Witam.z krotka przedstawię sytuację,niedawno poznałem kobietę notabene na portalu randkowym ,pisaliśmy ze sobą dość intensywnie przez kilka dni więc postanowiliśmy się spotkać jako że nie mieszkamy jakoś specjalnie daleko od siebie,i całkiem miło spędziliśmy czas razem, troche więcej dowiedzieliśmy się o sobie -ogólnie całkiem pozytywnie ,już wcześniej wspomniała o tym że ma 3 letnia coreczkę... po niedługim czasie umówiliśmy się ponownie,zaprosiła mnie do siebie więc wieczór wyglądał tak że przygotowaliśmy wspólnie kolację(co było naprawde wesołe) ona w miedzy czasie położyła małą spać lampka wina film i wyszło tak że przespaliśmy się ze sobą.wiem że obojgu nam było rewelacyjnie,rano musiałem zbierać się do pracy. kolejne pare dni rozmawialiśmy o tym co się wydarzyło i gdzieś miedz wierszami wtrąciłem że chciałbym żebyśmy nie ograniczyli się czasem tylko do sex-u. niedługo potem usłyszałem stwierdzenie że niechciałaby żebym robił sobie jakieś nadzieje,bo przelała całą miłość na córkę itd.... spotkaliśmy się kolejny raz i było czuć zajebisty dystans z jej strony...nie było tak że mnie odpycha ale ograniczyła jakąkolwiek bliskosć do minimum (i nie mówię tu o sex-sie ) kilka dni pożniej pisząc do siebie powiedziałem jej o tym że własnie coś takiego odczuwam ,powiedziała mi że nie jest gotowa i przeprosiła, przypadkiem zostawiłem u niej coś dość ważnego dla mnie,więc została kwestia odebrania tego od niej ,zaproponowałem że mój kolega to odbierze bo akurat był w okolicy,nalegała bym odebrał to osobiście i tak też się stało,pojechałem spędziłem u niej 2 h pobawiłem się z jej córką żeby ona miała czas troche się ogarnąc ...porozmawialiśmy troche o pierdołach ,ponownie dystans był ale i ponownie nie odcinała się zupełnie,oboje mam ponad 30 lat i rózne doświadczenia,zależy mi na niej chyba bardziej niż bym sobie tego życzył,ale ona trzyma ten dystans więc jak to rozumieć ? ....sorry że tak bardzo się rozpisałem,ale chyba nie ważne ile facet ma lat i tak trudno mu będzie zrozumiec kobietę ![]()
1 2015-05-16 01:01:29 Ostatnio edytowany przez normalnie normalny (2015-05-16 01:12:22)
chyba z poprzedniego związku ma traumatyczne wspomnienie i boi się tego teraz gdy jest z Tobą (powtórka) , przed tobą kawał roboty jeśli to prawda i zależy Ci na niej , musisz jej pokazać, udowodnić że nie każdy facet to 'świnia' , szczera rozmowa na poczatek ! młośc stoi u bramy tylko trzeba ją jakoś otworzyć;)
To tak jak z dziewica.Chce, ale sie boi.
Jak masz ochote popracowac nad nia, uwazam za masz szanse.Wazne jest to,ze Cie poznala z dzieckiem.To cos znaczy.
Teraz, jak sie dalej rozwinie sytuacja, zalezy tylko od Ciebie.
a wiec chyba jednak pomyłka ...stwierdziła że chce to zakończyć nie chce spedzać wspólnie czasu i możemy być kumplami...czyli to był tylko sex
potraficie być gorsze od facetów heh ale dziękuję za szczere chęci pomocy w zrozumieniu ....pozdrawiam
współczuję ![]()
Moim zdaniem.... Powinieneś brać pod uwagę, że skoro samotnie wychowuje dziecko to pewnie ma jakieś przykre doświadczenia w związku, więc na pewno trudno jej się otworzyć na kogoś nowego. Na pewno nie jest tak,że ona chce być sama, bo skoro korzysta z serwisów randkowych tzn że kogoś chce poznać, tylko tak jak ktoś wcześniej napisał, powinieneś pokazać, że Ci na prawdę zależy. Co do tego czy Ci zależy czy nie, to bierz pod uwagę to że poza Tobą i nią jest jeszcze jej dziecko.
Zastanów się dwa razy czy na pewno obecność dziecka nie jest dla Ciebie przeszkodą. Teraz może nie zwracasz uwagi na ten fakt, bo jesteś zauroczony nowopoznaną kobietą, ale serio powinieneś brać pod uwagę to, że jest jeszcze to małe dziecko. Teraz możesz nie traktować tego jako problem, ale z czasem może do Ciebie "docierać" to , że ona ma córkę, tak więc zanim zaczniesz się (i ją) angażować to zastanów się czy w przyszłości nie będą Ci przeszkadzały rzeczy, które mogą (choć nie muszą) się pojawić. A więc:
-ze względu na dziecko ta kobieta może mieć stały kontakt ze swoim partnerem
-może być tak, że ona nie chce mieć dwójki dzieci i Wasza rodzina to będziecie Ty, Ona oraz "Wasze" dziecko, któremu zastąpisz ojca, choć swojego "prawdziwego" możesz nie mieć nigdy
-Jeśli by się jednak zdecydowała na drugie dziecko z Tobą to wiesz jak to jest... znam z otoczenia taką historię. Znajoma moich rodziców ma syna nieślubnego oraz córkę ze swoim obecnym mężem. Syn od zawsze bym faworyzowany, bo przecież jest nieszczęśliwy bo wychowuje się bez prawdziwego ojca.. a córka tak z boku, bo "przecież ona ma normalną rodzinę" więć nie potrzebuje szczególnej miłości.. Tak samo mogłoby być u Was, żę Wasze wspólne dziecko byłoby drugorzędne dla niej, a obecna córka na pierwszym planie. To samo w drugą stronę:dla Ciebie zawsze na pierwszym miejscu może być wspólne dziecko, a jej córka to taki "dodatek"
-przemyśl, czy na pewno nie przeszkadza Ci wychowywanie cudzego dziecka.
Tak jak napisałem, przemyśl to czy to wszystko na pewno by Ci nie przeszkadzało, bo może się okazać tak, że zauroczysz się, że ta kobieta przysłoni Ci fakt że ma dziecko, a Ty dopiero np po roku stwierdzisz, że po co Ci cudze dziecko,. a wtedy niestety:
-unieszczęśliwisz Bogu ducha winną dziewczynkę tym, że dosyć że wychowuje się bez ojca, to przeżywa kolejny cios przywiązując się do Ciebie, widząc w Tobie rodzica Ty ją nagle zostawiasz...
-unieszczęśliwiasz również tą kobietę, która wówczas może już całkowicie zwątpić w facetów
mysle, ze po seksie kobieta sobie uswiadomila, ze na zwiazek nie jest jescze gotowa. Jak pisales, byla u niej kolacja bylo milo i wesolo a w momencie uniesienia doszlo do zblizenia. Nieraz tak bywa, bylo fajnie i tyle. Nie widze tutaj tez, zeby ktos kogos wykorzystal. Seks ne jest gwarancja na rozpoczecie zwiazku. Fakt faktem, kobieta nie jest zainteresowana zwiazkiem. Konkretnych powodow Ci nie podala. Moze sama ich jescze nie zna. Musisz to zaakceptowac. Mysle, ze wychodzenie myslami w przyszlosc co by bylo ....nie ma zadnego sensu... (jak wspominal forumowicz Pawlel). Odbiegajac troche od tematu osobiscie uwazam, ze zwiazki gdzie jedno z partnerow ma dzieci, moze byc takze szczesliwym zwiazkiem, pod warunkiem, ze obie strony sa osobami dojrzalymi. Takie schematy, jak forumowicz Pawel opisal, zdarzaja sie, ale wcale nie musi tak byc. Wszystko zalezy od tego jak do zwiazku podchodzimy i kogo sobie na partnera wybieramy i co od niego i od siebie oczekujemy. Wszystko zalezy w duzej mierze tylko od nas.
rozumiem to tylko w ten sposob,ze ona nie chce-z roznych powodow-sie angazowac.Nie chce kolejnego faceta w swoim zyciu.Istnieje miedzy Wami roznica w oczekiwaniach co do tego kontaktu.Poki co nie obiecywalabym sobie wiele.Pzdr.