czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

Cześć,
czuję się dziwnie, bo kończąc studia nie należę do żadnej grupy. Jestem indywidualną jednostką. Pamiętam, że w liceum i na początku studiów zmieniłam się, więcej piłam i paliłam. Ogólnie wyrosłam chyba na zbyt pospinaną i grzeczną dziewczynkę. Na studiach miałam dużo grup znajomych, chciałam coś osiągnąć, chciałam łapać się za wszystko, nowe towarzystwo, nowi znajomi, organizacje studenckie, ale z czasem mój entuzjazm zamarł. Na 3 roku wyjechałam na 10 miesięcy na erazmusa. Miałam wtedy dużo znajomych i z zagranicy i z Polski. Wróciłam, miałam dużo do nadrobienia i niestety kontakty się pourywały. Ludzie zaczęli kończyć studia 1 stopnia, zaczęli pracować. Coś się działo. A ja z kierunkiem ciągnęłam jeszcze 1.5 roku ten 1 stopień nie mając prawie życia poza uczelnią.
Tak oto dużo moich kontaktów się pourywało, widzę, że nie należę już do tych organizacji.
Kiedy wchodzę to towarzystwo przypadkiem staję się spięta, zestresowana, ciągle analizuję siebie jak mam wyglądać. Bo wiem, że pamietają mnie np z liceum czy z początku studiów kiedy np byłam grubsza ale bardziej radosna i wesoła. Teraz jestem łądniejsza, szczuplejsza, ale mniej asertywna, mniej pewna siebie i zestresowana.
Nie wiem co mi jest. W ostatnim półroczu nikt po żadnej imprezie nie zaprosił mnie do znajomych, nikt do mnie nie pisał sam z siebie. Nie wiem z czego t o wynika.
Dużo ludzi mówi mi ,że powinnam się uśmiechać być bardziej 'rozchmurzona'. Może coś w mojej twarzy jest nie tak? Czy to aż tak widać? Może wyglądam na przygaszoną i nieszczęśliwą?
A po prostu brakuje mi ludzi do okoła. Ciągle mam tą monotonię życia, ciągle robię to samo, spotykam tych samych ludzi, chodzę tą samą drogą na uczelnię. Wkrótce ją kończę i nawet nie wiem czy od razu nie iść do pracy by poznać ludzi jakiś nowych czy po prostu gdzieś jechać wyciszyć się wypocząć? Ale z kim? Mam dużo znajomych z liceum, ale oni nie są tacy 'lotni'. To są ludzie bierni w działaniu, odtwórcy, a nie twórcy, altywni np w organizacjach. Wiecie o co mi chodzi.
Ja od liceum do właśnie okresu po erazmusie byłam taka 'twórcza' po powrocie coś się ze mną stało. Tak jakbym siadła psychicznie i towarzysko. Teraz nie mogę się ogarnąć.
Nie mam chłopaka, czuję presję, nie mogę wyluzować chyba widać to nawet po moim ubiorze i sposobie chodzenia. Po drugie- zestresowana jestem końcem studiów i tym czy wyrobię się z obroną, czy projekt jest ok. Poza tym Mieszkam nadal z rodzicami i widzę, że im dłużej z nimi mieszkam ( mimo tego, że są bardzo dobrzy i kochani) czasem czuję że nie mam motywacji do działania i po prostu staję się leniwa we wszystkim.


Mam nadzieję, że po obronie to się zmieni, może to wszystko tak na mnie działa. Po prostu czuję monotonię i marazm. Moje wykształcenie jest ważne dla mnie, bo z tym wiążę przyszłość. Ale nie wiem co się ze mną stało. Nie jest tak, że ktoś proponuje mi wyjazd na wakacje. To ja musze się pytać ludzi czy na doczepkę bym nie pojechała. A tak kiedyś nie było.

Myślicie, że to naprawdę jest moja wina, jakaś zmiana w mojej osobie, zmiana w zachowaniu w postrzeganiu mnie przez innych?
O co chodzi? Niby dużo robię zawodowo, ale czuję się samotna. Mam koleżanki bliskie, ale one mają inne koleżanki. I np kiedy ja wychodzę z nimi one np były z innymi gdzieś wcześniej- a ja np nie mam z kim wyjść. Dlaczego? Dlatego że dużo moich znajomych też się już tak sparowało, że wydają się 'zdziadziani' i tacy zbyt dorośli, już na swoim...

Bo czuję, że 'psychicznie dziadzieję',że mimo iż jestem 24latką tomyślę, jak zbyt poważny człowek, nie wygłupiam się jestem taka do rany przyłóż. Nawet w żartach czy sposobie bycia, zauważyłam, że kontaktują się ze mną osoby takie 'jak wampiry energetyczne', osoby z problmami....

Jak to zmienic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

mi pomaga sport w takich momentach może za długo siedzisz w domu tym bardziej że już słońce coraz częściej wygląda za chmur smile

3

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?
srebrna napisał/a:

mi pomaga sport w takich momentach może za długo siedzisz w domu tym bardziej że już słońce coraz częściej wygląda za chmur smile

mój codzienny dzień to strach, że promotor mi wyśmieje pracę, mimo, że się z nim kontaktuję, a on jakby mnie olewa?
droga uczelnia - dom
ćwiczę w domu 6 razy w tygodniu.  czw-pt mam przerwę ( zależy jak mi się zachce)
moja perspektywa jest mała. na razie obracam się w tym kręgu- kiedy poza niego wyjdę- obwiniam się, że nie siedzę i nie piszę dyplomu...jakbym siebie karała. kiedy wychodzę ze znajomymi mam poczucie winy. kiedy idę na uczelnie nie w sprawach związanych z dyplomem mam poczucie winy.
coś się dzieje ze mną hmm

4 Ostatnio edytowany przez srebrna (2015-05-07 22:02:07)

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

Uważam że to przeciążenie wszystkimi sprawami do załatwienia. Może kup sobie coś słodkego weź koc i napisz coś na świeżym powietrzu. smile Co Ci jeszcze sprawia radość?

5

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

Przepraszam na starcie, że pobieżnie przeczytałem wątek, ale sam osobiście jestem "mało towarzyski", więc może pomogę.
Co prawda jeszcze studiuję, ale traktuję znajomych ze studiów jako kontakty służbowe i nie utrzymuję żadnych kontaktów pozna sprawami związanymi ze studiami. Nie mam też dużo znajomych, a raczej nie spotykam się z nimi zbytnio.
Przez jakiś czas miałem mały problem ze znalezieniem odpowiedniej partnerki, ale teraz taką znalazłem - również raczej mało towarzyską koleżankę z uczuleni i chyba wreszcie zaczynam być szczęśliwy i uważam, że to dobra droga. Wszystko zależy też od Twojego charakteru i usposobienia.
Co do papierosów i alkoholu - może po prostu dojrzałaś?

6

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?
qw123 napisał/a:

Przepraszam na starcie, że pobieżnie przeczytałem wątek, ale sam osobiście jestem "mało towarzyski", więc może pomogę.
Co prawda jeszcze studiuję, ale traktuję znajomych ze studiów jako kontakty służbowe i nie utrzymuję żadnych kontaktów pozna sprawami związanymi ze studiami. Nie mam też dużo znajomych, a raczej nie spotykam się z nimi zbytnio.
Przez jakiś czas miałem mały problem ze znalezieniem odpowiedniej partnerki, ale teraz taką znalazłem - również raczej mało towarzyską koleżankę z uczuleni i chyba wreszcie zaczynam być szczęśliwy i uważam, że to dobra droga. Wszystko zależy też od Twojego charakteru i usposobienia.
Co do papierosów i alkoholu - może po prostu dojrzałaś?

chyba tak. kupuje fajki czasem na pół z koleżanką. albo tylko na imprezy. nie piję tyle ile kiedyś- po prostu mi się nie chce. nie mam ochoty tyle pić. a z 2 strony wiem, że mogę nie być akceptowana przez towarzystwo ( nadal!!!) jesli tyle nie piję.
nie wiem dlaczego.

ogólnie uważam się za wartościową osobę, ale osobiście jestem dość skryta i nieśmiała. dlatego potrzebuję osób na około, żeby podnieść swoją samoocenę, abym się podbudowała tym, że nie jestem nudna? chociaż raz na jakiś czas.
ale lubię sama z książką w domu sobie poleżeć, wypić kawę. tak jakby we mnie siedziały dwie osoby- z 1 strony kiedy leżę sama w łóżku stresuję się, że nie mam nikogo i że nikt do mnie nie pisze. a z drugiej strony kiedy wychodzę i jestem ze znajomymi jestem tym zmęczona i chcę wracać.
tak jakbym sama nie wiedziała czego chcę i poddawała się ogólnemu rygorowi  hmm

chciałabym to zmienić smile

7

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

Tysiące ludzi pisze o samotności własnie wśród ludzi i nie jest to absolutnie twoja wina mamy czasy internetu gdzie wszyscy w wolnej chwili siedzą na fb lub instagramie a na żywo nie mają nic do powiedzenia. Zamiast się zamartwiać weź sama wyjdź do ludzi , przejmij inicjatywę nikt sam od siebie do ciebie nie przyjdzie .

8

Odp: czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

mam dokładnie to samo co Ty. smile może trochę w bardziej wypaczonej formie... jeśli chcesz porozmawiać, daj mi swojego maila wink

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy coś ze mną nie tak? jestem nietowarzyska?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024