Hej, znajdą się tutaj jakieś netkobietki które przerabiały diety oczyszczające?
Mam zamiar za ok 2 tygodnie przejść na takową w oparciu o dietę Dr Dąbrowskiej. Całość ma mi zająć 14 dni, ale szczerze mówiąc boję się, że nie wytrzymam do końca. Lubię pojeść, lubię gotować, często eksperymentuję z różnymi smakami, więc boję się, że szybko się znudzę monotonią warzyw. Jednak bardzo zależy mi na oczyszczeniu organizmu - szczególnie z grzybów - także mam nadzieję, że tym razem się uda! Macie jakieś ciekawe doświadczenia, którymi byście się ze mną podzieliły? ![]()
No i jeszcze pytanka:
Czy podczas detoksu można uprawiać sport? Ćwiczę 4-5 razy w tygodniu po godzinie na siłowni, chodzę na zajęcia fitness. Nie chciałabym z nich rezygnować, ale mogę przecież nie mieć na nie siły.
Jak to jest z tym chudnięciem? Nie zależy mi na tym podczas detoksu, chociaż nie pogardziłabym jakby trochę tłuszczyku z nóg czy brzuszka ubyło
Osobiście wydaje mi się, że i tak po zakończeniu diety z czasem kilogramy wrócą.
Na oczyszczenie z grzybów to ci na pewno 2 tygodnie nie wystarczą. Obawiam się, ze na grzyby to i 2 miesiące za mało.
Sporo warzyw zawiera też cukry (większość korzeniowych, groszek, brukselka, papryka, cebula, pomidory, ziemniaki itp) i w sumie dostarczają wystarczającej ilości węglowodanów żeby grzyby (i pasożyty) mogły spokojnie w przewodzie pokarmowym egzystować.
Do oczyszczenia organizmu z grzybów potrzebna jest długa dieta niskowęglowodanowa, a nie warzywna.
A co do samej diety dr Dąbrowskiej to nie znam, więc się nie wypowiem ![]()
Właśnie dieta dr Dąbrowskiej jest polecana przy grzybach.
Jak i przy wielu innych schorzeniach/toksynach/itp. Eliminuje węglowodany m. in.
Za wiele grzybów nie mam, no ale tak czy siak chciałabym się dowiedzieć więcej o detoksach. Więc pomińmy fakt, że chcę oczyścić się z grzybów.
To teraz odpowiedz sobie najpierw sama Z JAKICH toksyn chcesz się oczyścić. konkretnie.
Bo sam "detoks" to jest takie modne słówko, które w sumie nic nie znaczy.
Kurcze chyba niejasno trochę się wyraziłam. Pisząc "dla amatorów" w temacie miałam na myśli amatorzy w praktyce. Studiuję dietetykę i ciągle poszerzam swoją wiedzę, a tutaj po prostu chciałam się poczytać o doświadczeniach netkobiet. ![]()
Dieta dr Dąbrowskiej jest akurat najbardziej zdrowotną dietą oczyszczającą i zdecydowanie najbardziej skuteczną. W całej Polsce są ośrodki sanatoryjne, w których stosują lecznictwo na podstawie jej diety warzywno-owocowej. Sama ta pani jest wspaniałą osobą, miałam okazję być na jej wykładzie
Iceni a ty przechodziłaś jakieś diety oczyszczające?
Przecież fruktoza z owoców to główne pożywienie dla grzyba, więc jak się go pozbyć dostarczając mu najlepsze pożywienie.
Jak chcesz się dowiedzieć czegoś konkretnego o dietetyce, to niestety ale na polskich uczelniach tego się nie dowiesz, bo wiedza jest nadal oparta na odkryciach sprzed kilkudziesięciu lat, gdzie cały świat poszedł dawno do przodu.
No i znowu się mijamy z tematem tego postu...
M?rtainn poczytaj sobie najpierw o tej diecie
Na stronie Ewy Dąbrowskiej wszystko jest pięknie i dokładnie opisane.
Znam tę dietę. Nie wypowiadam się w tematach w którym nie mam wiedzy.
Naprawdę nie znajdzie się żadna netkobieta, która praktykowała tego typu diety?
10 2015-04-13 09:53:16 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-04-13 09:56:24)
Ja nie przechodzę żadnych diet "oczyszczających" bo nie wierzę w ich sens.
Jakie oczyszczanie z toksyn można przeprowadzić na wiosnę stosując supermarketowe warzywa i owoce przywożone z drugiego końca świata albo przetrzymane przez cała zimę w piwnicy? Przecież to tylko pogorszy sprawę biorąc pod uwagę ilość środków grzybobójczych i innych chemikaliów użytych do zabezpieczeń owoców.
Jeżeli już mam zrobić sobie kurację warzywną to wybieram na to koniec lata, kiedy jest pod dostatkiem świeżych owoców i warzyw z pola, a nie ze szklarni lub chłodni.
Po drugie warzywa, a zwłaszcza owoce nie usuwają żadnych "toksyn".
Toksyny z ciała usuwają nerki i wątroba. Nerki usuwają te z wody więc trzeba się powstrzymać na pewien czas od kawy, herbaty, tabletek, słodzików, sztucznych witamin itp, a za to pić różne lekkie napoje na bazie dobrej wody i ewentualnie herbatki moczopędne.
Natomiast od usuwania prawdziwych toksyn jest wątroba - ale te toksyny rozpuszczają się w TŁUSZCZACH i nawet (a właściwie zwłaszcza) dieta wegańska na to niewiele poradzi, jeżeli nie dostarczymy w diecie wysokiej jakości, zdrowych i pełnowartościowych tłuszczów.
Dlatego się pytam o JAKIE toksyny chodzi. O JAKICH toksynach konkretnie pisze ta dr Dąbrowska? Bo jeżeli pisze wyłącznie o "toksynach" to tylko naciąga naiwnych, bo co najwyżej chodzi o złogi w jelitach.
A na złogi w jelitach faktycznie duża ilość warzyw (czyli błonnika) przez kilkanaście dni może pomóc.
Ja osobiście stosuję po prostu zdrową dietę, bez kombinacji, a co jakiś czas post (głodówkę). Ale do tego się trzeba najpierw psychicznie i fizycznie przygotować.
Ja tam lubię i cenię naturalistów jak dr Dąbrowska, czy jeszcze bardziej dr Górnicka. Ale w tym przypadku uważam, że się myli. Tym bardziej że ja toczyłem walkę z grzybem i to zwycięską. Ale podstawą tego była całkowita eliminacja węglowodanów pochodzących ze skrobi i fruktozy. Do tego zioła w postaci olejku z oregano, kwas kaprylowy, nalewka z czarnego orzecha, ekstrakt czosnku i specjalne enzymy trawiące grzyba i sobie poradziłem. A walczyłem z tym lata.
Ja nigdy nie chorowałam na nic poważniejszego niż katar więc nie musiałam nigdy stosować żadnych radykalnych kuracji i raczej nie zamierzam, żeby nie zaburzyć stabilnego stanu mojego organizmu.
Największą toksyną jaką musiałam usuwać z organizmu był co najwyżej alkohol
a do tego soki owocowe się akurat sprawdzają ![]()