Co robić w tej sytuacji? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co robić w tej sytuacji?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Co robić w tej sytuacji?

Powiedzcie mi co powinnam zrobić..z chłopakiem jesteśmy razem dobre kilka lat,niby wszystko w porządku było,ale od środy dokładnie od południa do teraz nie mam od niego żadnych wieści,nie odpisuje na smsy,nie odbiera telefonów,mieliśmy spotkać się wczoraj by nadrobić dwa dni niewidzenia się w zeszłym tygodniu,(nawet zgodził się,no ale wyszła wielka lipa z tego,tak jakby zapadł się pod ziemię),bo też mi nie powiedział,że nie spotkamy się chociaż w sobotę rano jeszcze się widzieliśmy i mógł mi powiedzieć,że nie spotkamy się tego dnia (no ale rozumiem,chora byłam itd,nie chciał się zarazić,ok).

To co mnie martwi to fakt,że w zeszłym roku była też taka sytuacja,że zaczął nie odpisywać,w końcu nie wytrzymałam i mu powiedziałam co myślę,że boli mnie to i czy jest aby pewny,że chce ze mną być no i suma sumarum wspomniałam o rozejściu się (na co spojrzał się na mnie tak,że widać było,że oko zrobiło mu się wilgotniejsze tak jakby mi chciał powiedzieć ,,nic nie rozumiesz". No ale jak miałam rozumieć, jak nic mi nie mówi?.
I teraz znów dziwnie się zachowuje,podejrzewam,że może wyjechał na długi weekend,ale chociaż mógłby dać znać,że wszystko jest ok.

Zapomniałam dodać,że w zeszłym tyg. też coś podobnego zrobił, cały dzień nie dawał znaku życia,powiedziałam,że martwię się,to mi napisał..sama nie wiem co mam myśleć. Za to teraz milczy jak zaklęty a ja zachodzę w głowę czy coś mu się stało,czy żyje,czy nie chce ze mną rozmawiać..rozumiecie,martwię się po prostu.
Wysłałam mu wczoraj smsa,że myślałam,że spotkamy się ale widocznie jest zajęty,że martwię się,bo nie wiem co z nim się dzieje... . Ale póki co zero odpowiedzi. I chyba powinnam teraz poczekać na jego ruch i zamilknąć smsowo i telefonicznie..co sądzicie?. Może to ja jestem przewrażliwiona i powinnam trochę odpuścić..sama już nie wiem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Daj mu oddychac. Z tego co mowisz wyglada mi na to ze zameczasz go byciem z toba 24/7. Daj mu troche przeszeni moze lekka dawka chlodu. Powinno sie poprawic.

3

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Zgadzam się z takie_tam. Poczekaj na rozwój sytuacji.

4

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Również radzę poczekać na rozwinięcie sytuacji. Ja miałam tak kiedyś, ale wtedy takie milczenie prowadziło do rozstania. W sumie to się powtórzyło w trzech przypadkach, jednak z facetem nie byłam dłużej niż pół roku wtedy. Było tak samo jak u Ciebie, nagle brak kontaktu, osłabienie więzi. Żeby po dwóch ? trzech dniach koleś powiedział, że to koniec. Ale nie martw się, u Ciebie nie musi w sumie być tak samo. Może po prostu ma jakieś swoje problemy inne, chce być sam, a Ciebie nie chce zamartwiać. Ale z drugiej strony zależy też jak jesteście bardzo blisko, ponieważ ja ze swoim chłopakiem nie przeżyłabym czegoś takiego. To znaczy, wierzę, że nie wywinąłby mi takiego numeru, a jakby tak się stało, to nie zostałyby mu wybaczone moje nerwy. Rada dla Ciebie ? po prostu czekaj. I nie zamartwiaj się na zapas może.

5 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-05-05 22:28:27)

Odp: Co robić w tej sytuacji?
Basia9 napisał/a:

Zapomniałam dodać,że w zeszłym tyg. też coś podobnego zrobił, cały dzień nie dawał znaku życia,powiedziałam,że martwię się,to mi napisał..

Basiu, a czy Ty uważasz że jak chłopak nie odezwie się jeden dzień, to jego życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo? Czy Twój chłopak nie potrafi zadbać o siebie i trzeba go pilnować jak dziecka?
Daj mu oddychać bo się w końcu udusi w tym związku. Ile on ma lat, że musi się meldować Tobie jak "mamie" gdzie jest i co robi? No daj spokój. Odpuść trochę i jemu i sobie. Ja nie twierdzę, że robisz coś straszliwie złego ale jedno jest pewne, że takie "gnębienie" smsami, telefonami, nie da żadnego dobrego rezultatu. Wręcz odwrotnie. Odrobina luzu wyjdzie na dobre wam obojgu. Co więcej, pisanie do Ciebie z "własnej nieprzymuszonej woli" będzie jemu sprawiało więcej przyjemności, niż wymuszone "meldowanie się". Bo tak to pewnie poniekąd odczuwa.

A co do dłuższego nieodzywania się, cóż może ma jakiś problem. Niekoniecznie musi to oznaczać coś złego "dla was". Daj mu jeszcze trochę czasu. Wie już że się martwisz i chcesz aby dał znać co się dzieje.

6

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Teraz to już jest tydzień milczenia a nie jeden dzień.
Tylko czy ja naprawdę aż tak dużo wymagam by spotykać się w weekendy chociaż wieczorami?.
Wiem,że jest dorosły i nie mogę wymagać by się spowiadal mi ale chyba smsa mógł napisać,że potrzebuje 2-3 weekendów na pasje?.
za niedlugo mam święto więc ciekawa jestem czy chociaż sie spotkamy czy napisze wszystkiego najlepszego jak dla koleżanki a  ze spotkania nici..no chyba,ze zdziwię sięjak nie napisze nic. No ale czas pokaże.

Margolinka a ile Ty byś czasu dała?. Tak szczerze..miesiac,dwa,pol roku?

Odp: Co robić w tej sytuacji?

To rzeczywiście dziwne sytuacja i na pewno kryje się za tym jakiś powod. Może być on blahy lub istotny wręcz. Trudno cos w tej chwili stwierdzić. Twoja rekacja może być tak samo troskliwa (będziesz dobijac się do niego) jak i na dystans (czekasz na jego ruch). To kwestia wyboru, charakteru, nie ma tu jednego słusznego rozwiązania.

8

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Nie rozumiem dlaczego masz byc  nastepną Penelopą? Zamiast się zamartwiac ,zacznij spotykac sie ze znajomymi.Przeciez masz własne zycie, a ta dziwna sytuacja wcześniej  czy pózniej sie wyklaruje. Jesli nie po Twojej mysli, to przynajmniej nie bedziesz miała kaca, że ten czas zmarnowałaś na ....iluzję.

9

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Maniek powód jakiś pewnie jest. Ale sam powiedz co myśleć mam o fakcie w którym niedawno stosunkowo odkryłam,że ma on facebooka chociaż zawsze ten portal obrażał,nie powiedział o tym i malo tego nie zaprosił wiedząc,że jego partnerka ma konto tam?. Zobaczyć nie można bo musialby zaprosić mnie czego nie uczynił do teraz. A żeby jeszcze było zabawniej tam pojawiła się informacja,że w którymś dniu miał rozwijać pasje. Mi niestety o tym nie mówi za to na facebooku to umieszcza gdzie ja nie mam dostępu.
Ukrywa tam coś?. A może znajdują się tam zdjęcia kobiet którym zdjęcia robi..tak,mial juz taką tendencję,że potrafił mnie olać dla kobiet ktorym pstrykal zdjecia.(spotkanie z nimi zawsze mialy miejsce w weekendy wlasnie w okolicach tych miesiecy tak plus minus do września)
Stąd też jedna z moich mysli to ta,że może ja zostałam odepchnieta bo tym kobietom robi zdjecia i wsadza na fb..to oczywiście jedna z myśli bo może powód jest inny..On wie,ze nie podobało mi się to i pewnie nie powiedzialby mi otwarcie,ze olana zostalam dla nich..

10

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Arlena duszą do towarzystwa teraz bylabym trochę słabą. 
Masz rację,że wyklaruje się bo życie w niewiedzy nie jest przyjemne. A narzucac też nie chcę mu się.  Pozostanie mi obserwacja co zrobi w dniu mojego święta. 
Może powinnam wyluzować ale wierz mi to nie takie proste..

11

Odp: Co robić w tej sytuacji?
Basia9 napisał/a:

Maniek powód jakiś pewnie jest. Ale sam powiedz co myśleć mam o fakcie w którym niedawno stosunkowo odkryłam,że ma on facebooka chociaż zawsze ten portal obrażał,nie powiedział o tym i malo tego nie zaprosił wiedząc,że jego partnerka ma konto tam?. Zobaczyć nie można bo musialby zaprosić mnie czego nie uczynił do teraz. A żeby jeszcze było zabawniej tam pojawiła się informacja,że w którymś dniu miał rozwijać pasje. Mi niestety o tym nie mówi za to na facebooku to umieszcza gdzie ja nie mam dostępu.
Ukrywa tam coś?. A może znajdują się tam zdjęcia kobiet którym zdjęcia robi..tak,mial juz taką tendencję,że potrafił mnie olać dla kobiet ktorym pstrykal zdjecia.(spotkanie z nimi zawsze mialy miejsce w weekendy wlasnie w okolicach tych miesiecy tak plus minus do września)
Stąd też jedna z moich mysli to ta,że może ja zostałam odepchnieta bo tym kobietom robi zdjecia i wsadza na fb..to oczywiście jedna z myśli bo może powód jest inny..On wie,ze nie podobało mi się to i pewnie nie powiedzialby mi otwarcie,ze olana zostalam dla nich..

Nie jestem jasnowidzem wiec nie wiem. Najlepiej sprawdzic czy porozmawiac z nim.

12

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Uważam, że powinien się odezwać i jest to dziwna sytuacja, przecież jesteście kilka lat ze sobą,ja bym nie czekała, napisz smsa, niech zdecyduje czy szczere bycie z Tobą czy może koniec bo to taka farsa i pełno niedomówień.

13

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Dać oddychać? O czym wy piszecie? Jej chłopak nie odpisuje od kilku dni! Jestem za codziennym kontaktem, więc w takiej sytuacji pewnie bym się bardzo martwiła i pojechała do niego, żeby sprawdzić co się dzieje. Jeżeli wszystko byłoby ok, a on by mnie po prostu olał, to pewnie byłaby poważna rozmowa. Oczekiwałabym przeprosin i tego, że nie zrobi tego więcej, a gdyby to nie poskutkowało zastanowiłabym się nad rozstaniem, bo mu chyba nie zależy.

14

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Dla mnie osobiście to jest bardzo dziwna sytuacja zwłaszcza dlatego ze jesteście parę lat ze sobą.On zakłada po kryjomu konto na Facebooku krytykując go wcześniej i ćiebie nie zaprasza.Uważam,że z uwagi na tak długi czas bycia razem powinnas wiedzieć na czym stoisz.Rozmowa i jeszcze raz rozmowa.

15

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Tylko widzicie gdy niedawno tak zrobił,że nie odezwał się i napisałam,że martwię się to odpisał mi. Ale gdy wspomniałam czy coś ze spotkania wyjdzie to on mi,że on by sobie jeszcze na rower poszedł i spotkanie zaproponował mi w taki sposób,że jadąc do niego bylibysmy jakieś pół godziny razem i on wiedział,że nie moge zostać. Poza tym gdybym zgodziła się na spotkania polgodzinne po stażu takim w związku to on by się rozlecial. Nie mówiąc o tym,że wyczułam,że ten rower był wymowka bym nie przyjezdzala. Nie odebrał tel. nawet wtedy gdy już się obudził wieczorem późnym smsa tylko dostałam.

Rok temu poszłam i nie wytrzymalam gdy pokazał jak bardzo mnie olewa (np. mowilam do jego pleców więc już samo to było smutne) dlatego teraz nie chcę popełnić błędu.  Kocham go i nie zostawilabym go nawet gdyby był chory poważnie..nie należę do takich osob. Ale świadomość,że nie wiem co sie stalo mnie dobija i jest mi przykro.

Co do Facebooka od jakiegoś czasu pojawia mi się on (osoby które możesz znac) i to od momentu jak przestał się odzywac więc nie wiem o co tu chodzi..i czemu w takim razie wcześniej nie pojawił się.  Bo bym go zaprosiła..

Może tekst, że go duszę w jakiś sposób jest prawdziwy ale po takim stazu związku i widzac sie tylko w weekendy wieczorami na dodatek chcialabym wiedzieć jak ma inne plany a nie znikl i tyle po nim..

Rok temu mi rzucił w złości tekst,ze nie ma czasu dla siebie bo cos ciagle chce. A spotkania byly w weekendy stąd tez zrobiło mi się przykro jak to powiedział.

On też nie wie o jednej rzeczy,że to że odmawialam mu gdzieś pójścia to było uzasadnione. A nie ze mi sie nie chciało.  Moze te panny mu coś nawciskaly ale jak dojdzie do spotkania w oczy to uslyszy co robię i dlaczego moja odp. niekiedy byla "nie". Bo chcialam z nim chociazby na koncert pojechać ale nauka na...mi to tez uniemozliwila..a on stwierdził,ze nie chce..zrobilo mi sie smutno bo to nie jest powód dla którego odmawialam.

Ale wam sie wygaduje. Ale to dlatego,że dobija mnie niewiedza co z nim sie dzieje..

16

Odp: Co robić w tej sytuacji?
rabarbara napisał/a:

Dla mnie osobiście to jest bardzo dziwna sytuacja zwłaszcza dlatego ze jesteście parę lat ze sobą.On zakłada po kryjomu konto na Facebooku krytykując go wcześniej i ćiebie nie zaprasza.Uważam,że z uwagi na tak długi czas bycia razem powinnas wiedzieć na czym stoisz.Rozmowa i jeszcze raz rozmowa.

W tym momencie jest mało istotne, co on robi na FB, nie jest z Tobą szczery, jawnie Cię lekceważy; umawia się, nie przychodzi, zbywa Cię, gdy przychodzisz do niego. Tak nie zachowuje się ktoś, komu zależy na drugiej osobie. Aż trudno uwierzyć, że jesteście z sobą kilka lat, bo jak piszesz problem masz nie od tygodnia, bo wcześniej też miał podobne wyskoki.
Być może trochę go osaczyłaś, ale tygodniowe całkowite  milczenie świadczy o tym, że on raczej nie tęskni, więc przestań się do niego dobijać. Gdyby coś mu się stało, już byś wiedziała.
Odpuść, poczekaj na jego ruch, a jeśli taki wykona, przygotuj się do poważnej rozmowy.

17

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Tylko widzisz w momencie gdy ze mną było źle i zadzwoniłam do niego to przyjechał do mnie nawet tłumaczył mi jak dany lek wziąć.  To było słodkie i tym też pokazał mi,że w głębi kocha mnie..w środku nocy przyjechał. 

Może tak się poczuł..ale my tak rzadko się widujemy bo tylko wieczorami a status zwiazkowy jest kilkuletni,ze tego osaczania ja nie rozumiem. Przecież nie powiedzialam,że ma hobby rzucić.  Tylko niech znajdzie tez i dla mnie czas.

Pewnie chce czasu dla siebie ale przecież smsa mogl napisać a nie tak znikać a ja się glowie o co tu chodzi.

Zamierzam odczekać do swojego święta i zobaczyć co zrobi albo i nie zrobi. By miał czas na przemyślenia czy też cokolwiek on tam robi.

Ja go kocham i nie chce sie rozstawać. Rozmowa na pewno będzie bo mam jego rzecz która dla niego jest wazna a nie doprasza sie o dziwo o nią. A przecież mógłby to zrobić gdyby chciał. A chyba mężczyzna nie zostawia waznej dla siebie rzeczy jesli planowalby rozstanie. Czy może się mylę?

18

Odp: Co robić w tej sytuacji?
Basia9 napisał/a:

Tylko widzisz w momencie gdy ze mną było źle i zadzwoniłam do niego to przyjechał do mnie nawet tłumaczył mi jak dany lek wziąć.  To było słodkie i tym też pokazał mi,że w głębi kocha mnie..w środku nocy przyjechał. 

Może tak się poczuł..ale my tak rzadko się widujemy bo tylko wieczorami a status zwiazkowy jest kilkuletni,ze tego osaczania ja nie rozumiem. Przecież nie powiedzialam,że ma hobby rzucić.  Tylko niech znajdzie tez i dla mnie czas.

Pewnie chce czasu dla siebie ale przecież smsa mogl napisać a nie tak znikać a ja się glowie o co tu chodzi.

Zamierzam odczekać do swojego święta i zobaczyć co zrobi albo i nie zrobi. By miał czas na przemyślenia czy też cokolwiek on tam robi.

Ja go kocham i nie chce sie rozstawać. Rozmowa na pewno będzie bo mam jego rzecz która dla niego jest wazna a nie doprasza sie o dziwo o nią. A przecież mógłby to zrobić gdyby chciał. A chyba mężczyzna nie zostawia waznej dla siebie rzeczy jesli planowalby rozstanie. Czy może się mylę?

Odnoszę wrażenie, że trzymasz się niczym tonący brzytwy, jakiś nielicznych objawów sympatii z jego strony, dopowiadając sobie wielką miłość. Tymczasem fakty mówią co innego, ale Ty nie chcesz ich dostrzec.
Napisałaś, że spotykacie się tylko w weekendy wieczorami, być może on traktuje Cię jako przyjaciółkę z bonusem. Jak długo twa Wasz związek?
Widzę w Tobie dziewczynę zaślepioną miłością, zadowalającą się ochłapami, ignorującą złe traktowanie i brak szacunku, nie przyjmującą do wiadomości oczywistych faktów.
Oszukiwać można się na wiele sposobów. Podejrzewam, że chłopak skontaktuje się z Tobą, jak będzie miał ciśnienie, sprzeda Ci jakiś kit, a Ty spoglądając w głąb jego oczu dostrzeżesz wielką miłość.
Współczuję Ci, przejrzyj na oczy.

19

Odp: Co robić w tej sytuacji?

Ja wcześniej nie mogę się spotykać bo mam nauke a muszę sie tez kiedyś uczyć. Mam bardzo wymagający kierunek.

Nigdy czegoś takiego nie powiedzial,ze przyjaciółką z bonusem jestem. Zresztą rozmawialiśmy na początku i on tego tez nie uznaje.

Ponad 5 będzie. To powiedz mi jaki cel ma w nieprzypomnieniu bym mu zwrocila jego rzecz?

Nie chce przekreslac niczego bez uprzedniej rozmowy. A jaki będzie tego finał i jak on widzi to wszystko się okaze. Bo sama nie udźwigne tego i o tym wiem.

20

Odp: Co robić w tej sytuacji?
Basia9 napisał/a:

...Ponad 5 będzie. To powiedz mi jaki cel ma w nieprzypomnieniu bym mu zwrocila jego rzecz?

...Nie chce przekreslac niczego bez uprzedniej rozmowy...

Ta "rzecz" nie ma zapewne dla niego większego znaczenia, a nawet gdyby, to jaki problem poprosić o zwrot w odpowiednim czasie.
Widocznie nie potrzebuje tego na co dzień, znowu szukasz wymówki.
Rozmowa -  jak najbardziej, tylko przetrzymaj go, niech inicjatywa jakiegokolwiek kontaktu wyjdzie od niego.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co robić w tej sytuacji?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024