Dla mnie nie ma wytłumaczenia, że to tylko piwo, 1 kieliszek. Moim zdaniem ktoś kto ma zasady, że nie jeździ po pijanemu to tych zasad przestrzega, bez żadnych wyjątków. Jeżeli ktoś złamie zasadę wypije piwo, pojedzie, nic się nie stanie, udało się. To następnym zrobi to samo i następnym będą już dwa piwa.
Kolejna rzecz to nie rozumiem takich ludzi co wiedzą, że lubią wypić, że idą na imprezę będzie alkohol i nie odmówią. To po co jechać samochodem? Wygodniej i bezpieczniej dla wszystkich zamówić taksówkę. Mieć głowę spokojna i nie stwarzać zagrożenia na drodze.
Snake a mam takie pytanie jakby twój teść albo ojciec, tak po pijaku wozili twoje dzieci to też by dla Ciebie nie było problemu?
To co piszesz, o piciu i mundurze. To może kiedyś tak było. Teraz się wymaga. Policjant, wojskowy, skoro chce być szanowany w społeczeństwie, mieć pozycje musi dawać dobry przykład. Wcale nie świadczy o nim dobrze, że ,,ja mam taką władze, że kto mi zabroni jechać po pijanemu'' to głupota i brak wyobraźni a nie władza. Albo takie głupie: mnie stać na adwokata, ja mam znajomości. No to paradoksalnie jak kogoś stać na adwokata, to chyba stać też na taxi?
Zresztą teraz wbrew pozorom policja wcale nie przymyka oczu na to, że to kolega po fachu.
Ja bardzo potępiam jazdę po alkoholu. Ale jeśli komuś się raz zdarzy ma wyrzuty, uda się i nic się nie stanie i solidnie się za siebie weźmie. Okaże skruchę, że wie, ze źle zrobił. Bedzie się tego wstydził nie chwalił. To ukarać trzeba ale warto dać szanse.
Natomiast jeśli ktoś jeszcze śmie się chwalić i popisywać swoimi pijackimi wybrykami za kierownicą o to ukarać zabrać prawo jazdy i się nie patyczkować.