Cześć,
mam 25 lat i od zawsze uczucie zazdrości u mnie występuje. Moż ono przybrać rozmiar monstrualny, albo lekki. Mogę być zazdrosna o wszystko- o to, że np moja siostra schudła ( bo jest konkurencją dla mnie jeśli chodzi o zdobycie chłopaka), o to, że ktoś gdzieś był a ja nie. O to, że przyjaciółka dodała znajomego ( który mi się podoba) na facebooku ( pewnie z nim zacznie flirtować.
Nie wiem skąd mi się to bierze.
Mam tak od zawsze. Zawsze chiałam byc najlepsza, najpięknieksza, najbardziej inteligentna. Rodzice wychowali mnie w prześwaidczeniu, że jestem świetna, uzdolniona. Kiey weryfikuję to z rzeczywistością - czuję się tragicznie. Coś mnie nęka.Nie mogę spać, płaczę. Czuję się jkoś załaman, rozemocjonowana.
Jak nad tym panować? Proszę o poradę. Nie wiem czy nie iść do psychologa? Czy może najpierw poczytać książki o samorozwoju?
Pozdrawiam,
X