Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Guiomar (2015-04-15 16:44:51)

Temat: Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc

Jestem obecnie w zwiazku od troszke ponad roku. Na poczatku bylo super. Uczucie narodzilo sie z super relacji przyjacielskiej. Byly problemy: zazdrosc, klamstwa.. Przez to ze sie przyjaznilismy zanim ze soba zaczelismy byc znal moje przeszle zycie uczuciowe i moj powazny zwiazek z poprzednim partnerem. Zabronil mi jakiego kolwiek kontaktu z nim. Bylo mi ekstremalnie ciezko, ale przystalam na to. Zabronil mi kontaktu z facetem z ktorym kiedys cos mnie laczylo, ale bylo to w okresie nastolatkowania, a zzylismy sie i bylismy zawsze gotowi podniesc telefon i porozmawiac ze soba jesli ktores z nas tego potrzebowalo. Uszanowalam ze nie chcial zeby do mnie po nocach wydzwanial jakis chlopak i zerwalam z nim kontakt. Wyrzeklam sie dla niego 2 ekstremalnie waznych osob w moim zyciu. Jak bylo? Dobrze mozna tak to ujac. Cieszylam sie naszym zwiazkiem. Bo pierwszy raz w zyciu weszlam w relacje w ktorej czulam, ze bedzie mega powazna.
Jak jest teraz? Zle. Kocha mnie ponad zycie, wiem to. Czy ja go kocham? Kiedys tak myslalam. Teraz nie jestem tego pewna. Sęk w tym, ze zanim z nim sie zwiazalam czulam sie strasznie samotna. Bylam przez 9 miesiecy w zwiazku, w ktorym czulam milosc do mojego bylego partnera jak z filmow romantycznych: pasjonujaca, namietna. Naprawde ten poprzedni zwiazek byl dla mnie jako czlowieka idealny. Byly wzloty i upadki, lecz byly tak male, ze ich niemalze nie pamietam. Natomiast co pamietam to to, ze nasze rozstanie nie bylo z powodow klotni (ktorych niemalze nie bylo), lecz przez fakt iz nie miaszkal on na stale w moim kraju. Przezylam strasznie nasze rozstanie. Zajelo mi mniej wiecej 7 miesiecy zeby sie pozbierac i zaczac interesowac sie innymi mezczyznami, a juz po 9 miesiacach weszlam w zwiazek z obecnym partnerem.
Wraca do mnie moj byly partner non stop. Mam w sobie taki smutek i zal do zycia, bo rozstalismy sie nie chca tego. Potrafil do mnie napisac, ze nie spotka juz tak znakomitej kobiety jak ja, ze nie znajdzie tak dobranej do siebie osoby. Czy on czuje to co ja teraz? Przypuszczam, ze nie. Ze idzie dalej z zyciem. Bo odleglosc dzielaca nas to kilka tysiecy kilometrow. Nie moge o nim przestac myslec. Wszystkie swoje relacje damsko-meskie zawsze porownywalam do moich relacji z nim.
Cierpnie momentami strasznie w zwiazku w ktorym jestem. Bo nie jest to to samo ogromne uczucie, seks tez stal sie o wiele mniej satysfakcjonujacy. Nie jestem nawet pewna czy chce odejsc od niego,bo nie wiem czy chce isc sama przez zycie. Jak to sie by ze mna potoczylo. Nie chce go ranic, ani tracic ze swojego zycia. Staram sie widziec dla nas szanse, ale czasem nie wiem czy jeszcze jest czy nie. A czasami mam dni w ktorych mysle ze dobrze nam bedzie bo moge u niego znalesc stabilizacje. Czy ktoras z was byla w zwiazku ktory skonczyl sie pomimo, iz dwie strony tego nie chcialy, a potem nie mogla sie odnalesc w nowym zwiazku??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc
Guiomar napisał/a:

Jestem obecnie w zwiazku od troszke ponad roku. Na poczatku bylo super. Uczucie narodzilo sie z super relacji przyjacielskiej. Byly problemy: zazdrosc, klamstwa.. Przez to ze sie przyjaznilismy zanim ze soba zaczelismy byc znal moje przeszle zycie uczuciowe i moj powazny zwiazek z poprzednim partnerem. Zabronil mi jakiego kolwiek kontaktu z nim. Bylo mi ekstremalnie ciezko, ale przystalam na to. Zabronil mi kontaktu z facetem z ktorym kiedys cos mnie laczylo, ale bylo to w okresie nastolatkowania, a zzylismy sie i bylismy zawsze gotowi podniesc telefon i porozmawiac ze soba jesli ktores z nas tego potrzebowalo. Uszanowalam ze nie chcial zeby do mnie po nocach wydzwanial jakis chlopak i zerwalam z nim kontakt. Wyrzeklam sie dla niego 2 ekstremalnie waznych osob w moim zyciu. Jak bylo? Dobrze mozna tak to ujac. Cieszylam sie naszym zwiazkiem. Bo pierwszy raz w zyciu weszlam w relacje w ktorej czulam, ze bedzie mega powazna.
Jak jest teraz? Zle. Kocha mnie ponad zycie, wiem to. Czy ja go kocham? Kiedys tak myslalam. Teraz nie jestem tego pewna. Sęk w tym, ze zanim z nim sie zwiazalam czulam sie strasznie samotna. Bylam przez 9 miesiecy w zwiazku, w ktorym czulam milosc do mojego bylego partnera jak z filmow romantycznych: pasjonujaca, namietna. Naprawde ten poprzedni zwiazek byl dla mnie jako czlowieka idealny. Byly wzloty i upadki, lecz byly tak male, ze ich niemalze nie pamietam. Natomiast co pamietam to to, ze nasze rozstanie nie bylo z powodow klotni (ktorych niemalze nie bylo), lecz przez fakt iz nie miaszkal on na stale w moim kraju. Przezylam strasznie nasze rozstanie. Zajelo mi mniej wiecej 7 miesiecy zeby sie pozbierac i zaczac interesowac sie innymi mezczyznami, a juz po 9 miesiacach weszlam w zwiazek z obecnym partnerem.
Wraca do mnie moj byly partner non stop. Mam w sobie taki smutek i zal do zycia, bo rozstalismy sie nie chca tego. Potrafil do mnie napisac, ze nie spotka juz tak znakomitej kobiety jak ja, ze nie znajdzie tak dobranej do siebie osoby. Czy on czuje to co ja teraz? Przypuszczam, ze nie. Ze idzie dalej z zyciem. Bo odleglosc dzielaca nas to kilka tysiecy kilometrow. Nie moge o nim przestac myslec. Wszystkie swoje relacje damsko-meskie zawsze porownywalam do moich relacji z nim.
Cierpnie momentami strasznie w zwiazku w ktorym jestem. Bo nie jest to to samo ogromne uczucie, seks tez stal sie o wiele mniej satysfakcjonujacy. Nie jestem nawet pewna czy chce odejsc od niego,bo nie wiem czy chce isc sama przez zycie. Jak to sie by ze mna potoczylo. Nie chce go ranic, ani tracic ze swojego zycia. Staram sie widziec dla nas szanse, ale czasem nie wiem czy jeszcze jest czy nie. A czasami mam dni w ktorych mysle ze dobrze nam bedzie bo moge u niego znalesc stabilizacje. Czy ktoras z was byla w zwiazku ktory skonczyl sie pomimo, iz dwie strony tego nie chcialy, a potem nie mogla sie odnalesc w nowym zwiazku??

Jesteś w zwiazku w ktorym nie czujesz sie szczesliwa. Boisz sie to zakończyć bo nie chcesz być sama i to Cie gubi a jak dalej bedziesz tak myslala to stracisz szanse na bycie szczesliwa. Skoro twierdzisz ze nie możesz żyć,nie możesz przestać myśleć o byłym to na co czekasz?  Napisz i albo cos z tego bedzie albo nie. Zaryzykuj a noz on na to czeka. Po co tkwic w zwiazku bez przyszłości oczywiscie w twoim przypadku zamiast spróbować. Glowa do góry i optymizmu wiecej.

3

Odp: Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc
Guiomar napisał/a:

Jestem obecnie w zwiazku od troszke ponad roku. Na poczatku bylo super. Uczucie narodzilo sie z super relacji przyjacielskiej. Byly problemy: zazdrosc, klamstwa.. Przez to ze sie przyjaznilismy zanim ze soba zaczelismy byc znal moje przeszle zycie uczuciowe i moj powazny zwiazek z poprzednim partnerem. Zabronil mi jakiego kolwiek kontaktu z nim. Bylo mi ekstremalnie ciezko, ale przystalam na to. Zabronil mi kontaktu z facetem z ktorym kiedys cos mnie laczylo, ale bylo to w okresie nastolatkowania, a zzylismy sie i bylismy zawsze gotowi podniesc telefon i porozmawiac ze soba jesli ktores z nas tego potrzebowalo. Uszanowalam ze nie chcial zeby do mnie po nocach wydzwanial jakis chlopak i zerwalam z nim kontakt. Wyrzeklam sie dla niego 2 ekstremalnie waznych osob w moim zyciu. Jak bylo? Dobrze mozna tak to ujac. Cieszylam sie naszym zwiazkiem. Bo pierwszy raz w zyciu weszlam w relacje w ktorej czulam, ze bedzie mega powazna.
Jak jest teraz? Zle. Kocha mnie ponad zycie, wiem to. Czy ja go kocham? Kiedys tak myslalam. Teraz nie jestem tego pewna. Sęk w tym, ze zanim z nim sie zwiazalam czulam sie strasznie samotna. Bylam przez 9 miesiecy w zwiazku, w ktorym czulam milosc do mojego bylego partnera jak z filmow romantycznych: pasjonujaca, namietna. Naprawde ten poprzedni zwiazek byl dla mnie jako czlowieka idealny. Byly wzloty i upadki, lecz byly tak male, ze ich niemalze nie pamietam. Natomiast co pamietam to to, ze nasze rozstanie nie bylo z powodow klotni (ktorych niemalze nie bylo), lecz przez fakt iz nie miaszkal on na stale w moim kraju. Przezylam strasznie nasze rozstanie. Zajelo mi mniej wiecej 7 miesiecy zeby sie pozbierac i zaczac interesowac sie innymi mezczyznami, a juz po 9 miesiacach weszlam w zwiazek z obecnym partnerem.
Wraca do mnie moj byly partner non stop. Mam w sobie taki smutek i zal do zycia, bo rozstalismy sie nie chca tego. Potrafil do mnie napisac, ze nie spotka juz tak znakomitej kobiety jak ja, ze nie znajdzie tak dobranej do siebie osoby. Czy on czuje to co ja teraz? Przypuszczam, ze nie. Ze idzie dalej z zyciem. Bo odleglosc dzielaca nas to kilka tysiecy kilometrow. Nie moge o nim przestac myslec. Wszystkie swoje relacje damsko-meskie zawsze porownywalam do moich relacji z nim.
Cierpnie momentami strasznie w zwiazku w ktorym jestem. Bo nie jest to to samo ogromne uczucie, seks tez stal sie o wiele mniej satysfakcjonujacy. Nie jestem nawet pewna czy chce odejsc od niego,bo nie wiem czy chce isc sama przez zycie. Jak to sie by ze mna potoczylo. Nie chce go ranic, ani tracic ze swojego zycia. Staram sie widziec dla nas szanse, ale czasem nie wiem czy jeszcze jest czy nie. A czasami mam dni w ktorych mysle ze dobrze nam bedzie bo moge u niego znalesc stabilizacje. Czy ktoras z was byla w zwiazku ktory skonczyl sie pomimo, iz dwie strony tego nie chcialy, a potem nie mogla sie odnalesc w nowym zwiazku??

Zajrzyj do działu "Relacje z przyjaciółmi. Relacje w rodzinie" do wątku Catwoman "Jak dobrze wyjść za mąż?" Wywiązała się tam ciekawa dyskusja, między innymi dotykająca podobnego problemu.

4

Odp: Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc

Mam podobnie do Ciebie.. i nadal nie wiem czy ja jestem z kimś bo chce czy boję się samotności

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie moge zapomniec bylego,bo rozdzielila nas odleglosc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024