Witam.
Z moim problemem zwracam się tutaj ponieważ chyba nie mam już innego wyjścia.
Mam 18 lat i jeszcze chodzę do szkoły, jednak nie radzę sobie ze swoimi problemami życiowymi-uczuciami jak i nauką w szkole, jestem osobą wrażliwą jednak trochę szaloną, moje problemy zaczęły się już w gimnazjum, kiedy pierwszy raz na prawdę się zakochałam jednak osoba którą darzyłam uczuciem wykorzystała to.. po tym przejściu nie umiałam się pozbierać, przez co praktycznie przestałam się uczyć i często było mi wtedy źle , kiedy przychodziłam ze szkoły zamykałam się sama w pokoju na cały dzień a moich rodziców nie widziałam od rana do wieczora albo następnego dnia bo bardzo rzadko sprawdzali co u mnie , przez co praktycznie nie zamienialiśmy ani słowa, i tak codziennie. Kiedy przez to wszystko nie dałam rady nic zrobić ani się uczyć, pisałam do koleżanki aby mi pomogła i pouczyła się za mnie bo ja już nie dawałam rady nic robić z przygnębienia.. . Na koniec gimnazjum koleżanka która pomagała mi , zostawiła mnie, przesiadła się, zaczęła być coraz bardziej chamska , poczułam się wtedy samotna.Kiedy wyszłam z gimnazjum do szkoły wyższej , źle się tam czułam bo nikogo nie znałam itp.. i postanowiłam przepisać się do innej , wtedy miałam tam znajomych których znałam już wcześniej i znów się zakochałam , jednak od początku już nic z tego nie wyszło wtedy poczułam się tak jak wtedy w gimnazjum.. wciąż nauka mi nie idzie przez to że wcześniej tak się opuściłam wciąż mam dużo do nadrabiania, nauczyciele nie dają mi spokoju i rodzice.. bardzo się staram jednak nie daje sobie już z tym wszystkim rady.
Z góry dziękuje za rady i bardzo proszę o pomoc ![]()