. A gdy ma przed soba maszyne to nic go nie ogranicza.
Jesli wiec taka maszyna bedzie odczuwac to szczerze jej wspolczuje.
Przy okazji tematu, az sam sie narzuca obraz Spielberga A.I sztuczna inteligencja. Piekna, prosta i wzruszajaca bajka (mam nadzieje) zmuszajaca do refleksji o istocie czlowieczenstwa. Tego sie wlasnie boje i to mnie przeraza: Ze maszyna bedzie bardziej ludzka niz czlowiek.
My nie jesteśmy tylko techno-filami my boimy się o przyszłość rozumiemy wszelkie zagrożenia. Scenarzysta terminatora to też był trans-humanista także brat psiarza Nowy wspaniały świat. Przede Wszystkim przeciwieństwie do technokratów my uważamy że technologia musi być dla wszystkich. Co do robota to taki robot będzie mógł normalnie jeść a pokarm zamieniać na energię.
Teraz moje pytanie mija 40 lat( jeśli ludzkość nie wyginie z powodu efektu cieplarnianego) powstają androidy i gyroidy z duszą, praktycznie nie do odróżnienia od człowieka ba nawet empatią przewyższające nie rzadko ludzi. jak zareaguje na to ksiądz, pop, pastor, bonza, bramin, imam ..
Do dziś myślałem, że jedynym dawcą duszy jest Bóg, a tu zong!!! Jest ktoś, kto twierdzo, że może to zrobić naukowiec. Może wskażesz mi jakiś link, gdzie jest mowa o trwających pracach naukowych nad duszą?
Dusza to cudzysłów jeśli gynoid/android będzie ludzki to znaczy iż będzie miał duszę.
Android nie może mieć duszy, może mu się tylko tak zdawać bo będzie dokonywał obliczeń, cały schemat jego myśli będzie oparty na zaawansowanym oprogramowaniu AI.
59 2015-11-01 19:02:44 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-11-01 19:08:15)
Może być ludzki ale musi primo mieć zmysły sekundo co najmniej komputer fotoniczny(optyczny) docelowo kwantowy czy mający stany pośrednie nie tylko binarne 0 albo 1 a stany kwantowe z kubitów. Na starość też stajemy się binarni czy odczłowieczamy się, nawet nasze ruchy stają się gwałtowne bez płynności. Najlepszy byłby android który
Paweło napisał/a:Widać szczególnie padając średnie temperatury, CO2 w wodzie oraz temperaturę wód. Rosja już zmieniała zdanie o globalnym ociepleniu http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/11 … iu-klimatu
To tylko przypuszczenia. Jak będzie to się okaże. Osobiście wolałbym ocieplenie klimatu niż małą epokę lodowcową.
Ocieplenie klimatu oznacza mniejsze zużycie paliw kopalnych. Kółko się zamyka.
Oczywiście to tylko część całego zagadnienia bo.... Nie zmieni się to jeśli ziemia będzie przeludniona, jeśli nie ograniczymy wszechobecnej chemii trujacej środowisko naturalne, jeśli nie znajdziemy rozwiązań technologicznych przyjaznych dla środowiska.To wszystko dałoby efekty, pod warunkiem że zmiany klimatu zachodzące obecnie nie są naturalnym cyklem i Ziemię wali ten procent CO2 więcej, emitowany przez człowieka, bo i tak będzie robić swoje.
I masz w sumie odpowiedz, dlaczego warto rozwijać AI. Może zanim dożyjemy czasów, w których Ziemia będzie miejscem trudnym lub niezdatnym do życia, to sztuczna inteligencja przykładowo znajdzie i stworzy dla ludzi nowy dom poza Ziemią, lub może nawet sami ludzie posiadłszy umiejętność skonstruowania na nowo złożonej inteligencji, umożliwiającej ostanie się świadomości, mieliby możliwość przetrwania w nowej, niebiologicznej postaci na czas dalekiej podróży lub egzystencji w warunkach, w których tkanki biologicznie zwyczajnie by to uniemożliwiały.
Zgadzam się. Najważniejsze to by technika była ogólnodostępna a nie dostępna dla elity. Jak na razie tak jest ![]()