Witam mam na imię Tomek mam 32 lata .. Hm.. chodzi o moj związek ... jesteśmy po ślubie 5 lat wszystko było niby dobre aż żona oznajmia mi ze ona juz nie wytrzyma bo jestem ham nie doceniam jej po jakims czasie sie wyprowadza .. chodzi o dotarcie sie bo problemy polegały na tej tematyce czyli pieniądze / niedocenianie sie hm... robienie sobiee na złóśc ...No ale ona chyba odeszła juz na zawsze powiedziała ze zniszczyłem ja psychicznie i ona niewie co bedzie dalej ze potrzebuje czasu ale zebym sie nie liczył za bardzo na powrót................nie ma jej 3 tyg i dalej lipa widziałem się z nią to nic sie nie zmieniło ... nie będę sie usprawiedliwiał ze robiła mi to czy to powiem tak dałem jej naprawdę wiele i bardzo kochałem zero zdrady ..nie lubie pisac o sobie mój cel po rozstaniu być samcem alfa
jest tylko jedno ale
mam jebannnne serce wilka
Witam mam na imię Tomek mam 32 lata .. Hm.. chodzi o moj związek ... jesteśmy po ślubie 5 lat wszystko było niby dobre aż żona oznajmia mi ze ona juz nie wytrzyma bo jestem ham nie doceniam jej po jakims czasie sie wyprowadza .. chodzi o dotarcie sie
A przed ślubem ile byliście ze sobą? Nie uważasz, ze to jak na podstawowe dotarcie, to czas był wystarczający? No chyba, że Wasze małżeństwo, zawarliście tylko w celu zaspokajania powierzchownych potrzeb.
(...)
bo problemy polegały na tej tematyce czyli pieniądze /
To przecież jest w przypadku większości małżeństw. Ale możesz się nie zadręczać tym powodem. W większości małżeństw, gdzie ie ma problemów finansowych, są inne, często zastępcze i większym ciężarze emocjonalnym. Poza tym, nie ma takiego problemu, którego nie da się omówić i ustalić jakiejś linii działania...
niedocenianie sie
Wygląda na to, że zabrakło u Was prostej i jasnej komunikacji. Nie rozmawialiście ze sobą?
hm... robienie sobiee na złóśc ...
A tego, to ja już zupełnie nie rozumiem, jak można funkcjonować w takim związku. Nie widzę szans na naprawę Waszego małżeństwa bez pomocy psychologa. Polecam terapie małżeństw, bo sami to sobie z tym problemem nie poradzicie...
No ale ona chyba odeszła juz na zawsze powiedziała ze zniszczyłem ja psychicznie i ona niewie co bedzie dalej ze potrzebuje czasu ale zebym sie nie liczył za bardzo na powrót................nie ma jej 3 tyg
A tak na dobrą sprawę, to czego oczekujesz? Utrwalenia się takiego stanu, czy Masz nadzieję na ponowne połączenie się w związek?. Nie sposób domyśleć się Twoich intencji, bo opisałeś bardzo ogólnikowo, ale z tego wszystkiego widać, że zgubiliście siebie. Jeżeli chcesz naprawy, to przede wszystkim powinniście odnaleźć w Was to co kiedyś połączyło, co zaważyło, ze postanowiliście być ze sobą...
i dalej lipa widziałem się z nią to nic sie nie zmieniło ...
nie będę sie usprawiedliwiał ze robiła mi to czy to powiem tak dałem jej naprawdę wiele i bardzo kochałem zero zdrady
No to chociaż chwała Ci za to, że nie było zdrady z Twojej strony, Ale czy absolutnie wykluczasz działanie boczniaka u niej?
..nie lubie pisac o sobie mój cel po rozstaniu być samcem alfa
jest tylko jedno ale
mam jebannnne serce wilka
Czyli jak widzę, Masz teraz ochotę na poskakanie sobie jeszcze? Muszę Ciebie zmartwić, taki cel jak Twój nie prowadzi do zostania samcem alfa, tylko do samca samotnika. To powinno wiedzieć już Twoje serce wilka...
darkann napisał/a:Witam mam na imię Tomek mam 32 lata .. Hm.. chodzi o moj związek ... jesteśmy po ślubie 5 lat wszystko było niby dobre aż żona oznajmia mi ze ona juz nie wytrzyma bo jestem ham nie doceniam jej po jakims czasie sie wyprowadza .. chodzi o dotarcie sie
A przed ślubem ile byliście ze sobą? Nie uważasz, ze to jak na podstawowe dotarcie, to czas był wystarczający? No chyba, że Wasze małżeństwo, zawarliście tylko w celu zaspokajania powierzchownych potrzeb
hm rok spontaniczna decyzja extra miłóśc wspólna pasja .
(...)
darkann napisał/a:bo problemy polegały na tej tematyce czyli pieniądze /
To przecież jest w przypadku większości małżeństw. Ale możesz się nie zadręczać tym powodem. W większości małżeństw, gdzie ie ma problemów finansowych, są inne, często zastępcze i większym ciężarze emocjonalnym. Poza tym, nie ma takiego problemu, którego nie da się omówić i ustalić jakiejś linii działania...
hm... wyżej z tym dotarciemdarkann napisał/a:niedocenianie sie
Wygląda na to, że zabrakło u Was prostej i jasnej komunikacji. Nie rozmawialiście ze sobą?
tak na końcu prosiłem błagałem beczałem przez miesiąc i nie dogadaliśmy siedarkann napisał/a:hm... robienie sobiee na złóśc ...
A tego, to ja już zupełnie nie rozumiem, jak można funkcjonować w takim związku. Nie widzę szans na naprawę Waszego małżeństwa bez pomocy psychologa. Polecam terapie małżeństw, bo sami to sobie z tym problemem nie poradzicie...
tak tz .. zona robiła mi na złość a ja sie broniłem
darkann napisał/a:No ale ona chyba odeszła juz na zawsze powiedziała ze zniszczyłem ja psychicznie i ona niewie co bedzie dalej ze potrzebuje czasu ale zebym sie nie liczył za bardzo na powrót................nie ma jej 3 tyg
A tak na dobrą sprawę, to czego oczekujesz? Utrwalenia się takiego stanu, czy Masz nadzieję na ponowne połączenie się w związek?. Nie sposób domyśleć się Twoich intencji, bo opisałeś bardzo ogólnikowo, ale z tego wszystkiego widać, że zgubiliście siebie. Jeżeli chcesz naprawy, to przede wszystkim powinniście odnaleźć w Was to co kiedyś połączyło, co zaważyło, ze postanowiliście być ze sobą...
hm.... oczekiwałem ze cos znaczy nasz związek bo dla mnie był całym swiatem ...pozatym starałem sie to napawic nie powiedzzzzzziała nic na takkkkkdarkann napisał/a:i dalej lipa widziałem się z nią to nic sie nie zmieniło ...
nie będę sie usprawiedliwiał ze robiła mi to czy to powiem tak dałem jej naprawdę wiele i bardzo kochałem zero zdrady
No to chociaż chwała Ci za to, że nie było zdrady z Twojej strony, Ale czy absolutnie wykluczasz działanie boczniaka u niej?
chyba tak inaczej nie będę zadowolonyXd wadą moją jest zbyt duża pewność siebiedarkann napisał/a:..nie lubie pisac o sobie mój cel po rozstaniu być samcem alfa
jest tylko jedno ale
mam jebannnne serce wilka
Czyli jak widzę, Masz teraz ochotę na poskakanie sobie jeszcze? Muszę Ciebie zmartwić, taki cel jak Twój nie prowadzi do zostania samcem alfa, tylko do samca samotnika. To powinno wiedzieć już Twoje serce wilka...
hm... ochotę nie nie po to sie wiązałem wiesz wytłumaczyłem soebie to tak ŻONA Przestała mnie kochac wiele znajomych i ludzi zboku mowi ze nic takiego sie nie stało zeby sie rostawac dlamnie tez tak jest chce sie dogadacale ona nie chce ....nigdy nie przestane jej kochac ale tpo ja nie odeszłam
no tak wszystko sie wyjasniło
to wszytko były sztuczne problemy które
żona mi wmówiła łzami i żalem .... prawda była jednak inna zakochałe sie w koledze w pracy i oszukiwała mnie przez długi czas ... az odeszła do innego.......Morał prawda jet kur.... bardzo zła ..... niewiem co napisac wjecej ....schodze z sceny spuszczoną głową zostałem debilem roku ze zrytą psychiką ...... Jedyny plus to taki ze niemam juz poczucia winy pozdrawiam ...
no tak wszystko sie wyjasniło
to wszytko były sztuczne problemy które
żona mi wmówiła łzami i żalem .... prawda była jednak inna zakochałe sie w koledze w pracy i oszukiwała mnie przez długi czas ... az odeszła do innego.......Morał prawda jet kur.... bardzo zła ..... niewiem co napisac wjecej ....schodze z sceny spuszczoną głową zostałem debilem roku ze zrytą psychiką ...... Jedyny plus to taki ze niemam juz poczucia winy pozdrawiam ...
Czyli standardzik ![]()
A jak sie dowiedzialeś?
została złapana no goracym uczynku a reszte juz ludzie mi powiedzieli... tak skonczyła sie miłość mojego zycia
została złapana no goracym uczynku a reszte juz ludzie mi powiedzieli... tak skonczyła sie miłość mojego zycia
Jedno co dobre to że pozbyles się złudzeń i wiesz na czym stoisz.
Co dalej?
no dalej składam wniosek o rozwód i zaczynam zyc od nowa ... nie mam nic do podziału bo dom jest na ojca mojego jeden samochod jej dałem pozabierała jeszcze kilka rzeczy na szczescie dzieci niemielismy pozbierała to odrazuy a ja miałem złudzenia ze bedziemy jeszcze razem nawet popracowałem na sobą sztuka medytacji siłownia ..
I pracuj dalej i więcej, to Ci zostanie dla Ciebie na przyszłość.
Wydajesz się już ogarniety, decyzje już podjąłes więc o co chodzi?
chciałem napisac jak bardo sie pomyliłem ... ku przestrodze dla innych ... którzy mają podobna sytłacje i zakonczyc moja załosną historie
11 2015-07-14 17:39:06 Ostatnio edytowany przez darkann (2015-07-14 17:39:36)
oczywiscie emocje i uczucia towrzyszące tej histori były ogromne nie da sie opisac mysli i smutnych chwil .... mysle ze nektórzy zwas domyslaja sie o czy mówe
Hej.
Nie jesteś sam chłopie w takiej sytuacji.
U mnie było podobnie. Siedem lat razem, rok po ślubie.
Żona dzień przed wyjazdem na wakacje powiedziała że chce rozwodu i poleciała z facetem poznanym w delegacjach na urlop.
Później jeszcze 3 miesiące starałem się o nią, ale poległem.
Jestem po pierwszej instancji, sąd orzekł o jej winie. Niestety odwołała się, bo już nie jest z tamtym facetem i ma mega doła niby.
Szkoda gadać, co się dzieje z tymi kobietami niektórymi.
Dodam, że w domu dobrze było, żadnych kłótni, kasa była, praca była, zero problemów. Chyba za nudno miała i potrzebowała emocji większych.
Teraz mam problemy z akceptacją kobiet. Niestety nie jestem w stanie żadnej zaufać.
A ponadto przemieniłem się z miłego i uprzejmego mężczyzny w chamskiego typka ![]()
13 2015-07-17 15:09:03 Ostatnio edytowany przez GIA_79 (2015-07-17 15:09:25)
Zadziwia mnie to, że po paru latach razem ludzie nie mają odwagi powiedzieć sobie w oczy prawdy...
Czy na tyle nie zasługuje ta druga osoba...?
Potem dostaje właśnie takie półprawdy, lub też gorzej, wyssane z palca nagle wady partnera urastają do nie wiadomo jakiej rangi - a osoba w którą to uderza, jeśli jej zależy - zaczyna nad sobą pracować..
I co dostaje ? po jakimś czasie okazuje się, że owy "problem" to osoba trzecia - echhh
Trzymaj się darkann ![]()
14 2015-07-17 17:00:56 Ostatnio edytowany przez darkann (2015-07-17 17:02:29)
Hej.
Nie jesteś sam chłopie w takiej sytuacji.
U mnie było podobnie. Siedem lat razem, rok po ślubie.
Żona dzień przed wyjazdem na wakacje powiedziała że chce rozwodu i poleciała z facetem poznanym w delegacjach na urlop.
Później jeszcze 3 miesiące starałem się o nią, ale poległem.
Jestem po pierwszej instancji, sąd orzekł o jej winie. Niestety odwołała się, bo już nie jest z tamtym facetem i ma mega doła niby.
Szkoda gadać, co się dzieje z tymi kobietami niektórymi.
Dodam, że w domu dobrze było, żadnych kłótni, kasa była, praca była, zero problemów. Chyba za nudno miała i potrzebowała emocji większych.
Teraz mam problemy z akceptacją kobiet. Niestety nie jestem w stanie żadnej zaufać.
A ponadto przemieniłem się z miłego i uprzejmego mężczyzny w chamskiego typka
tez mam problem z akceptacją nawet zepsułem teraz fajna znajomosc .....dla dobra sprawy ... mam tak zesputa głowe ze musze z rok odpoczac .... mimo tego i tak wierze w prawdiwą miłośc ..... śmiech na sali
Zadziwia mnie to, że po paru latach razem ludzie nie mają odwagi powiedzieć sobie w oczy prawdy...
Czy na tyle nie zasługuje ta druga osoba...?
Potem dostaje właśnie takie półprawdy, lub też gorzej, wyssane z palca nagle wady partnera urastają do nie wiadomo jakiej rangi - a osoba w którą to uderza, jeśli jej zależy - zaczyna nad sobą pracować..
I co dostaje ? po jakimś czasie okazuje się, że owy "problem" to osoba trzecia - echhhTrzymaj się darkann
praca nie idzie na marne mam nadzieje ..... mysle ze karma istnieje i uwierze jeszcze komus
GIA_79 napisał/a:Zadziwia mnie to, że po paru latach razem ludzie nie mają odwagi powiedzieć sobie w oczy prawdy...
Czy na tyle nie zasługuje ta druga osoba...?
Potem dostaje właśnie takie półprawdy, lub też gorzej, wyssane z palca nagle wady partnera urastają do nie wiadomo jakiej rangi - a osoba w którą to uderza, jeśli jej zależy - zaczyna nad sobą pracować..
I co dostaje ? po jakimś czasie okazuje się, że owy "problem" to osoba trzecia - echhhTrzymaj się darkann
praca nie idzie na marne mam nadzieje ..... mysle ze karma istnieje i uwierze jeszcze komus
Tak to już jest, że jak nas skrzywdzono to może to się odbić na innych relacjach. Może ale nie musi ![]()
Każdy człowiek jest inny, a to że skrzywdziła Ciebie jedna kobieta nie znaczy że zrobi to kolejna prawda ?:)
Karma darkann - wiesz, ja też w to wierzę.
Powodzenia !
qwerty79 napisał/a:Hej.
Nie jesteś sam chłopie w takiej sytuacji.
U mnie było podobnie. Siedem lat razem, rok po ślubie.
Żona dzień przed wyjazdem na wakacje powiedziała że chce rozwodu i poleciała z facetem poznanym w delegacjach na urlop.
Później jeszcze 3 miesiące starałem się o nią, ale poległem.
Jestem po pierwszej instancji, sąd orzekł o jej winie. Niestety odwołała się, bo już nie jest z tamtym facetem i ma mega doła niby.
Szkoda gadać, co się dzieje z tymi kobietami niektórymi.
Dodam, że w domu dobrze było, żadnych kłótni, kasa była, praca była, zero problemów. Chyba za nudno miała i potrzebowała emocji większych.
Teraz mam problemy z akceptacją kobiet. Niestety nie jestem w stanie żadnej zaufać.
A ponadto przemieniłem się z miłego i uprzejmego mężczyzny w chamskiego typkatez mam problem z akceptacją nawet zepsułem teraz fajna znajomosc .....dla dobra sprawy ... mam tak zesputa głowe ze musze z rok odpoczac .... mimo tego i tak wierze w prawdiwą miłośc ..... śmiech na sali
Niektorzy mowia, ,,Czym sie strułeś, tym sie lecz"
.Ludzie są różni i nie można wszystkich do jednego worka wrzucać, a tym bardziej odnosić tego co będzie, do tego co było.
Powodzenia życze w nowym, lepszym życiu.
[
praca nie idzie na marne mam nadzieje ..... mysle ze karma istnieje i uwierze jeszcze komus
zadna karma srarma
chłopie Twoje zycie
Twoje wybory
w Twoich rękach
walić przesądy
trzymaj mocno kierownice i kręć
jak jedź pod prąd