Nie wiem co już robić... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem co już robić...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez LiVero (2015-05-29 14:51:21)

Temat: Nie wiem co już robić...

Cześć Wszystkim to mój 1 post na tym forum nigdy nie starałem się udzielać na takich portalach, ale w końcu od czegoś są smile potrzebujemy rad Obiektywnych na takich mi najbardziej zależy. Otóż jestem chłopakiem jestem w związku z Dziewczyną 3 lata młodszą gdy się poznaliśmy wszystko było pięknie jak to u każdego zazwyczaj, z czasem coraz gorzej się to układało... miała coraz mniej czasu dla mnie ale mówiła ze kocha to była silna więź i myśle ze dalej jest. Mamy obydwoje trudne charaktery bardzo trudne .... moze to wyniosło się z domu bo mieliśmy podobnie to nas połączyło, ale do rzeczy popełniłem błąd którym niestety płace do dziś pocałowałem koleżankę i się przyznałem do tego bo zawsze w naszym związku stawialiśmy na szczerość, bardzo dużo rozmawialiśmy zazwyczaj każdy miał swoje zdanie i ma trudno u nas o kompromis , nie powiem na początku ja bardziej olewałem znajomość czepiałem się i moje humorki ale z czasem chciałem to poprawić bardzo mi na niej zależy mam wobec niej plany ona to wie zawsze chciała tego równiez jak ja 1 związek nie z  kwiatka na kwiatek, ale ostatnio strasznie u nas się źle dzieje ... zawsze wypomina mi koleżanki wmawia zdrade ... po prostu mam dość chociaż obiecałem sb ze już nie popełnie tego błędu ii dotrzymuje obietnicy. mam strasznie wybuchowy charakter byle co potrafi mnie wyprowadzić z równowagi ale ostatnio się staram ja tak myśle robię by jej sprawić przyjemność to ostatnio usłyszałem że jest to sztuczne bo taki nie jestem .... nie wiem co mam robić kompletnie "nie robię nic - nie zależy mi" robię - sztuczne źle" ... na siłe
nieraz mam wrażenie że ona gra nasze relacje dobre trwają pare dni potem znów dół ciągłe kłótnie ... nie radze sb z ta całą sytuacją rozmowy nie pomagają zawsze wychodzi ze to moja wina tak naprawdę jesli wiem ze ja coś powiem niestosownego przyznaje się do tego ona nigdy zawsze obróci w moją stronę... jak do niej dotrzeć ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-05-30 23:51:13)

Odp: Nie wiem co już robić...

Może porozmawiaj z nią i powiedz to o czym tutaj napisałeś. Powiedz, że chcesz naprawić waszą relację i zacząć budować zgodny i trwały związek. Tylko do tego potrzeba starań obydwóch stron, więc chciałbyś aby ona uwierzyła w Twoje dobre intencje i pomogła ci w Twoich staraniach o wasz związek.
Jeśli ona nie zechce, to nic z Twoich starań nie wyniknie.

3

Odp: Nie wiem co już robić...

A czy to poczlowanie koleżanki wydarzyło sie dawno temu? I jak rozumiem, podczas zwiazku z Twoja dziewczyna?

4

Odp: Nie wiem co już robić...
Margolinka napisał/a:

Może porozmawiaj z nią i powiedz to o czym tutaj napisałeś. Powiedz, że chcesz naprawić waszą relację i zacząć budować zgodny i trwały związek. Tylko do tego potrzeba starań obydwóch stron, więc chciałbyś aby ona uwierzyła w Twoje dobre intencje i pomogła ci w Twoich staraniach o wasz związek.
Jeśli ona nie zechce, to nic z Twoich starań nie wyniknie.

Byłem u niej na weekend było cudowanie jak w bajce najpierw trochę sprzeczek potem dużo miłości ,rozmawiałem z nią na temat czy mi obieca zamknąć rozdział z przyszłością chwile się wahała ii odp " ze nie może mi tego obiecać, że nigdy nie wspomni bo by sama siebie oszukała i mnie, ale powiedziała ze postara się juz nie wspominać o tym, przez ten weekend bardzo duzo rozmawialiśmy było jak u nas na początku mówiłem jaka jest dla mnie najważniejsza okazywałem to  widziałem że w to wierzy bo naprawdę udał nam się ten weekend

Wiesz ja wiem że zależy jej na mnie, tak samo mi na niej po prostu pogubiliśmy się w tym trudno nam dotrzec każdy szuka winy w drugiej osobie , zauważyłem ze jeśli coś się sypie nie mówie że to coś z jej winy inaczej to wychodzi ale ja wiem że nie wszystko  ja tylko psuje jej zazdrość nieraz jest przerażająca powiedziała mi wprost nie raz że nie ufa moim koleżankom nie znosi ich ii nie chce ani ich widzieć w moim towarzystwie ani słuchać o nich ,dlatego staram się odmawiać każdej wyjścia gdzieś by unikać spięć

Mój problem polega na tym żę jak coś planuje i mi nie wychodzi strasznie się irytuje każdy obrywa za to ... im jestem milszy chce dawać chciał bym tez po prostu brać ,dostawać to co daje  ii tu nieraz jest różnie zazwyczaj wtedy mi odburkuje co mnie momentalnie z równowagi wyprowadza... Tyle rozstań co mieliśmy i powrotów too naprawdę hehe nawet kiedyś chciała przerwy nie spodobało mi się to ale przystałem jej przerwa trwała niecałe 2 dni nie mogła wytrzymać, naprawdę nasz związek to huśtawka która stoi w równowadze

5

Odp: Nie wiem co już robić...
Toja24 napisał/a:

A czy to poczlowanie koleżanki wydarzyło sie dawno temu? I jak rozumiem, podczas zwiazku z Twoja dziewczyna?

Tak podczas naszego związku, gdy nagle gdzieś się oddaliliśmy, mniej czasu, mniej spotkań,  poprosiła mnie koleżanka bym pojechał z nią do sklepu po prezent ii jak wracaliśmy naprawdę dużo rozmawialiśmy było zabawnie dużo śmiechu szczerych rozmów ii na koniec ja cmoknąłem w usta jak nieraz dziewczyny się witają na dzień dobry to był czysty cmok bez uczucia, ale dla mnie to zdrada nigdy tak nie zrobiłem pogubiłem się wtedy ... 6 miesięcy temu mam wrażenie że wybaczyła mi tylko dlatego ze sie przyznałem Skoro to we mnie Ceni bardzo "Szczerość" chociaż nieraz przesadzam z nią ii to bardzo najpierw powiem co myśle, czuje potem pomyślę czy nie zraniłem ...

6

Odp: Nie wiem co już robić...

Moze ona czuje się oszukana ? przeze mnie zawsze ją wielbiłem, robiłem zwariowane rzeczy dla niej listy pisałem jaka jest dla mnie unikalna, potrafiła popłakać się ze szczęścia przy mnie, mówiła mi wprost że nigdy dla niej nikt taki nie był z partnerów. Ps nie jestem typem pantoflarza, aby nie było że się bawi mną, bo wie ze nie pozwolę na to tak samo jak ona, każdy z nas ma zaborczy charakter trudno u nas o kompromis zapieramy się w swoich przekonaniach, ale staramy się je szanować ,tez mamy dużo wspólnych zdań że zgadzamy się w nich bezapelacyjnie jak rodzina, dzieci, miłość, przyjaźnie czy inne poglądy.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem co już robić...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024