Cześć, jestem pierwszy raz na takim forum..
Jestem Kamil i mam 20 lat.. Kilka tygodniu temu dziewczyna ze mną zerwała, bo wybrała swoich znajomych..
Byliśmy ze sobą 3 lata..
Nie wiem czemu tak się stało.. Kiedyś życia poza mną nie widziała, ale stopniowo zaczęło się to zmieniać, aż w końcu zakończyła życie ze mną..
Dzwoniłem do niej jakieś 2 tygodnie temu, bo chciałem to wszystko uratować, a ona mnie zablokowała, że nie mogłem już wgl zadzwonić..
Ona ma mnie już w dupie, a ja dalej cierpię
Ona świetnie się bawi ze swoimi znajomymi, a ja w domu z każdą minutą załamuje się coraz bardziej..
Nie wiem co mam zrobić
Czuje się taki samotny
.. Wszyscy się rozeszli, nie ma z kim popisać i pogadać.. Wszyscy albo szkoła, albo praca..
Czasami wgl się tym nie przejmuje, próbuje ułożyć sobie życie na nowo, a czasem jest tak, że zaczynam za nią bardzo tęsknić..
Zresztą już kiedyś tak było, że zerwaliśmy ze sobą, bo ona zaczęła kręcić z jakimś innym typem.. I po miesiącu napisała do mnie, że tęskni itp i żebym wrócił..
Zrobiłem to..
Teraz się boje, że znów będzie to samo, że teraz ma mnie gdzieś, bo wybrała życie ze swoimi znajomymi, a za jakiś czas napisze do mnie, żebym wrócił..
Nie wiem co z sobą zrobić
Samotność mnie dobija..
Nie wiem również co mam zrobić jeśli za jakiś czas napisze, że tęskni i żebym wrócił..
Pomóżcie proszę
..
1 2015-05-07 15:24:38 Ostatnio edytowany przez Kamill (2015-05-07 15:28:21)
Daj sobie chłopie z nią spokój. Chcesz aby wróciła bo się znudzi znajomymi i następny raz czekać aż znowu coś wymyśli ? Zrobiła 2 razy, zrobi znowu za jakiś czas. Ty jesteś tylko zapelniaczem czasu i osobą, do której może wracać jeśli tylko zechce. Chcesz takiego życia ?
No oczywiste, że nie chce.. Ale w końcu byłem z nią 3 lata
ciężko będzie odmówić
tym bardziej, że będę miał tą świadomość, że jak wrócę to znów będziemy razem.. ![]()
Weź może pod uwagę, że ona może już nie zadzwonić, nie napisać i nie prosić o powrót ....
Ale tu nie chodzi tylko o to czy zadzwoni czy nie.. Bo ja na to nie liczę.. Po prostu jest mi strasznie źle, czuje się samotny.. Moje życie zrobiło się bez niej puste.. A to, że napisałem, że może zadzwonić to tylko obawa, że znów będzie to samo co kiedyś jak napisała, że tęskni, żebym wrócił... I ja nie wiem co zrobić w razie gdyby tak znów było.. ![]()
I tu nie tylko o to chodzi
Samotność jest beznadziejna.. Tym bardziej po 3 latach związku.. ![]()
Kamil ... czasu trzeba.
Przebolejesz, przejdziesz swoje - ale przecież w końcu będzie lepiej.
Po prostu potrzebujesz trochę czasu, żeby dojść do siebie.
Pozwoliłeś jej już na jeden powrót, kiedy włączyła jej się tęsknota i wielka miłość i chęć powrotu.
Doprowadziło Cię to do obecnej sytuacji.
Jak myślisz, co z dużym prawdopodobieństwem się stanie, jeśli to się powtórzy ?
Nie wiem co mam myśleć.. Pewnie będzie tak, że na początku będzie ok, a później znów mnie zostawi..
Teoria żałoby po związku trwa tyle dni ile dni ile było miesięcy , Tyle miesięcy ile było lat , w moim przypadku prawie się sprawdziło. Zaznaczam że to tylko teoria .
Aha.. No to zostałem dobity w tym momencie.. ;/ Jeśli mam 3 lata się z tym wszystkim męczyć i wgl to prędzej sobie coś zrobię, żeby dać upust emocjom..
Tyle miesięcy ile było lat, czyli bedziesz sie z tym męczył 3 miesiące,wg teirii oczywiscie,zobaczymy,sak bylem z dziewczyną 3 lata i od rozstania minelo 1.5 miesiaca a poprawy narazie nie widać
Na jakiej podstawie wydedukowales te 3 lata ?
Z tego co Astral napisał wynikają 3 miesiące.
Co jest jak najbardziej do przeżycia.
Tyle miesięcy ile było lat, czyli bedziesz sie z tym męczył 3 miesiące,wg teirii oczywiscie,zobaczymy,sak bylem z dziewczyną 3 lata i od rozstania minelo 1.5 miesiaca a poprawy narazie nie widać
No tak, źle zrozumiałem słowa. Ale jeśli nawet.. 3 miesiące to i tak dużo.. Tym bardziej jak dla mnie.. Za bardzo czuły jestem i za bardzo to wszystko do siebie biorę.. Taki już po prostu jestem.. I choćbym chciał to zmienić to nie dam rady.. ![]()
To co wobec tego chcesz zrobić ??
Zmusisz ja, żeby do Ciebie wróciła, albo targniesz się na linę ?
Zmusić nie zmuszę, bo nigdy jej tego nie wybaczę, że drugi raz coś takiego mi zrobiła.. Najpierw mnie zostawiła dla jakiegoś typa, z którym kręciła, a teraz wybrała znajomych.. Nigdy jej tego nie wybaczę.. I nie wiem co z sobą zrobię, psychika mi siada.. Próbuje być twardy, próbuje z tym walczyć, ale naprawdę ciężko z tym idzie.. Czasem jest wszystko w porządku, a w niektórych momentach przypomina mi się to wszystko co było kiedyś, a wtedy wszystko jest bezsensu.. ![]()
Kiedyś byłem w podobnej sytuacji. Nie martw się, dasz sobie radę
Teraz, po latach , jak na to patrzę z dystansu to trudno mi pojąć jaki głupi byłem
Nie pozwól aby Cię traktowała jak pieska, który przybiega na każde zawołanie.
Szczerze Ci powiem, że gdybym napisał dokładnie co robiła to każdy prawdopodobnie wybuchłby śmiechem.. Przez to co ona robiła (już w to nie wnikając) czułem się jak śmieć i pies w jednym (bez obrazy dla psów, bo je bardzo lubię) ale chyba domyślacie się o co mi chodzi.. Ale mimo wszystko byłem przy niej cały czas, bo kochałem ją mocno i nie chciałem bez niej żyć.. Ale w końcu musiałem się poddać.. Mam tylko 20 lat, ale jestem porządnym facetem, a nie jakimś frajerem lub śmieciem.. Poddałem się i teraz odczuwam tego skutki.. A walczyć z tym jest naprawdę ciężko..
Porządny facet by się nie cackał z taką laską tylko kopnął ją w du..
No chyba, że przyzwyczaiłeś się do takiego życia i pomiatania sobą. Tak nawiasem mówiąc, kobiety nie lubią takich frajerów ![]()
Miłość robi swoje, bez względu na sytuację. Jak to się mówi "dla miłości można zabić" to i dla miłości można dawać się tak traktować. Ja niestety tak się dawałem, ale już nigdy więcej na to nie pozwolę.
20 2015-05-08 01:06:46 Ostatnio edytowany przez Lasolitude (2015-05-08 01:07:05)
Nie zarzekaj sie tylko wyciagnij wnioski i badz czujny.
Trzymaj sie, przechodze to samo, tez po 3 latach.
I jak Ci teraz idzie? .. ;/
Kamil, trzymaj się! I nie jesteś śmieciem czy frajerem. I nawet zabraniam Ci się tak czuć. Jest sposób aby o niej zapomnieć. Wiadomo, najlepszym lekarstwem jest czas. Ale tylko od nas zależy czy, ten czas będzie bardzo nas ranił, czy jakby to powiedzieć, dawał na ukojenie.
Kamilu, a masz jakąś pasję? Ja już Ci proponuję, motocyklizm. I zawsze będę ludziom to proponował. Bo to jest coś niesamowitego. Weź spróbuj! To jestem pewny, że szybko o niej zapomniesz!
A i nie popełniaj tego, błędu, że pozwolisz jej do siebie wrócić. Wyłącz ją raz na zawsze z swojego życia!
Dzięki za miłe słowa!!
I wgl dziękuje wszystkim za wasze wsparcie, dzięki wam siedząc tutaj czuje się o wiele lepiej!
24 2015-05-08 12:10:13 Ostatnio edytowany przez Lasolitude (2015-05-08 12:11:40)
I jak Ci teraz idzie? .. ;/
Sam nie wiem, jakby coraz lepiej... sa momenty ze w ogole o niej nie mysle, co jest juz jakims osiagnieciem. Poranki sa najgorsze bo czasem tak sie zapetle myslami, ze emocje biora gore i...
Czuje sie wykorzystany i oszukany, jak kazdy kto to przechodzi(l), wszystko mi ja przypomina i z nia kojarzy, nawet w rozmowie z kims... to jest okropne, nadal nie dowierzam, ze zostalem tak wyrolowany i nie rozumiem czym taki ktos sie kieruje odrzucajac milosc i skreslajac bajeczna przeszlosc.
Nie wiem ile bede sie po tym zbieral, mysle, ze nawet jesli chciala by np. wrocic po 3 miesiacach to zgodzilbym sie, ale mowie to teraz. Mam nadzieje, ze za 3 miesiace bede juz zdrowy,pewny siebie i juz nie tak zadny milosci.
Trzymaj sie!
25 2015-05-08 15:13:11 Ostatnio edytowany przez Kamill (2015-05-08 15:14:03)
Sam nie wiem, jakby coraz lepiej... sa momenty ze w ogole o niej nie mysle, co jest juz jakims osiagnieciem. Poranki sa najgorsze bo czasem tak sie zapetle myslami, ze emocje biora gore i...
Czuje sie wykorzystany i oszukany, jak kazdy kto to przechodzi(l), wszystko mi ja przypomina i z nia kojarzy, nawet w rozmowie z kims... to jest okropne, nadal nie dowierzam, ze zostalem tak wyrolowany i nie rozumiem czym taki ktos sie kieruje odrzucajac milosc i skreslajac bajeczna przeszlosc.
Nie wiem ile bede sie po tym zbieral, mysle, ze nawet jesli chciala by np. wrocic po 3 miesiacach to zgodzilbym sie, ale mowie to teraz. Mam nadzieje, ze za 3 miesiace bede juz zdrowy,pewny siebie i juz nie tak zadny milosci.Trzymaj sie!
Mam nadzieje, że oboje damy sobie jakoś z tym radę. Również trzymaj się mordeczko, dzięki wielkie za wsparcie!