Witam
jakiś czas temu przez internet poznałem fajną dziewczynę, nie wiem jak wyglądała, bardziej oceniłem ją po tym jak się wyrażała i jakie zainteresowania wymieniała, wgl wszystko szło w fajnym kierunku, choćby dla czystej nowej znajomości, ona sama się odzywała, byliśmy zadowoleni z naszych rozmów co sama też pisała ale ja chyba zrąbałem lub utrudniłem sprawę żeby te znajomość rozwinąć.... po x czasie okazało się, że ona uczy się pare set metrów ode mnie, chodzi do średniej ja na studia i dzieli nas jakieś 1,5 roku może dwa różnicy wieku no i tak mnie zaskoczyła, że lubi wszystko to samo co ja i chciałem się z nią jakoś spotkać lub zobaczyć chociaż jak wygląda.......przed tym wszystkim sama napisała, że też do mnie zagada jak się spotkamy.....i tu wszyła klasyczna lipa, bo ja znalazłem ją na portalu społecznościowym, zaprosiłem i zażartowałem niestety tak głupio, że teraz ja na żywo znajdę i ona się chyba wystraszyła.......wiem, że nie ma czasu ale już takich długich rozmów nie prowadzimy, ostatnio tylko wymieniliśmy parę zdań i przeprosiłem ją za to, że mogłem wystraszyć itp. odpisała ze luz itp ale nie jednak nie lubi sie tak czuć co jest zrozumiałe...........no i teraz mam pytanie jak ja mogę ja "podejść" żeby całkowicie nie zrypać? przecież nie mogę stać pod szkołą XDDDDDD pomyślałem, że może na razie zniknę na jakieś 2 tyg i nie bd się do niej odzywał....ale nie wiem czy to coś da....
Witam
jakiś czas temu przez internet poznałem fajną dziewczynę, nie wiem jak wyglądała, bardziej oceniłem ją po tym jak się wyrażała i jakie zainteresowania wymieniała, wgl wszystko szło w fajnym kierunku, choćby dla czystej nowej znajomości, ona sama się odzywała, byliśmy zadowoleni z naszych rozmów co sama też pisała ale ja chyba zrąbałem lub utrudniłem sprawę żeby te znajomość rozwinąć.... po x czasie okazało się, że ona uczy się pare set metrów ode mnie, chodzi do średniej ja na studia i dzieli nas jakieś 1,5 roku może dwa różnicy wieku no i tak mnie zaskoczyła, że lubi wszystko to samo co ja i chciałem się z nią jakoś spotkać lub zobaczyć chociaż jak wygląda.......przed tym wszystkim sama napisała, że też do mnie zagada jak się spotkamy.....i tu wszyła klasyczna lipa, bo ja znalazłem ją na portalu społecznościowym, zaprosiłem i zażartowałem niestety tak głupio, że teraz ja na żywo znajdę i ona się chyba wystraszyła.......wiem, że nie ma czasu ale już takich długich rozmów nie prowadzimy, ostatnio tylko wymieniliśmy parę zdań i przeprosiłem ją za to, że mogłem wystraszyć itp. odpisała ze luz itp ale nie jednak nie lubi sie tak czuć co jest zrozumiałe...........no i teraz mam pytanie jak ja mogę ja "podejść" żeby całkowicie nie zrypać? przecież nie mogę stać pod szkołą XDDDDDD pomyślałem, że może na razie zniknę na jakieś 2 tyg i nie bd się do niej odzywał....ale nie wiem czy to coś da....
Hey.
Skopałeś sprawę. Nie powinieneś Jej w ogóle zapraszać na portalu ani tym bardziej pisać, że Ją znajdziesz.
Nawet się nie waż iść pod Jej szkołę, bo wtedy to na pewno pomyśli o Tobie, że jesteś desperatem i może się Ciebie bać.
Szczerze nie wiem, co Ci poradzić.
Jedna rzecz mnie ciekawi.... Bo to sie powtarza w wypowiedziach panow:
"Teraz znikne na jakis czas, i moze to cos da"
Moglby mnie ktos objasnic, co sie niby samo dokona pod nieobecnosc zainteresowanego?
Nie wiem zapomni albo coś w tym stylu XDDDD
5 2015-04-15 17:36:42 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-04-15 17:40:26)
Nie wiem zapomni albo coś w tym stylu XDDDD
Nooo, to jak chcesz, zeby o toboe zapomniala, to urwij wszelki kontakt. W koncu na pewno zapomni.
Jak chcesz sie spotkac, to napisz jej cos w stylu:
" nie chce byc nachalny, ale milo mi sie z toba rozmawia, i jesli chcesz, moglibysmy sie spotkac - pogadac przy jakiejs herbatce.jesli masz jakies swoje ulubione miejsce, to zaproponuj, jesli nie, to zapraszam do xxx, np. Jutro( albo w sobote, albo kiedys) o godz. Xxx. "
Albo odmowi, albo sie umowi, albo zaproponuje cos innego/inny termin.
To naprawde takie skomplikowane?
Mysle, ze to skuteczniejsze, niz partyzantka pod szkola, podchody na fb itp. Dzialasz otwarcie, bo jestes powaznym facetem, i wiesz, czego chcesz, nie masz nic do ukrycia- chcesz sie spotkac, pogadac, bo fajnie ci sie z nia pisze.
Trochę skomplikowane XD
No właśnie myślałem o czymś takim ale chyba na odwrót oceniłem to założenie jako złe, bo stwierdziłem, że to może być potraktowane jako coś nachalnego i desperackiego ale chyba rzuciłeś mi na to lepsze światło.
Z tym "zapomnieniem" to chodziło mi żeby właśnie nie być nachalnym i nie odzywać non stop..
Ok, odezwę się tak do niej za parę dni, dzięki ![]()
sry za dubel
a ktoś ma inny pomysł co zrobić? nie chce jej już całkowicie stracić z "rąk" ![]()
Idź pod jej blok i wykrzykuj jej imię ![]()
Dla takiej mógłbym ![]()
Zapytałem....odpisała, ze "nie wie i wgl bo tydzien zapchany" ja odpisałem ze ja mam podobnie ale mogę dopasować się do jej terminu. No i ona tylko wyświetliła.....
Wydaje mi się już chyba klapa czy po prostu długo się zastanawia?
Przykro mi, ale nie jest zainteresowana.
12 2015-04-18 14:58:13 Ostatnio edytowany przez hehe123 (2015-04-18 15:06:24)
eh...czyli chyba lepiej by wyszło jakbym dalej bawił się w te podchody i nawiązywał większy kontakt jak na początku......
ale może ona faktycznie nie ma czasu bo jak na początku dużo pisaliśmy to duże prawdopodobieństwo, że naprawdę go nie ma z racji, że bardzo dużo się uczy, może mieć ten zawalony plan i jeszcze dojeżdża no więc może nie jeszcze aż tak stracone wszystko,hmm?
"ale może ona faktycznie nie ma czasu"
Też tak kiedyś sobie wmawiałem. Jak nie możesz wytrzymać, to zadzwoń za tydzień i znowu jej zaproponuj wspólne wyjście. Daję sobie rękę uciąć, że znowu odpowie tak samo. Zainteresowane dziewczyny pomagają. Jeśli byłaby zainteresowana, to sama zaproponowałaby inny KONKRETNY termin. Trzeci raz już za żadne skarby nie próbuj, bo to już jest nękanie i desperacja.
Nie miałbym wątpliwości ale nim ją "znalazłem" jak pisałem wcześniej w temacie, była bardzo zainteresowana, sama pisała na koniec rozmowy, że musi "niestety" uciekać bo nie ma czasu ale na drugi znowu albo w tym samym sama się odzywała albo jak doszliśmy do tego, że chodzimy tymi samymi drogami to, że sama będzie "wypatrywać" i zagada ale tu chyba nie chodzi o kwestie, że ona nie odpisuje bo nie jest zainteresowana tylko dlatego, że ja zrypałem z tym szybkim wyszukaniem jej na portalu i chyba po prostu ją wystraszyłem dlatego się nie decyduje.
Wg mnie tak to wygląda dlatego mam wątpliwości.
To, czy BYŁA zainteresowana nie ma znaczenia. Ważne, że TERAZ nie jest zainteresowana. Zapewne masz rację, że obniżyłeś jej zainteresowanie poprzez portal społecznościowy. Pamiętaj, że masz jedną szansę z jedną kobietą w jednym życiu. Raz utraconego zainteresowania nie da się odzyskać. Mam nadzieję, że wyciągnąłeś jakieś wnioski. Powodzenia w relacjach z innymi dziewczynami!
"ale może ona faktycznie nie ma czasu"
Też tak kiedyś sobie wmawiałem. Jak nie możesz wytrzymać, to zadzwoń za tydzień i znowu jej zaproponuj wspólne wyjście. Daję sobie rękę uciąć, że znowu odpowie tak samo. Zainteresowane dziewczyny pomagają. Jeśli byłaby zainteresowana, to sama zaproponowałaby inny KONKRETNY termin. Trzeci raz już za żadne skarby nie próbuj, bo to już jest nękanie i desperacja.
To, czy BYŁA zainteresowana nie ma znaczenia. Ważne, że TERAZ nie jest zainteresowana. Zapewne masz rację, że obniżyłeś jej zainteresowanie poprzez portal społecznościowy. Pamiętaj, że masz jedną szansę z jedną kobietą w jednym życiu. Raz utraconego zainteresowania nie da się odzyskać. Mam nadzieję, że wyciągnąłeś jakieś wnioski. Powodzenia w relacjach z innymi dziewczynami!
Zgadzam się z każdym zdaniem ![]()
Rozumiem.........
a co w sytuacji kiedy spotkam ją w swojej szkole bo też od niej się dowiedziałem, że będzie albo "na ulicy" w takich okolicznościach lub odległości, że spokojnie mógłbym"zagadać" ? to mam to zrobić czy się odwzajemnić i też olać?
18 2015-04-19 23:02:20 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-04-19 23:04:54)
Rozumiem.........
a co w sytuacji kiedy spotkam ją w swojej szkole bo też od niej się dowiedziałem, że będzie albo "na ulicy" w takich okolicznościach lub odległości, że spokojnie mógłbym"zagadać" ? to mam to zrobić czy się odwzajemnić i też olać?
Hey.
Uśmiechnij się i powiedz "część" i tyle.
I po Jej reakcji będziesz wiedział co masz zrobić.
19 2015-04-19 23:03:26 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-04-19 23:08:27)
hehe123 napisał/a:Rozumiem.........
a co w sytuacji kiedy spotkam ją w swojej szkole bo też od niej się dowiedziałem, że będzie albo "na ulicy" w takich okolicznościach lub odległości, że spokojnie mógłbym"zagadać" ? to mam to zrobić czy się odwzajemnić i też olać?
Hey.
Uśmiechnij się i powiedz "część" i tyle.
A Wy się w ogóle kiedykolwiek spotkaliście?
yyyyyy oficjalnie tonie 8D ale duże prawdopodobieństwo, że często się wcześniej mijaliśmy bądź razem czekaliśmy na pociąg/autobus xD
yyyyyy oficjalnie tonie 8D ale duże prawdopodobieństwo, że często się wcześniej mijaliśmy bądź razem czekaliśmy na pociąg/autobus xD
To chyba moja rada, żebyś się do niej uśmiechnął i powiedział cześć jest nietrafiona, dlatego, że oficjalnie się nie znacie i Ona tak i tak ma prawdopodobnie Tobie za złe, że Ją z czaiłeś na portalu.
Serio, nie wiem co ja bym zrobiła na Twoim miejscu.
Dałeś plamy, bo ciągle w Waszej znajomości myślisz o Sobie. To, że Ci spodobała się na tyle, aby "bawić się" w detektywa nie oznacza, że Ona odwzajemniała Twoje odczucia. Czyli być może podczas otrzymania "głupiego żartu" nie czuja, czy jesteś dla Niej kimś ważniejszym od internetowego kolegi, a wystraszyła się? ZERO WYCZUCIA
- pośpieszyłeś się z własnej "głupoty".
No teraz wiem, że się pośpieszyłem...... i chyba żadnych szans, żeby to naprawić już nie mam, co?
Chcę dopiero w czerwcu ponownie nawiązać kontakt ale nie wiem czy to ma już sens albo jakieś szanse poprawy...
24 2015-04-20 19:19:02 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-04-20 19:32:26)
No teraz wiem, że się pośpieszyłem...... i chyba żadnych szans, żeby to naprawić już nie mam, co?
Chcę dopiero w czerwcu ponownie nawiązać kontakt ale nie wiem czy to ma już sens albo jakieś szanse poprawy...
Chyba nie, niestety... .
A co do czekania, żeby się później odezwać też nie widzę sensu. Będzie Cię miała za desperata i tyle.
Teraz musisz czekać na Jej krok.
no cóż...trudno, ale dzięki Wszystkim
jakbym się już raz zobaczył to już było by z górki bo mi żadna nie odmawia
(wiem, że brzmi to irracjonalnie, chamsko i wgl ale tak jest)
jakby coś się zmieniło to dla czystej ciekawości jeśli takowa jest to poinformuje, jeszcze raz dzięki!
26 2015-04-20 19:34:24 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-04-20 19:34:52)
Mam nadzieję, że coś sobie wziąłeś do serca i rozumu to co tutaj zostało napisane!:)
Oczywiście daj znać, jak coś się zmieni!
Powodzenia:)