lęk przed odrzuceniem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » lęk przed odrzuceniem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: lęk przed odrzuceniem?

Hej dziewczyny,
Jestem dośc zajęta studiami, ale staram się wychodzić wieczorami raz-dwa razy w tygodniu zwykle ze znajomymi. Szkoda, że nie poznaję nowych ludzi. Mieszkam nadal z rodzicami, jestem w strefie komfortu- chcę to zmienić.
Mój problem polega na tym, że ja się wstydzę napisać do faceta nawet na facebook.
Jestem osobą można powiedziec towarzyską- łądną, miłą. Ale ja nigdy nie napiszę pierwsza. U mnie występuje coś dziwnego, takiego, że ja do końca danego zadania na uczelni, w pracy nie kontaktuję się z nikim. Po prostu usuwam się z życia towarzyskiego. Obrona? Egzamin? Ja nie piszę z nikim, nie aktywuję się nigdzie w social media. Chociaż siedzę w domu i wcale źle by nie było gdybym wyszła z kimś...

Sparzyłam się kiedyś dwa razy i bardzo długo się kurowałam ... Nawet jesli ktos mi się podoba od razu się spinam, stresuję, obczajam jego konta w social media i koniec.

A wiem, ze czasem chłopaka trzeba zachęcic.
Mogę wydawać się zajęta- ludzie czasem mówią mi, ze nie ma mnie na fb, ze nie ma ze mną kontaktu- a ja po prostu nie siedzę na fb, uprawiam sport, mam hobby, staram się jakoś wypełniac ten czas. Nie wstawiam zdjęć ani postów na fb... A mam starszych znajomych, którzy pracują, nie są studentami i ciągle na fb przesiadują- dla nich to jest formą komunikacji.

Od jakiegosa czasu, chyba od roku, nie piszę pierwsza do wolnych facetów, do których moglabym napisac, i wiem, ze im sie podobam..

Paradoks? nie. kiedys bylam podrywana, ktos wykazywal mi zainetresowanie a okazalo sie ze wg niego byla to tylko  przyjazn. teraz wole dmuchac na zimne. wole sie nie sparzyć i np sama nie wyciagnac reki... a wiem, ze np komus sie moge podobac.
i teraz nie wiem czy to facet ktoremu sie podobam powinien do mnie sam napisac? Czy wiedzac ze mu sie podobam powinnam sama zaczac pisac nawet na durne tematy jak kumple?

na dodatek facebook jest taki falszywy, bo ciagle wydaje mi sie, ze ludzie do siebie pisza, ze nikt do mnie nie pisze, ze sie dodaja do znajomych, lajkuja sobei zdjecia. a ja jestem pasywnym obserwatorem zamiast czynnym uczestnikiem konwersacji.. wiecie o co mi chodzi wink

z 1 str nie zalezy mi na tym a z drugiej moglabym pisac z 'nowymi' osobami. jednak zwykle pisze z osobami, ktore znam albo z przyjaciolmi w zwiazkach. Żadnego nowego powiewu

Pewnie spytacie sie mnie o wiek- tak rocznik 91 i mam stres , spinam się. po prostu nie chcę znowu zostac  odrzucona. i dlatego w towarzystwie zgrywam fajną otwartą a  internecie siedze cicho. A WIEM i pamietam, że jeszcze kilka lat temu kiedy sama zaczynalam pisac z kolegami oni sie nakrecali i czegos ode mnie chcieli- teraz tak nie moge.

jak to przelamac? pewnie ludzie mysla ze jestem zajeta ze nic nie robie... to nie jest tak, ze sobie cos wymyslam. ale naprawde ja nic nie robie, z nikim nowym nie mam kontaktu. moje zycie towarzyskie jest ok ale ja sie nie angazuje w to od pewnego czasu.

jak mogę przełamać ten wstyd czy coś? nei wiem nawet jak to okreslić. boję się, ze zawsze będę sama. ze mlodsze dziewczyny, pewniejsze siebie a nawet mniej ciekawe ale z charyzmą przejmą fajnych kolesi bo będą bez obiekcji. ja się nigdy nie biłam o faceta... a jak wcześniej angażowałam się w jakąś relację zwykle zostawałam odpychana, raz mnie ktoś uderzył bo byłam sobą. masakrycznie mnie bolało to przez kilka lat... a później wkręciłam się w relację przyjacielską gdzie ktoś miał mnie tylko za dobrą koleżankę( ale i tak prawił komplementy, dotykał, adorował, odprowadzał wink  nie wiem w czym jest problem i dlaczego trafiam na takich chłopaków.

Tak jakbym nie mogła trafić na kogoś normalego kto się mną nie pobawi. tak żeby on o mnie trochę zabiegał a nie ja o niego. nawet nie mam 'nowych kumpi' tyko starych kolegów z liceum w związkach. Ponieważ z nimi czuję się 'bezpiecznie' nie muszę się wychylać. Wiem, że na mnie nie polecą i mnie nie zranią... Idiotyczne myślenie...

Chciałabym się spytać jak temu mogę zapobiec.. Koleżanki bez skrupułów piszą do nowych facetów, flirtują z nimi. smile

Pozdrawiam,
W

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: lęk przed odrzuceniem?

Hej,
powinnas sie uspokoic w tej kwestii i byc cierpliwa. Napewno kiedys poznasz takiego chlopaka ktory bedzie o Ciebie zabiegac i walczyc po mimo ze Ty sie bronisz i boisz ze moze cos wyjsc nie tak smile Teraz nie masz partnera, ale to jest tylko kwestia czasu smile

3

Odp: lęk przed odrzuceniem?

odp do wenacja91 i
Ja podobnie jak ty jestem trochę nieśmiała do szukania kontaktów z ludzmi zwłaszcza z chłopkami. I też zawsze obawiam się odrzucenia bądź rozczarowania. Jestem uznana za osobę sympatyczną i atrakcyjną a mimo to bardzo brakuje mi pewności siebie.  Mnie również zawsze wyprzedzały czy w podrywie czy w sprawach studiów itp. inne dziewczyny znacznie mniej atrakcyjne ode mnie Zawsze były bystrzejsze a ja taka wrażliwa i przejmująca się wszystkim dookoła. I wcale na tym dobrze nie wyszłam;( Brakuje zarówno mnie jak i tobie przebiegłości może i szczęścia  że ludzie do nas tak nie lgną jak do innych albo trafiamy na niewłaściwe osoby w życiu. Za bardzo też skupiamy się na jednej złej sytuacji i to przeżywamy. Im bardziej zależało mi na pewnej osobie tym więcej się stresowałam nie potrzebnie zadręczałam co on pomyśli jak wypadnę w jego oczach

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » lęk przed odrzuceniem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024