Dostałam taka wiadomość od potencjalnej partnerki. Myślicie ze to ma sens przetrwania? "Nie zapominaj ze jestem indywidualista - za to mnie polubiłas. Tupne noga jak zabronisz mi polazic swoją ścieżka. Moje wybory będę mieć na względzie Ciebie ale nie od Ciebie będą zależeć. Termin wakacji? Spotka się z Twoim o ile spędzić je będziemy chciały w ten sam sposób. Pocaluje Cie wtedy gdy sama tego zechce lub gdy mocno będziesz tego potrzebowac. Partnerka zgadzam się. Ale nie przynależnościa"
Ta wiadomość ma sens, jeśli wcześniej byłaś czepliwa i za bardzo ingerowałaś w jej życie, miałyście z tego powodu jakąś scysję czy kłótnię.
Ale jeśli napisała to tak po prostu, jedynie na propozycję wspólnych wakacji, to laska ma coś z głową.
Normalne zdrowe podejście. Kobieta, która nie będzie się na Tobie wieszać ani Cię osaczać, która nie uzależni swojego życia od Ciebie, która będzie miała własne hobby i nie stanie się zrzędliwą ropuchą, która nie pozwala Ci wyjść na piwo z kolegami.
A co, wolisz taką kobietę- rzecz? Tzn. robiącą wszystko pod Twoje dyktando i proszącą Cię o pozwolenie?
Normalne zdrowe podejście. Kobieta, która nie będzie się na Tobie wieszać ani Cię osaczać, która nie uzależni swojego życia od Ciebie, która będzie miała własne hobby i nie stanie się zrzędliwą ropuchą, która nie pozwala Ci wyjść na piwo z kolegami.
A co, wolisz taką kobietę- rzecz? Tzn. robiącą wszystko pod Twoje dyktando i proszącą Cię o pozwolenie?
Absolutnie nie. Ale boje sie ze jak puszczę zbyt długa smycz to wiesz..
Co jej odpisać?
kareninka napisał/a:Normalne zdrowe podejście. Kobieta, która nie będzie się na Tobie wieszać ani Cię osaczać, która nie uzależni swojego życia od Ciebie, która będzie miała własne hobby i nie stanie się zrzędliwą ropuchą, która nie pozwala Ci wyjść na piwo z kolegami.
A co, wolisz taką kobietę- rzecz? Tzn. robiącą wszystko pod Twoje dyktando i proszącą Cię o pozwolenie?Absolutnie nie. Ale boje sie ze jak puszczę zbyt długa smycz to wiesz..
Co jej odpisać?
No to jak Ci nie odpowiada, to ją sb odpuść. Wątpię, że ona się zmieni.
Ps.: Przepraszam, że w pierwszym poście zwróciłam się do Ciebie jak do faceta, dopiero teraz ogarnęłam. ![]()
Karmelka20 napisał/a:kareninka napisał/a:Normalne zdrowe podejście. Kobieta, która nie będzie się na Tobie wieszać ani Cię osaczać, która nie uzależni swojego życia od Ciebie, która będzie miała własne hobby i nie stanie się zrzędliwą ropuchą, która nie pozwala Ci wyjść na piwo z kolegami.
A co, wolisz taką kobietę- rzecz? Tzn. robiącą wszystko pod Twoje dyktando i proszącą Cię o pozwolenie?Absolutnie nie. Ale boje sie ze jak puszczę zbyt długa smycz to wiesz..
Co jej odpisać?No to jak Ci nie odpowiada, to ją sb odpuść. Wątpię, że ona się zmieni.
Ps.: Przepraszam, że w pierwszym poście zwróciłam się do Ciebie jak do faceta, dopiero teraz ogarnęłam.
Podoba mi się to w jaki sposob zachowuje się przy mnie, ale nie podoba mi się to w jaki sposob zachowuje się kiedy mnie nie ma.
Dla przykladu, kiedy się spotkamy jest kochana, przytula, kiedy jest w swoim domu, zdarza się ze mnie lekceważy, nigdy nie napisze, nie zadzwonie pierwsza, ale zapewnia, że jej zależy.
Pogubiłam sie, to jest indywidualizm?
kareninka napisał/a:Karmelka20 napisał/a:Absolutnie nie. Ale boje sie ze jak puszczę zbyt długa smycz to wiesz..
Co jej odpisać?No to jak Ci nie odpowiada, to ją sb odpuść. Wątpię, że ona się zmieni.
Ps.: Przepraszam, że w pierwszym poście zwróciłam się do Ciebie jak do faceta, dopiero teraz ogarnęłam.
Podoba mi się to w jaki sposob zachowuje się przy mnie, ale nie podoba mi się to w jaki sposob zachowuje się kiedy mnie nie ma.
Dla przykladu, kiedy się spotkamy jest kochana, przytula, kiedy jest w swoim domu, zdarza się ze mnie lekceważy, nigdy nie napisze, nie zadzwonie pierwsza, ale zapewnia, że jej zależy.
Pogubiłam sie, to jest indywidualizm?
No nie, raczej chamstwo.
Dziwne to jej zachowanie. A mówiłaś jej, że Ci się to nie podoba/ rani?