silne zranienie/uraz... kiedy minie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » silne zranienie/uraz... kiedy minie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: silne zranienie/uraz... kiedy minie?

Cześć, piszę do Was bo mam duży problem... Dawno temu (rok temu) rozstałam się z partnerem, było to bardzo poważne rozstanie. Bardzo mnie źle traktował, znęcał się nade mną psychicznie w każdy możliwy sposób. Torturował mnie. Do dziś nie potrafię się z tego otrząsnąć. Chorowałam na silną depresję z tego powodu, już od dawna jest w porządku. Żyję normalnie, jest ok, ale jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie, moje życie pod tym względem leży totalnie. Nie potrzebuję facetów, boję się ich, z doświadczeń znajomych, z mojego życia, z życia bliskich widzę że związki to jedna wielka pomyłka, głównie mężczyźni bardzo ranią kobiety. W swym życiu byłam w dwóch związkach i obydwa były tragiczne - bo trafiłam dwa razy na takich partnerów, przez słaby charakter nie potrafiłam się uwolnić, zamiast postawić sprawę jasno, to wpadałam w coraz większą przepaść.

Mam wielki uraz do tematu związku, dobrze mi samej, ale na myśl o tym że ktoś miał by wejść do mojego życia, czuję paraliż. Nie chciałabym by to trwało wiecznie. Od rozstania minął rok (od definitywnego, bo psuć się zaczęło 1,5 roku temu). Wszyscy się dziwią, znajomi itp., że jestem sama, że mogłabym kogoś znaleźć, ale nie potrafię. I nie chcę. Tak silną mam traumę. Chodziłam na terapię, pomogło mi. Ale niestety życie i obserwacje nie zmieniają mojego spojrzenia na mężczyzn, traktowanie kobiet... Owszem, wiem że są też kobiety "patologiczne", ale dlaczego różne historie wciąż potwierdzają, że to jednak mężczyźni są tymi złymi?

Przez to chyba będę już całe życie sama, nie w głowie mi luźne relacje, przelotne miłostki... Moje libido również spadło... Cóż... Czy to minie? Ktoś miał podobnie?...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: silne zranienie/uraz... kiedy minie?

W tym, że nie potrafisz zaufać mężczyźnie nie widzę nic dziwnego, a że trwa to rok nic nie znaczy, każdy człowiek potrzebuje innej ilości czasu, żeby się z czegoś otrząsnąć. Nie znam Cię, ale bardzo mi przykro, że trafiałaś na takich chamów, ale wiem że gdzieś tam jest ten odpowiedni.. Uwierz, że jak go spotkasz będziesz o tym wiedziała, strach także zniknie. Piszesz, że dobrze Ci samej, więc po co pakować się w coś na siłę? Jesteś szczęśliwa, jest Ci tak dobrze, masz czas myśleć tylko o sobie. A na te inne rzeczy przyjdzie jeszcze czas. Pamiętaj, że na tym świecie są jeszcze wartościowi ludzie (niestety coraz trudniej na nich trafić, ale jednak są). Sama mam problem z zaufaniem, tylko że ogólnie ludziom, zbyt wiele razy mi pokazali że zaangażowanie w coś nie ma sensu, bo zawsze to potem pieprzyli.. Ale naprawdę daj sobie czas, tyle tylko ile Ci trzeba.

Pozdrawiam.

3 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-04-10 21:48:33)

Odp: silne zranienie/uraz... kiedy minie?

Ja też uważam, że faceci to samo zło. Manipulanci, gwałciciele i hipokryci, a do tego niedojrzałe lenie. Już w tylu nieudanych związkach byłam, a za każdym razem, gdy kończył się związek odżywałam, koleżanki mówiły, że promienieję.
Ciesz się swoim życiem, a jeśli jakimś cudem znajdzie się chociaż jeden wartościowy facet, to warto jednak byłoby dać  mu szansę po sprawdzeniu go. Nic na siłę. Życie w samotności jest przyjemniejsze niż w parze, wystarczy mieć przyjaciół i pasje, ale wiadomo, chyba nie da się tak całe zycie. sad

W każdym razie na dzień dzisiejszy też jestem taka rozdarta, bo z jednej strony chciałabym być w szczęśliwym związku, a z drugiej strony mam świadomość, ze żaden mój związek nie był udany i tracę nadzieję, ze jakiś kiedyś będzie. Smutne.

Radziłabym po prostu nie potęgować w sobie tych negatywnych uczuć do płci przeciwnej, nie rozpamiętywać krzywd, bo nienawiść niszczy przede wszystkim Ciebie. A (jak to mówi moja koleżanka) najważniejszy facet znajdzie się sam, więc na siłę też nie ma sensu szukać.

4

Odp: silne zranienie/uraz... kiedy minie?

No nie pocieszyłaś mnie wink.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » silne zranienie/uraz... kiedy minie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024