Cześć. Obecnie pracuję w firmie , w której wykonuję na miesiac zlecenia ( umowa o dzieło, wychodzi mi jakieś 900 zł miesięcznie na rękę ale równiez się nie przepracowuję).
Szefowa obecnie zamyka firmę, przeprowadza się do innego miasta ( konkretnie Lublin) ponieważ tam ma 3 kamienice. Powiedziała,że jest bardzo ze mnie zadowolona, jestem bardzo solidna i chce mnie zatrudnić. Jestem z wykształcenia księgową , miałabym zarządzać tymi kamienicami ( czynsze, sprawy księgowe itp.).
Daje mi 2500 zł na rękę plus mieszkanie. Miałaby mi odstąpić niewielkie dwupokojowe mieszkanie w jednej z kamienic. Żadnego czynszu, jedynie liczniki.
Tylko,że szkoda jest mi się wyprowadzać. Miasto , w którym nikogo nie znam. Mój facet, z którym obecnie mieszkam również narzeka, ze nie chciałby.
Z drugiej strony tutaj nie widzę u siebie żadnych perspektyw. Mieszkam na wsi
Miłość czy kariera odwieczny dylemat.Dzisiejsze czasy są trudne i o prace ciężko a facet to dziś jest a jutro może go już nie być
Miłość czy kariera odwieczny dylemat.Dzisiejsze czasy są trudne i o prace ciężko a facet to dziś jest a jutro może go już nie być
Z pracą podobnie, niestety.
Jednak różnica w dochodach znaczna, jest lokum, w sam raz dla dwojga, bezdzietnych, jak sądzę?
Warto się zastanowić jeszcze raz i porozmawiać.
Związek, to ciągłe wyzwania, a to obecne, może być Waszym prawdziwym egzaminem dojrzałości i odpowiedzialności.
Trudno nakłaniać do jednego, czy drugiego. Jeśli sobie ufacie i kochacie, może warto rozważyć trzecią drogę? W końcu do Australii byś nie wyjechała.